Dzień Strażaka w Nowej Wsi: Historia, Tradycje i Rola Ochotniczej Straży Pożarnej

Dzień Strażaka, obchodzony tradycyjnie 4 maja w imieniny św. Floriana, jest wyjątkowym świętem w kalendarzu polskiej wsi. Jest to czas uhonorowania niezwykle ważnej roli, jaką odgrywają Ochotnicze Straże Pożarne w lokalnych społecznościach. Przyświeca im szczytne motto: „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”.

Dzień Strażaka na wsi należy do najważniejszych wydarzeń w ciągu roku, ponieważ wokół Ochotniczych Straży Pożarnych często skupia się wiejskie życie. Druhowie ochotnicy nie tylko czuwają nad bezpieczeństwem swoich sąsiadów, ale także organizują wiele wydarzeń, począwszy od pikników i festynów, a skończywszy na akcjach sprzątania swoich miejscowości. Ich bezinteresowna postawa, często z narażeniem własnego życia, ratuje ludzkie zdrowie i mienie. Nie tylko gaszą pożary, ale również wyjeżdżają do tzw. miejscowych zagrożeń, takich jak wypadki komunikacyjne, powalone drzewa czy zerwane dachy. Często są pierwsi na miejscu zdarzenia, jeszcze przed policją i pogotowiem, udzielając przeszkolonej pomocy poszkodowanym. Tradycja niesienia pomocy i wspierania wspólnoty jest głęboko zakorzeniona w wiejskiej społeczności, a druhowie ochotnicy nierzadko pełnią także wartę przy Grobie Pańskim.

Tematyczne zdjęcie strażaków OSP w akcji ratunkowej lub na uroczystości

Święty Florian - Patron Strażaków

Patron strażaków i przedstawicieli wszystkich zawodów, mających do czynienia z ogniem, był rzymskim oficerem. Żył w czasach prześladowań chrześcijan. Święty Florian miał być dowódcą oddziału gaśniczego, a według legendy jednym wiadrem wody ugasił pożar całej wioski. Zginął śmiercią męczeńską w nurtach obecnej rzeki Anizy w Austrii. Dlatego też Dzień Strażaka obchodzi się zazwyczaj w przeddzień jego imienin i często łączy się go z uroczystościami Święta Narodowego Trzeciego Maja.

Obchody Dnia Strażaka w Nowej Wsi: Od Uroczystości do Pikników Rodzinnych

W Nowej Wsi obchody Dnia Strażaka są zawsze wyjątkowym wydarzeniem, łączącym uroczystości religijne z rodzinną zabawą. 7 maja 2023 roku w Nowej Wsi Dzień Strażaka rozpoczęło się o godzinie 11:00 uroczystą mszą świętą w kościele parafialnym pw. św. Maksymiliana M. Kolbego. Następnie strażacy wraz z zaproszonymi gośćmi udali się do Remizy OSP. Tam uczniowie klasy drugiej Szkoły Podstawowej w Nowej Wsi przedstawili krótki program artystyczny, w którym podziękowali druhom z Ochotniczej Straży Pożarnej za ich poświęcenie i niesienie pomocy w niebezpiecznych sytuacjach. Uczniowie przekazali strażakom ilustrację św. Floriana.

Już od dwunastu lat, w jedną z letnich sobót, strażacy z OSP Nowa Wieś zapraszają do siebie na wspaniałą zabawę z długą listą atrakcji. Przykładowo, 31 sierpnia tereny wokół remizy przy ul. Głównej 2 wypełnione były wyśmienitą zabawą i pokazami umiejętności strażaków. Takie imprezy, często wpisujące się w Dni Gminy, oferują dmuchańce, konkursy i animacje dla dzieci oraz całych rodzin. Ważnym elementem są również prezentacje symulatora pożaru oraz pokazy pierwszej pomocy i ekologicznego palenia w piecu. Na piknikach nie brakuje degustacji ciast, waty cukrowej i popcornu, a także tradycyjnej strażackiej grochówki. Na parkingach przed remizami odbywają się wystawy strażackich wozów - zarówno nowoczesnych, jak i tych zabytkowych, poddanych rekonstrukcji. Akcentów historycznych jest znacznie więcej, ponieważ w remizie OSP Nowa Wieś funkcjonuje izba pamięci, w której można obejrzeć pamiątkowy sprzęt strażacki, stare hełmy, sikawki oraz ciekawe wydawnictwa związane ze strażą pożarną. Pikniki rodzinne u strażaków zawsze cieszą się olbrzymim zainteresowaniem, będąc okazją dla lokalnej społeczności do podziękowania za ich ciężką, szlachetną i nieocenioną pracę.

Zdjęcie pikniku rodzinnego przy remizie OSP Nowa Wieś

Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Wsi

Początki i Okres Międzywojenny (1913-1939)

Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Wsi sięga roku 1913, kiedy to jednostka zawiązała się na rok przed wybuchem I wojny światowej. Pieniądze na zakup pierwszej sikawki zebrano, organizując w tym celu amatorską grupę teatralną, która dała kilka przedstawień. Z czasem dokupiono bosaki i wiadra, co stanowiło cały sprzęt, jakim wówczas dysponowała straż. Wybuch wojny i śmiertelne żniwo, jakie zebrała, spowodowały, że jednostka straciła impet, z jakim rozpoczęła działalność. Jedynym zachowanym źródłem z okresu międzywojennego dotyczącym historii życia w Nowej Wsi jest kronika Ochotniczej Straży Pożarnej, wyróżniona w konkursie kronik w 1976 roku.

Blisko dekadę po zakończeniu wojny, w 1926 roku, niedostateczna ochrona przeciwpożarowa gminy (wówczas Nowa Wieś należała do gminy Helenów) i okolic sprawiła, że staraniem Błońskiego Związku Straży Pożarnych postanowiono właśnie w Nowej Wsi utworzyć straż. O wyborze tej miejscowości zadecydowały strategiczne czynniki: przystanek kolejki EKD, bliskie sąsiedztwo Fabryki Farb i Lakierów Karpińskiego i Lepperta w Helenówku, graniczenie z uprzemysławiającym się Pruszkowem, a także ceniona postawa społeczna mieszkańców. Początkowe trudności przełamał świeżo mianowany dyrektor fabryki w Helenówku, mgr Władysław Kamelski, dzięki któremu w 1928 roku powołano Zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej i pierwszą dziesięcioosobową drużynę, powiększoną nieco później o dziewięciu pracowników fabryki.

Pierwszym sprzętem, jakim dysponowała nowo powstała straż, była trąbka sygnałowa i linka. W krótkim czasie drużyna została wyposażona w dwanaście hełmów i pasów typu lekkiego, sikawkę i prądownicę. Ze składek strażaków kupiono jasnobrązowe, drelichowe mundury. W maju 1928 roku funkcję zastępcy naczelnika powierzono znanemu i doświadczonemu aspirantowi straży pruszkowskiej - Bronisławowi Olesińskiemu, który wprowadził dyscyplinę i rozpoczął systematyczne ćwiczenia bojowe, doprowadzając jednostkę do wysokiego poziomu wyszkolenia. Z inicjatywy druha Władysława Kamelskiego już pod koniec 1928 roku strażacy wznieśli drewnianą wspinalnię, a w 1929 roku wespół z mieszkańcami Nowej Wsi wybudowali remizę. Początkowo mieściła się ona do 1936 roku na tzw. „Smugu” - podmokłym terenie na południe od przystanku EKD. Był to całkowicie drewniany budynek o powierzchni 70 m² z dużą salą o dwu przelotowych bramach wjazdowych.

Zdjęcie historycznej remizy OSP Nowa Wieś lub starej sikawki

Chrzest bojowy nowowiejska jednostka przeszła 4 października 1929 roku, gasząc pożar w majątku Lilpopa w Podkowie Leśnej. We wspólnej z innymi strażakami akcji brało udział dziewięciu druhów pod dowództwem naczelnika Kamelskiego, mając już do dyspozycji konny beczkowóz, sikawkę z trzema wężami, prądownicę i bosaki. Z braku własnego wozu rekwizytowego, sprzęt i ludzi dowieziono furmanką.

Kolejnym przykładem wyjątkowo sprawnej organizacji było powołanie orkiestry dętej. Druh Szymon Szugajew już pod koniec 1929 roku skompletował dwudziestosobowy zespół. Każdy z orkiestrantów opodatkował się na kwotę 30 zł, co umożliwiło zakup instrumentów. Po kilku miesiącach prób koncertowano m.in. na urządzanych latem zabawach tanecznych, a uzyskane pieniądze przeznaczono na wykończenie remizy i skompletowanie taboru: konnego wozu rekwizytowego uzbrojonego w sikawkę, drabiny oraz dwóch jednokonnych beczkowozów.

Ukoronowaniem zaledwie czteroletnich działań „Rycerzy Świętego Floriana” i mieszkańców Nowej Wsi stało się poświęcenie 15 sierpnia 1930 roku pierwszego sztandaru, będącego symbolem spójności, pracowitości i ofiarności. Wielu ówczesnych członków straży długie lata wspominało, jak drużyna w szyku zwartym, z orkiestrą i sztandarem udała się do Helenówka, gdzie druh Jakub Potocki własnoręcznie wbił gwóźdź w drzewce sztandaru i przekazał znaczną sumę na rozwój nowowiejskiej straży.

21 lipca 1932 roku w wypadku motocyklowym zginął organizator, społecznik i pierwszy naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej - druh Władysław Kamelski. Zyskał on wielki szacunek i sympatię nie tylko strażaków, ale również mieszkańców Nowej Wsi, czego dowodem było nadanie jednej z ulic jego imienia oraz postawienie kamienia z tablicą pamiątkową na obecnym placu strażackim.

Mimo bolesnej straty nie ustała działalność bojowa, organizacyjna i kulturalna OSP. W maju 1933 roku orkiestra uzyskała I miejsce w konkursie Okręgu Błońskiego, a w tym samym roku dwunastoosobowa drużyna wygrała zawody w Żyrardowie, startując w grupie IV, czyli straży wiejskich. Od tego momentu OSP w Nowej Wsi jest zaliczana do przodujących w okręgu.

Wielka parada wozów strażackich na Kaszubach! Parada Strażacka 2026

Na przełomie lat 1933 - 1934 kupiono używany samochód ciężarowy „Ford”, który przystosowano do przewozu sprzętu i ludzi, pomalowano go na czerwono i nazwano „Zuch”. Początkowo ograniczono się do remontu silnika, później przekarosowano go na wóz pożarniczy - autopogotowie. W 1938 roku straż otrzymała z OSP w Brwinowie jeden z pierwszych egzemplarzy (nr 31) wyprodukowanej w kraju w firmie Auto-Remont motopompy „Lis” o wydajności 400 l/min. Radość w drużynie była ogromna, ponieważ odpadło kłopotliwe i męczące zajęcie pompowania wody ręczną sikawką. Ponadto, dysponując samochodem z motopompą, straż nowowiejska stała się w końcu jednostką całkowicie zmotoryzowaną i samodzielną taktycznie. Wyższy poziom techniczny i wysoki stopień wyszkolenia sprawił, że na krótko przed wojną wniesiono o przekwalifikowanie OSP w Nowej Wsi z grupy IV (wiejskiej) do grupy III (małomiasteczkowej), ale niestety nie zdążono tego urzeczywistnić.

Kilka lat wcześniej (1936-1938) uznano, że lokalizacja remizy na „Smugu” nie była najtrafniejsza z uwagi na podmokły teren, brak dogodnego połączenia z głównymi drogami i dużą odległość od fabryki w Helenówku, gdzie pracowała większość strażaków. Wybrano plac nazwany potocznie „Polanką”, z ustawioną uprzednio wspinalnią i służący do ćwiczeń. Strażacy starali się o ten teren już wcześniej, ale nie otrzymywali zgody na jego zagospodarowanie. Doczekali jednak imienin hrabiego Jakuba Potockiego, do którego należała ta ziemia, udali się do pałacu i po specjalnym koncercie strażackiej orkiestry, szanownemu solenizantowi nie wypadało wycofać się z obietnic. Podarował „Polankę” strażakom. Drewniana remiza została rozebrana i przeniesiona na nowe miejsce. Wspierała się na murowanych słupach nośnych i miała garaż oraz salę widowiskową o powierzchni 75 m².

Czas II Wojny Światowej i Powojenne Trudności

Wybuch wojny zahamował rozwój i działalność straży. W czasie klęski wrześniowej i ogólnego chaosu, wóz rekwizytowy „Zuch” został przekazany armii i odstawiony do Grodziska Mazowieckiego, skąd dotarł do Karczewia, gdzie odmówił posłuszeństwa i został porzucony. Instrumenty muzyczne i sztandar zdeponowano w fabryce w Helenówku i nigdy ich nie odzyskano. Podobnie stało się z „Zuchem”, którego odnaleziono po kapitulacji, jednak kompletnie zdewastowanego. Mimo zdekompletowanej drużyny i sprzętu, strażacy nadal byli gotowi nieść pomoc mieszkańcom Nowej Wsi i okolic. Władze okupacyjne wprowadziły wkrótce obowiązkową straż pożarną, do której powołano dotychczasowych członków i właścicieli większych gospodarstw. W latach 1941-1942 ustawiono całodobowe dyżury strażaków w remizie i zorganizowano stały posterunek obserwacyjny na wspinalni. Wiosną 1942 roku Powiatowa Komenda Straży Pożarnych przydzieliła Nowej Wsi samochód „Protos”, który druhowie we własnym zakresie naprawili i udoskonalili. W klasztorze o.o. franciszkanów w Niepokalanowie naprawili wysłużoną motopompę.

W 1943 roku straże pożarne w Generalnej Guberni podporządkowano SS jako umundurowane jednostki techniczne policyjnej służby pomocniczej. Dla strażaków oznaczało to swobodę poruszania się nawet po godzinie policyjnej, co natychmiast wykorzystano do działania konspiracyjnego i dawało możliwość zaopatrywania Warszawy w żywność. Po upadku Powstania Warszawskiego Niemcy ulokowali w Nowej Wsi jednostkę żandarmerii polowej, a remizę zajęli na warsztat naprawczy. I znów, jak w początkach swego istnienia, OSP pozostała bez lokalu, ze sprzętem rozproszonym u gospodarzy, ale nadal gotowa walczyć z czerwonym kurem.

W styczniu 1945 roku Warszawa i okoliczne miejscowości zostały wyzwolone. Wojna i okupacja nie oszczędziły też ludzi. Pozostała jedynie dziesięcioosobowa grupka miejscowych strażaków, pozbawiona praktycznie sprzętu, który od pięciu lat nie uzupełniany i przechowywany w nieodpowiednich warunkach, nie nadawał się do użytku. Trzeba go było jednak niebawem zwrócić, ale w 1948 roku w wyniku licznych starań kupiono stary 1,5 tonowy samochód „Phönomen”, który naprawiono i przystosowano do celów pożarniczych. Wprowadzono wówczas nowe umundurowanie na wzór radziecki, w które OSP Nowa Wieś została wyposażona jako jedna z pierwszych w powiecie. W 1953 roku obchodzono jubileusz 25-lecia istnienia straży, co zawdzięczano tradycjom pożarniczym tego terenu oraz zapałowi i poświęceniu nielicznego grona przedwojennych pożarników i społeczników.

Odbudowa, Rozwój i Nowe Inicjatywy (1955-1990s)

Lata 1955-1959 to znów trudny okres w dziejach straży. Rozpoczęto budowę nowej remizy i właściwie całą energię skierowano na zdobywanie materiałów i środków finansowych. Prace postępowały powoli mimo wielkiego zaangażowania nielicznych działaczy, często zmieniano zarząd. Z jednostki odchodzili strażacy zniechęceni ciągłymi czynami społecznymi i złym stanem sprzętu, a głównie niefortunną zmianą wysłużonego „Phönomena” na równie starego „Tornykrofta”, który po kilkudziesięciu kilometrach odmówił posłuszeństwa. Kiedy po czterech latach budowy nastąpiło 15 stycznia 1959 roku otwarcie nowej remizy, stan osobowy nowowiejskiej straży liczył, wraz z zarządem, dziesięć osób. Mimo to wieloletni wysiłek niestrudzonych zapaleńców przyniósł efekt i z chwilą oddania do użytku nowej remizy, działalność straży wkroczyła na nowe tory. Zakupiono na przetargu samochód „Dodge”, który jak zawsze własnymi siłami adaptowano do celów bojowych. Przy współudziale Mazowieckiej Spółdzielni Pracy „Kino-Film” urządzono w sali widowiskowej remizy kino „Baśka” (funkcjonowało dwa lata) oraz zorganizowano Bibliotekę Publiczną, która dysponowała telewizorem skupiającym codziennie liczne grono widzów, przekraczające przy „Kobrach” lub „Zorro” sto osób.

Ożywieniu działalności straży sprzyjały zmiany polityczne, utworzenie Związku Ochotniczych Straży Pożarnych i przywrócenia pożarnictwu dawnych, wypróbowanych form organizacyjnych. Ale o wszystkim decydowali ludzie, ich zapał i energia. Właśnie za sprawą druha Edwarda Stępnia (naczelnika OSP w latach 1961-1994) w szeregi straży wstąpiło w 1961 roku dwunastu nowych członków oraz powrócili doświadczeni druhowie. Zintensyfikowano szkolenia, kupiono nowe mundury wyjściowe, objęto patronatem młodzieżowy zespół artystyczny, organizowano regularnie zabawy taneczne i przedstawienia, z których dochody zasilały kasę strażacką. Wszystkie wysiłki zmierzały do zakupu nowego wozu bojowego i w 1963 roku jako pierwsza w powiecie pruszkowskim OSP w Nowej Wsi stała się posiadaczką nowego, typowego samochodu strażackiego Star-25 SBM 2000/8. Dzięki temu nabytkowi nowowiejska straż rozwinęła szeroką swoją działalność operacyjną i poza strażą zawodową z Pruszkowa, legitymowała się największą liczbą wyjazdów gaśniczych w powiecie. W lata siedemdziesiąte Ochotnicza Straż Pożarna z Nowej Wsi wkroczyła z dwoma samochodami, trzema motopompami, przyczepą wężową i rozbudowanym zapleczem. Przede wszystkim z dobrze wyszkoloną drużyną, czego dowodem są liczne dyplomy i punktowane miejsca w zawodach pożarniczych. Przez blisko dwa lata (1974-1976) działała również drużyna żeńska.

Lata dziewięćdziesiąte sprzyjały unowocześnianiu jednostki, którą w maju 1995 roku spotkało wyróżnienie: została włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG) i była wzywana do akcji na terenie całego kraju razem ze strażakami ratowniczymi.

Jubileusze i Współczesność

W niedzielę 12 maja 1996 roku w Nowej Wsi obchodzono jubileusz 70-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej. Głównym akcentem była pierwsza w historii tej jednostki msza polowa celebrowana przez proboszcza parafii z Pruszkowa. Poświęcił on nowy sztandar straży, ufundowany przez społeczeństwo. Sztandar ufundował wójt Gminy Michałowice Roman Lawrance. Oprócz mieszkańców Nowej Wsi i okolic, na rocznicową uroczystość przybyły poczty sztandarowe innych straży pożarnych. Wręczono odznaczenia i medale, a także urządzono pokaz gaszenia pożaru przy pomocy samolotów „Dromader”. Były występy artystyczne dzieci ze Szkoły Podstawowej, chóru „Jutrzenka” działającego przy Radzie Sołeckiej i inne atrakcje. Uroczyste obchody z pokazami sprawności strażackiej oraz występami dzieci, młodzieży i dorosłych towarzyszyły również 75-leciu istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Wsi.

Dziś w jednostce służy 32 druhów, którzy biorą czynny udział w akcjach, a w 2001 roku gospodarz Mariusz Janczak ogłosił nabór dla młodych ochotników, tworząc podwaliny dla Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Obecnie drużyna liczy 36 druhów, z czego około 15 stale wyjeżdża do pożarów, reszta to seniorzy. Nasza straż posiada obecnie dwa samochody bojowe: ciężki „Jelcz B 15” - GCBA o pojemności 6000 litrów wody i wóz średni „Star 24” - GBAM o pojemności 1200 litrów wody. Straż utrzymuje się głównie z wynajęcia sali widowiskowej, w niewielkim stopniu jest finansowana przez gminę. Co roku w maju z okazji Dnia Strażaka szkoła i przedszkole organizują wycieczki do remizy, gdzie dzieciaki nie tylko „uczestniczą” w gaszeniu pożaru, ale oglądają zabytkowe ręczne pompy i liczne stare pamiątki, zdobywane i odnawiane przez miłośników. W 2015 roku została powiększona i wyremontowana remiza strażacka w związku z nabyciem nowego ciężkiego wozu bojowego.

W Biuletynie Informacyjnym Gminy Michałowice z grudnia 2003 roku Mazowiecki Komendant Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej złożył podziękowania i słowa uznania dla druhów OSP w Nowej Wsi za odważny udział i zaangażowanie w działaniach ratowniczo-gaśniczych podczas pożaru kompleksu budynków produkcyjno-magazynowych „Bella Properties”. Ich duży wkład pracy i poświęcenie przyczyniły się do sprawnego ugaszenia pożaru.

Obecnie Strażacy z Nowej Wsi posiadają bardzo nowoczesny sprzęt bojowy, a jako jedyni w kraju, jako Ochotnicza Straż, dysponują poduszkowcem. Przy jednostce działa również Orkiestra „Barka”, która świętowała 10-lecie swojej działalności wraz ze 105-leciem straży pożarnej (co wskazuje na okres około 2018-2019 roku, biorąc pod uwagę jej występ na koncercie inaugurującym obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości Polski). Marzeniem, które czeka na spełnienie, jest zakup nowszego samochodu, bo ten, z którego jednostka korzysta, liczy sobie już 41 lat (stan na rok jubileuszowy).

Wyszkolenie oraz zaangażowanie, także młodych członków, to najmocniejsze strony tej jednostki. Jak podkreśla obecny prezes OSP Nowa Wieś, Jan Hartabus: "Wyjeżdżamy zawsze w pełnym składzie." Działalność kulturalna i społeczne zaangażowanie są nieodłącznym elementem tożsamości OSP Nowa Wieś. Zapraszamy do obejrzenia historycznych zdjęć Straży Pożarnej, zamieszczonych i dostępnych w Lokalnym Archiwum Cyfrowym.

tags: #dzien #strazak #nowa #wies