Polska była świadkiem wielu poruszających tragedii, w których los dzieci i ich rodzin stawał się przedmiotem ogólnokrajowej dyskusji. Dwie takie historie, dotyczące pożaru w Myjomicach oraz dramatu 8-letniego Fabianka ze Zgierza, wstrząsnęły lokalnymi społecznościami i całą Polską.
Tragedia w Myjomicach: Śmierć Matki i Syna w Pożarze
W piątek przed godziną 15.00 w domu jednorodzinnym w Myjomicach wybuchł pożar. W budynku przebywała pięcioosobowa rodzina. Rodzice zdołali w pierwszej chwili wynieść z płonącego budynku dwoje najmłodszych dzieci - roczne i czterolatka.
Na poddaszu pozostał 11-letni, niepełnosprawny chłopiec. Gdy matka zorientowała się, że syn jest wciąż w środku, podjęła desperacką decyzję - wbiegła z powrotem do ogarniętego płomieniami budynku. W tym czasie pożar gwałtownie się rozprzestrzenił.

Oboje - matka i dziecko - zostali wyniesieni przez strażaków w stanie nieprzytomności. Natychmiast rozpoczęto resuscytację. Mimo kilkudziesięciu minutowej akcji ratowniczej życia 11-latka nie udało się uratować. Matka została przetransportowana do szpitala w stanie krytycznym. Jak podaje radiosud.pl, stan poszkodowanej matki od momentu wypadku był bardzo ciężki. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować; zmarła w sobotę 17 stycznia, dzień po pożarze.
Na miejscu pracowali biegli z zakresu pożarnictwa oraz prokuratura, która prowadziła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Tragiczna historia wstrząsnęła całą lokalną społecznością. Biegły z zakresu pożarnictwa ustalił, że przyczyną pożaru było przegrzanie baterii w zabawce, którą bawiło się jedno z dzieci. St. kpt. powiedział, że pożar rozwijał się niezauważony i wystarczy parę wdechów gazów pożarowych, które mają silne działanie trujące, żeby stracić przytomność.
Dramat 8-letniego Fabianka ze Zgierza: Piekło w Rodzinie Zastępczej
Dramat Fabianka poruszył Polskę. Od tragicznych wydarzeń w domu rodziny zastępczej ze Zgierza, w którym zdaniem śledczych katowano 8-letniego Fabianka, minął miesiąc. Przypomnijmy, że dramat Fabiana wyszedł na jaw miesiąc temu. Wszystko zaczęło się od niepokojącego nagrania, które wysłał przechodzień, widząc, że dziecko stoi na mrozie w samej piżamce. O sprawie zawiadomił policję.
Ruszyło śledztwo. 11 lutego 2026 r. aresztowano trzy osoby w Zgierzu: Karolinę F. (31 l.), jej męża Dawida F. (39 l.) i znajomego Tomasza W. (40 l.). Postawiono im zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 8-latkiem.
Pani Bibiana, biologiczna matka Fabianka i Klaudii, ma obecnie ograniczone prawa rodzicielskie. Jak relacjonuje "Faktowi", widuje swoje dzieci w każdą sobotę w placówce, do której trafiły. Dzieci mówią cały czas, że chcą wrócić do domu, do mamy, a nikt nie zabrania im, by do niej dzwoniły. Za cztery dni Klaudia ma urodziny. Zespół oceniający więzi rodzinne ma za zadanie wykazać, czy relacja między matką a dziećmi jest stabilna i emocjonalnie silna.
Śledztwo i Sytuacja Prawna
Śledztwo wciąż trwa. Prokuratura w Zgierzu przedstawiła zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dzieckiem Karolinie i Dawidowi F. oraz ich znajomemu Tomaszowi W. Prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, powiedział "Faktowi", że oprócz Fabiana prokuratura przesłuchała też w niebieskim pokoju kolejne dziecko, będące pod opieką tej rodziny zastępczej. Dwójka kolejnych maluchów - w tym siostra Fabiana - zostanie niebawem przesłuchana na terenie Śląska. Konieczne będzie też przesłuchanie dwóch pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej w Świętochłowicach, którzy mieli kontakt z rodziną zastępczą ze Zgierza.
Sytuacja prawna, którą opisuje pani Bibiana, jest wielowątkowa. Gdy w ubiegłym roku odebrano jej dzieci i powierzono rodzinie zastępczej ze Zgierza, matka odwołała się od tej decyzji. Sąd okręgowy uchylił wcześniejsze zabezpieczenie, umożliwiając potencjalny powrót dzieci do matki. Jednak w styczniu 2026 r. rodzina zastępcza ze Zgierza wystąpiła o ponowne rozpoznanie sprawy. To zatrzymało proces powrotu dzieci do matki. Pani Bibiana K. podkreśla: „Chcę, tylko żeby moje dzieci wróciły do domu. One same mówią to za każdym razem. Nie byłam idealną matką, ale ich nie biłam.”