Pożar tartaku w Dziemianach

portalcenter.cl

W miejscowości Dziemiany, w powiecie kościerskim, doszło do serii pożarów w Zakładzie Przemysłu Drzewnego Complex, z których najbardziej znaczący miał miejsce w niedzielę, 14 kwietnia. Wydarzenie to zgromadziło ogromne siły ratownicze i spowodowało znaczne straty materialne.

Widok z drona na płonącą halę tartaku w Dziemianach

Ogromny pożar w Zakładzie Przemysłu Drzewnego Complex

Kiedy i gdzie wybuchł pożar

Gigantyczny pożar w Zakładzie Przemysłu Drzewnego Complex w Dziemianach, w powiecie kościerskim, wybuchł w niedzielę, 14 kwietnia, około południa, tuż przed godziną 12.00. Sygnał o pożarze hali - magazynu tartaku przy ul. Tartacznej w Dziemianach pod Kościerzyną trafił do służb około godziny 11.45.

Co płonęło

Ogień pojawił się w jednej z hal produkcyjno-magazynowych, która była wypełniona drewnem. Cały budynek, o powierzchni 750 metrów kwadratowych, wypełniony drewnem, objęty był ogniem. Oprócz pożaru w hali produkcyjnej płonęło również składowane w jej pobliżu drewno.

Brak poszkodowanych

Na szczęście żywioł nie zagroził ludziom, bo zakład był tymczasowo nieczynny. Wiadomo już, że nikomu nic się nie stało. Na razie nie ma informacji o ewentualnych poszkodowanych w wyniku działania ognia. Nie ma informacji o tym, by ktoś poza ochroną przebywał na terenie zakładu, nie było potrzeby ewakuacji.

Skala i przebieg akcji gaśniczej

Początkowe działania i zagrożenia

Pożar błyskawicznie się rozprzestrzeniał i zagrażał pobliskiej stacji kolejowej, a za zakładem znajduje się las. Akcja była bardzo trudna - zagrożony był pobliski dworzec kolejowy. Działania strażaków w pierwszej kolejności polegały na obronie pobliskiego budynku dworca kolejowego, który był zagrożony szybko rozprzestrzeniającym się ogniem.

Komendant powiatowy straży pożarnej w Kościerzynie, starszy brygadier Tomasz Klinkosz, zaznaczył, że akcja jest bardzo trudna, bo silny wiatr przenosi płomienie. Strażacy walczyli z pożarem hali tylko z zewnątrz, bo nie było możliwości wejścia do środka obiektu. Próbowano okrążyć płonącą halę i przygasić ogień z zewnątrz, ponieważ do środka na razie wejść nie można było. Ważne było, aby ochronić budynek dworca głównego i las.

Ogromny pożar Dziemiany na Pomorzu - w akcji samolot gaśniczy i 22 zastępy straży pożarnej

Zaangażowane siły i środki

Początkowo do gaszenia pożaru skierowano 7 zastępów straży pożarnej, ale siły te okazały się niewystarczające. Ostatecznie w akcji uczestniczyły 24 zastępy straży pożarnej z jednostek zawodowych i ochotniczych z całego województwa, a później liczba ta wzrosła do 25 zastępów straży pożarnej.

W akcji gaśniczej brało udział 25 zastępów strażaków z powiatów: kościerskiego, chojnickiego, bytowskiego, kartuskiego i z Gdańska. W akcji uczestniczyły 22 zastępy strażaków z PSP i OSP. Ze względu na duże zapotrzebowanie na butle z powietrzem oraz wodę zadysponowane zostały zastępy z sąsiednich powiatów.

Do walki z ogniem użyto także samolot gaśniczy przysłany z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, który dokonał dotychczas dwóch zrzutów wody. Samolot gaśniczy należał do nadleśnictwa. Ponadto strażacy pompowali wodę z jeziora Rzuno, z pobliskiego jeziora, do gaszenia pożaru.

Utrudnienia w ruchu

W związku z akcją gaśniczą zablokowana była droga wojewódzka 235 z Kornego do Chojnic. Trasa Kościerzyna-Chojnice była zablokowana w Dziemianach, na wysokości ośrodka zdrowia. Jadąc do Kościerzyny, należało w Lubni skręcić w kierunku Karsina.

Skutki i dogaszanie pożaru

Opanowanie ognia

Pożar został opanowany w godzinach po kilku godzinach, ale dogaszanie zakończyło się dopiero późnym wieczorem. Strażakom udało się opanować duży pożar w Zakładzie Przemysłu Drzewnego Complex w Dziemianach. Ogień już się nie rozprzestrzeniał, udało się uratować budynek dworca kolejowego, który graniczy z zakładem.

Strażacy powoli dogaszali pożar. Jeszcze ponad godzinę mogło potrwać dogaszanie pożaru tartaku. Akcja dogaszania pożaru mogła potrwać jeszcze około trzech godzin - powiedział komendant powiatowy straży pożarnej w Kościerzynie, starszy brygadier Tomasz Klinkosz. Strażacy wywozili pozostałości drewna ze spalonej hali produkcyjnej i dogaszali je.

Na miejscu jeszcze w poniedziałek były cztery zastępy straży, które wywoziły drewno ze spalonej hali i przelewały wodą.

Straty materialne

Spłonął cały budynek wypełniony drewnem, o powierzchni 750 metrów kwadratowych. Ponad milion złotych mogły wynieść straty po pożarze w tartaku w Dziemianach. Strat także jeszcze nie oszacowano, ale wstępnie wiadomo, że mogą wynieść nawet kilka milionów złotych.

Przyczyny i kontekst zdarzenia

Dochodzenie i wstępne hipotezy

Nie wiadomo na razie, dlaczego wybuchł ogień. Nieznane są na razie przyczyny pożaru w hali produkcyjnej zakładu w Dziemianach. Zaprószenie ognia lub podpalenie - to prawdopodobne przyczyny pożaru w Zakładzie Przemysłu Drzewnego Complex w Dziemianach.

W poniedziałek na miejsce pojadą policjanci i biegły z zakresu pożarnictwa. Na miejscu pogorzeliska pracowali policjanci i biegły z zakresu pożarnictwa. Na razie jednak nie był w stanie określić jednoznacznej przyczyny pożaru - poinformowała prokurator rejonowy w Kościerzynie - Agnieszka Respondek. Prokuratura wszczęła w poniedziałek dochodzenie w kierunku nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

Seria pożarów w zakładzie

Był to trzeci w tym tygodniu pożar w tym zakładzie. To trzeci w ubiegłym tygodniu pożar w tym zakładzie. Wcześniej paliły się silosy z trocinami. Wczoraj płonęły tutaj silosy z trocinami - jak informowała OSP.

Pierwszy pożar wybuchł 8 kwietnia 2019 roku. Zapaliła się zawartość dwóch silosów na trociny, a ogień został szybko opanowany przez strażaków. Drugi pożar w zakładzie w Dziemianach wybuchł 13 kwietnia, w sobotę, kiedy zapalił się element hali tartaku.

tags: #dziemiany #pozar #tartaku