Dojazd do OSP: Regulacje prawne, wyzwania i optymalizacja czasu reakcji

Sytuacja strażaków Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP), dojeżdżających na nagłe wezwanie do remizy celem wzięcia udziału w akcji ratowniczo-gaśniczej, w świetle zaostrzenia przepisów ruchu drogowego, rodzi wiele pytań i wyzwań. Ustawodawca nie przewidział szczególnych warunków używania w ruchu drogowym pojazdów niebędących pojazdami uprzywilejowanymi, gdy kierujący pojazdem udaje się na nagłe wezwanie w celu uczestniczenia w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia. W związku z tym, strażak OSP jadący samochodem prywatnym do jednostki w wyniku nagłego wezwania podlega takim samym rygorom prawnym, jak każdy inny kierujący pojazdem.

Brak specjalnych uregulowań prawnych dla strażaków OSP

W odpowiedzi na interpelację posła Józefa Lassoty w sprawie braku regulacji prawnych dotyczących dojazdu strażaków OSP do remizy, wskazano, że obecny stan prawny nie przewiduje dla nich ulg. Przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym jest rażącym naruszeniem przepisów, niosącym ze sobą znaczną społeczną szkodliwość czynu.

Konsekwencje naruszeń przepisów ruchu drogowego

Art. 135 ust. 1 pkt 1a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym policjant zatrzyma prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku ujawnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, został wprowadzony celem poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ma on w szczególności zwiększyć poziom ochrony życia i zdrowia obywateli poprzez zaostrzenie sankcji za szczególnie groźne naruszenie przepisów, polegające na rażącym przekroczeniu prędkości w terenie zabudowanym.

Wprowadzenie sankcji innej niż odpowiedzialność wykroczeniowa (quasikarna), w postaci zatrzymania prawa jazdy, spowodowało, że w postępowaniu administracyjnym nie można powoływać się na stan wyższej konieczności. Nie jest to okoliczność wyłączająca odpowiedzialność za naruszenie jednego dobra chronionego prawem (bezpieczeństwa w ruchu drogowym) poprzez przekroczenie prędkości, w celu usunięcia zagrożenia dla innego dobra (ochrony przeciwpożarowej).

Zgodnie z art. 16 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń, nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane. Oznacza to, że przed wprowadzeniem nowych regulacji prawnych, zwolnienie od odpowiedzialności za przekroczenie prędkości przez dojeżdżających do jednostki strażaków OSP było raczej wyjątkiem, wymagającym wykazania szeregu szczególnych okoliczności.

Pojazdy uprzywilejowane a prywatne środki transportu

Stosownie do art. 53 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy Prawo o ruchu drogowym, jedynie kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych. Jest to możliwe tylko w razie, gdy uczestniczy w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Kategorie pojazdów uprzywilejowanych zostały określone w art. 53 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 38 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Są to pojazdy określonych jednostek, w tym m.in. ochrony przeciwpożarowej, które wysyłają sygnały świetlne i dźwiękowe. Ustawodawca we wskazanym przepisie położył duży nacisk na warunek zachowania szczególnej ostrożności przez kierujących pojazdami uprzywilejowanymi.

Obecnie nie są planowane prace legislacyjne związane ze zmianą obowiązującego stanu prawnego w tym zakresie. Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbryg. Andrzej Bartkowiak, podkreślił, że nie jest możliwe oznakowanie prywatnych samochodów należących do strażaków ochotników. Zapewnił jednak, że w razie zatrzymania przez policję i okazaniu legitymacji OSP, funkcjonariusze powinni odstąpić od mandatu i umożliwić dalszą jazdę, gdyż "policjanci są z nami w drużynie".

Znak drogowy zakazu przekraczania prędkości w terenie zabudowanym z sylwetką strażaka biegnącego do remizy.

Wyzwania czasowe i operacyjne OSP

Strażak zmierzający na miejsce zbiórki przed przystąpieniem do akcji ratowniczo-gaśniczej, powinien tam dotrzeć jak najszybciej, niemniej jednak nie może swoim zachowaniem na drodze publicznej narażać na niebezpieczeństwo osób postronnych. Doświadczenia pokazują, że strażakom Państwowej Straży Pożarnej (PSP) bardzo ciężko jest "wyrobić" się w wymaganej minucie w dzień i dwóch w nocy, mając do pokonania zaledwie kilka metrów korytarza i ześlizg. W OSP ten czas często jest znacznie dłuższy.

Czasy reakcji i dostępność ochotników

W Ochotniczych Strażach Pożarnych wyjazd następuje w najlepszym wypadku po około 5 minutach od momentu włączenia syreny. Kierowca, nawet mieszkając blisko remizy, musi otworzyć bramę, przyjąć zgłoszenie, uruchomić samochód i poczekać na pozostałych. W ostatnich latach coraz trudniej jest zebrać komplet, co skutkuje tym, że często wyjeżdżają 4, 3, a czasem nawet 2 osoby.

W ciągu ostatnich kilku lat dostępność ochotników, zwłaszcza w godzinach pracy (od 7:00 do 16:00), zdecydowanie zmalała. Skutkuje to koniecznością wyjazdu do akcji zastępów w okrojonej obsadzie. Ten problem dotyka jednostki straży pożarnych na całym świecie. Najnowocześniejszy sprzęt sprawił, że strażacy mają łatwiej niż kiedyś, jednak liczba osób w zastępie wciąż ma kluczowe znaczenie.

Wpływ liczebności zastępu na skuteczność i bezpieczeństwo

Raport NIST wskazuje, że czteroosobowy zastęp wykona te same czynności średnio o ponad 5 minut szybciej niż zastęp trzyosobowy, co stanowi ponad 25% różnicy w czasie. Kolejne 6% czasu do podania wody na pożar można zaoszczędzić, gdy następny zastęp gaśniczy ma mniej niż minutę drogi do miejsca zdarzenia. Standard NFPA 1710 wymaga obecności na miejscu zdarzenia (pożaru budynku mieszkalnego) 15-17 strażaków w ciągu 8 minut od zadysponowania.

W badaniach przeprowadzonych przez International Association of Fire Fighters stwierdzono, że w 69% rejonów, w których pracowały zastępy mniejsze niż czteroosobowe, na 100 pożarów przypadało ponad 10 wypadków z udziałem strażaków. W dzisiejszych czasach, gdy pożar rozwija się bardzo szybko, niezwykle ważny jest czas ewakuacji, a podanie wody na źródło ognia ma jeszcze większe znaczenie niż kiedyś.

Paul Grimwood zaproponował stosowanie Critical Tasking Performance Index, czyli wskaźnika wykonania kluczowych zadań. Służy on do określenia wydajności pracy strażaków w zależności nie tylko od ich liczebności, lecz także od sprzętu, który ma do dyspozycji kierujący działaniami. Autor obliczył, że dla niedużych pożarów w budynkach niskich, trzyosobowy, dobrze wyszkolony i wyposażony zastęp jest w stanie wykonać jedynie 44% najważniejszych zadań. Dla porównania, czteroosobowy zastęp osiąga skuteczność na poziomie 61%, a pięcioosobowy na poziomie 65%. Aby osiągnąć 100% skuteczność, na miejscu zdarzenia musi być obecnych od 10 do 14 strażaków.

Wykres słupkowy ilustrujący skuteczność wykonania zadań ratowniczych w zależności od liczebności zastępu (3, 4, 5+ strażaków).

Bezpieczeństwo i skład zastępu podczas akcji

Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 16 września 2008 r. w sprawie szczegółowych warunków bezpieczeństwa i higieny służby strażaków Państwowej Straży Pożarnej reguluje kwestie bezpieczeństwa. Z przepisu § 51 ust. 1 wynika jasno, że w wyjeżdżającym do akcji samochodzie pierwszowyjazdowym powinien być dowódca, kierowca i czterech ratowników.

Dylematy niepełnej obsady

Co jednak zrobić, jeśli na alarm zgłosi się tylko dwóch, trzech czy czterech druhów? Jeżeli na alarm przybiegnie trzech lub czterech strażaków, należy jechać, ale zgłosić w momencie wyjazdu, że obsada wozu jest niepełna. Jeśli ze zgłoszenia wynika, że mogą być przydatne dodatkowe siły i środki, należy je zadysponować. W przypadku kolizji samochodów bez poszkodowanych, trzyosobowy zastęp może skupić się na zapewnieniu bezpieczeństwa na miejscu zdarzenia do czasu przybycia posiłków. Nie da się w bezpieczny sposób jednocześnie kierować ruchem i prowadzić sorpcję płynów eksploatacyjnych na ruchliwej drodze w trzy osoby.

Sprawa komplikuje się, gdy na alarm stawi się tylko jeden bądź dwóch druhów. Jeżeli ze zgłoszenia wynika, że zdarzenie nie jest poważne, należy zgłosić ten fakt do stanowiska kierowania i decyzję o wyjeździe w okrojonym składzie pozostawić dyspozytorowi. Warto też wstrzymać się kilka minut z wyjazdem, licząc na dojazd kolejnych strażaków. Jeżeli natomiast ze zgłoszenia wynika, że zagrożone może być mienie o dużej wartości, zdrowie lub życie ludzkie bądź życie zwierząt, to należy jechać. Oczywiście natychmiast trzeba powiadomić dyspozytora o wyjeździe w mocno ograniczonym składzie (informacja o liczbie druhów jest bardzo ważna) i poprosić o wysłanie dodatkowych sił i środków.

Działanie we dwójkę czy samemu to nic niespotykanego, nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. W wielu krajach jako pierwszy na miejscu zdarzenia znajduje się dowódca, który przyjechał mniejszym pojazdem, przeprowadza rozpoznanie i wydaje pierwsze rozkazy. Trzeba umieć się odnaleźć w takiej sytuacji i prowadzić możliwie skuteczne działania, jednocześnie zapewniając sobie bezpieczeństwo i, jeśli to konieczne, odstępując od wykonywania niektórych działań (np. z powodu niebezpiecznego psa).

Zasady bezpieczeństwa w ograniczonym składzie

Z prawnego punktu widzenia OSP została powołana jako stowarzyszenie niosące pomoc osobom w okolicy. § 51 ust. 2 rozporządzenia mówi o odpowiednio częstej wymianie strażaków. Aby podmienić ludzi, dysponując zastępami trzy- lub czteroosobowymi, należy oczywiście mieć ich więcej na miejscu akcji. Jeżeli nie ma możliwości podmiany ratowników, należy podczas przydzielania dodatkowych zadań zwrócić szczególną uwagę na stan psychofizyczny strażaków. Nierzadko strażacy ochotnicy jadą na akcję po kilku godzinach pracy zawodowej.

W sytuacji przyjazdu na miejsce zdarzenia trzyosobowego zastępu oraz uzyskania informacji o potwierdzonym zagrożeniu dla życia, zadania wymienione w § 51 ust. 3 (np. prowadzenie rozpoznania, zabezpieczenie miejsca akcji, ewakuacja) będzie musiał wykonać kierowca. Jeśli z analizy ryzyka wynika, że możliwe jest przeprowadzenie skutecznych działań wewnętrznych, to odstępując od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne, dowódca zastępu wraz z ratownikiem będą musieli przeprowadzić natarcie na pożar, zazwyczaj połączone z przeszukaniem pomieszczeń. Do zadań kierowcy będzie należało zapewnienie wody do celów gaśniczych oraz prowadzenie rozpoznania z zewnątrz.

Jeśli na miejsce zdarzenia przyjadą cztery osoby, sytuacja jest bardziej komfortowa, gdyż dowódca oraz kierowca pozostają na zewnątrz budynku, a rota złożona z dwóch ratowników wprowadzana jest do środka. Komfort ten polega na tym, że można zadośćuczynić zasadzie 2in-2out (każdych dwóch strażaków pracujących wewnątrz budynku asekuruje dwóch na zewnątrz). Rotę asekurującą tworzą w tym przypadku dowódca i kierowca wozu bojowego, którzy, gdy konieczne byłoby ratowanie strażaka, mogą niezwłocznie wkroczyć do akcji (pod warunkiem, że mają aparaty powietrzne na plecach, kompletne ubranie specjalne itd.). Odstąpić od zasad powszechnie uznanych za bezpieczne można jedynie po zapewnieniu sobie wszelkich możliwych i dostępnych w danym momencie zabezpieczeń.

Strażacy ochotnicy w akcji – jak Fundusze Europejskie wspierają OSP w Wielkopolsce

Optymalizacja czasu reakcji strażaka ochotnika

Dla strażaka ochotnika czas dojazdu do remizy jest kluczowy. Choć mieszkanie 3 km od remizy i niesłyszenie syreny może budzić obawy, istnieją sposoby na zwiększenie szans na załapanie się na akcję.

Strategie osobiste i technologiczne

  • Przygotowanie pojazdu: Parkuj auto przodem do wyjazdu, tak jak wóz strażacki, aby skrócić czas wyjechania z posesji.
  • Gotowość osobista: W nocy miej zawsze rzeczy przygotowane przy łóżku (ubrania, buty, kluczyki), aby móc wybiec z domu w ciągu kilkunastu sekund. Wyćwiczenie tej rutyny jest kluczowe.
  • Systemy alarmowania:
    • Jeśli syrena jest niesłyszalna, można rozważyć zakup radia do nasłuchu, co często pozwala dowiedzieć się o alarmie kilka minut wcześniej niż z SMS-a. To bezpieczniejsza alternatywa dla ryzykownej jazdy.
    • Pagers (zwłaszcza starsze modele DSP 50) mogą być skutecznym rozwiązaniem.
    • Poproś naczelnika/gospodarza o wpisanie cię na początek listy do wysyłania SMS-ów alarmowych, ponieważ są one wysyłane po kolei.
  • Komunikacja w jednostce: Niektóre OSP stosują system grupowych SMS-ów. Każdy strażak wyjeżdżający z domu do remizy wysyła wiadomość do pozostałych, co pozwala na wzajemne oczekiwanie i unikanie sytuacji, gdy ktoś dociera do remizy, widząc tylko oddalające się światła wozu.
  • Znajomość trasy: Opracowanie trasy dojazdu do remizy, świadomość miejsc, gdzie można przyspieszyć, a gdzie należy uważać, oraz jak ominąć korek, może znacząco skrócić czas dojazdu.

Wielu strażaków podkreśla, że lepiej dojechać za późno, niż ryzykować własne życie lub zdrowie. Jazda pod wpływem adrenaliny jest zrozumiała, ale bezpieczeństwo na drodze jest priorytetem.

Gotowość operacyjna jednostek OSP - inspekcje i wyzwania

Zapewnienie gotowości operacyjnej to najważniejsze zadanie każdej jednostki OSP. Na realizację tego zadania składa się wiele czynników. Gotowość operacyjna jednostki OSP to zdolność do podjęcia działań ratowniczo-gaśniczych w określonym czasie i składzie. W celu zachowania pełnej gotowości należy zwrócić uwagę na trzy główne obszary:

  • Gotowość ratowników: Dostępność przynajmniej jednego dowódcy, jednego kierowcy oraz co najmniej dwóch strażaków o każdej porze.
  • Gotowość bazy technicznej: Sprawność pojazdów oraz sprzętu niezbędnego do skutecznego podjęcia działań.
  • Sprawny system alarmowania: Bez niego jednostka nie będzie w stanie wyjechać w ciągu 15 minut.

Przebieg inspekcji gotowości operacyjnej

Jednostki OSP poddawane są regularnym, niezapowiedzianym inspekcjom gotowości operacyjnej. Najczęściej inspekcja zaczyna się od włączenia systemu alarmowego przez zespół inspekcyjny. W momencie wystartowania systemu rozpoczyna się pomiar czasu, który zostanie zatrzymany po wyjechaniu zastępu przed garaż. Według wytycznych, brak możliwości wyjazdu zastępu w czasie 15 minut skutkuje wystawieniem oceny niedostatecznej z całej inspekcji. Aby otrzymać punkty na tym etapie, zastęp musi składać się z przynajmniej 4 strażaków, w tym kierowcy i dowódcy.

Kolejne etapy inspekcji obejmują weryfikację dokumentacji (np. druki dokumentowania działań ratowniczych, wykaz sił i środków), sprawdzenie wiedzy teoretycznej strażaków (test z 10 pytań zamkniętych, dostępny w aplikacji Strażak.Online), oraz ocenę stanu infrastruktury jednostki. Stan infrastruktury nie jest oceniany punktowo, ale sporządzany jest opis, który uwzględnia, czy ma on wpływ na obniżenie gotowości operacyjnej.

Największe wyzwania i propozycje rozwiązań

Z rozmów ze strażakami wynika, że największym wyzwaniem nie jest brak sprzętu czy awarie pojazdów, lecz problemy z obsadą. Brak możliwości wyjechania do zdarzenia jest frustrujący dla strażaków.

  • Kierowcy: Obecnie brakuje rozwiązań prawnych pozwalających na finansowanie kursu prawa jazdy na kategorie przydatne do prowadzenia pojazdów pożarniczych. Kierowcami w OSP są zazwyczaj kierowcy zawodowi albo strażacy, którzy z własnej inicjatywy zdobyli odpowiednie uprawnienia. Warto spróbować wypracować porozumienie z urzędem gminy na dofinansowanie kursu prawa jazdy.
  • Dowódcy: Wszystkie szkolenia niezbędne do bycia dowódcą realizowane są przez Państwową Straż Pożarną. Jednostki, które regularnie szkolą swoich strażaków, nie będą miały problemu z dobrymi dowódcami. Należy kierować odpowiednie osoby na kurs kierujących działaniem ratowniczym.
  • Pozyskiwanie i motywowanie strażaków: Powinniśmy stale troszczyć się o pozyskiwanie nowych strażaków oraz motywować obecnych. Podstawą jest dobrze funkcjonujący zarząd.
  • Monitorowanie gotowości bojowej: Wdrożenie systemów do monitorowania bieżącej dostępności strażaków (np. tablice gotowości bojowej w aplikacjach) może pomóc w efektywniejszym zarządzaniu obsadą.
Zilustrowanie tablicy gotowości bojowej w aplikacji mobilnej dla strażaków OSP.

Ustawa o Ochotniczych Strażach Pożarnych a bieżące zmiany

Komenda Główna PSP pracuje nad ustawą o Ochotniczych Strażach Pożarnych. Jej najważniejszym elementem jest wprowadzenie stałego miesięcznego dodatku emerytalnego dla ochotników, którzy brali udział w akcjach gaśniczych przez co najmniej 25 lat. Wynosi on 1/14 najniższego wynagrodzenia. Zmiany zakładają również kompleksowe uregulowanie świadczeń za udział w akcjach ratowniczych, zwolnienia z zakładów pracy do udziału w akacjach, odszkodowania i ekwiwalenty.

W każdej komendzie wojewódzkiej PSP pojawić ma się także jeden zastępca komendanta, który będzie miał na liście obowiązków nadzór, pomoc i załatwianie spraw OSP. Chociaż czas dotarcia do jednostki jest kluczowy, ustawa nie znajdzie przepisów dotyczących specjalnych warunków dla prywatnych samochodów OSP. Wszyscy ochotnicy otrzymają legitymacje służbowe, które mają ułatwić poruszanie się i korzystanie z systemu zniżek. Wprowadzane zmiany mają na celu ujednolicenie mundurów bojowych oraz przyjęcie określenia "strażak-ratownik".

tags: #dojazd #do #osp #czas