Wielki pożar pochłonął dorobek życia, kiedy w środę, 18 lutego, o godzinie 4:37 rano strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze zakładu stolarskiego w Dzierżeninie, województwo mazowieckie. Ogień objął budynek produkcyjny oraz biuro, zlokalizowane przy drodze krajowej nr 61.
Skala i przebieg zdarzenia w Dzierżeninie
W akcji gaśniczej brało udział ponad 80 strażaków, którzy próbowali opanować ogień rozprzestrzeniający się z kontenerów na murowany obiekt. Sytuacja na miejscu zmieniała się dynamicznie, a ogień wykazywał ogromną siłę niszczącą. Brygadier Cezary Kisiel z pułtuskiej straży pożarnej precyzyjnie opisał moment przyjazdu pierwszych jednostek ratowniczych. Niestety, mimo błyskawicznej reakcji, żywioł znalazł drogę do głównej konstrukcji.
W krótkim czasie płomienie przeniosły się na murowany budynek produkcyjny, który stanowił serce zakładu. Ogień nie zatrzymał się jednak na parterze. Dziewięć godzin walki wymagało mobilizacji służb z całego regionu. W Dzierżeninie pojawiło się łącznie 25 zastępów straży pożarnej.
Praca w ekstremalnych warunkach, przy ogromnym zadymieniu i wysokiej temperaturze, trwała wiele godzin bez przerwy. Strażacy musieli nie tylko gasić widoczne płomienie, ale i dokładnie przeszukiwać oraz dogaszać ukryte zarzewia ognia w konstrukcji dachu i poddasza. Dopiero po godzinie 13:25 ogłoszono oficjalne zakończenie działań.

Pożar w Kąkolewie - skala zniszczeń i działania ratownicze
W miejscowości Kąkolewo, w powiecie leszczyńskim, ponad 50 strażaków walczyło w nocy z pożarem zakładu stolarskiego. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do straży pożarnej w sobotę, 21 stycznia, o godzinie 3:45. Na miejsce skierowano 14 zastępów straży pożarnej.
Działania od początku koncentrowały się nie tylko na gaszeniu płonącego obiektu, lecz także na ochronie sąsiedniego budynku produkcyjnego przed rozprzestrzenieniem się ognia. Szczególnie trudny okazał się dostęp do poddasza warsztatu, gdzie utrzymywały się ogniska pożaru. Konieczne było częściowe rozebranie konstrukcji dachu, by dotrzeć do zarzewi ognia. Działania prowadzono również z terenu przyległych budynków.
Na miejsce natychmiast skierowano kilkanaście zastępów - w szczytowym momencie akcji w gaszeniu i dogaszaniu brało udział 12 jednostek straży pożarnej z powiatu leszczyńskiego, gostyńskiego i rawickiego. Ogień objął halę produkcyjną, magazyn drewna oraz część maszyn i gotowych wyrobów. Obecnie trwa dogaszanie i rozbiórka nadpalonych konstrukcji. Na szczęście nie ma informacji o osobach poszkodowanych - przekazał oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu.
Strażacy musieli zabezpieczyć instalacje elektryczne, chronić sąsiednie budynki gospodarcze i pilnować, by ogień nie przeniósł się na pobliskie pola i lasy. W działaniach pomagał także ciężki sprzęt - podnośniki koszowe i cysterny z wodą.

Specjalizacja zakładu i wstępne oszacowanie strat
Zakład stolarski w Kąkolewie specjalizował się w produkcji mebli na zamówienie oraz elementów wyposażenia wnętrz. Właściciel oszacował straty na wstępie jako "bardzo duże" - spłonęła większość hali, maszyny CNC, składy drewna i gotowe realizacje dla klientów.
Przyczyny pożarów i potencjalne hipotezy
Przyczyny pożaru w Kąkolewie badał zespół biegłych z Komendy Wojewódzkiej PSP oraz policjanci z Komendy Powiatowej w Lesznie. Wśród możliwych wersji śledczy wymieniali awarię instalacji elektrycznej, zaprószenie ognia oraz - choć na bardzo wczesnym etapie - podpalenie.
Mieszkańcy Kąkolewa i okolicznych wsi przez kilka godzin budzili się od zapachu dymu unoszącego się kilka kilometrów. Na szczęście wiatr wiał w stronę pól, dzięki czemu dym nie dotarł do większych skupisk zabudowy.
Inne przypadki pożarów w branży stolarskiej
To już drugi poważny pożar w branży stolarskiej w Wielkopolsce w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Wcześniej, 26 października 2024 roku, o godzinie 11:53 do Stanowiska Kierowania Komendanta PSP w Wieliczce wpłynęło zgłoszenie o pożarze zakładu stolarskiego w miejscowości Wola Batorska.
Do zdarzenia zadysponowane zostały zastępy z JRG Wieliczka, OSP Wola Batorska, OSP Niepołomice i OSP Zabierzów Bocheński. Po przybyciu na miejsce zdarzenia, w wyniku rozpoznania stwierdzono, że doszło do zapalenia się trotu w pile panelowej. Pożar przedostał się za pośrednictwem odciągu do filtrów zbiornika zlokalizowanego na zewnątrz zakładu. Działania Straży Pożarnej polegały na ugaszeniu palącego się trotu w pile, podaniu wody za pomocą instalacji tryskaczowej do zbiornika, przewietrzeniu pomieszczeń zakładu oraz skontrolowaniu obiektów objętych pożarem kamerą termowizyjną.
Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza w Zgierzu - Program "JRG" - Pożary traw - STVK "CENTRUM" Zgierz #1
Pożar w Ropczycach - poszkodowani pracownicy
W miejscowości Ropczyce doszło do zdarzenia, w którym dwóch pracowników stolarni zostało ciężko poparzonych. Wczoraj, podczas napełniania pieca w suszarni, zapalił się pył drzewny. Policjanci z Ropczyc wyjaśniają przyczyny tego zdarzenia. Wstępnie ustalono, że podczas zasypywania pieca trocinami, doszło do zapalenia się i wybuchu pyłu drzewnego.
W pożarze ranni zostali dwaj pracownicy. Jeden z nich ma poparzone 2/3 powierzchni ciała i w bardzo ciężkim stanie przebywa w szpitalu. Kolega, który pomagał mu wydostać się z pożaru, także poważnie ucierpiał. Poparzony został również właściciel zakładu. Dziś, policjanci z Ropczyc, wraz z ekspertami z zakresu pożarnictwa, będą wyjaśniać przyczyny tego wypadku.
Pożar w Nowych Lipinach - szybka reakcja i wstrząsy dla mieszkańców
W miejscowości Nowe Lipiny w powiecie wołomińskim doszło do groźnego pożaru zakładu stolarskiego. Na miejsce natychmiast skierowano liczne zastępy straży pożarnej. Choć ogień został już opanowany, służby wciąż prowadzą działania na miejscu zdarzenia i dokładnie sprawdzają pogorzelisko.
Strażacy szybko zlokalizowali źródło ognia i rozpoczęli akcję gaśniczą. Po opanowaniu płomieni ratownicy przystąpili do dogaszania pogorzeliska. To kluczowy etap działań, który ma zapobiec ponownemu pojawieniu się ognia. Strażacy dokładnie sprawdzają wszystkie pomieszczenia oraz konstrukcję budynku, aby upewnić się, że nie ma już ukrytych zarzewi ognia.
W akcji gaśniczej uczestniczyły liczne jednostki straży pożarnej z powiatu wołomińskiego oraz okolicznych miejscowości, w tym JRG Wołomin, KW PSP w Warszawie oraz ochotnicze straże pożarne z Wołomina, Zagościńca, Majdanu, Zielonki, Starych Grabii i Ossowa. Na miejscu działała także policja, która zabezpieczała teren zdarzenia.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia w zakładzie stolarskim. Takie obiekty są szczególnie narażone na pożary ze względu na obecność drewna, trocin oraz materiałów łatwopalnych. Po zakończeniu akcji gaśniczej rozpoczną się czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładny przebieg zdarzeń.
Na szczęście dzięki szybkiej reakcji służb ogień został opanowany, zanim rozprzestrzenił się na sąsiednie obiekty. Mieszkańcy okolicy mogli jednak przez pewien czas obserwować intensywne działania ratownicze i obecność wielu wozów strażackich.

tags: #domanin #pozar #zakladu #stolarskiego