Wygląd strażaka zawodowego: Włosy, zarost i przepisy

W środowisku służb mundurowych, do których zalicza się Państwowa Straż Pożarna (PSP), kwestia wyglądu zewnętrznego funkcjonariuszy, w tym długości włosów i zarostu, budzi często dyskusje. Obowiązujące standardy wynikają z regulaminów, bezpieczeństwa oraz wymogów reprezentacyjnych. To nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim funkcjonalności i bezpieczeństwa w wymagających warunkach akcji ratowniczych.

Długie włosy u strażaka

Kwestia długich włosów u strażaków zawodowych jest często poruszana. Chociaż niektórzy uważają, że długie włosy nie przeszkadzają w ratowaniu mienia i życia, pod warunkiem dobrego ich spięcia, to jednak łączy się to z praktycznymi wyzwaniami. Włosy za ramiona mogą zwyczajnie przeszkadzać pod hełmem, a także często wylezą poza hełm lub nomex, co stwarza ryzyko zapalenia podczas akcji. Należy unikać sytuacji, "żeby się strażak palił".

Państwowa Straż Pożarna jest formacją mundurową, co oznacza, że obowiązują w niej pewne zachowania i wygląd zapisane w regulaminie. W innych służbach mundurowych, takich jak Wojsko, Policja, Straż Graniczna czy Straż Miejska, rzadko spotyka się mężczyzn noszących długie włosy. Zgodnie z zarządzeniem Komendanta Głównego Policji, umundurowany policjant-mężczyzna ma nosić włosy schludnie i krótko przystrzyżone. Podobnie, wojskowi mężczyźni mają mieć ogoloną twarz oraz ostrzyżone włosy, nie dłuższe niż 5 centymetrów, cieniowane w kierunku karku i uszu.

W przypadku kobiet pracujących na podziale bojowym, często znacznie skracają one włosy lub noszą je związane, ponieważ jest to wygodniejsze i bezpieczniejsze. W regulaminach OSP jest jasno powiedziane, że włosy mają być krótkie, a dziewczyny mają mieć związane włosy za każdym razem, w poszanowaniu do munduru. Oznacza to, że długie do pasa włosy, nawet związane w kitkę, są nie tyle niemile widziane, co niedozwolone.

Zarost w PSP: Broda, wąsy i bezpieczeństwo

Kwestia noszenia brody i wąsów przez strażaków zawodowych jest również przedmiotem regulacji i zaleceń. Dawniej, przepisy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wskazywały, że osoby z brodą, bokobrodami, długimi włosami i wąsami nie mogły uczestniczyć w działaniach ratowniczych prowadzonych w budynkach. Głównym powodem było ryzyko zapalenia się zarostu oraz problemy ze szczelnością sprzętu ochrony dróg oddechowych. Ten paragraf mógł być pozostałością po czasach, gdy używano w PSP aparatów podciśnieniowych.

Obecnie obowiązują bardziej liberalne przepisy, a "wąsaty strażak z brodą to dzisiaj możliwe". Kluczowe znaczenie ma Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 września 2008 r. w sprawie szczegółowych warunków bezpieczeństwa i higieny służby strażaków Państwowej Straży Pożarnej (Dz. U. Nr 180, poz. 1115). Wskazuje ono, że mężczyzna pracujący w straży pożarnej ma obowiązek utrzymać włosy i zarost w stanie umożliwiającym mu pracę w sprzęcie ochronnym dróg oddechowych. W przypadku powszechnie używanych aparatów nadciśnieniowych (np. AUER BD-96 i FENZY), noszenie zarostu może mieć wpływ na szczelność maski. Jeżeli podczas pracy w aparacie nadciśnieniowym występuje nieszczelność, stanowi to poważne zagrożenie.

Strażak w pełnym umundurowaniu bojowym z aparatem oddechowym na tle wozu strażackiego

Z tego, co wiadomo, zarost (brody ani bokobrody) nie mogą nosić strażacy z tak zwanego podziału bojowego oraz biurokraci, którzy pełnią tak zwane dyżury operacyjne. Wygląd nieogolonego strażaka jest często postrzegany jako niechlujny i nieestetyczny, co może wpływać na zaufanie społeczeństwa.

Zdarzają się jednak wyjątki. Na brodę dopuszcza się noszenie zarostu w przypadku zaświadczenia od dermatologa, wskazującego na uczulenia lub szpecące blizny, których nie można inaczej ukryć. W takich sytuacjach niema problemu z noszeniem brody, dużych baków, bokobrodów. Strażak z elegancko utrzymaną brodą i wąsami, podgolony, może spełniać kryteria schludności. Co do wąsów, powinny być one krótko przystrzyżone, sięgać maksymalnie do kącików ust i nie zakrywać górnej linii wargi.

LOTNISKO: Testujemy najnowocześniejszy wóz strażacki w Europie. Sprawdź! | ODCINEK 3.

Inne elementy wyglądu: Kolczyki, piercing i tatuaże

Oprócz włosów i zarostu, regulacje dotyczą również innych elementów wyglądu:

  • Kolczyki i piercing: W służbach mundurowych, w tym w Policji i Wojsku, mężczyźni zazwyczaj nie mogą nosić kolczyków. W PSP również strażacy-mężczyźni mają zakaz noszenia kolczyków. Dla pań policjantek i strażaczek dopuszczalne są delikatne kolczyki (złote lub srebrne, wpinane lub wkręcane), które nie rzucają się w oczy i nie sięgają poniżej płatka ucha. Wszelkie kolczyki, tak samo jak pierścionki, należy zdejmować, jadąc do akcji, gdyż mogą one przeszkadzać i stwarzać ryzyko urazów. Zabronione są również piercing i tunele w uszach.
  • Tatuaże: Żołnierz występujący w umundurowaniu nie może eksponować w widocznych miejscach tatuaży, zdobień ciała wykonanych poprzez nacinanie, zdrapywanie, wypalanie lub uszkadzanie skóry w celu otrzymania blizn określonego wzoru. Podobne zasady obowiązują w innych służbach mundurowych, w tym w straży pożarnej.

Regulacje i etykieta służby mundurowej

Choć niektórzy dyskutują o konkretnych zapisach regulaminowych dotyczących wyglądu w PSP, podkreśla się, że to nie kwestia zasad lecz regulaminu i nie ma dowolności w jednostkach PSP. Uważa się, że funkcjonariusz PSP powinien być krótko ostrzyżony, ogolony, czyściutki, pachnący i ogólnie wyglądać schludnie na każdą służbę. Nigdy nie wiadomo, co trzeba będzie na siebie włożyć - raz to będzie ubranie specjalne, a następnym razem mundur galowy czy ubranie służbowe, a trochę nietaktowne byłoby pokazanie się zapuszczonym.

Służba mundurowa zobowiązuje do zachowania pewnych standardów. Choć każda straż ma swoje zasady, ogólna tendencja w służbach mundurowych skłania się ku tradycyjnemu, schludnemu wyglądowi, który wpisuje się w wizerunek profesjonalisty. Podkreśla się, że najważniejsze jest to, co w głowie, ale jednocześnie pewne standardy powinny być zachowane ze względu na charakter służby.

tags: #czy #strazak #zawodowy #moze #miec #brode