W Niezdowie, na terenie gminy Dobczyce, doszło do poważnego pożaru, w wyniku którego sześcioosobowa rodzina straciła dom. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było uderzenie pioruna. Społeczność lokalna oraz przyjaciele niezwłocznie zorganizowali szeroko zakrojoną akcję wsparcia.
Okoliczności i Przebieg Pożaru

Najprawdopodobniej od uderzenia pioruna w poniedziałkowy wieczór zapalił się budynek mieszkalny w Niezdowie (gmina Dobczyce). Pożar wybuchł w miniony poniedziałkowy wieczór. W czasie, kiedy pojawił się ogień w dwukondygnacyjnym budynku, przebywała kobieta z dziećmi oraz dwoje starszych ludzi. Wszyscy bezpiecznie opuścili dom.
Z ogniem od godziny 21 walczyło siedem zastępów straży pożarnej, w tym dwie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Myślenicach oraz jednostki OSP z Dobczyc, Dziekanowic, Skrzynki i Nowej Wsi. Strażacy, pracując w aparatach powietrznych, podali prądy gaśnicze wody z zewnątrz oraz od strony wnętrza obiektu w celu ugaszenia pożaru. Następnie przystąpiono do rozbiórki dachu i izolacji termicznej poddasza, aby sprawdzić ewentualnie mogące wystąpić zarzewia ognia.
Starszym osobom, mimo że nie ucierpiały bezpośrednio w pożarze, potrzebna była pomoc ratowników i taka została im udzielona najpierw przez strażaków, a potem przez zespół ratownictwa medycznego. Na miejsce wezwano również karetkę, która zabrała dwóch mieszkańców domu na obserwację do szpitala w Myślenicach.
Skutki i Straty Pożaru
🔥 Zobacz, jak wóz strażacki skutecznie zareagował na pożar składowiska odpadów komunalnych 🔥
Mimo wysiłków strażaków, płomienie strawiły dach i poddasze. Pożar uszkodził niezamieszkałe poddasze i zniszczył dach, który był pokryty eternitem. Strych był wypełniony wieloma przedmiotami, w tym zimową odzieżą. Sześcioosobowa rodzina, w tym dwoje dzieci w wieku 4 i 8 lat, została bez dachu nad głową.
Straty powiększyła nocna ulewa, która zalała dom, a jakby tego było mało, uszkodzony wskutek uderzenia piorunem został także samochód. Burza, jaka przeszła wieczorem nad powiatem myślenickim, z gradem i wiatrem osiągającym miejscami 100 km/h, spowodowała, że pomoc strażaków była potrzebna również przy wypompowywaniu wody w innych miejscach. W Myślenicach strażacy byli dwukrotnie wzywani do zalanych domów. Rodzina niestety nie miała ubezpieczonego domu, co dodatkowo pogorszyło ich sytuację materialną. Gdy straci się w kilka minut dorobek życia, żadne słowa nie są w stanie oddać tych uczuć.
Fala Pomocy i Solidarności

W odpowiedzi na tragedię, przyjaciele i sąsiedzi rodziny z Niezdowa nie pozostali obojętni. Pod hasłem "Oddalamy burzę nieszczęścia" zorganizowali zbiórkę w serwisie Pomagam.pl. Jak podkreślają organizatorzy: "Jesteśmy przyjaciółmi Ani i jej rodziny, jesteśmy sąsiadami, kolegami ze szkoły, pracy. Jesteśmy rodzicami dzieci, które się przyjaźnią z dziećmi Ani i Rafała. Jesteśmy z wielu miejsc i łączy nas chęć pomocy."
Apel o pomoc spotkał się z dużym odzewem. Do wtorkowego popołudnia kilkadziesiąt osób wpłaciło ponad 3700 zł. W środę było już ponad 30 tys. zł, a w ciągu zaledwie 2 dni 355 osób wpłaciło w sumie ponad 26 tys. złotych. Obecnym celem zbiórki jest zebranie 50 tys. zł, które zostaną bezpośrednio przekazane rodzinie. "Chcemy działać, by pomóc rodzinie, która nigdy nie szczędziła czasu i serdeczności dla innych" - piszą w apelu przyjaciele, dodając, że pragną zrobić wszystko, aby wakacje, zwłaszcza dzieciom, nie kojarzyły się z tragedią, jaką jest pożar. Małymi krokami pomocy możemy wykonać jeden duży krok.
Również na fanpage'u gminy Dobczyce czytamy, że pomoc dla poszkodowanych w pożarze domu płynie z wielu stron. Gmina Dobczyce wykazała wielkie wsparcie i podjęła kroki, by wesprzeć poszkodowanych.