W ostatnich miesiącach Włocławek doświadczył kilku incydentów pożarowych, które wymagały interwencji straży pożarnej i mobilizowały lokalną społeczność do wzajemnej pomocy. Szczególną uwagę przyciągnęły pożar poddasza na Osiedlu Południe oraz dramat sześcioosobowej rodziny z Zawiśla, dla której zorganizowano szerokie wsparcie.
Pożar poddasza na Osiedlu Południe
W nocy, po godzinie 2:00, na osiedlu Południe we Włocławku doszło do pożaru w domu mieszkalnym przy ulicy Borowskiej. Ogień pojawił się na poddaszu budynku, a na miejscu zdarzenia pracowała policja oraz trzy zastępy straży pożarnej, w tym jednostka z podnośnikiem.

Akcja gaśnicza napotkała poważne trudności. Strażacy nie byli w stanie dotrzeć podnośnikiem do dachu budynku ze względu na rosnące w pobliżu drzewa. Konieczne było częściowe wycięcie konarów, aby umożliwić dostęp do źródła ognia. Wstępne informacje wskazywały na brak osób poszkodowanych. Jak poinformował brygadier, informację o pożarze otrzymano o godzinie 2:20. Na miejsce udały się zastępy Straży Pożarnej z JRG nr 1 i nr 2.
Paliło się poddasze budynku, który według aktualizacji był budynkiem wielorodzinnym wyposażonym w fotowoltaikę. Mieszkańcy ewakuowali się z obiektu przed przybyciem strażaków. W wyniku pożaru spaleniu uległo poddasze oraz altana przylegająca do elewacji. Na szczęście, w tym zdarzeniu również nie było osób poszkodowanych.

Dramat rodziny z Zawiśla i mobilizacja społeczności
Sześcioosobową rodzinę z ulicy Podmokłej we Włocławku, od lat mieszkającą na włocławskim Zawiślu, dotknął ogromny dramat - spalił się ich dom. Rodzina straciła w pożarze wszystko, cały dobytek życia, co było dla nich szczególnie tragicznym wydarzeniem, biorąc pod uwagę ich ostatnie poważne problemy finansowe. Przyczyną pożaru, jak stwierdzili fachowcy, była awaria instalacji kominkowej. Mimo sprawnej akcji straży pożarnej, spaleniu uległa znaczna część domu.
Pogorzelcy z Zawiśla tymczasowo zamieszkali w mieszkaniu użyczonym przez znajomego, jednak mogą tam pozostać tylko do końca lutego. Zorganizowanie dla rodziny tymczasowego lokum nie jest tanie, dlatego mieszkańcy i znajomi szybko zorganizowali pomoc. „Utrata domu dotknęła ich szczególnie i jest dla tej rodziny prawdziwą tragedią” - mówi Agnieszka Kuszela, mieszkanka Zawiśla i współorganizatorka pomocy dla pogorzelców. „Apelujemy do wszystkich, by swoją ofiarnością wsparli poszkodowanych, dzieląc się tym, co pozwoli zorganizować im dom” - dodaje.

Ludzie dobrego serca, znajomi oraz mieszkańcy Zawiśla, w tym nauczyciele i młodzież z Zespołu Szkół nr 8, aktywnie włączyli się w akcję pomocy. Dwoje najmłodszych dzieci z rodziny pogorzelców to absolwenci tej placówki, a ich koledzy wzięli udział w porządkowaniu terenu wokół spalonego domu. Młodzież zapowiada, że nie poprzestanie na tym, a w planach jest rozpowszechnianie ulotek informujących o pomocy dla rodziny Baranowskich, którą spotkała życiowa tragedia. W sobotę młodzież aktywnie porządkowała spalony dom.
Pomoc dla rodziny Baranowskich jest organizowana poprzez bezpośredni kontakt pod numerem 517 781 687 lub wpłaty na konto Caritasu Diecezji Włocławskiej o numerze 36 1020 5170 0000 1502 0059 7583, z dopiskiem „pomoc dla państwa Baranowskich”. Ludzie dobrego serca organizują również nocleg i ubrania, by wesprzeć poszkodowanych, którzy stracili cały dobytek życia.