Początki rozwoju sprzętu ochrony osobistej strażaków
Gaszenie pożarów należy do najbardziej ryzykownych rodzajów działań, wymagających intensywnej pracy fizycznej w niebezpiecznym środowisku. Wszyscy strażacy są zobowiązani do noszenia zestawu „wyjazdowego”, czyli elementów systemu ochronnego. Te elementy zostały zaprojektowane w celu zapewnienia ochrony przed wieloma zagrożeniami, takimi jak oddziaływanie termiczne (np. narażenie na płomienie i promieniowanie cieplne), wdychaniem toksycznych gazów oraz obrażeniami fizycznymi (np. urazami głowy i kończyn, skaleczeniami, przebiciami, poślizgnięciami, upadkami itp.).
Aby zaprezentować historię rozwoju sprzętu pożarniczego, przepisów prawnych czy taktyki gaśniczej, można odnieść się do standardów anglosaskich, ponieważ wiele innowacji miało tam swoje początki. Aż do 1600 r. strażacy musieli radzić sobie z ogniem, promieniowaniem cieplnym i dymem bez użycia nowoczesnej technologii. Konstrukcje obiektów często płonęły doszczętnie, ponieważ strażacy walczyli z pożarami z zewnątrz.
Wraz z rozwojem metod gaszenia pożarów ewoluował też sprzęt strażacki. Jacobus Turck, zapewniający obsługę i serwis dwóch nowoczesnych wówczas pomp ręcznych Newsham w Nowym Jorku, jest uznawany za wynalazcę pierwszego hełmu strażackiego. Skonstruował go w 1730 r. Był skórzany, wysoki i z szerokim rondem. Wiele lat później, w 1836 r. Henry T. Gratacap zaprojektował hełm podobny do tego, który używany jest dzisiaj i określany jako tradycyjny hełm strażacki.

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy Gratacap produkował „hełm przyszłości”, ubrania strażackie również się zmieniały. Użyto wełny, ciężkiego materiału, który zapewniał pewną ochronę przed czynnikami termicznymi - były to spodnie i długi trencz ze sztywnym kołnierzem. Postęp technologiczny związany z wykorzystaniem soku z drzewa gumowego miał korzystny wpływ na rozwój odzieży strażackiej. Początkowo również ochrona dróg oddechowych strażaków była minimalna. Legenda miejska głosi, że strażacy zapuszczali brody, moczyli je w wodzie i zagryzali, aby oddychać przez nie w zadymionych miejscach. Dopiero w 1825 r. włoski naukowiec Giovanni Aldini próbował zaprojektować maskę, która zapewniłaby ochronę cieplną i dozowanie świeżego powietrza. Koncepcja ta stanowiła inspirację do wielu kolejnych prób stworzenia bardziej skutecznego urządzenia. Górnik John Roberts wynalazł maskę filtracyjną, która była szeroko stosowana w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Francuski wkład w rozwój pożarnictwa i sprzętu
Francja bez wątpienia wniosła duży wkład w rozwój pożarnictwa. W 1793 r. w Paryżu powstała straż pożarna, zreformowana w 1811 r. przez cesarza Napoleona. Została stworzona na wzór wojskowy, włączając w struktury pionierów, tj. wojska inżynieryjne.
W 1900 r. swoją działalność rozpoczęła w Paryżu organizacja CTIF (Międzynarodowy Komitet Techniczny Zapobiegania i Zwalczania Pożarów). Jej celem było zacieśnianie współpracy między strażakami i inżynierami.
Hełm Adriana a kaski strażackie
Interesującym przykładem francuskiego wpływu na ochronę głowy jest hełm Adriana (Casque Adrian). Choć znany głównie jako wojskowy hełm z I wojny światowej, zaprojektowany w 1915 roku, był on wzorowany na kaskach strażackich. Zapewniał ochronę przed odłamkami i szrapnelami. Hełmy Adriana, malowane początkowo na kolor „bleu horizon” (błękit horyzontu), stały się symbolem francuskiego żołnierza, „poilu”, który obronił Verdun i ojczyznę. Skuteczność hełmu Adriana zainspirowała inne armie do wprowadzenia podobnych rozwiązań.

Firma Delahaye i innowacje w sprzęcie gaśniczym
Historię francuskiej myśli technicznej reprezentuje motopompa firmy Delahaye. Założycielem firmy był Emile Delahaye, urodzony w 1843 r. w Tours. Wraz z Louisem Renaultem należał do pionierów francuskiej motoryzacji. Studiował inżynierię w Arts et Métiers ParisTech - elitarnej szkole inżynierskiej. Działalność gospodarczą rozpoczął w rodzinnym Tours, gdzie produkował cegły, wyroby ceramiczne, a następnie pompy przemysłowe i silniki parowe. Od 1888 r. produkował silniki do statków parowych.
Emil Delahaye coraz uważniej obserwował rodzącą się motoryzację. W 1894 r. zbudował pierwszy samochód i zaprezentował go na pokazach automobilowych w Paryżu. Dwa lata później wystartował w rajdzie Paryż-Marsylia, kierując własnym samochodem. Pojazdy Delahaye’a cieszyły się popularnością wśród majętnej klienteli. Wśród ich nabywców był Georges Morane, który zaproponował Emilowi Delahaye współpracę. W 1898 r. całość produkcji przeniesiono do Paryża. Zachowano nazwę Delahaye (pełna nazwa brzmiała: La Societé des Automobiles Delahaye, Paris), także po śmierci w 1905 r. Emila Delahaye’a. Od tej pory firmą kierowała rodzina Morane. Fabryka specjalizowała się w produkcji samochodów, łodzi motorowych i silników przemysłowych.
Firma Delahaye zasłużyła się również w motoryzacji francuskich straży pożarnych, w szczególności Paryża. W 1907 r. jednostka ze stolicy zakupiła samochód tej firmy z autopompą Farcot, pierwszy tego typu w kraju. Popyt na sprzęt strażacki skłonił zarząd fabryki do uruchomienia działu pożarniczego. W latach 20. i 30. XX w. firma produkowała ciężarówki pożarnicze wyposażone w autopompę o wydajności 2000 l/min, a także autodrabiny, cysterny i sanitarki. Oprócz podwozi samochodowych produkowano motopompy przewoźne-dwukołowe własnej konstrukcji. W ofercie znajdowały się dwa rodzaje: o wydajności 650 i 1000 l/min. Dla jednostek niemajętnych skonstruowano motopompę o mniejszej wydajności i gabarytach. Producent nazwał ją Federation (Związkowa), na cześć Francuskiego Narodowego Związku Straży Pożarnych, co miało nadać jej status sprzętu ogólnonarodowego. Był to początek lat 20. XX wieku. Tym samym firma Delahaye znalazła się w grupie pionierów producentów motopomp na świecie. Motopompa zdobyła I nagrodę w konkursie w Paryżu w 1922 r.

Motopompa Federation znajduje się w zbiorach Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach, gdzie jest jedynym przedstawicielem francuskich motopomp.
Firma Delahaye zaprzestała działalności w połowie lat 50. XX wieku.
Ewolucja współczesnych hełmów i odzieży strażackiej
Wojny światowe przyniosły spowolnienie postępu w rozwoju wyposażenia i sprzętu ochrony indywidualnej. Powszechnie widywano długie gumowe trencze, długie gumowe buty i tradycyjny hełm strażacki. Dopiero po drugiej wojnie światowej opracowano normy dotyczące strażackiego wyposażenia ochrony osobistej. Kilka organizacji rozpoczęło testy wydajności i tworzenie standardów dla sprzętu. Dopiero w 1982 r. NFPA opracowała standard dla urządzeń systemu bezpieczeństwa osobistego ostrzegania (PASS), które wysyłają alarm dźwiękowy, gdy strażak pozostaje nieruchomy lub kończy mu się powietrze.
Używany obecnie sprzęt przeciwpożarowy pochodzi z połączenia testów i technologii z wcześniejszych lat. Komfort użytkowania, odporność na uszkodzenia mechaniczne i wysoką temperaturę wzrastały wraz z nowymi elementami, takimi jak taśmy wszyte w górną część odzieży specjalnej, wiele kieszeni na różne narzędzia i zdejmowane nakolanniki. Współczesny hełm strażacki nadal przypomina projekt Henry'ego Gratacapa, ale ma lepsze wewnętrzne zawieszenie, pasek na podbródek i ognioodporną osłonę karku, która zakrywa uszy i szyję.

Przedwojenne wyposażenie strażackie nie odbiegało szczególnie od tego, które stosowali strażacy w krajach europejskich. Na przestrzeni lat zmieniło się praktycznie wszystko, jeżeli chodzi o hełmy, ubrania specjalne czy obuwie. Jedyne, co pozostało w niemalże niezmienionej formie, to pas strażacki i kominiarka.
Warto wspomnieć, że przed 1990 r. można było jeszcze spotkać w wyposażeniu jednostek straży pożarnej ubrania wykonane z włókien azbestowych pokrytych warstwą sproszkowanego aluminium. Ustawą z 19 czerwca 1997 r. o zakazie stosowania wyrobów zawierających azbest wprowadzono zakaz stosowania azbestu we wszystkich dziedzinach przemysłu.
Samą konstrukcję ubrań z czasem zaczęto wzbogacać o nowoczesne technologie materiałowe. Na przykład, dla tkanin aramidowych (Nomex) indeks tlenowy wynosi 28-31%, a coraz częściej stosowana na całym świecie tkanina z włókien polibenzimidazolu, w skrócie PBI (czyli brytyjski „złoty standard”), osiąga nawet 42%. Indeks tlenowy to najmniejsza zawartość tlenu w atmosferze, wyrażona w procentach objętościowych, przy której zachodzi jeszcze proces palenia.
tags: #francuskie #toczki #strazackie