Pożary Starych Młynów: Przegląd Incydentów i Akcji Gaśniczych

Stare młyny, często zabytkowe obiekty o unikalnej konstrukcji, bywają miejscem tragicznych pożarów. Ich drewniana struktura i nierzadko zaniedbanie sprawiają, że stają się łatwopalne i trudne do ugaszenia. Poniżej przedstawiamy przegląd kilku znaczących incydentów pożarów starych młynów w Polsce.

Pożar w Nowym Sączu (17 stycznia)

Przebieg Akcji Gaśniczej i Zagrożenia

W piątek, 17 stycznia, tuż przed godziną 18:00, w Nowym Sączu wybuchł pożar starego młyna. Trzykondygnacyjny budynek płonął jak pochodnia. Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do straży pożarnej krótko przed godziną 18. Ogień zdążył już objąć cały, trzykondygnacyjny budynek, co utrudniało akcję gaśniczą.

Z pożarem walczyło 11 zastępów straży pożarnej, a w drodze był kolejny oddział. W akcję zaangażowanych było około 60 strażaków, którym przez długi czas nie udawało się opanować ognia. Mł. kpt. relacjonował "Super Expressowi", że w drodze na miejsce była ponadto grupa operacyjna komendanta miejskiego w Nowym Sączu.

Thematic photo of firefighters extinguishing a large fire in an old mill at dusk, with smoke and flames visible

Choć budynek jest niezamieszkały, mundurowi nie wykluczali, że w środku mógł się ktoś znajdować. W sąsiedztwie starego młyna znajduje się Szpital Położniczo-Ginekologiczny Medikor oraz budynki mieszkalne. Z tego powodu strażacy podawali również prądy wody w obronie na te obiekty, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru. Ewakuacja szpitala i budynków mieszkalnych nie była na razie konieczna, choć część ludzi sama opuściła swoje domy w obawie przed żywiołem.

Pożar w Poznaniu na Nadolniku (Zabytkowy Obiekt)

Wielokrotne Incydenty i Specyfika Konstrukcji

W Poznaniu, na Nadolniku, odnotowano kolejny pożar starego młyna. Ogień wybuchł w poniedziałek wieczorem i strawił pięć kondygnacji. Gaszenie pożaru utrudniała drewniana konstrukcja budynku. Pożar wybuchł przed godziną 20, a udało się go opanować dopiero po godzinie 22. Jego dogaszanie trwało jednak jeszcze przez wiele godzin.

1972: The BRONX is Burning - NYC FIREFIGHTERS | Man Alive | Classic BBC Documentaries | BBC Archive

Obiekt ten, pochodzący z XVIII wieku, jest zabytkowy i niestety nie po raz pierwszy był ofiarą ognia. Poprzednio stary młyn płonął w kwietniu 2015 roku oraz w grudniu 2014 roku. Już wówczas budynek poważnie ucierpiał w wyniku tych zdarzeń.

Pożar w Bochotnicy: Interwencja Policji i Przyczyny

Przebieg Akcji i Uratowanie Ofiary

Do zdarzenia doszło w piątek, 21 listopada, tuż przed godziną 10:00, w Bochotnicy. Szybka reakcja dzielnicowych z Komisariatu Policji w Kazimierzu Dolnym zapobiegła tragedii. Funkcjonariusze patrolujący Bochotnicę zauważyli dym wydobywający się z dachu starego młyna przy ulicy Zamłynie. Gdy podjechali bliżej, potwierdzili, że z budynku unoszą się kłęby gęstego dymu. Obiekt był zamknięty, a okna na dolnej kondygnacji zabezpieczone kartonami.

Funkcjonariusze siłowo usunęli płytę zabezpieczającą drzwi i weszli do środka. Wewnątrz paliło się ognisko, a płomienie sięgały drewnianego stropu wykonanego z desek i bali. W pomieszczeniach znajdowało się dużo drewnianych mebli i sprzętów stanowiących dawne wyposażenie młyna, co zwiększało ryzyko szybkiego rozprzestrzenienia się pożaru. Dzielnicowi użyli gaśnicy samochodowej, a gdy to nie wystarczyło, dogaszali ogień wodą z przydrożnych kałuż nabieraną do plastikowych butelek. Pomogła im również kobieta przejeżdżająca w pobliżu, przekazując dodatkową gaśnicę.

Illustration of police officers using a fire extinguisher and water from puddles to put out a fire inside an old, abandoned building

Podczas sprawdzania zadymionych pomieszczeń, dzielnicowi wraz z aspirantem Szymankiem odnaleźli na trzeciej kondygnacji mężczyznę leżącego w schowku w pozycji embrionalnej. 36-latek krztusił się i miał problemy z oddychaniem, dlatego został natychmiast wyprowadzony na zewnątrz. Strażacy podali mu tlen i wezwali karetkę.

Ustalenia Śledztwa i Zarzuty

Policjanci podejrzewali, że odnaleziony mężczyzna mógł doprowadzić do pożaru, więc zatrzymali go do wyjaśnienia. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa, a funkcjonariusze zabezpieczyli ślady kryminalistyczne. Ustalono, że 36-letni mieszkaniec Puław włamał się do młyna, aby ukraść przewody elektryczne. Przywiezionymi narzędziami odcinał kable i opalał je w rozpalonym wewnątrz ognisku, chcąc uzyskać miedź.

Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem oraz spowodowania strat wynoszących co najmniej 2 tysiące złotych.

tags: #filmy #pozar #starego #mlyna