Wstęp: Problem Malejącej Dostępności Strażaków Ochotników
W ciągu ostatnich kilku lat dostępność ochotników w Ochotniczych Strażach Pożarnych (OSP), zwłaszcza w godzinach pracy, czyli od 7:00 do 16:00, zdecydowanie zmalała. Skutkuje to koniecznością wyjazdu do akcji zastępów w okrojonej obsadzie - do często trzech lub czterech strażaków. Z tym problemem borykają się jednostki straży pożarnych na całym świecie [1].
Wpływ Niedoboru Personelu na Skuteczność i Bezpieczeństwo Działań
Statystyki i Normy Międzynarodowe
Najnowocześniejszy sprzęt strażacki sprawił, że strażacy mają łatwiej niż kiedyś, jednak kluczowa jest odpowiednia liczba personelu. Raport NIST [2] wskazuje, że czteroosobowy zastęp wykona te same czynności średnio o ponad 5 minut szybciej niż zastęp trzyosobowy. To ponad 25% różnicy w czasie. Kolejne 6% czasu do podania wody na pożar można zaoszczędzić, gdy następny zastęp gaśniczy (Engine) ma mniej niż minutę drogi do miejsca zdarzenia.
Standard NFPA 1710 wymaga obecności na miejscu zdarzenia (pożaru budynku mieszkalnego) 15-17 strażaków w ciągu 8 minut od zadysponowania. Z kolei w badaniach [3] przeprowadzonych przez International Association of Fire Fighters, skupiających się na zależności liczby wypadków z udziałem strażaków i liczebności zastępów, stwierdzono, że w 69% rejonów, w których pracowały zastępy mniejsze niż czteroosobowe, na 100 pożarów przypadało ponad 10 wypadków z udziałem strażaków. W dzisiejszych czasach, gdy pożar rozwija się bardzo szybko, niezwykle ważny jest czas ewakuacji, a podanie wody na źródło ognia ma jeszcze większe znaczenie niż kiedyś.

Wskaźnik Wykonania Kluczowych Zadań (Critical Tasking Performance Index)
Paul Grimwood w opracowanych przez siebie wytycznych [5] zaproponował stosowanie Critical Tasking Performance Index, czyli wskaźnika wykonania kluczowych zadań. Służy on do określenia wydajności pracy strażaków w zależności nie tylko od ich liczebności, lecz także od sprzętu, który ma do dyspozycji kierujący działaniami (np. izolacja pożaru). Wagę każdego z tych zadań, które mogą się różnić np. w zależności od rejonu operacyjnego danej jednostki, określa się w procentach w zależności od stopnia ważności zadania w danej sytuacji. Dopiero na tym etapie należy ocenić, czy w określonym stanie osobowym siły i środki na miejscu zdarzenia będą mogły wykonać dane zadanie.
Jak wynika z obliczeń autora dla niedużych pożarów w budynkach niskich, o niewielkiej kubaturze i normalnym obciążeniu ogniowym, trzyosobowy, dobrze wyszkolony i wyposażony zastęp, działający według zasad opracowanych dla trzyosobowych zastępów [5], jest w stanie wykonać jedynie 44% najważniejszych zadań. Dla porównania czteroosobowy zastęp osiąga skuteczność na poziomie 61%, a pięcioosobowy na poziomie 65%. Paul Grimwood stwierdził, że aby osiągnąć 100% skuteczność, na miejscu przy tego rodzaju zdarzeniu musi być obecnych od 10 do 14 strażaków, a gdy należy przeprowadzić bardziej skomplikowaną wentylację budynku - od 14 do 16 strażaków.
Warto zwrócić szczególną uwagę na to, że wpływ na wydajność pracy ma nie tylko liczba strażaków i posiadany przez nich sprzęt, lecz także ich motywacja i podejście do służby, jakość dowodzenia, to, w jakim stopniu dowódca potrafi być liderem, koordynacja na miejscu zdarzenia, umiejętność współpracy w rotach i rot między sobą, doświadczenie oraz indywidualne wyszkolenie strażaków.
Wyzwania Prawne i Operacyjne dla Ograniczonych Zastępów
Przepisy Dotyczące Bezpieczeństwa Strażaków
Niezwykle ważne, szczególnie podczas działania w trzy lub cztery osoby, są przepisy z rozporządzenia dotyczącego bezpieczeństwa strażaków na miejscu akcji (ćwiczeń) [7]. Z przepisu § 51 ust. 1 wynika jasno, że w wyjeżdżającym do akcji samochodzie pierwszowyjazdowym powinien być dowódca, kierowca i czterech ratowników. W OSP, które posiadają auta sprowadzane np. z Niemiec czy z Austrii, z kabinami dziewięcioosobowymi, obsada teoretycznie powinna być liczniejsza.
Procedury Postępowania z Niepełną Obsadą
Sytuacja 1: Alarm dla 3 lub 4 strażaków
Co zrobić, jeśli na alarm zgłosi się dwóch, trzech czy czterech druhów? Uważam, że jeżeli na alarm przybiegnie trzech lub czterech strażaków, to należy jechać, tylko zgłosić w momencie wyjazdu, że obsada wozu jest niepełna i trzeba zadysponować dodatkowe siły i środki, jeśli ze zgłoszenia wynika, że mogą być przydatne. Przykład 1: Godzina: 14:30. Treść zgłoszenia: kolizja samochodów osobowych na drodze wojewódzkiej, brak osób poszkodowanych. Wyjeżdżając do takiego zgłoszenia, znający swój obszar chroniony dowódca zastępu, może założyć, że zajdzie konieczność kierowania ruchem. Nie da się - w bezpieczny sposób - jednocześnie kierować ruchem i prowadzić np. sorpcję płynów eksploatacyjnych na ruchliwej drodze w trzy osoby, dlatego należy rozważyć prowadzenie do czasu przybycia dodatkowych sił i środków jedynie działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa na miejscu zdarzenia.
Sytuacja 2: Alarm dla 1 lub 2 strażaków
Sprawa komplikuje się nieco, gdy na alarm stawi się tylko jeden bądź dwóch druhów. Jeżeli ze zgłoszenia wynika, że zdarzenie nie jest poważne (bo choć każde musimy traktować poważnie, trzeba jednak rozróżnić pożar domu od pożaru paru metrów kwadratowych trawy), to należy zgłosić do stanowiska kierowania ten fakt i decyzję o wyjeździe w okrojonym składzie pozostawić dyspozytorowi. Warto też wstrzymać się kilka minut z wyjazdem - być może pozostali strażacy mieli problem z dotarciem do jednostki na alarm (np. droga została zablokowana przez wypadek lub po prostu były korki).
Jeżeli natomiast ze zgłoszenia wynika, że zagrożone może być mienie o dużej wartości, zdrowie lub życie ludzkie bądź życie zwierząt, to uważam, że do akcji jechać trzeba. Oczywiście natychmiast należy powiadomić dyspozytora o wyjeździe w mocno ograniczonym składzie (informacja o liczbie druhów w zastępie jest bardzo ważna dla dyspozytora i zaleca się podawać ją zawsze) i poprosić o wysłanie na miejsce zdarzenia dodatkowych sił i środków.
Przykład 2: Godzina: 11:12. Treść zgłoszenia: pożar domu jednorodzinnego na pierwszym piętrze, brak informacji o ewentualnych osobach poszkodowanych. Druhowie zgłaszają wyjazd do akcji (odległość 3 km od remizy do miejsca zdarzenia) samochodu GBA 2,5/16 oraz informują o ograniczonej obsadzie. Do zdarzenia dodatkowo dysponowana jest sekcja gaśnicza (GBA 2,5/16, GCBA 5/24) z oddalonej o 10 km JRG (zgodnie np. z planem dysponowania SiS) oraz zastęp gaśniczy z oddalonej o 5 km kolejnej jednostki OSP. Jako pierwsi na miejsce przybywają dwaj druhowie z jednostki OSP, która miała najbliżej na miejsce zdarzenia. Dowódca udaje się na rozpoznanie, podczas którego zauważa kobietę stojącą w oknie pokoju znajdującego się na pierwszym piętrze. Działanie we dwójkę czy samemu to nic niespotykanego, nie tylko w Polsce, lecz także na świecie.
Działania Jednoosobowe lub w Małych Zespołach
W wielu krajach jako pierwszy na miejscu zdarzenia znajduje się dowódca jednostki, który przyjechał odpowiednikiem naszego SLOpa (SLRr) - dojedzie znacznie szybciej na miejsce niż auta ciężarowe. Dowódca przeprowadzi rozpoznanie, zanim dojadą auta gaśnicze i wyda pierwsze rozkazy drogą radiową. Może się również zdarzyć, że strażak najedzie na zdarzenie (np. wracając do remizy OSP z aparatami powietrznymi). Trzeba umieć się odnaleźć w takiej sytuacji i prowadzić możliwie skuteczne działania. Jeśli ze zgłoszenia wynika, że może być niebezpiecznie, należy przedsięwziąć odpowiednie kroki, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo - a nawet odstąpić od wykonywania niektórych działań. Przykładem niech będzie niebezpieczny pies biegający luzem po ogrodzie, w którym pali się altana. Z ratowniczego punktu widzenia ważne jest, że kierujący działaniami jednoosobowo może zarządzić ewakuację.
Zapewnienie Bezpieczeństwa i Zasada 2in-2out
Paragraf 51 ust. 2 rozporządzenia wskazuje na konieczność dokonywania odpowiednio częstej wymiany strażaków. Aby podmienić ludzi, dysponując zastępami trzy- lub czteroosobowymi, należy oczywiście mieć ich więcej na miejscu akcji. Jeżeli nie ma możliwości podmiany ratowników należy, podczas przydzielania dodatkowych zadań, zwrócić szczególną uwagę na stan psychofizyczny strażaków. Należy pamiętać, że nierzadko strażacy ochotnicy jadą na akcję po kilku godzinach pracy zawodowej.
Paragraf 51 ust. 3 opisuje sytuację uzyskania informacji o potwierdzonym zagrożeniu dla życia. W takiej sytuacji, przy przyjeździe na miejsce zdarzenia trzyosobowego zastępu, zadania wymienione w § 51 ust. 3 pkt 1) i 2) będzie musiał wykonać kierowca. Jeśli z analizy ryzyka [8] wynika, że możliwe jest przeprowadzenie skutecznych działań wewnętrznych to, odstępując od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne, dowódca zastępu wraz z ratownikiem będą musieli przeprowadzić natarcie na pożar, zazwyczaj połączone z przeszukaniem pomieszczeń. Do zadań kierowcy będzie należało natomiast zapewnienie wody do celów gaśniczych (jeśli to możliwe, to wykonanie zasilania z hydrantu) oraz prowadzenie rozpoznania z zewnątrz, by uzyskać informację, czy działania przynoszą efekt, czy też pożar dalej się rozprzestrzenia. Trzeba się liczyć z koniecznością wycofania strażaków i prowadzenia działań z zewnątrz (np. gaszenie pożaru bądź techniki VEIS - wentylacja, wejście do pomieszczenia, odizolowanie go od pożaru np. poprzez zamknięcie drzwi oraz szybkie przeszukanie) w przypadku dalszego pogarszania się sytuacji.
Jeśli na miejsce zdarzenia przyjadą cztery osoby, sytuacja jest o tyle komfortowa, że dowódca oraz kierowca pozostają na zewnątrz budynku, a rota złożona z dwóch ratowników wprowadzana jest do środka. Komfort polega na tym, że można zadośćuczynić zasadzie 2in-2out (każdych dwóch strażaków pracujących wewnątrz budynku asekuruje dwóch na zewnątrz). Rotę asekurującą tworzą w tym przypadku dowódca i kierowca wozu bojowego. Gdy konieczne byłoby np. ratowanie strażaka, mogą niezwłocznie wkroczyć do akcji (pod warunkiem, że mają aparaty powietrzne na plecach, kompletne ubranie specjalne itd.). Oczywiście wtedy sprzęt pozostanie bez opieki (narażony na np. utratę).
Odstąpić od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne można jedynie po zapewnieniu sobie wszelkich możliwych i dostępnych w danym momencie zabezpieczeń. Jeżeli dana jednostka posiada cztery aparaty powietrzne (w przypadku KSRG to obowiązek, ale dwa użyte w trakcie poprzedniej akcji komplety mogą jeszcze być na stacji PGaz), to działać w odstępstwie od zasad można jedynie wówczas, gdy dowódca wozu i kierowca będą przygotowani do asekuracji ratowników pracujących wewnątrz, a gdy nie ma na to czasu, to po wprowadzeniu roty kierowca z dowódcą muszą jak najszybciej przygotować się do asekuracji ratowników wprowadzonych do wnętrza budynku.

Rola i Znaczenie Ochotniczej Straży Pożarnej w Społeczeństwie
Historia i Rozwój OSP w Polsce
Pożary, wypadki, udzielanie pierwszej pomocy - to tylko niektóre z sytuacji, w których wsparcie musi nadejść bardzo szybko. W dużych miastach działają jednostki Państwowej Straży Pożarnej (PSP), ale w mniejszych miejscowościach to inne osoby czuwają nad bezpieczeństwem mieszkańców. Mowa oczywiście o Strażakach Ochotnikach, którzy zwykle jako pierwsi docierają na miejsce zdarzenia. Bez nich nie można mówić o bezpieczeństwie poza granicami miast. Sięgnijmy początków historii - pożary od zawsze były zagrożeniem dla ludzi. Dawniej ryzyko było jeszcze większe, ponieważ większość budynków budowano z drewna czy nawet strzechy, co sprawiało, że paliły się w mgnieniu oka. Już setki lat temu pojawiła się potrzeba istnienia osób, które będą walczyły z ogniem za pomocą wiader, wody i piasku.
Pierwsze jednostki strażackie, które tak naprawdę dały początek dzisiejszym Ochotniczym Strażom Pożarnym, powstały już w pierwszej połowie XIX wieku we wszystkich trzech zaborach. W Królestwie Polskim pierwsza Ochotnicza Straż Ogniowa została założona w 1864 roku w Kaliszu, natomiast w Galicji jej odpowiednik powstał rok później, w 1865 roku w Krakowie. W 1921 roku powstał Związek Floriański, który był początkiem organizacji strażackiej na skalę ogólnokrajową. Zaangażowanie ochotników i ciągły, stopniowy rozwój jednostek strażackich sprawił, że dzisiejsza OSP jest bardzo ważną strukturą mniejszych społeczności. Remizy strażackie znajdują się w wielu małych miejscowościach, a ci, którzy należą do formacji OSP, niosą pomoc wszystkim mieszkańcom.
Zakres Działalności i Społeczne Zaangażowanie
Członkowie OSP to ochotnicy, którzy przechodzą szkolenia, aby móc jeździć do akcji pożarniczo-ratowniczych. Pomagają w gaszeniu pożarów, ratowaniu ludzi i zwalczaniu skutków klęsk żywiołowych. Zgodnie z przepisami, OSP pełni również ważną rolę w ochronie ludności i obronie cywilnej. Jednostki działają z Państwową Strażą Pożarną (PSP) oraz innymi służbami.
Wyjazdy do przeróżnych akcji to jeszcze nie wszystko! Strażacy z jednostek OSP angażują się w wiele innych działań. Biorą udział przy organizacji festynów i pikników strażackich. Uczestniczą również w uroczystościach lokalnych, świętach państwowych i religijnych. Co więcej, w swoich jednostkach jednoczą młodzież, która uwielbia Straż Pożarną i chciałaby związać swoją przyszłość z tym zawodem. Ochotnicy dają przykład Młodzieżowym Drużynom Pożarniczym (MDP), szkolą ich i przygotowują do udziału w zawodach sportowo-pożarniczych. Oprócz wspomnianych kwestii OSP przede wszystkim szkoli i uczy. Jednostki mogą organizować nauczanie w szkołach i przedszkolach o bezpieczeństwie pożarowym albo o udzielaniu pierwszej pomocy. Patrząc na różnorodność działań i to, jak wielkie znaczenie mają strażacy OSP w oczach ludności, można śmiało stwierdzić, że takim człowiekiem warto być.
Przywileje i Świadczenia dla Strażaków Ochotników
Oprócz tego, że Strażak OSP czynnie uczestniczy w wielu akcjach ratowniczo-gaśniczych, może też korzystać z różnych przywilejów. Przede wszystkim ochotnik może wziąć zwolnienie od pracy na czas akcji strażackiej. Co więcej, strażak OSP może skorzystać również ze zwolnienia, które obejmuje odpoczynek po akcji. Taki czas zwolnienia od pracy może ustalić osoba, która kierowała daną akcją. Kolejnym przywilejem jest zwolnienie od pracy w celu udziału w szkoleniach. Taki wymiar zwolnienia nie może jednak przekroczyć liczby 6 dni w danym roku kalendarzowym (Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy. Dz.U. 2014, poz. 1636).
Idąc dalej, można także skorzystać ze świadczenia ratowniczego dla strażaków OSP. Taki przywilej przysługuje strażakowi-ratownikowi, jeśli aktywnie uczestniczył jako członek OSP w działaniach lub akcjach ratowniczych - co najmniej raz w roku. Strażak ratownik ma prawo także do kilku innych ważnych świadczeń i przywilejów, zwłaszcza jeśli dozna uszczerbku na zdrowiu lub poniesie szkodę w mieniu podczas służby.
Strażak należący do jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej nie otrzymuje stałej pensji, jak to bywa w przypadku pracy na pełen etat. Za uczestnictwo w akcji ratowniczo-gaśniczej, czy szkoleniu przysługuje tzw. ekwiwalent pieniężny. Jego wysokość może wynosić maksymalnie 1/175 średniego wynagrodzenia za godzinę, a dokładna stawka zależy od uchwały gminy, na której obszarze funkcjonuje dana jednostka OSP. W naszym kraju aktualnie funkcjonuje ponad 16 tysięcy jednostek Ochotniczych Straży Pożarnej, z czego 5085 należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG) (dane dostępne na portalu gov.pl). Patrząc na te dane, ilość jednostek OSP i to, jak bardzo rozwinęły się one na przestrzeni lat w Polsce, warto docenić codzienny trud i poświęcenie naszych ochotników. Dziś niosą oni pomoc tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.