Legenda Florentyna Trawińskiego i Ocalenie Luwru

Noc z 23 na 24 maja 1871 roku w Paryżu była czasem zaciętych walk między komunardami, dążącymi do radykalnych zmian w państwie, a siłami konserwatywnego rządu. W tym burzliwym okresie doszło do pożaru Pałacu Tuileries, który szybko przeniósł się na dach sąsiadującego z nim Luwru. Francuzi stanęli w obliczu realnego zagrożenia utraty bezcennych dzieł sztuki, a ocalenie zbiorów muzeum zależało od szczęśliwego zbiegu okoliczności i interwencji kogoś, kto byłby w stanie temu szczęściu pomóc.

W powszechnym obiegu, utrwalonym przez liczne artykuły i Wikipedię, za bohatera, który miał uratować Luwr, uznaje się Florentyna Trawińskiego - polskiego emigranta we Francji. Według tej legendy, to właśnie 21-letni wówczas Trawiński miał zapobiec zniszczeniu muzeum. Miał on rzekomo wylać naftę z beczek ustawionych przez komunardów na terenie Luwru, a następnie napełnić je wodą z Sekwany. Tym samym miał udaremnić plan zrównania z ziemią bogatych zasobów muzeum, co było częścią radykalnych działań proletariackiego ludu.

Wiarygodności tej historii dodaje tablica pamiątkowa przy Domu Kombatanta Polskiego na ulicy Legendre w Paryżu, ufundowana przez polskie Ministerstwo Obrony i odsłonięta w 2004 roku w obecności konsula generalnego RP. Na tablicy „wdzięczni rodacy” oddają hołd rzekomemu bohaterowi.

Tablica pamiątkowa poświęcona Florentynowi Trawińskiemu w Paryżu

Destrukcja mitu: Weryfikacja faktów

Choć historia o bohaterstwie Polaka napawa dumą, fakty historyczne rzucają na nią cień wątpliwości. Po pierwsze, Trawiński nie należał do stronnictwa komunardów, co potwierdza jego późniejsza praca jako tłumacza w prefekturze policji już po upadku Komuny. Po drugie, opowieść zakłada, że był on szefem resortu kultury w Komunie Paryskiej, co jest sprzeczne z licznymi opracowaniami historycznymi, które wskazują, że komunardzi nie powołali takiego ministerstwa. Utworzyli oni Związek Artystów Paryża, który podkreślał rolę samych twórców w decydowaniu o obliczu sztuki, co czyni tezę o nadzorze 21-letniego Trawińskiego nad artystami tej klasy, co Gustave Courbet czy Honoré Daumier, mało prawdopodobną.

Po trzecie, incydent z beczkami jest fizycznie niemożliwy. Tamtej nocy w Luwrze przebywało zaledwie kilka osób, a wszystkie bramy były zamknięte. Trawiński, nieposiadający postury Herkulesa, nie miałby możliwości samodzielnego i niezauważonego przeniesienia beczek, opróżnienia ich z nafty i ponownego napełnienia wodą.

Prawdziwi bohaterowie ratujący Luwr

Luwr został ocalony dzięki działaniom Barbeta de Jouya, kustosza Luwru, oraz Martiana de Sigoyera, dowódcy 26. Batalionu Strzelców, należącego do wojsk walczących z komuną. Kiedy Luwr zaczął płonąć, oddział pod dowództwem de Sigoyera, prowadzony przez de Jouya, wkroczył do akcji. Przebili się na poddasze muzeum, uruchomili hydrant na podwórzu i z wielkim wysiłkiem, podając sobie wiadra z wodą, gasili pożar. Równocześnie dwaj inni muzealnicy strzegli wejść do budynku przed potencjalnym wtargnięciem miejskiego tłumu.

Zasługi tych osób upamiętnia marmurowa tablica w korytarzu prowadzącym do słynnej rzeźby Nike z Samotraki. W jej obliczu trudno uznać za wiarygodne historie o beczkach z naftą i wodą oraz heroizmie Florentyna Trawińskiego, który w rzeczywistości nie dokonał takiego czynu.

Wnętrze Luwru z rzeźbą Nike z Samotraki

Florentyn Trawiński: Człowiek wielu talentów

Prawdziwa historia Florentyna Trawińskiego jest równie fascynująca, choć pozbawiona elementów sensacyjnej legendy. Po upadku powstania styczniowego Trawiński przybył do Francji, gdzie ukończył prestiżową polską szkołę w dzielnicy Batignolles. W Paryżu pozostał do śmierci w 1906 roku. Był poliglotą, uznawanym za elokwentnego znawcę wielu języków. Tłumaczył dzieła z zakresu historii sztuki z niemieckiego i rosyjskiego, a także pełnił funkcję sekretarza generalnego muzeów narodowych we Francji, co skutkowało otrzymaniem służbowego mieszkania w Luwrze. Właśnie ta funkcja mogła stać się podstawą do późniejszego przypisywania mu fikcyjnego aktu bohaterstwa z 1871 roku.

Trawiński otrzymał dwie nagrody Akademii Francuskiej za tłumaczenia dzieł o starożytności: „Życie antyczne” i „Sztuka Bizancjum”. Pod koniec życia został odznaczony Orderem Legii Honorowej. Angażował się również w sprawy polskie, opiniując projekt pomnika Adama Mickiewicza w Warszawie i przygotowując specjalną mapkę dla Wystawy Powszechnej w 1900 roku, która promowała dzieła polskich artystów. Jego największym dziełem jest przetłumaczony na wiele języków światowy bestseller - „Popularny przewodnik po Luwrze”.

Jak zauważyła historyczka sztuki Mirosława Sikorska, autorka książki „Florentyn Trawiński - Zbawca Luwru. Fakty i mity”: „Był on [Trawiński] postacią wyjątkową jak na swoje czasy i aby go cenić, nie potrzeba wymyślać mitów”.

Kariera Trawińskiego i jego prawdziwe zasługi

Florentyn Trawiński (urodzony jako Florenty Jan Andrzej 16 października 1850 r. w Wyrazowie koło Częstochowy, zmarł 7 lutego 1906 r. w Paryżu) był synem powstańca styczniowego. Po przybyciu do Paryża kształcił się w Szkole Polskiej i Liceum Bonapartego. Po ukończeniu edukacji pracował jako tłumacz w prefekturze policji, a następnie związał się z francuskim muzealnictwem. Przez 35 lat był jednym z dyrektorów Luwru, a w 1892 roku objął stanowisko sekretarza generalnego muzeów francuskich.

Mirosława Sikorska, po analizie archiwów, stwierdziła, że nie ma dowodów na to, że Trawiński zamienił beczki z naftą na beczki z wodą, by uchronić Luwr przed spaleniem, ani że był szefem resortu kultury w Komunie Paryskiej. Prawdopodobnie był aktywny wśród Polonii francuskiej, wspierając polskich artystów i tłumacząc dzieła polskich pisarzy na język francuski.

Jego prawdziwe zasługi dla francuskich muzeów, choć nie noszą znamion heroizmu z legendy, są wynikiem wieloletniej, uczciwej i wytężonej pracy. Do jego osiągnięć należą:

  • Opracowanie pierwszego „Popularnego przewodnika po Luwrze”, który stał się bestsellerem i był wielokrotnie wznawiany.
  • Pełnienie funkcji dyrektora Luwru przez 35 lat.
  • Otrzymanie Orderu Legii Honorowej w 1903 roku za zasługi dla francuskich muzeów.
  • Zaangażowanie w sprawy polskie, w tym opiniowanie projektu pomnika Adama Mickiewicza i promocja polskich artystów na Wystawie Powszechnej w Paryżu w 1900 roku.
Widok na Luwr z Ogrodów Tuileries

Kontekst historyczny: Komuna Paryska

Wojna francusko-pruska (1870-1871) doprowadziła do upadku II Cesarstwa i powstania Republiki. Po oblężeniu Paryża i kapitulacji Francji, w mieście wybuchła rewolta, która doprowadziła do proklamowania Komuny Paryskiej - rządu ludowego o radykalnych poglądach. Wśród komunardów znajdowało się wielu cudzoziemców, w tym Polaków, którzy odegrali znaczącą rolę militarną, m.in. generałowie Jarosław Dąbrowski i Walery Wróblewski.

Komuna zamierzała przeprowadzić radykalne reformy społeczne i opierać się Prusakom. Doszło do krwawych walk z siłami rządowymi, zwanymi wersalczykami. W obliczu klęski, część komunardów zastosowała taktykę spalonej ziemi, podpalając pałace i urzędy, uznawane za symbole starego porządku. Wśród zagrożonych obiektów znalazł się Luwr.

Dlaczego Komuna Paryska poniosła porażkę? (Krótki film animowany)

Po upadku Komuny nastąpiły brutalne represje. Dziesiątki tysięcy komunardów zostało zabitych. Wersalczycy, choć cenili Trawińskiego za jego potencjalną rolę w ocaleniu Luwru, stosowali bezwzględne kary wobec uczestników powstania.

Podsumowanie

Legenda Florentyna Trawińskiego jako „zbawcy Luwru” jest piękną, lecz nieprawdziwą historią. Choć Trawiński był wybitnym Polakiem, który zrobił karierę we Francji i zasłużył na uznanie za swoje dokonania w dziedzinie muzealnictwa i promocji polskiej kultury, nie ocalił on Luwru przed płomieniami. Prawdziwymi bohaterami tego wydarzenia byli kustosz Barbet de Jouy i dowódca Martian de Sigoyer wraz ze swoimi żołnierzami.

tags: #felicjan #trawinski #podpalenie #luvre