Czy kierowca OSP może być dowódcą działań ratowniczych?

Kwestia możliwości łączenia funkcji kierowcy i dowódcy działań ratowniczych w Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) jest przedmiotem wielu dyskusji, zwłaszcza w obliczu zmieniających się realiów i wyzwań, z jakimi mierzą się jednostki OSP. Dotyczy ona zarówno kwalifikacji, przepisów prawnych, jak i bezpieczeństwa oraz skuteczności prowadzonych akcji.

Kwalifikacje dowódcy w Ochotniczej Straży Pożarnej

Zastępem OSP może dowodzić osoba, która ukończyła kurs dowódców OSP oraz posiada odpowiednie kwalifikacje, np. uzyskane w Państwowej Straży Pożarnej (PSP). Strażak po nowym kursie jednoetapowym, posiadający kwalifikacje podoficerskie, nawet bez stopnia podoficerskiego w PSP, ma prawo dowodzić w OSP, jeśli prezes nada mu funkcję dowódcy zastępu.

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lutego 2011 r. w sprawie szczegółowych zasad organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, działaniem ratowniczym kieruje uprawniona osoba, która powinna być oznakowana w sposób widoczny dla innych uczestników działań ratowniczych. Definicja „uprawnionej osoby” nie jest zawsze jednoznacznie interpretowana. Wydaje się, że jest to osoba spełniająca kwalifikacje (np. posiadająca zdany egzamin Z22) i pełniąca odpowiednią funkcję w OSP. Niekiedy pojawia się pytanie, czy kwalifikacja wymaga jedynie egzaminu, czy również minimalnego stopnia sekcyjnego w PSP. Dowódca zastępu, który jest osobą uprawnioną do kierowania działaniami, staje się Kierującym Działaniami Ratowniczymi (KDR) po przybyciu na miejsce i rozpoczęciu samodzielnych działań.

Wyzwania związane z obsadą zastępów OSP

W ciągu ostatnich kilku lat dostępność ochotników, zwłaszcza w godzinach pracy (od 7:00 do 16:00), zdecydowanie zmalała. Skutkuje to koniecznością wyjazdu do akcji zastępów w okrojonej obsadzie - często do trzech lub czterech strażaków. Z problemem tym borykają się jednostki straży pożarnych na całym świecie.

Raport NIST [2] wskazuje, że czteroosobowy zastęp wykona te same czynności średnio o ponad 5 minut szybciej niż zastęp trzyosobowy, co stanowi ponad 25% różnicy w czasie. Badania [3] przeprowadzone przez International Association of Fire Fighters, skupiające się na zależności liczby wypadków z udziałem strażaków i liczebności zastępów, stwierdziły, że w 69% rejonów, w których pracowały zastępy mniejsze niż czteroosobowe, na 100 pożarów przypadało ponad 10 wypadków z udziałem strażaków. Standard NFPA 1710 wymaga obecności na miejscu zdarzenia (pożaru budynku mieszkalnego) 15-17 strażaków w ciągu 8 minut od zadysponowania.

Paul Grimwood w opracowanych przez siebie wytycznych [5] zaproponował stosowanie Critical Tasking Performance Index, czyli wskaźnika wykonania kluczowych zadań. Jak wynika z jego obliczeń, dla niedużych pożarów w budynkach niskich, o niewielkiej kubaturze i normalnym obciążeniu ogniowym, trzyosobowy, dobrze wyszkolony i wyposażony zastęp jest w stanie wykonać jedynie 44% najważniejszych zadań. Dla porównania, czteroosobowy zastęp osiąga skuteczność na poziomie 61%, a pięcioosobowy na poziomie 65%. Grimwood stwierdził, że aby osiągnąć 100% skuteczność, na miejscu zdarzenia musi być obecnych od 10 do 14 strażaków, a gdy należy przeprowadzić bardziej skomplikowaną wentylację budynku - od 14 do 16 strażaków.

Wykres porównujący skuteczność działań ratowniczych w zależności od liczebności zastępu OSP (3, 4 i 5 osób) w procentach.

Warto zwrócić szczególną uwagę na to, że wpływ na wydajność pracy ma nie tylko liczba strażaków i posiadany przez nich sprzęt, lecz także ich motywacja i podejście do służby, jakość dowodzenia, to, w jakim stopniu dowódca potrafi być liderem, koordynacja na miejscu zdarzenia, umiejętność współpracy w rotach i rot między sobą, doświadczenie oraz indywidualne wyszkolenie strażaków.

Rola kierowcy a funkcja dowódcy w akcji ratowniczej

Pytanie, czy możliwe jest jednoczesne pełnienie funkcji kierowcy i dowódcy podczas akcji w OSP, jest często zadawane. Ogólna odpowiedź brzmi, że łączenie tych dwóch ról jednocześnie, zwłaszcza w skomplikowanych i dużych zdarzeniach, jest bardzo trudne i zagraża bezpieczeństwu. Kierowca mechanik powinien znajdować się przy kierownicy lub autopompie, natomiast dowódca - dowodzić.

Argumenty przeciwko łączeniu funkcji

Kierowanie interwencyjne, zgodnie z § 27 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lutego 2011 r. w sprawie szczegółowych zasad organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, polega w szczególności na:

  1. ustaleniu rodzaju zagrożeń oraz wyznaczeniu strefy zagrożenia;
  2. przydzielaniu zadań dla rot lub pododdziałów;
  3. ustaleniu sposobów i metod poszukiwania zagrożonych i poszkodowanych osób oraz udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy;
  4. ocenie sytuacji i prognozie jej rozwoju w zakresie potrzeb zasobów ratowniczych;
  5. zorganizowaniu ewakuacji ludności i zwierząt poza strefę zagrożenia;
  6. zorganizowaniu dekontaminacji wstępnej;
  7. analizowaniu czasu pracy poszczególnych zespołów w strefie działań ratowniczych, w szczególności czasu pracy w ubraniach ochronnych i sprzęcie izolującym drogi oddechowe ratowników;
  8. nadzorowaniu skuteczności działania ratowniczego oraz zachowania bezpiecznych warunków jego prowadzenia;
  9. organizowaniu łączności dla podmiotów KSRG biorących udział w działaniu ratowniczym;
  10. analizowaniu zużycia sprzętu i środków gaśniczych, pochłaniających i neutralizujących;
  11. współdziałaniu z koordynatorem medycznych działań ratowniczych i kierującym akcją prowadzenia medycznych czynności ratunkowych;
  12. zgłoszeniu zapotrzebowania na niezbędne siły i środki podmiotów KSRG;
  13. zorganizowaniu wsparcia logistycznego;
  14. przekazywaniu informacji o prowadzonych działaniach ratowniczych do stanowiska kierowania komendanta Państwowej Straży Pożarnej;
  15. dokumentowaniu, według potrzeb, prowadzonych działań ratowniczych na miejscu zdarzenia.

Powyższe zadania dowódcy są obszerne i wymagają pełnej uwagi oraz możliwości przemieszczania się po terenie akcji w celu rozpoznania i nadzoru, co jest niezgodne z rolą kierowcy, który musi obsługiwać pojazd i sprzęt. Kierowca nie jest w stanie dokonać rozpoznania i wielu innych czynności wymienionych w rozporządzeniu, co prowadzi do wniosku, że kierowca jest kierowcą, a dowódca jest dowódcą.

Zdjęcie przedstawiające strażaka-dowódcę przeprowadzającego rozpoznanie na miejscu zdarzenia z tabletem lub notatnikiem.

Sytuacje wyjątkowe i możliwość zmiany funkcji

Mimo braku bezpośredniego dokumentu, który by wprost zabraniał kierowcy bycia dowódcą, praktyka i logiczne rozumowanie wskazują na niemożność jednoczesnego efektywnego pełnienia obu funkcji. Jednakże, może dojść do sytuacji, gdzie doświadczony kierowca z odpowiednimi szkoleniami (np. naczelnik) kieruje pojazdem z "młodymi" strażakami do niewielkiego zdarzenia, takiego jak pożar trawy. Wówczas, jako doświadczona osoba, może pokierować działaniami, o ile zakres pożaru nie jest duży i nie ma większego problemu. Jest to jednak odstępstwo, które niesie ze sobą ryzyko w przypadku nagłego pogorszenia sytuacji.

Ważne jest, że zamiana funkcji na miejscu akcji jest jak najbardziej możliwa. Na przykład, naczelnik z uprawnieniami kierowcy przyjeżdża na miejsce w swojej miejscowości, gdzie czeka już kilku strażaków, w tym inny kierowca. Naczelnik może przekazać samochód innemu kierowcy, a sam objąć dowodzenie działaniami. Taka zamiana wymusi jednak reorganizację zastępu i powołanie na funkcję kierowcy-mechanika innej osoby. Problem może pojawić się w miejscach, gdzie często występuje dowożenie wody, co uniemożliwia kierowcy opuszczenie samochodu i przejęcie dowodzenia.

Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 16 września 2008 r. [7] w sprawie szczegółowych warunków bezpieczeństwa i higieny służby strażaków Państwowej Straży Pożarnej (które stosuje się odpowiednio do OSP) w § 51 ust. 1 jasno wskazuje, że w samochodzie pierwszowyjazdowym powinien być dowódca, kierowca i czterech ratowników. Co jednak zrobić, gdy na alarm zgłoszą się tylko dwóch, trzech czy czterech druhów?

Działania w okrojonym składzie

Jeżeli na alarm przybiegnie trzech lub czterech strażaków, należy jechać, ale w momencie wyjazdu zgłosić, że obsada wozu jest niepełna i poprosić o zadysponowanie dodatkowych sił i środków, jeśli ze zgłoszenia wynika, że mogą być przydatne. Na przykład, przy kolizji samochodów osobowych bez osób poszkodowanych, dowódca zastępu może założyć konieczność kierowania ruchem. W trzy osoby nie da się bezpiecznie jednocześnie kierować ruchem i prowadzić sorpcję płynów eksploatacyjnych na ruchliwej drodze, dlatego należy rozważyć prowadzenie do czasu przybycia dodatkowych sił jedynie działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa na miejscu zdarzenia.

Sprawa komplikuje się, gdy na alarm stawi się tylko jeden bądź dwóch druhów. Jeżeli ze zgłoszenia wynika, że zdarzenie nie jest poważne, należy zgłosić ten fakt do stanowiska kierowania i pozostawić decyzję o wyjeździe w okrojonym składzie dyspozytorowi. Warto wstrzymać się kilka minut z wyjazdem, dając szansę dotarcia innym strażakom. Jeżeli natomiast zagrożone może być mienie o dużej wartości, zdrowie lub życie ludzkie bądź życie zwierząt, wówczas do akcji jechać trzeba, natychmiast powiadamiając dyspozytora o mocno ograniczonym składzie i prosząc o wysłanie dodatkowych sił i środków.

W sytuacji przyjazdu na miejsce zdarzenia trzyosobowego zastępu oraz uzyskania informacji o potwierdzonym zagrożeniu dla życia, zadania wymienione w § 51 ust. 3 pkt 1) i 2) będzie musiał wykonać kierowca. Jeśli z analizy ryzyka [8] wynika, że możliwe jest przeprowadzenie skutecznych działań wewnętrznych, to odstępując od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne, dowódca zastępu wraz z ratownikiem będą musieli przeprowadzić natarcie na pożar, zazwyczaj połączone z przeszukaniem pomieszczeń. Do zadań kierowcy będzie należało natomiast zapewnienie wody do celów gaśniczych (jeśli to możliwe, to wykonanie zasilania z hydrantu) oraz prowadzenie rozpoznania z zewnątrz, by uzyskać informację, czy działania przynoszą efekt, czy też pożar dalej się rozprzestrzenia.

Jeśli na miejsce zdarzenia przyjadą cztery osoby, sytuacja jest bardziej komfortowa. Dowódca oraz kierowca pozostają na zewnątrz budynku, a rota złożona z dwóch ratowników wprowadzana jest do środka. Komfort polega na tym, że można zadośćuczynić zasadzie 2in-2out (każdych dwóch strażaków pracujących wewnątrz budynku asekuruje dwóch na zewnątrz). Rotę asekurującą tworzą w tym przypadku dowódca i kierowca wozu bojowego. Gdy konieczne byłoby ratowanie strażaka, mogą niezwłocznie wkroczyć do akcji (pod warunkiem, że mają aparaty powietrzne na plecach, kompletne ubranie specjalne itd.). Należy jednak pamiętać, że wtedy sprzęt pozostanie bez opieki. Odstąpić od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne można jedynie po zapewnieniu sobie wszelkich możliwych i dostępnych w danym momencie zabezpieczeń.

Wnioski i rekomendacje

Łączenie funkcji kierowcy i dowódcy w OSP jest kwestią złożoną, która wymaga przede wszystkim logicznego myślenia i priorytetyzacji bezpieczeństwa. Chociaż w niektórych prostych i mało ryzykownych akcjach doświadczony kierowca posiadający kwalifikacje dowódcy może pokierować działaniami, to w większości przypadków jednoczesne pełnienie obu ról jest niezalecane ze względu na zakres obowiązków dowódcy oraz wymogi bezpieczeństwa.

Problem niedoboru kierowców w OSP jest coraz większy, co stwarza presję na łączenie funkcji. Rozwiązaniem powinno być inwestowanie w szkolenie nowych dowódców i kierowców. Należy ufać młodym, wykwalifikowanym strażakom i pozwalać im dowodzić w mniej poważnych akcjach, aby zdobywali doświadczenie. Jeśli akcja jest na tyle poważna, że wiedza i doświadczenie komendanta są kluczowe, a brakuje drugiego kierowcy, jednostka staje przed poważnym problemem.

W kontekście bezpieczeństwa strażaków, szczególnie podczas działania w okrojonym składzie, należy zawsze powiadomić dyspozytora o niepełnej obsadzie i, jeśli to konieczne, niezwłocznie wezwać dodatkowe siły i środki. W sytuacjach awaryjnych, kiedy dowódca i kierowca pełnią rolę asekuracji, muszą być w pełni przygotowani do wkroczenia do akcji, posiadając niezbędny sprzęt ochronny, co podkreśla, że nawet w rolach wspierających ich zadania są nadal intensywne i wymagające.

Źródła i odnośniki:

  • [1] Raport NIST (National Institute of Standards and Technology).
  • [2] International Association of Fire Fighters (IAFF).
  • [3] P. Grimwood, Wytyczne dotyczące Critical Tasking Performance Index.
  • [5] P. Nocoń, S. Kokot-Góra, A. Cytawa, P. Grzyb, Podstawy zabezpieczenia i ratowania strażaków podczas wewnętrznych działań gaśniczych, SA PSP w Krakowie, 2012.
  • [7] Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 16 września 2008 r. w sprawie szczegółowych warunków bezpieczeństwa i higieny służby strażaków Państwowej Straży Pożarnej.
  • [8] M. Chuchro, Analiza ryzyka, Strażak 2/2015.
  • [9] Rozporządzenie rady ministrów z 4 lipca 1992 r. (prawdopodobnie dotyczące organizacji KSRG lub podobne).

tags: #czy #kierowca #osp #moze #byc #dowodca