Pożary w miejscowościach Nowa Wieś: Przegląd tragicznych zdarzeń

Miejscowości o nazwie Nowa Wieś lub podobnych, na przestrzeni ostatnich lat były scenami wielu dramatycznych zdarzeń pożarowych. Od tragicznych pożarów domów mieszkalnych, przez rozległe pożary pól i lasów, po akty podpaleń i wybuchy pieców - każde z tych wydarzeń pozostawiło za sobą ślad zniszczenia i cierpienia.

Tragedia w Nowej Wsi Małej pod Kętrzynem

W Nowej Wsi Małej, położonej pod Kętrzynem (woj. warmińsko-mazurskie), doszło do tragicznego pożaru domu wielorodzinnego. Ogień, zauważony według relacji świadków około godziny 5 nad ranem 19 lutego, pochłonął życie trzech osób - dwóch kobiet i dziecka.

Przebieg zdarzeń i ofiary

Pożar doszczętnie spalił połowę poddasza budynku. Ogień pojawił się na poddaszu i bardzo szybko zajął resztę obiektu. W trakcie akcji gaśniczej na poddaszu znaleziono ciała dwóch kobiet, w wieku 63 i 24 lat, oraz 3-letniej dziewczynki. Jak relacjonowała na antenie TVN24 mł. asp. Ewelina Piaścik z kętrzyńskiej policji, pozostałym mieszkańcom udało się opuścić budynek. Dwie osoby trafiły do szpitala.

Straż podała, że prawdopodobnie pożar powstał na poddaszu. W budynku mieszkało łącznie 10 osób.

Stan techniczny budynku

Sam budynek nie spłonął doszczętnie, ale nie wiadomo, czy nadaje się do użytkowania. O jego losie zadecyduje przedstawiciel nadzoru budowlanego. Według informacji Mateusza Grzymkowskiego, reportera TVN24, budynek najprawdopodobniej zostanie rozebrany, jednak ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć nadzór budowlany.

Zniszczony dom po pożarze w Nowej Wsi Małej z widocznymi śladami akcji gaśniczej

Potężny pożar pól i lasów w Nowej Wsi Zbąskiej

W niedzielę w Nowej Wsi Zbąskiej, w okolicy Zbąszynia w Wielkopolsce, wybuchł potężny pożar, który objął aż 60 hektarów obsianych żytem pól uprawnych oraz kilka hektarów lasu. Żywioł był tak wielki, że do jego ugaszenia wezwano aż 28 zastępów straży pożarnej.

Skala pożaru i widoczność z kosmosu

Późnym popołudniem 31 lipca straż pożarna otrzymała zgłoszenie o ogniu, który trawił pole obsiane zbożem. Ogień szybko się rozprzestrzenił. Oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu, st. kpt., powiedział, że pożarem objętych zostało 60 hektarów zboża na pniu oraz pięć hektarów lasu.

Łuna pożarowa była widoczna nawet z kosmosu. Astronautka zatrudniona w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) zauważyła kłęby dymu przez okno stacji kosmicznej. Na zdjęciu widoczna była kolumna dymu, tworząca lokalną chmurę kłębiastą typu Cumulus flammagenitus, potocznie zwaną pyrocumulus.

Zdjęcie satelitarne pożaru w Nowej Wsi Zbąskiej z widoczną chmurą pyrocumulus

Dramat w Nowej Białej: pożar strawił kilkadziesiąt budynków

Wielki pożar we wsi Nowa Biała niedaleko Nowego Targu w Małopolsce zniszczył 21 budynków mieszkalnych i 23 gospodarcze. Płomienie szybko rozprzestrzeniały się w ścisłej i nierzadko drewnianej zabudowie. W akcji brało udział sto jednostek straży pożarnej.

Przebieg i akcja ratunkowa

Pożar wybuchł w sobotę wieczorem. Z ogniem walczyło około 400 strażaków ze 100 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej z pięciu powiatów: tatrzańskiego, nowotarskiego, limanowskiego, suskiego i krakowskiego. Sytuacja przez kilka godzin była bardzo groźna, a dramatycznie wyglądały niektóre domy, które zostały zniszczone. Później pożar został opanowany. Mieszkańcy płonących domów w ostatniej chwili starali się wynosić z nich już nie tylko cenne rzeczy, lecz cokolwiek udało im się zabrać.

Poszkodowani i pomoc

W potwornym pożarze rannych zostało dziewięć osób. Były to głównie osoby z lekkimi oparzeniami. Jedna osoba została zabrana przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, ponieważ spadła z dachu i złamała kręgosłup. Informacja o pożarze dotarła do straży pożarnej o godzinie 18:20. Pożar szybko się rozprzestrzeniał, ponieważ zabudowa wsi Nowa Biała jest zwarta i zgrupowana. Gęste zabudowania utrudniały dostęp straży, co, jak mówili mieszkańcy, mogło zakończyć się spaleniem całej wioski. Według naszych rozmówców, przyczyną pożaru mógł być ogień, który rozprzestrzenił się w jednym z budynków gospodarczych.

Do tragicznej sytuacji w Małopolsce odniósł się premier Mateusz Morawiecki. Wojewódzki Sztab Kryzysowy przygotował pomoc dla mieszkańców poszkodowanych. Uruchomiono również śmigłowiec LPR. Na miejsce zdarzenia dotarł wieczorem wojewoda małopolski Łukasz Kmita, a w miejscowej szkole zorganizowano punkt pomocy. Pomoc dla poszkodowanych zadeklarowali także właściciele pensjonatów.

Wojewoda zapowiedział uruchomienie szybkiej ścieżki pomocy. Poszkodowane rodziny mogły otrzymać zasiłki celowe na najpilniejsze potrzeby w wysokości do 6 tysięcy złotych. Później mieszkańcy mogli starać się o zasiłki celowe na remont budynków mieszkalnych w wysokości od 20 do 100 tysięcy złotych, a w sytuacjach szczególnych, takich jak ta w Nowej Białej, nawet do 200 tysięcy.

Pożar w Nowej Białej. Potrzebna pomoc

Wybuch pieca w Nowej Wsi Królewskiej

W Nowej Wsi Królewskiej (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do dramatycznego zdarzenia. W nocy z niedzieli na poniedziałek, tuż po północy, w jednym z domów jednorodzinnych nastąpił potężny wybuch pieca.

Cudowne ocalenie dziecka

Eksplozja wypchnęła ściany działowe, a fragment jednej z nich spadł prosto na łóżeczko, w którym spało 3-miesięczne dziecko. Na szczęście, mimo ogromnego zagrożenia, nikomu nie stało się nic poważnego. Niemowlę, jego mama oraz 42-letni mężczyzna natychmiast zostali ewakuowani i przewiezieni do szpitala. Ojciec dziecka wykazał się ogromną odwagą i wyniósł niemowlę z gruzów. Dziecku na szczęście nic poważnego się nie stało - uspokaja straż pożarna. Na miejscu błyskawicznie pojawiło się osiem zastępów straży pożarnej. Zgłoszenie otrzymano około wpół do pierwszej w nocy. Ze względu na brak informacji, co wybuchło, do akcji skierowano aż 8 zastępów.

Skutki zdarzenia

W budynku mieszkały trzy rodziny, łącznie sześć osób. Przyczyna wybuchu pieca jest wciąż badana przez policję. Wiadomo jedynie, że eksplozja uszkodziła zarówno ściany nośne, jak i działowe, a sam budynek został wyłączony z użytkowania.

Uszkodzony budynek po wybuchu pieca w Nowej Wsi Królewskiej

Podpalenie gospodarstwa w Nowej Wsi (sprawa strażaka)

W Nowej Wsi doszło do pożaru gospodarstwa państwa Zofii i Józefa Bryk, za którym stał strażak OSP Jakub S. Pożar zauważyła mieszkająca niedaleko kobieta, która zaalarmowała służby. Na miejscu znajdowali się również właściciele gospodarstwa, których obudziło światło płomieni. Na szczęście żadna z mieszkających obok osób nie odniosła obrażeń.

Skutki podpalenia i kontekst

W wyniku pożaru spalił się traktor, skuter i inne sprzęty, opał zgromadzony na zimę oraz ziemniaki. Żywcem spaliły się też trzy krowy, w tym jedna cielna, czteromiesięczne cielę, ponad 30 kur i trzy króliki. Jakub S. był bardzo aktywnym strażakiem OSP, pojawiając się w remizie jako jeden z pierwszych. Mieszkańcy wspominali, że "jak tu był, to był 'grzeczny' i ratował ludzi".

W programie "Interwencja" ujawniono, że pani Zofia i pan Józef mieli konflikt z najbliższą sąsiadką, która okazała się babcią strażaka-piromana. Ojciec podpalacza mówił o "hejcie" ze strony państwa Bryków, doświadczeniu krzywdy, komisjach i kłótniach o miedzę.

tags: #fakt #pl #pozar #w #nowej #wsi