Historia i Działalność Ochotniczej Straży Pożarnej w Dankowicach

Aktualny Stan i Wyposażenie OSP Dankowice

Ochotnicza Straż Pożarna w Dankowicach jest prężnie działającą jednostką ratowniczo-gaśniczą. Jednostka liczy 122 członków, w tym 27 członków grupy ratowniczo-gaśniczej. Na swoim wyposażeniu posiada zróżnicowane pojazdy i sprzęt:

  • nowy MAN TGM 13.290 4x4 BB typu GBA 3/16, zakupiony w 2016 roku, ze sprzętem ratownictwa technicznego oraz standardowym wyposażeniem ratowniczo-gaśniczym;
  • Star 266 o napędzie 6x6 typu GBA 2,3/20 z 1989 roku, karosowany w 2008 roku, który będzie przystosowany do przewożenia sprzętu z zakresu ratownictwa przeciwpowodziowego;
  • lekki samochód rozpoznawczo-ratunkowy Ford Transit;
  • lekka łódź ratownicza na przyczepie.

Ochotnicza Straż Pożarna w Dankowicach w październiku 2015 roku została włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. OSP w Dankowicach działa również prężnie w dziedzinie szkolenia Członków Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych.

Zdjęcie przedstawiające nowoczesny wóz strażacki OSP Dankowice (MAN TGM 13.290)

Początki i Założenie Jednostki (Rok 1896)

Z Księgi Pamiątkowej Parafii Rzymskokatolickiej w Dankowicach dowiadujemy się o wydarzeniach z roku Pańskiego 1896, który był „straszliwie pamiętny w parafii dankowskiej”. Dnia 21 marca o godzinie wpół do trzeciej po południu powstał nagle straszliwy ogień w Kościele, zapalając się od Wielkiego Ołtarza. W ciągu godziny kościół zgorzał z przyczyny niewiadomej. Opis świadka zdarzenia wskazuje na bezsilność wobec żywiołu, ponieważ sikawka gminna była rozebrana i nie było nikogo, kto by ją szybko złożył.

Z fragmentu tego zapisu wynika, że we wsi była już sikawka ręczna. Stąd wniosek, że strażacy byli już dobrze zorganizowani, a rok 1896, z braku innych zapisów, przyjmuje się jako rok założenia jednostki straży pożarnej w Dankowicach. Inicjatorami założenia straży byli kierownik Szkoły Ludowej Alojzy Dymek (pierwszy prezes), wójt Jakub Bieroński (naczelnik) oraz Walenty Hoder (skarbnik).

Pierwszym wyposażeniem jednostki, oprócz opisanej sikawki zakupionej w Budapeszcie, było około 60 metrów węża parcianego, 2 bosaki, wiadra i trąbka. Dla zabezpieczenia sprzętu przy budynku Kółka dobudowano szopę z desek, która służyła jako pierwsza remiza. Dla podniesienia rangi jednostki z kasy gminnej zakupiono 14 hełmów ozdobnych, pasy bojowe z toporkami oraz szablę dla naczelnika. Na umundurowanie zaciągnięto pożyczkę w wysokości 25 reńskich u Jakuba Bierońskiego i zakupiono u Tkaczy w Wilamowicach sukno, z którego Józef Głąb uszył mundury.

Pierwszą sekcję bojową „Straży Ogniowej” tworzyli druhowie: Jakub Bieroński - naczelnik, Jakub Stawowczyk - cieśla, Józef Głąb - trębacz, Jan Kozieł, Józef Wróbel, Jakub Lubański, Franciszek Foltyn, Franciszek Adamowicz, Antoni Bubak, Andrzej Marcińczyk, Józef Łyczek, Franciszek Marcińczyk i Błażej Waluszek.

Okres Zaboru Austriackiego i I Wojna Światowa

W czasach zaboru austriackiego stan liczebny jednostki wzrósł do 20 członków. Zarówno zwierzchność gminna, jak i cała społeczność wsi wraz z dzierżawcą dworu, widząc potrzebę wspólnej obrony przed żywiołami, włączyła się z dużym zapałem w organizację „Straży Ogniowej”. Świadczył o tym zarówno wzrastający stan liczebny, jak i dobre wyposażenie jednostki.

W trakcie rozpoczęcia działań wojennych znaczna grupa strażaków została wcielona do armii austriackiej. W roku 1914 zostało tylko dziewięciu druhów: prezes Leon Pałosz, naczelnik Jan Kozieł oraz Adolf Kamiński, Franciszek Marcińczyk, Antoni Mikołajczyk, Antoni Kozieł, Franciszek Fajferek, Józef Głąb i Jan Stawowczyk. Pożoga wojenna doprowadziła do gruntownego zniszczenia wyposażenia jednostki.

Rycina przedstawiająca strażaków z początku XX wieku lub mapę Dankowic z zaznaczoną lokalizacją OSP

Lata Międzywojenne (1922-1939) - Rozwój i Budowa Remizy

Po roku 1921, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, zaistniała konieczność organizowania straży od nowa. Do straży wstąpili nowi członkowie, m.in.: Franciszek Adamowicz, Stanisław Bieroński (syn pierwszego naczelnika), Józef Kleczka, Franciszek Rąba i Stanisław Ślosarczyk. Początkiem roku 1922 zwołano Walne Zebranie, na którym prezesem ponownie wybrano Leona Pałosza, naczelnikiem - Franciszka Adamskiego, jego zastępcą - Antoniego Hodra, a sekretarzem - Adolfa Kamińskiego. Nowy zarząd z zapałem zabrał się do pracy, zwiększając stan liczebny jednostki. Nowymi członkami zostali: Walenty Stawowczyk, Izydor Zarębski, Jan Bieroński, Antoni Adamowicz, Antoni Bubak.

Dwa lata później, w maju 1924 roku, ksiądz Józef Michniak poświęcił pierwszy sztandar strażacki z wizerunkiem św. Floriana i Matki Boskiej Częstochowskiej. W 1925 roku zakupiono cztery instrumenty dęte i powołano do życia pierwszą strażacką orkiestrę, której kapelmistrzem został Józef Kozieł. W 1928 roku wybrano nowy zarząd z prezesem, kapitanem artylerii Karolem Jaworkiem, który był dzierżawcą dworu. W roku 1931 jednostka liczyła już 47 członków czynnych, 10 wspierających i 4 honorowych. Przy straży zorganizowano również amatorski zespół artystyczny.

Budowa Remizy Strażackiej

Zarząd wystąpił z inicjatywą budowy remizy. W tym celu powołano Komitet Budowy na czele z Józefem Lachem, zastępcą wójta, oraz Janem Czekajem, naczelnikiem straży. W tym samym czasie Rada Gminy zaplanowała i rozpoczęła budowę szkoły. W związku z tym ambitne plany zarządu OSP zostały ograniczone przez zwierzchność gminną do budowy remizy drewnianej. Mimo takiego stanowiska Urzędu Gminnego, upór strażaków doprowadził do budowy okazałego fundamentu, na którym w ciągu jednego roku stanął budynek murowany.

Działkę pod budowę pozyskano nieodpłatnie od sześciu gospodarzy z tzw. Wspólnoty Wiejskiej. W kasie straży znajdowało się 630 złotych, co stanowiło równowartość 6 krów, a kosztorys określał sumę około 14 000 zł. Mimo to, przy pomocy mieszkańców, budowę rozpoczęto wiosną 1931 roku, a już we wrześniu tego roku pod protektoratem starosty bielskiego ksiądz Józef Michniak poświęcił gotowe mury. Gospodarzem obiektu został Franciszek Zawadzki. Była to pierwsza w województwie krakowskim murowana remiza, a jednostka OSP Dankowice w tym czasie uchodziła za najlepiej zorganizowaną w powiecie bialskim. Na cele budowy mieszkańcy złożyli datki w wysokości około 6000 zł, a rodacy z Ameryki przesłali 91 dolarów. Z kasy gminy ostatecznie wyasygnowano 300 zł.

Archiwalne zdjęcie lub rysunek przedstawiający pierwszą murowaną remizę OSP w Dankowicach

W 1934 roku nowy prezes - Walenty Faruga założył przy straży sklep towarów masowych (dziesiąty we wsi) i zawiązał spółdzielnię „SPOŁEM”. Sprzedawcą w sklepie był Józef Maga, który za działalność komunistyczną w 1935 roku został aresztowany. Wobec podejrzeń o szerzenie ideologii komunistycznej Inspektor Straży Pożarnej w Białej decyzją z dnia 6 grudnia 1935 roku rozwiązał jednostkę i powołał zarząd tymczasowy. Rozpoczęto werbunek nowych członków. Na Zebraniu Walnym, w obecności 79 druhów, prezesem wybrano ponownie Walentego Farugę, a naczelnikiem Jana Czekaja.

II Wojna Światowa (1939-1945)

Rok 1939 to początek agresji na Polskę. Już w październiku okupant przekształcił jednostkę ochotniczą w straż obowiązkową. Ilość członków zredukowano do dwudziestu, prezesem został mianowany Paweł Jaworek, rządca w dobrach arcyksiążęcych, natomiast na komendanta powołano Jana Czekaja. Sztandar strażacki, jako symbol polskości, został spalony, a jednostka systematycznie ulegała rozkładowi.

Okres Powojenny i Rozbudowa (1945-1996)

Koniec wojny i wyzwolenie spod jarzma okupanta to kolejne spontaniczne organizowanie się strażaków i odbudowa jednostki. Rozpoczęto werbowanie nowych członków, po raz pierwszy również dziewcząt i chłopców. Zwołane w 1946 roku Zebranie Walne prezesem wybrało Franciszka Chmielniaka. Z grupy młodzieżowej Janina Gandor, późniejszy zastępca komendanta do spraw kultury, zorganizowała zespół amatorski, który w niedługim czasie występował gościnnie w ościennych miejscowościach, wystawiając kilkanaście spektakli, między innymi „Skąpca” Moliera.

W pierwszych dniach wyzwolenia reaktywowała się orkiestra dęta. W miejsce austriackiej sikawki ręcznej wprowadzono wyremontowaną we własnym zakresie sikawkę motorową, którą zainstalowano na wozie konnym. Staraniem zarządu odtworzono wierną kopię pierwszego sztandaru, który uroczyście poświęcono w dniu 19 czerwca 1949 roku. W tym roku naczelnikiem został Jan Stawowczyk, który zajął miejsce Jana Czekaja powołanego na Komendanta Rejonowego.

W 1952 roku, w związku ze zmianą statutu straży, zorganizowano nowe wybory władz jednostki. Komendantem i prezesem został Antoni Hoder, a jego zastępcami: do spraw technicznych - Stanisław Noworyta, a do spraw kultury - Janina Gandor. Od roku 1953, w związku z powołaniem Antoniego Hodra na Komendanta Rejonowego w Oświęcimiu, funkcję komendanta objął Antoni Wróblewski. W 1953 roku zakupiono syrenę elektryczną oraz rozpoczęto budowę 3 zbiorników na wodę w przysiółkach oddalonych od remizy. Rok później jednostka otrzymała drugą motopompę, co znacznie podniosło jej sprawność bojową. Natomiast w 1955 roku jednostka otrzymała przydzielony z Bochni pierwszy samochód strażacki, wyprodukowany w Austrii w 1918 roku, który poświęcono uroczyście 8 sierpnia.

Na sześćdziesięciolecie istnienia jednostki, w porozumieniu z Zarządem Kin w Krakowie, w sali tanecznej zorganizowano cykliczne pokazy filmowe, co wzbudziło niemałą sensację. Od 1955 roku w pracach zarządu rozpoczęli działalność: Mieczysław Gumiński, Ludwik Kamiński i Franciszek Hoder, którzy wraz z wcześniejszymi działaczami: Antonim Wróblewskim, Janem Czekajem, Janem Stawowczykiem i Walentym Stawowczykiem przez długie lata byli głównymi motorami rozbudowy remizy. Już w roku 1956 rozpoczęto pierwsze prace przygotowawcze pod dobudowę wieży, garaży, świetlicy i mieszkania dla gospodarza. Również w tym roku straż została wyposażona w łączność telefoniczną. W 1958 roku prezesem został wybrany Jan Stawowczyk.

Zdjęcie przedstawiające stary samochód strażacki OSP Dankowice (np. austriacki z 1918) lub grupowe zdjęcie strażaków z okresu powojennego

Lata 60. i 70. - Wyzwania i Osiągnięcia

Lata 60. to trudny okres w działalności jednostki. Mimo protestów, decyzją ministerstwa w 1962 roku, zabytkowy samochód został oddany na złom. Do 1964 roku jednostka pozostawała bez samochodu, kiedy to przyznano dankowickiej straży beczkowóz Star 25. Ponadto, w roku 1965 jednostce nadano odznaczenie: Złoty Medal za Zasługi dla Pożarnictwa. W tym okresie postulowano na Zebraniach Walnych o utworzenie drugiej jednostki straży na przysiółku Dziadowizna. Wnioskodawcą była dankowicka komórka partyjna, argumentująca taką konieczność brakiem samochodu. Po przyznaniu samochodu wniosek ten okazał się bezzasadny.

Władze partyjne niejednokrotnie usiłowały ingerować w działalność straży, dążąc do nadania organizacji strażaków charakteru świeckiego. Utrudniano na przykład występowanie jednostki na uroczystościach państwowych ze sztandarem kościelnym. W konsekwencji zmusiło to straż do ufundowania w 1972 roku drugiego sztandaru bez emblematów religijnych. Uroczystości strażackie miały zatem zawsze podwójny charakter i w zależności od sytuacji używano jednego bądź drugiego sztandaru. Stan taki utrzymywał się aż do lat 80. W tym czasie zanikła również działalność kulturalna straży, rozpadła się orkiestra i przestały działać zespoły artystyczne.

Rozbudowa remizy trwała prawie 12 lat. Problemy z budową nawarstwiały się, brakowało funduszy, a wykonawcy okazali się nierzetelni. Jednego z nich Zarząd zmuszony był nawet wezwać do sądu, aby można się było rozliczyć z wydatkowanej zaliczki na cele robót budowlanych. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców w czynie społecznym, w 1967 roku oddano do użytku garaże i świetlicę, w której rozpoczął swoją działalność „Klub Rolnika”.

W 1971 roku 26 czerwca wybuchł pożar w Rafinerii Czechowice-Dziedzice. Do akcji ratowniczej wyjechała również sekcja z Dankowic. Ugaszenie tego pożaru okazało się ponad siły zarówno dla ochotników, jak i dla straży zawodowych. Wobec wybuchu paniki nasi strażacy pozostawili w płomieniach samochód, a sami ratowali się ucieczką. W miejsce spalonego beczkowozu jednostka otrzymała samochód marki „Żuk”, który przyjęto jako nagrodę za udział w gaszeniu pożaru rafinerii. W przekonaniu, że w przyszłości jednostka będzie zasobna w 2 samochody, zarząd z nowym zapałem podjął dalszą pracę. Dodatkową zachętą było nadanie jednostce Złotego Medalu za Zasługi dla Województwa Krakowskiego.

Jak się później okazało, było to tylko „przygrywką” do arbitralnej decyzji Komendy Wojewódzkich Straży Pożarnych w Krakowie, która, traktując samochód Żuk jako zastępczy, wymusiła na ówczesnym prezesie oddanie tego samochodu. Większość działaczy przyjęła tę decyzję jako policzek w dobre imię jednostki. Dlatego też, do czasu złożenia rezygnacji przez prezesa w 1977 roku, zamarła aktywność zarządu. Dopiero po interwencji Zarządu Gminnego w 1977 roku zwołano Zebranie Walne, które na prezesa wybrało Mieczysława Gumińskiego. Następnie na zebraniu wiejskim w 1978 roku, pod przewodnictwem prezesa, powołano kolejny Komitet Rozbudowy Remizy. Gruntownie odnowiony Zarząd podjął trud dalszej rozbudowy remizy, polegającej na budowie nowej sali widowiskowej ze sceną, pomieszczeń dla biblioteki, Koła Gospodyń Wiejskich i sołtysa oraz świetlicy dla młodzieży. Wysiłek Zarządu i mieszkańców sfinalizowano w dniu 22 maja 1983 roku, kiedy to uroczyście przekazano remizę do użytku. W trakcie budowy najbardziej zaangażowanymi w pracach społecznych byli Jan Czekaj (organizator prac) oraz Ludwik Kamiński (czuwający nad zabezpieczeniem finansowym).

Zdjęcie przedstawiające remizę OSP Dankowice po rozbudowie w 1983 roku

Lata 80. - Odrodzenie i Sukcesy

W nowych warunkach lokalowych zadbano o podniesienie gotowości bojowej oraz stopniowo zaczęto rozwijać działalność kulturalną w remizie. Sprzyjała również temu nowa sytuacja polityczna w kraju po wydarzeniach sierpnia 1980 roku. Nowa sala widowiskowa zaczęła tętnić życiem. Wystąpili tutaj m.in. Satyryk Tadeusz Ross, zespół rockowy Country Road, teatr „Banialuka”. W 1985 roku reaktywowana została orkiestra dęta, której kapelmistrzem został Józef Obstarczyk. Z czasem orkiestra stała się przodującą w województwie bielskim, zajmując czołowe miejsca w organizowanych przeglądach. Ukoronowaniem dobrej pracy Zarządu było zajęcie przez jednostkę pierwszego miejsca w województwie bielskim w ramach współzawodnictwa za rok 1984.

W 1986 roku naczelnikiem ponownie został Franciszek Hoder, pierwszy mechanik i kierowca w jednostce. W związku z „odwilżą” polityczną podjęto staranie o ufundowanie nowego sztandaru z wizerunkiem Św. Floriana i Matki Boskiej. Sztandar uroczyście poświęcono w dniu 18 maja 1986 roku. Uroczystość poświęcenia zbiegła się z rocznicą 90-lecia istnienia straży w Dankowicach.

Nowe Tysiąclecie - Dalsza Służba i Edukacja

Początek lat 90. to nowa sytuacja ekonomiczno-społeczna w kraju, która miała również wpływ na działalność straży. Działalność jednostki to nie tylko akcje ratownicze, ale także aktywność edukacyjna i ceremonialna. Przykładowo, 9 maja o godzinie 19:24 jednostka została zadysponowana do usunięcia plamy oleju zaistniałej na skrzyżowaniu ulic.

W dniu 5 maja 2014 roku OSP Dankowice gościła uczniów klas III Gimnazjum w Dankowicach, zapoznając ich z podstawowymi wiadomościami z zakresu podręcznego sprzętu gaśniczego, środków gaśniczych, zachowania się podczas nagłego zdarzenia oraz pierwszej pomocy.

[FILM] 110 rocznica powstania OSP Czajkowa

Obchody Dnia Strażaka są ważnym elementem życia jednostki. O godzinie 8 rano, z intencją za wszystkich żyjących i zmarłych druhów OSP Dankowice, pododdziały strażaków oraz MDP z asystą orkiestry dętej uczestniczyły we Mszy Świętej w Kościele Parafialnym. Po nabożeństwie pododdziały w kolumnie marszowej udały się na cmentarz, by złożyć kwiaty i zapalić znicz za zmarłych kolegów. Kolumna przemaszerowała również pod kapliczkę Świętego Floriana, aby składając pod nią kwiaty uczcić swojego Świętego Patrona.

Obchody Dnia Strażaka były także okazją uhonorowania wyróżniających się członków OSP. Brązowym medalem za zasługi dla Pożarnictwa odznaczeni zostali druhowie: Jacek Jarosz, Adrian Dziedzic oraz Leszek Szyma.

tags: #dom #strazaka #osp #dankowice