Pożary i Incydenty z Udziałem Kierowców we Francji

Tragedia w Tunelu Mont Blanc w 1999 roku

Przebieg zdarzeń i ofiary

Dramatyczny pożar, do którego doszło 24 marca 1999 roku w tunelu Mont Blanc na granicy francusko-włoskiej, pochłonął życie 39 osób, a kilkanaście zostało rannych. O godzinie 10:55 zarządcy tunelu odebrali alarm pożarowy i natychmiast zatrzymali pojazdy przed wjazdem.

W momencie wybuchu pożaru w tunelu znajdowało się co najmniej 10 samochodów/wanów i 18 ciężarówek, które wjechały od strony francuskiej. Kilka samochodów jadących ze strony włoskiej minęło volvo bez zatrzymania się. Niektóre samochody ze strony francuskiej próbowały zawrócić w dwukierunkowym tunelu i wrócić do Francji, jednak manewr ten okazał się niemożliwy z powodu gęstego dymu, który błyskawicznie wypełnił tunel.

Większość kierowców zamknęła okna i czekała na ratunek. Niestety, system wentylacji wprowadzał toksyczny dym z powrotem do tunelu, uniemożliwiając ucieczkę. Płomienie szybko wypełniły tunel i pochłonęły cały tlen, co spowodowało unieruchomienie silników samochodów znajdujących się w obszarze zajętym pożarem. W ciągu paru minut dwa wozy strażackie z Chamonix wyruszyły do akcji, jednak ogień stopił instalację elektryczną i w tunelu zapanowały ciemności.

schemat tunelu Mont Blanc z zaznaczeniem miejsca pożaru i stref ewakuacji

W gęstym dymie oraz wśród pozostawionych i uszkodzonych pojazdów blokujących drogę, wielkie wozy strażackie również utknęły. Załogi przeciwpożarowe były zmuszone opuścić swoje pojazdy i ewakuować się drzwiami przeciwpożarowymi, umieszczonymi w ścianach co 600 metrów. Gdy strażacy dochodzili do drzwi, usłyszeli wystrzały opon i cystern wybuchających w rozlanym i płonącym paliwie. Strażacy ci zostali uratowani pięć godzin później przez kolejny, trzeci oddział strażacki, który dotarł do nich przez szyb wentylacyjny. Spośród 15 uwięzionych strażaków, 14 było w ciężkim stanie, a jeden z nich, oficer dowódca, zmarł w szpitalu.

Niektórzy poszkodowani uciekli do schronów przeciwpożarowych. Drzwi do schronów, osadzone podczas budowy tunelu, pozwalały na przeżycie jedynie przez dwie godziny. Niektóre z nich, wymienione 34 lata po zbudowaniu tunelu, umożliwiały przeżycie przez cztery godziny. Jednakże ogień płonął przez 56 godzin i osiągnął temperaturę 1000 °C (1832 °F), głównie z powodu ładunku margaryny w naczepie płonącej ciężarówki oraz innych cystern transportujących łatwopalne ładunki.

W efekcie pożaru tunel zamienił się w wielki komin, zasysający z jednej strony zimne powietrze i wyrzucający gorące z drugiego końca. Efekt ten był dodatkowo potęgowany przez wdmuchiwanie świeżego powietrza z systemu dmuchaw po włoskiej stronie. Skutkiem tego tylko samochody znajdujące się w części tunelu skierowanej ku górze uległy zniszczeniu, podczas gdy pojazdy w dolnej części były w zasadzie nienaruszone. Łącznie 27 osób zginęło w swoich pojazdach, a 10 zginęło, próbując uciekać pieszo. Z 50 osób uwięzionych przez ogień przeżyło tylko 12.

zdjęcie dymu wydobywającego się z tunelu Mont Blanc podczas pożaru

Przyczyny pożaru

Powód pożaru nie był jednoznaczny. Różne źródła podają, że mógł to być niedopałek papierosa wyrzucony z ciężarówki, którego żar dostał się do filtra powietrza, powodując jego zapalenie. Inne teorie wskazywały na zwarcie elektryczne lub niedbałe utrzymanie silnika pojazdu. Dodatkowo, najbliższy czujnik dymu był niesprawny. Polski kierowca ciężarówki, która zapoczątkowała pożar, Gilbert Degreaves, przewoził 12 ton mąki i 9 ton margaryny oraz inne materiały łatwopalne.

Natalia Szmidt-Polończyk z AGH w Krakowie tłumaczyła, że "Niedopałek, wyrzucony przez kierowcę przed tunelem, wpadł pod maskę ciężarówki, która jechała za tym pojazdem. Na szóstym kilometrze tunelu prowadzący ciężarówkę zauważył, że z auta wydobywa się dym. Zatrzymał się i natychmiast uciekł. Tylko dlatego uratował swoje życie".

Śledztwo i wyroki sądowe

Proces sądowy, mający na celu wyjaśnienie przyczyn tragicznego pożaru, rozpoczął się 31 stycznia 2005 roku i trwał 57 dni. W sali sądowej w Bonneville stawiło się aż 285 osób ze strony skarżącej i świadków oraz 80 adwokatów. Ostatecznie sąd rozłożył odpowiedzialność za katastrofę na cztery osoby:

  • Gerard Roncoli, francuski pracownik odpowiedzialny za system bezpieczeństwa tunelu, został skazany na 2,5 roku więzienia, w tym dwa lata w zawieszeniu.
  • Gilbert Degrave, belgijski kierowca ciężarówki, został skazany na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu.
  • Remy Chardon, były prezes francuskiej firmy zarządzającej tunelem, otrzymał wyrok dwóch lat więzienia w zawieszeniu.
  • Michel Charlet, burmistrz miasta Chamonix, został skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu.

Sąd zarzucił oskarżonym niedbalstwo i braki w systemie bezpieczeństwa. Édouard Balladur, były szef francuskiego przedsiębiorstwa zarządzającego tunelem (od 1968 do 1980), a później premier Francji, był przesłuchiwany jako świadek. Balladur twierdził, że tunel nie mógł być dobrze zarządzany przez dwa różne przedsiębiorstwa (jedno we Francji i jedno we Włoszech), które nie zapewniały właściwej współpracy. Francuskie służby ratunkowe używały innej częstotliwości radiowej niż przewidziana do rozmów w tunelu, co dodatkowo utrudniło komunikację. Włoska firma SITMB, która zarządzała częścią tunelu, wypłaciła rodzinom ofiar 13,5 miliona euro.

Zmiany Bezpieczeństwa w Tunelu Mont Blanc

Modernizacja i nowe procedury

Tragedia z 1999 roku doprowadziła do radykalnych zmian związanych z bezpieczeństwem przejazdu pod Mont Blanc. Tunel został zamknięty na trzy lata. W tym czasie dokonano szeregu modernizacji:

  • W komorach bezpieczeństwa założono instalację dostarczającą tlen.
  • Wprowadzono obustronny monitoring; przed wypadkiem strona włoska i francuska nadzorowała wyłącznie swoją połowę tunelu.
  • W tunelu powstała stacja przeciwpożarowa z wozami strażackimi.
  • Zainstalowano skomputeryzowany sprzęt do wykrywania pożarów.
  • Drzwi do schronów wymieniono na nowe, które zapewniały dłuższy czas przeżycia.
przekrój tunelu Mont Blanc z zaznaczeniem nowych systemów bezpieczeństwa (np. nisze bezpieczeństwa, wentylacja)

Ewolucja sprzętu ratunkowego

Po pożarze z 1999 roku do użytku wdrożono dwukabinowe ciężarówki BAI Janus 4000, bazujące na MAN-ach F2000. Mogły one prowadzić akcję bez potrzeby zawracania, znacznie zwiększając efektywność pracy. Nowsze pojazdy strażackie zastosowały pojedyncze kabiny o charakterze niskowejściowym, co pozwala utrzymać wzrok kierowcy poniżej linii najgęstszego dymu. Ponadto, są wyposażone w laserowe radary i kamerę noktowizyjną, które dodatkowo ułatwiają orientację w tunelu.

Nowe kabiny mają nadciśnieniowe urządzenia zabezpieczające, chroniące przed przedostawaniem się dymu, a także mogą wytworzyć pod sobą matę z piany ognioodpornej. O odpowiednią zwrotność dba układ aż trzech osi skrętnych, a parametry zabudowy znacznie przerastają możliwości starszych Janusów. Najważniejszą różnicą jest trzykrotnie większy zbiornik na wodę, mający pojemność 12 tysięcy litrów.

zdjęcie nowoczesnej dwukabinowej ciężarówki strażackiej BAI Janus 4000 używanej w tunelach

Incydenty Pożarowe po Modernizacji

Pożar w 2021 roku

Tragiczne wspomnienia powróciły 25 grudnia 2021 roku, gdy w tunelu pod Mont Blanc doszło do kolejnego pożaru z udziałem ciężarówki. Tym razem ogień pojawił się przy jednym z kół naczepy chłodniczej. Na szczęście kierowca w porę zauważył niebezpieczeństwo i zatrzymał pojazd w zatoce awaryjnej, co pozwoliło uniknąć poważniejszych konsekwencji.

Pożar w 2024 roku i efektywność nowych systemów

W poniedziałek rano, 3 czerwca 2024 roku, około godziny 10:15, w tunelu pod Mont Blanc wybuchł pożar. Jak ustaliły francuskie media, polski zestaw przewoził ładunek żelaza, poruszając się w kierunku z Francji do Włoch. W momencie wybuchu pożaru ciężarówka miała za sobą zaledwie 3 kilometry tunelu, a do wyjazdu nadal dzieliło ją 8,5 kilometra.

Tech Rescue: Multi-Car Pileup in Tunnel

Do akcji wysłano specjalistyczne zastępy strażaków, stacjonujące zarówno po francuskiej, jak i po włoskiej stronie tunelu. Oba wjazdy natychmiast zostały zamknięte, a dodatkowo opuszczono bariery wewnętrzne, rozmieszczone co około 600 metrów. Z tunelu bezpiecznie ewakuowano 20 osób, w tym kierowcę płonącej ciężarówki. Akcja ratownicza trwała blisko trzy godziny i zakończyła się wyłącznie na stratach materialnych. Udało się więc uniknąć powtórki z tragedii, która miała miejsce dokładnie 25 lat wcześniej, co potwierdziło duże znaczenie zaawansowanego sprzętu ratunkowego i poprawionych procedur bezpieczeństwa.

Inne Incydenty: Katastrofa TGV z Udziałem Polskiego Kierowcy

Przebieg zdarzenia

Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek rano w północnej Francji, gdy pociąg dużych prędkości TGV relacji Dunkierka-Paryż, przewożący 246 pasażerów, uderzył w ciężarówkę na przejeździe kolejowym. Pociąg poruszał się z prędkością około 130-140 km/h. Ciężarówka przewoziła do Francji "mobilny most wojskowy", który był wykorzystywany podczas ćwiczeń wojskowych w Belgii. Armia francuska potwierdziła, że ładunek miał charakter wojskowy, ale kierowca był cywilem. Do zderzenia doszło o godzinie 6:48 na przejeździe kolejowym między Béthune a Lens.

zdjęcie uszkodzonego pociągu TGV i ciężarówki po zderzeniu na przejeździe kolejowym we Francji

Konsekwencje i śledztwo

W wyniku katastrofy zginął maszynista, a kilkanaście osób zostało rannych. 30-letni polski kierowca ciężarówki, mieszkający na stałe we Francji, został zatrzymany przez policję i postawiono mu zarzut zabójstwa w ruchu drogowym w wyniku nieumyślnego spowodowania wypadku. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy, a mężczyzna został objęty nadzorem sądowym.

Zgodnie z francuskim prawem, przy zabójstwie w ruchu drogowym w wyniku nieumyślnego spowodowania wypadku z jedną okolicznością obciążającą sprawcy grozi do siedmiu lat więzienia oraz 100 tysięcy euro grzywny. Uderzenie spowodowało poważne uszkodzenia składu i infrastruktury kolejowej. Prezes SNCF Jean Castex ogłosił, że ruch na tej linii zostanie wstrzymany na co najmniej tydzień. Służby ratunkowe szybko ewakuowały pasażerów z uszkodzonego pociągu, a ranni zostali przewiezieni do okolicznych szpitali. Prokuratura bada, dlaczego ciężarówka znalazła się na torach w momencie nadjeżdżającego pociągu.

tags: #francja #kuerowca #pozar