Dziś disco polo to nie podziemie, a jeden z głównych nurtów polskiej muzyki popularnej. Przez wielu traktowany jako niesforne dziecko italo disco i piosenki biesiadnej, powoli stał się jednym z głównych nurtów polskiej muzyki rozrywkowej. Jak to ujął Marcin Miller, lider zespołu Boys i weteran sceny disco polo: „Disco polo nikt nie słucha, nikt nie szanuje, bo ono jest jak papier toaletowy: codziennie go używasz, ale nikt o nim nie mówi”. To sformułowanie idealnie charakteryzuje ten popkulturowy fenomen.
Mimo że bywa nienawidzone, spychane na margines i uważane za symbol muzycznej żenady, disco polo niezmiennie cieszy się ogromną popularnością. Świadczą o tym dziesiątki milionów wyświetleń na YouTubie (dawniej miliony sprzedanych kaset i płyt) oraz liczone w dziesiątkach tysięcy tłumy na koncertach. Według sondażu CBOS-u z 2018 roku, pomimo niepochlebnej reputacji, disco polo jest pozytywnie oceniane przez 64% Polaków. Jest to wynik zaskakująco dobry jak na „czarnego luda” świata muzyki. Gatunek ten jest rodzimy - polski, i choć czerpał inspiracje ze źródeł zagranicznych, wyrósł na gruncie jednoznacznie polskim. Dodatkowo Polska, dzięki disco polo, stworzyła unikatową scenę muzyki tanecznej, która w wielu ościennych krajach nie występuje. Znaczący jest również wpływ disco polo na polskie życie społeczno-polityczne, co czyni go zjawiskiem wartym uwagi.
Geneza i Ewolucja Nazwy
Korzenie muzyczne i społeczne tło
Historia muzyki disco polo sięga lat 80. XX wieku. W literaturze przedmiotu doszukuje się jego źródeł w popularnej w latach 80. muzyce italo disco i euro disco. Przykładem nawiązań jest twórczość zespołu Top One, w tym utwór "Ciao Italia", czy inspiracje niemieckim duetem Modern Talking. Wiele utworów disco polo to covery bądź plagiaty zagranicznej muzyki disco z państw bloku wschodniego, np. "Pragnienie miłości" zespołu Akcent, czy piosenki zespołu Skaner, takie jak "Nadzieja" i "American Boy". "Żono moja" (wykonywany przez zespół Masters czy Ivana Komarenko) jest coverem chorwackiego "Żeno moja, srce moje" Darko Domijana. Oba te podgatunki łączyły disco z popem, funkiem i muzyką elektroniczną, królowały na dyskotekach niemalże do końca lat 90. i wpłynęły na powstanie najbardziej kontrowersyjnego podgatunku rodzimej sceny muzycznej.
Jednak znacznie bliższym źródłem inspiracji jest muzyka ludowo-biesiadna czerpiąca z polskiego folkloru, popularna w latach 70. i 80. w kręgach polonijnych. Przykładami utworów z tego gatunku są "Cztery razy po dwa razy", "Czy chciałaby pani", "Cicha woda", "A chachary żyją" czy "Biały miś". Reprezentantem tego nurtu był np. emigracyjny zespół Polskie Orły.
Disco polo, początkowo zwane „muzyką chodnikową”, może być przez tę częściową genezę wskazywane jako swego rodzaju kontynuatorka muzyki wiejskiej i ludowej. Paralele między disco polo a muzyką ludową nie kończą się jednak na genezie. W artykule "Disco polo kontynuacją folkloru?" Olga Wachcińska z UMK przedstawia wspólne dla obu nurtów problematyki dotykające tematyki miłosnej, rubasznej, afirmacji zabawy czy patriotycznej. Do podobieństw zalicza również prostotę wykonania czy spontaniczność utworów. Dodatkowo, podobieństwa między tekstami utworów disco polo a pieśniami ludowymi ujawniają się na poziomie formy: oba nurty prezentują prymitywizm treściowo-tematyczny, podobnie operują czasem i przestrzenią, charakteryzują się ubóstwem opisów, prostą symboliką oraz ubogim zasobem leksykalnym. Biorąc pod uwagę te podobieństwa, można scharakteryzować genezę muzyki disco polo jako efekt zetknięcia się europejskich tendencji muzycznych z elementami rodzimej kultury ludowej, a co za tym idzie, uprawniony jest wniosek, że disco polo w pewnym sensie zastąpiło tradycyjną muzykę ludową.
Polska, ze względu na historyczne uwarunkowania (przesiedlenia po II wojnie światowej, polityka kulturalna PRL, zanik wiejskich muzykantów), miała pewien problem z tradycyjną twórczością ludową. Tę niszę zagospodarowało właśnie disco polo, będąc słuchanym przez osoby ze wsi czy przez szeroko rozumianą „klasę ludową”.
Od "muzyki chodnikowej" do "disco polo"
Właściwy początek muzyki disco polo to okres transformacji ustrojowej. Ludzie w tym niełatwym i niestabilnym okresie potrzebowali prostej muzyki, mówiącej o szczęściu, zabawie i miłości. W tym okresie, lub nawet nieco wcześniej, zaczęła tworzyć większość najpopularniejszych zespołów i wykonawców, takich jak Bayer Full (połowa lat 80.), Akcent (1989 r.), Tarzan Boy (1989 r.), Boys (1991 r.), Classic (1992 r.), Shazza (1992 r.) czy Skaner (1993 r.).
Zanim disco polo zdobyło nazwę, pod jaką je dzisiaj znamy, nazywane było „muzyką chodnikową” lub „podwórkową”. Nazwa wzięła się od ulicznych straganów i łóżek polowych, z których sprzedawano kasety, rozkładanych właśnie na chodnikach. Dopiero około roku 1993 Sławomir Skręta, założyciel wytwórni muzycznej Blue Star, która jako pierwsza zajmowała się tym gatunkiem, w celu polepszenia jego wizerunku nadał mu znaną dziś nazwę - disco polo. Muzyka chodnikowa kojarzyła się bowiem z bazarowym rodowodem i miała odrobinę pejoratywny wydźwięk. Nowa nazwa miała łączyć w sobie polskość (polo) i światowość (disco).

Muzyka disco polo była i jest pełna wewnętrznych sprzeczności. Z jednej strony miłosna i pozytywna tematyka, pojawiające się wątki patriotyczne oraz spontaniczność i autentyczność utworów, objawiająca się w amatorskim wykonaniu i prostym przekazie, nasuwają skojarzenia z tradycyjną twórczością ludową i sprawiają wrażenie polskiej „swojskości”. Z drugiej strony twórcy tej muzyki kładli nacisk na egzotyczny i światowy charakter, o czym świadczą nazwy zespołów - Bayer Full, Boys, Fanatic, Casanova czy pseudonim „królowej disco polo”, Marleny Magdaleny Pańkowskiej, „Shazza”, nawiązujący do imienia jednej z egipskich bogiń. Również tytuły piosenek i same piosenki były pełne egzotyki i światowości. Jaskrawszymi przykładami są utwory takie jak "American Boy", "Afryka", "Pociąg do gwiazd" zespołu Skaner, gdzie oprócz egzotycznego tytułu bądź tematyki utworu pojawiały się wstawki anglojęzyczne. Głównymi ośrodkami rozwoju muzyki chodnikowej stały się Białystok, Żyrardów i Sochaczew.
Złota Dekada: Disco Polo w Latach 90.
Pierwsze kroki w mediach
Upada komuna, a raczkujący kapitalizm objawia się m.in. na straganach z kasetami zawierającymi skoczne utwory. Muzyka rodem z wesel oraz remiz zaczyna być powoli zauważana przez media - 29 lutego 1992 r. w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbywa się Gala Piosenki Popularnej i Chodnikowej, którą prowadzi Janusz Weiss. Wydarzenie, podczas którego występują m.in. Atlantic, Top One, Fanatic oraz Marlena Drozdowska, emituje TVP 1. Występujące na gali zespoły Akcent i Atlantis zapowiedziały złoty okres muzyki disco polo. Ciekawa jest również historia wykonanego podczas gali kultowego "Mydełka Fa", które trafiło do grona największych przebojów disco polo, choć pierwotnie śpiewane przez Marlenę Drozdowską i Marka Kondrata, powstało jako pastisz piosenek tego podgatunku.
Telewizyjna ekspansja: „Disco Relax” i „Disco Polo Live”
Muszą jednak minąć dwa lata, aby pojawił się program telewizyjny poświęcony stricte nowemu gatunkowi muzycznemu zwanemu disco polo. Pod koniec 1994 r. w Polsacie rodzi się "Disco Relax". Projekt w pełni dedykowany promowaniu rodzimych wykonawców sceny tanecznej (choć nie brakuje też zagranicznych klipów), od początku budzi kontrowersje. Teledyski stanowiące uzupełnienie prostych piosenek o miłości i dobrej zabawie, w rzeczywistości przypominały filmy nagrywane przez wujka sprowadzoną z Niemiec kamerą. Widzimy w nich nierzadko muzyków ze wpuszczonymi w spodnie T-shirtami, fryzurą à la czeski piłkarz i wąsami oraz panie w zwiewnych sukienkach. Raz tańczą na polanie, raz w parku, innym razem widzimy relacje z ich koncertów, a jeszcze innym wygłupy na tle psychodelicznych grafik. Krytycy grzmią - tandeta! Zakazać! Ludzie z mniejszych miejscowości natomiast mają wreszcie coś, na co długo czekali - ludyczne show, dające im wytchnienie po całym tygodniu pracy. Do tego należy dodać "Telelistę Disco Relax", w której głosowano na ulubione przeboje oraz konkursy z nagrodami w postaci płyt i kaset.

Spiritus movens programu "Disco Relax" był Tomasz Samborski - manager i klawiszowiec Shazzy, dla której pisał największe przeboje, a wcześniej frontman grupy Toy Boys. Samborski co tydzień prezentował utwory takich grup jak Bayer Full, Casablanca, Amadeo, Voyager, Mister Dex, Chorus, Tarzan Boy, Bahamas czy Play & Mix i przeprowadzał z nimi wywiady. Opowiadał także o nowościach, dzielił się ciekawostkami na tematy związane z disco polo, a nawet zabierał widzów na wakacje w ’95 i ’96 ("Lato z Disco Relax"). Sympatyczny, skromny facet szybko zyskiwał szacunek odbiorców. W jego towarzystwie można było zobaczyć piękne kobiety - Violettę Szumigowską, a w późniejszym czasie nazywaną przez media "polską Pamelą Anderson" Małgorzatę Werner. Czasami zastępował go też lektor programu, Piotr Wiszniowski. Tomka odwiedzali również m.in. Kabaret Pirania (cykl "Tok Ćwok"), kumpela Marlena (prawdziwe imię Shazzy, która z offu czytała listy miłosne od widzów) oraz aktor Piotr Pręgowski (cykl "Od ucha do ucha").
Disco Relax - odcinek popularnego programu z lat 90
Co łączy zespoły Kolor, Buenos Ares, Skaner, Boys, Domino i BFC? Młodszy brat "Disco Relax", czyli "Disco Polo Live", który swoją emisję rozpoczyna na antenie Polsatu w sobotę 3 lutego 1996 r. o godzinie 19.00. Kapitanem statku był aktor z Białegostoku, Piotr Świergalski, czyli DJ Pietrek (w kolejnych latach zastępowany przez różnych prezenterów). Rozmawiał z gośćmi, prezentował ich klipy, namawiał do kupowania kaset w "Muzycznym kramiku" i zachęcał do głosowania na utwory z list przebojów, takich jak "Szczęśliwa 7" czy "Złota 9". Różnił się od pierwowzoru faktem, że pokazywał klipy artystów związanych z białostocką wytwórnią Green Star (u starszego brata oglądaliśmy teledyski z takich wytwórni jak m.in. STD, Blue Star czy Omega Music). Niewiele osób bowiem pamięta, że grupa Akcent początkowo wydawała w firmie Blue Star, podobnie jak Kolor (wokalistka grupy Marzanna Zrajkowska zaśpiewała jingiel programu "Disco Polo Live") czy Tia Maria (frontmanka zespołu Agnieszka Andrzejewska wydała tam album ze swoim pierwszym zespołem Lambit, a także solowy krążek).
Audycje poświęcone disco polo zaczęły tracić oglądalność i słuchalność. Tomasz Samborski w 2002 r. żegna się z widzami, a "Disco Relax" zostaje zastąpione programem "Muzykogranie". Podobnie "Disco Polo Live" kończy swój byt antenowy w 2002 r., przekształcając się w "Hitmanię". Program inkarnuje się potem jako "Szczęśliwa 8" w Polsacie 2, by zaliczyć jeszcze kilka powrotów pod starą nazwą w innych stacjach telewizyjnych. Ostatecznie jednak, podobnie jak "Disco Relax", ląduje w Polo TV. Prowadzącym program od czasów "Szczęśliwej 8" jest Robert Klatt z zespołu Classic.
„Reanimatorzy karier” - znani artyści w disco polo
Lata 90. nie dla wszystkich artystów były łaskawe. Na przykład Krzysztof Krawczyk - legendzie polskiej piosenki komisja z telewizji publicznej odrzuciła aż osiem utworów. Brak zainteresowania artystami popularnymi w poprzednich dekadach ze strony państwowych mediów sprawił, że wydawcy związani z muzyką chodnikową chętnie nawiązywali z nimi kontakt. I tak oto polski Elvis Presley zaczął nagrywać dla firmy Omega Music, a nakręcone w USA klipy podbijały program "Disco Relax". Krzysztof Krawczyk rapujący na podkładzie perkusyjnym rodem z "All That She Wants" Ace Of Base? Wystarczy posłuchać "Jesteś moją lady", a wszystko stanie się jasne!
Podobnie było w przypadku rówieśnika Krawczyka, Jana Adama Laskowskiego, znanego jako Janusz. Niegdysiejszy „król pocztówek dźwiękowych”, autor "Beaty z Albatrosa", w 1995 r. nagrał dla wytwórni Blue Star kasetę "Świat nie wierzy łzom", z której pochodzi tytułowy utwór. Teledysk, w którym pan Janusz mknie ulicami swoim Renault 19 Chamade, zyskał sympatię widzów, zdobywając pierwsze miejsce "Telelisty Disco Relaxu".
Na scenie disco polo pojawił się także mistrz kabaretu, Bohdan Smoleń, którego satyryczne piosenki utrzymane w konwencji dance powstały we współpracy z Aldoną Dąbrowską i Sławomirem Sokołowskim z formacji Amadeo. Śladem dawnego muzycznego współpracownika, z którym wyśpiewał na melodię "To All The Girls I’ve Loved Before" Julio Iglesiasa i Williego Nelsona słynny szlagier "Dziewczyny, które mam na myśli", wydał w Omedze. "Ani me, ani be, ani kukuryku", "Widziały gały, co brały" czy "Amerykańska gra" - trudno wyobrazić sobie "Disco Relax" bez tych przebojów!
Kolejna postać to mężczyzna z brodą i długimi kręconymi włosami, które ukrywa pod kapeluszem, ubrany w czarny płaszcz. Choć śpiewa o mewie, latają nad nim rybitwy. Zamiast mórz i oceanów jest rzeka Warta. Marynarza również brak, jest za to tancerka. Tak wyglądał plener klipu do "Białej mewy", wielkiego przeboju "Chucka Norrisa polskiej muzyki środka", Lecha Stawskiego. Stawski, aktywny na scenie od lat 60., współpracował m.in. z Mieczysławem Foggiem oraz Januszem Gniatkowskim, a w 1989 r. założył zespół KIS.
Odbiór społeczny i polityczny wpływ lat 90.
W 1996 roku Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło ankietę dotyczącą disco polo. Wyniki sondażu dowiodły, że 69% ankietowanych lubiło ten rodzaj muzyki (w tym 28% bardzo), przede wszystkim za relaksowe właściwości, łatwość odbioru, optymizm i pogodność. Respondenci, którzy lubili ten gatunek, pochodzili z małych miejscowości oraz z największą sympatią odnosili się do niego badani z wykształceniem zasadniczym zawodowym i podstawowym. Ci, którzy nie lubili disco polo, to młodzi ludzie, pochodzący z dużych miast. Nie tylko wykształcenie oraz pochodzenie odgrywają istotną rolę w kształtowaniu się muzycznych gustów, ale i polityka.
W 1995 roku o fotel prezydenta walczyli Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa. Ten pierwszy, wyczuwając powszechne gusta, użył disco polo jako narzędzia marketingowego. Piosenka "Ole Olek!" skutecznie pomogła Kwaśniewskiemu w powiększeniu elektoratu. Okazało się, że osoby słuchające disco polo chętniej głosowały na Kwaśniewskiego. Co więcej, muzyka ta miała najwięcej sympatyków wśród zwolenników SLD oraz PSL.
Kryzys i Renesans Disco Polo
Schyłek złotych lat i upadek
Dobra passa twórców disco polo trwała do końca lat 90., kiedy rozpoczął się poważny kryzys tego gatunku, wywołany nasyceniem rynku tą muzyką oraz pojawianiem się coraz liczniejszych wykonawców muzyki pop. Polska scena muzyczna zaczęła rozwijać się w nowych kierunkach, poszerzając wachlarz fonograficzny o świeżych muzyków popowych, rockowych, hip-hopowych oraz związanych z nurtem dance i elektronicznym. Audycje poświęcone disco polo zaczęły tracić oglądalność i słuchalność. Ostatecznie zostały ściągnięte z anten. Tomasz Samborski żegna się z widzami "Disco Relax" w 2002 roku, by powrócić w 2012 roku do Polo TV z nową wersją macierzystej audycji, którą prowadził przez 8 lat, a po dwuletniej przerwie powrócił z jej kolejną odsłoną - "Disco i Relax z Tomkiem Samborskim". "Disco Polo Live" również ostatecznie ląduje w Polo TV, a prowadzącym program od czasów "Szczęśliwej 8" jest Robert Klatt z zespołu Classic.
Odrodzenie w XXI wieku
Choć przełom XX i XXI wieku zdawał się być zwiastunem śmierci disco polo, czas pokazał, iż sentyment do prostych melodii oraz naiwnych tekstów nadal ma się dobrze. Na odrodzenie gatunku trzeba było poczekać aż do końca pierwszej dekady XXI w. - wówczas to zaczął się jego powolny renesans. Z tego okresu wywodzi się część disco polowej awangardy, np. Masters (powstali w 2007 r.), Tomasz Niecik (2009 r.), After Party (2011 r.), Czadoman (2014 r.) czy Sławomir (2014 r.). Apogeum tego renesansu, który trwa do dzisiaj, można wyznaczyć na lata 2014-2016. Rozwój internetu i mediów społecznościowych nie tylko pozwolił utrzymać się części artystów na powierzchni, ale również dał im oraz nowemu pokoleniu szansę na ponowny rozkwit tego podgatunku. Takie utwory jak "Ona tańczy dla mnie" czy "Przez twe oczy zielone" utrzymują się na wysokich pozycjach w rankingach YouTube. Ich wykonawcy są zapraszani na największe wydarzenia mediów mainstreamowych.
Disco Relax - odcinek popularnego programu z lat 90
Współczesne Disco Polo: Charakterystyka i Odbiór
Profesjonalizacja i wizerunek
Dziś disco polo to jeden z głównych nurtów polskiej muzyki popularnej. Amatorskie teledyski zastąpiono profesjonalnymi klipami z atrakcyjnymi modelkami i modelami oraz szybkimi samochodami. Muzycy również zadbali o swój wygląd, a przede wszystkim o brzmienie utworów.
Dalsze kontrowersje i badania
Pomimo tej popularności nadal sukces muzyki disco polo jest umniejszany. W powszechnej opinii traktuje się ją jako coś gorszego. Na przykładzie tej muzyki można wysnuć interesujące wnioski na temat naszego społeczeństwa, dowiedzieć się wiele o skutkach transformacji ustrojowej czy o poziomie kultury w Polsce. Wciąż jednak brakuje pełnych analiz socjologiczno-muzykologicznych, które mogłyby w szerszy sposób zbadać ten temat. Felieton Przemysława Witkowskiego "Historia pewnej pogardy", opublikowany w kwartalniku Ha!art, cechuje bardzo ciekawa, humanistyczna perspektywa oceny disco polo. Do jakiejkolwiek oceny tej muzyki konieczne jest wyrwanie się na chwilę z narracji „disco polo to kuriozum i żenada” (pod względem ilości kodów, prymitywizmu, wulgarności). Spojrzenie na ten styl jako na twórczość artystyczną to szansa na zrozumienie jego fenomenu. Warto wyrwać się z zaklętego kręgu klasistowskiego oraz podszytych wstydem i potępienia i wzgardy, bo z powyższej wzgardy pozostaje tylko pozycjonowanie tych „partaczy” z założenia skazanych na bycie rozrywką dla „ciemnego ludu”, a nie realizacją szczerej potrzeby kontaktu z muzyką. A że nie jest to muzyka zdaniem elit umiejscowiona wysoko w hierarchii dzieł sztuki, cóż zrobić, dumki, czastuszki i poleczki też nie były, a dziś umieszczamy je w kanonie epoki, wynosimy na piedestał. Klezmer też był pogardzaną figurą, dziś jest znakiem reklamowym i probierzem żywotności kultury żydowskiej. Choćbyśmy chcieli, od tematu disco polo nie da się uciec. Jest częścią historii muzyki polskiej i chociaż większości społeczeństwa może wydawać się obciachowa, to jednak wciąż cieszy się dużą popularnością.
Warto również zwrócić uwagę na wykorzystanie disco polo w filmie, jak np. w produkcji Macieja Bochniaka pt. "Disco polo" z Tomaszem Kotem w roli głównej. Reakcje fanów na brak zespołów disco polo na konkursie Eurowizji, wyrażane w komentarzach w mediach społecznościowych, świadczą o głębokim przywiązaniu do tego gatunku i poczuciu niesprawiedliwości, co tylko potwierdza jego znaczenie w polskiej kulturze masowej.
Muzyka prosta, radosna i łączy pokolenia
Muzyka disco polo jest gatunkiem muzycznym o bogatej i ciekawej historii, który przetrwał różne zmiany społeczne i kulturowe. Jest to muzyka pełna energii, radości i emocji, która łączy ludzi różnych pokoleń i środowisk. Czy proste piosenki o miłości (czasami o zaciąganiu dziewczyn do łazienki) naprawdę można uznać za swego rodzaju hymn polskiego narodowego populizmu? To jedno z pytań, które nadal prowokuje do dalszych analiz i badań nad tym fascynującym fenomenem.