W Mazańcowicach, w nocy z poniedziałku na wtorek, doszło do rozległego pożaru budynku gospodarczego. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do WCPR o godzinie 00:48.
Wczesne zgłoszenie i skala zagrożenia
Sąsiedzi jako pierwsi zgłosili słup ognia, natychmiast powiadamiając dyspozytora oraz lokatorów pobliskiego domu o zbliżającym się zagrożeniu. Rozległo się nocne wezwanie: „Ratujcie inwentarz i krowy!”. Po dojeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że ogniem objęty jest budynek gospodarczy o wymiarach około 30 × 15 metrów, w którym hodowano bydło i inny żywy inwentarz. Dodatkowo, w odległości zaledwie kilku metrów od płonącego obiektu, znajdował się budynek mieszkalny, co zwiększało ryzyko rozprzestrzenienia się ognia.

Akcja gaśnicza i wyzwania
Działania strażaków polegały na podaniu trzech prądów gaśniczych w natarciu na palące się zabudowania gospodarcze. Jeden prąd gaśniczy został skierowany w obronie domu mieszkalnego, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia. W początkowej fazie akcji ratowniczej występowały znaczące problemy z zaopatrzeniem w wodę, ponieważ wszystkie pobliskie hydranty okazały się nieczynne. Po kilku minutach poszukiwań udało się jednak znaleźć dwa sprawne hydranty, które zapewniały dobre ciśnienie wody. Jak poinformował kpt. Tomasz Kokoszyński z JRG2 w Bielsku-Białej, dodatkowym zagrożeniem dla ratowników była instalacja fotowoltaiczna, znajdująca się na części budynku objętego ogniem, co wymagało ostrożności i odłączenia zasilania w celu wyeliminowania ryzyka porażenia prądem.
Pożar pustostanu w Pile. Alarmowo pluton, dojazdy, dowożenie wody. Akcja gaśnicza
Ewakuacja zwierząt i siły ratunkowe
Lokatorzy domu, świadomi zagrożenia, wyszli w bezpieczne miejsce jeszcze przed przyjazdem strażaków. Przed przybyciem służb ratowniczych ewakuowano również zwierzęta z przylegających budynków. Z budynków objętych ogniem udało się ewakuować sześć sztuk bydła, około stu sztuk drobiu oraz pięć kaczek. W akcji ratunkowej uczestniczyło czternaście zastępów straży pożarnej, w tym jednostki z JRG1, JRG2, OSP Mazańcowice, OSP Jasienica, OSP Komorowice Krakowskie oraz OSP Komorowice Śląskie. Na miejscu obecne było również pogotowie energetyczne, które odłączyło zasilanie budynku, oraz patrol z Komendy Powiatowej w Jasienicy.
Skutki pożaru i straty
Wskutek pożaru spłonęło około 650 metrów kwadratowych dachu. Znacznemu uszkodzeniu uległy także maszyny rolnicze oraz zainstalowany na dachu system fotowoltaiczny. Wśród zniszczonego sprzętu znalazły się: sieczkarnia do kukurydzy, prasa do siana i słomy, siewnik, kompletna instalacja fotowoltaiczna, opryskiwacz, rozsiewacz nawozów, przyczepa, śrutownik, elektryczna dojarka do mleka, dmuchawa do siana, przyczepa do przewozu zwierząt oraz przyczepa do przewozu paszy. Pożar, ze względu na dużą powierzchnię objętych ogniem budynków (około 450 m kw.), został zakwalifikowany jako duży. Wstępne straty szacowane są na 900 tysięcy złotych.

Dalsze działania
Po zakończeniu intensywnej akcji gaśniczej, dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej pozostały na miejscu zdarzenia, pełniąc funkcję dozorczą nad pogorzeliskiem. Ma to na celu zapobieżenie ewentualnemu ponownemu pojawieniu się zarzewi ognia. Przyczyny pożaru wyjaśni dochodzenie, jednak jedną z prawdopodobnych przyczyn, wskazywanych przez ratowników, jest zwarcie instalacji elektrycznej.
tags: #mazancowice #pozar #2006 #rok