Ostatnie tygodnie we Francji przyniosły szereg poważnych zdarzeń, od katastrofalnych pożarów lasów po ataki na autokary turystyczne, co znacząco wpłynęło na lokalne społeczności i infrastrukturę, w tym na ruch na głównych autostradach.
Potężne pożary lasów w południowej Francji
Rozwój sytuacji i skala zniszczeń
Pożar wybuchł około godziny 15.00 w poniedziałek w departamencie Aude na południu Francji. Według prefektury Aude, pożar objął już 2000 hektarów, odkąd wybuchł. Jest to największy pożar, jaki w tym roku odnotowano we Francji, a co więcej, jest to największe tego typu zdarzenie we Francji w XXI wieku, obejmując ostatecznie 16 tys. hektarów. Uważa się, że pożar powstał prawdopodobnie w wyniku "niedopałka papierosa wyrzuconego z pojazdu", chociaż prefekt Aude zaznaczył, że "nie jest to obecnie potwierdzone".
W wyniku zdarzenia, do tej pory rannych zostało dziesięć osób: pięciu cywilów, w tym dziecko, i pięciu strażaków, wszyscy z niewielkimi obrażeniami. Niestety, jest również ofiara śmiertelna, którą jest starsza kobieta. Sześć domów, stajnia i warsztat zostały zniszczone przez płomienie, a trzy konie padły. Setki osób straciły to, co dla nich najważniejsze, a mieszkańcy, których głównym źródłem dochodu jest produkcja wina, domagają się pomocy, gdyż pożar zniszczył ich uprawy.

Wpływ na infrastrukturę i ewakuacje
Wczesnym środowym rankiem autostrada A9 - jedna z głównych arterii komunikacyjnych między Francją a Hiszpanią - została zamknięta w obu kierunkach między Narbonne a Perpignan, bo gęsty dym unosił się nad jezdniami. Pomimo ponownego otwarcia autostrady A9 w obu kierunkach we wtorek rano po zmianie kierunku wiatru, ruch pozostaje w dużej mierze zakłócony. Maud Bonnel z VINCI Autoroutes informowała, że "zjazd z Lézignan na A61 jest zamknięty z powodu ognia, strażakom nie udało się opanować pożaru". Kilka dzielnic Narbonne, jedna dzielnica Bages i gmina Peyriac-sur-Mer są zamknięte, ogłosiła prefektura. Ewakuowano ludzi z czterech kempingów.
Reakcja władz i trudności
Premier François Bayrou i minister Bruno Retailleau odwiedzili miejsce tragedii, obiecując wsparcie. Premier Bayrou oraz minister spraw wewnętrznych Bruno Retailleau spotkali się z mieszkańcami i służbami ratunkowymi. "Zrobimy wszystko co możliwe" - zapewnił premier. Wojsko ma wesprzeć działania ratunkowe, udostępniając trzy śmigłowce. Władze lokalne i służby ratunkowe zmagają się z trudnymi warunkami, w tym silnym wiatrem i suszą. Premier François Bayrou podkreślił konieczność przystosowania się do zmian klimatycznych. Meteorolodzy ostrzegają przed kolejną falą upałów, która może pogorszyć sytuację. Strażak Jean-Christophe Pezra, podkreślając, że walka z ogniem jest trudna, powiedział: "Widzieliśmy, jak tragiczna sytuacja panuje w Aude". Władze apelują o stosowanie się do poleceń służb i lokalnych władz. "Mam łzy w oczach, bo nowe informacje nie są wcale lepsze" - powiedziała mer miejscowości Fabrezan, Isabelle Gea.
Ataki na autokary turystyczne we Francji
Incydenty na autostradzie A9 i w Marsylii
20 lipca doszło we Francji do ataku na autobus turystyczny chełmskiego przewoźnika. "W nocy we Francji w czasie jazdy autostradą obrzucono nasz autokar kamieniami. Jeden trafił w przednią szybę, przebijając ją na wylot i zatrzymał się na szafce obok pilotki. Dwa trafiły w bok autokaru" - poinformował jeden z kierowców. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, ale "na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu". Kilka minut po północy, kiedy przejeżdżali autostradą A9, w autokar uderzył ogromny kamień, przebijając przednią szybę i zatrzymał się na szafce obok miejsca dla pilota, na którym na szczęście wtedy nikt nie siedział.
To nie jedyny taki przypadek w ostatnim czasie. 30 czerwca w Marsylii, autobus polskiej firmy został zaatakowany, w wyniku czego zostały wybite szyby. Atak miał miejsce ok. godz. 22:30, podczas przejazdu z Rzymu do Marsylii, kiedy autokar przewoził około 40 turystów z Tajlandii. Sprawcy obrzucili pojazd na ulicy kamieniami, wybijali szyby i próbowali go podpalić. Kilka osób, łącznie z kierowcą, zostało rannych odłamkami szkieł oraz kostki brukowej. Przewoźnik przekazał, że poszkodowani nie otrzymali wsparcia od francuskich służb ani polskiego konsulatu we Francji. Firma dowiedziała się, że będzie musiała naprawić autokar na własny koszt, a straty wstępnie wyceniono na 100 tys.
Kontekst zamieszek i ich wpływ
Łącznie w trakcie czerwcowych zamieszek zostało zniszczonych kilkanaście autokarów i autobusów miejskich - głównie w Paryżu i Marsylii. Zamieszki we Francji wybuchły w całym kraju po zastrzeleniu przez policję nastolatka pochodzenia północnoafrykańskiego i spowodowały gigantyczne straty. Równolegle Chiny złożyły oficjalną skargę do Francji po tym, jak inny autobus pełen chińskich turystów został zatrzymany podczas zamieszek w Marsylii. Chińska telewizja państwowa poinformowała, że uczestnicy zamieszek chcieli zaatakować autobus, którym jechali chińscy turyści.
Reakcja władz francuskich na zniszczenia
Francuski rząd obiecał natychmiastowe naprawianie szkód powstałych podczas zamieszek na przedmieściach miast i udzielenie pomocy finansowej dla Francuzów i francuskich firm. Osoby o niskich dochodach, których pojazd uległ spaleniu, a nie były one w pełni ubezpieczone, otrzymają odszkodowanie w wysokości do 4600 euro. Przedsiębiorcy, którzy nie będą mogli wznowić działalności, będą zwolnieni z opłat socjalnych i podatkowych. Dużym problemem dla samorządów oraz mieszkańców pozostają jednak zdemolowane przystanki i szkoły.
Stan Wyjątkowy we Francji - Policja po Stronie Demonstrantów - Mocne Zamieszki - Analiza Komentator
tags: #francja #pozar #autostrady