Pożar magazynu Jim Beam w Kentucky: Skala zniszczeń i konsekwencje

Tragiczne wydarzenie w stanie Kentucky

Bardzo smutne wieści docierają do nas ze stanu Kentucky w USA, gdzie spłonął magazyn alkoholu firmy Jim Beam. Ogień strawił około 45 tysięcy beczek bourbona. Pomimo że w pożarze nikt nie ucierpiał, nie udało się uratować ze zgliszczy magazynu ani jednej beczki Jim Beam bourbon whiskey.

widok z lotu ptaka na płonący magazyn Jim Beam

Szacunkowe straty i wpływ na rynek

Obecnie szacuje się, że 45 tysięcy beczek to równowartość od 90 do 300 milionów dolarów. Tak więc, firma Jim Beam odczuje na własnej skórze skutki pożaru. Pomimo tego, jak zapewnia producent, w samym Kentucky posiadają aż 120 takich magazynów, więc dostępność na rynku Jim Beama nie powinna ulec utrudnieniu. Firma ma w całym stanie Kentucky 126 podobnych magazynów, w których składowane jest 3,3 mln beczek z bourbonem. Pożar zniszczył tylko 1,4 proc. wszystkich zapasów.

Z jednej beczki robi się od 150 do 210 butelek alkoholu. Ceny bourbona utrzymują się na poziomie 15 do 35 dolarów. W przypadku Jima Beama czas dojrzewania trunku to okres od 4 do 8 lat.

Konsekwencje dla środowiska naturalnego

Hektolitry burbona Jim Beam, które wyciekły w wyniku pożaru magazynu, płyną 37-kilometrową strugą po rzece Kentucky. Amerykańska whiskey zbliża się już do rzeki Ohio. Pożar w hrabstwie Woodford (w stanie Kentucky) doprowadził do zanieczyszczenia alkoholem pobliskich rzek i strumieni, obniżając w nich zawartość tlenu. Liczbę zdechłych z tego powodu ryb szacuje się w tysiącach.

schematyczny obraz rzeki Kentucky z zaznaczonym obszarem zanieczyszczenia

Urzędnicy oceniają wpływ wypadku na ekosystem rzeki Kentucky i są w trakcie określania liczby martwych ryb. Władze spodziewają się, że gdy alkohol wpłynie do większego zbiornika wodnego, szybko się rozrzedzi do poziomu niezagrażającemu ekosystemowi. Jednocześnie urzędnicy podkreślają, że zanieczyszczona alkoholem woda nie jest niebezpieczna dla ludzi.

Powstało też duże zagrożenie dla środowiska naturalnego, gdyż bourbon mógł skazić lokalne rzeki. W zażegnaniu niebezpieczeństwa pomagali okoliczni farmerzy i firmy, dowożąc piasek do utworzenia bariery dla rozlewającego się wokół alkoholu.

Przebieg i przyczyny pożaru

Pożar w magazynie firmy Jim Beam wybuchł we wtorek wieczorem w jednym z budynków, a następnie rozprzestrzenił się na kolejny. Ogień ostatecznie udało się ugasić dopiero w weekend. Pożar był ogromnym wyzwaniem dla strażaków, bo alkohol działał na płonące drewno niczym benzyna dolewana do ognia.

Agencja Bloomberga szacuje straty na około 300 mln dolarów. Jako możliwą przyczynę pożaru władze podają uderzenie pioruna. Pożar w magazynach Jim Beam w miejscowości Versailles w Kentucky wybuchł 2 lipca. Z wstępnych szacunków wynika, że zniszczeniu uległo 45 tys. beczek. Najprawdopodobniej przechowywano w nich młodą whiskey.

Strażacy celowo nie gasili płonącego bourbona, by w kontrolowanym pożarze raczej wyparował. Ogień tlił się jeszcze w środę po południu, strażacy pozwolili, aby pożar sam zgasł. Dyrektor ds. zarządzania kryzysowego w hrabstwie Woodford, mimo że w rejonie jest wiele destylarni, w hrabstwie nie dochodzi do wielu pożarów.

Jim Bean warehouse fire destroys 45,000 barrels of bourbon | Nine News Australia

Informacje o marce Jim Beam

Jim Beam to whiskey typu bourbon destylowana w Clermont w stanie Kentucky. Powstaje od 1795 roku i jest własnością firmy Beam Suntory, od 2014 r.

W pożarze dwóch magazynów burbonu marki Jim Beam spłonęło około 9 mln litrów tego napoju. Specjaliści szacują, że jego wartość to minimum 45 mln dolarów. Pożar wybuchł we wtorek w nocy w mieście Versailles w stanie Kentucky. Służby otrzymały zgłoszenie około godziny 23:30 czasu lokalnego. Jak podał producent, spaliło się 45 tys. beczek "w miarę młodego burbonu". Ekspert rynku alkoholi Tom Fischer w rozmowie z "Forbesem" ocenił, że mógł on mieć wartość około 45 mln dolarów. - To ostrożne szacunki - zaznacza.

Pożar zniszczył tylko 1,4 proc. wszystkich zapasów firmy.

tags: #fabryka #jim #beam #pozar