Frank Cars i dyskusja o wozach strażackich

Firma Frank Cars Sp. z o.o. to ceniony podmiot na rynku motoryzacyjnym w Częstochowie, działający nieprzerwanie od 1999 roku. Jej działalność obejmuje szeroki zakres usług związanych z motoryzacją. Jako autoryzowany dealer marki Ford, Frank Cars oferuje nowe samochody, a także prowadzi najnowocześniejszy w Polsce serwis BMW. Misją firmy jest nieustanne zaspokajanie dynamicznie zmieniających się potrzeb klientów, co jest głównym motywatorem do rozwoju i podnoszenia kwalifikacji.

Oferta usług Frank Cars

W ofercie Frank Cars znajdą Państwo kompleksowe usługi, począwszy od sprzedaży samochodów nowych, poprzez serwis gwarancyjny i pogwarancyjny mechaniczny oraz blacharsko-lakierniczy. Firma realizuje również specjalistyczne zabudowy samochodów dostawczych oraz oferuje wynajem krótko i długoterminowy pojazdów osobowych i dostawczych. Ponadto, prowadzi komis samochodów używanych różnych marek, umożliwiając klientom wybór spośród szerokiej gamy pojazdów.

Tematyczne zdjęcie salonu samochodowego Frank Cars lub jego serwisu

Frank Cars stawia na indywidualne podejście do klienta i najwyższą jakość obsługi. Podane treści, stanowiące cytat z Profilu Firmy w Google, podkreślają, że odbieranie auta zakupionego w tym salonie to czysta przyjemność, dzięki bardzo miłej i fachowej obsłudze. Firma poszukuje również opinii o pracy w FRANK-CARS CZĘSTOCHOWA od obecnych lub byłych pracowników, zachęcając do dzielenia się swoimi doświadczeniami.

Dyskusja o lekkich wozach strażackich w OSP

W kontekście zakupu lekkich samochodów ratowniczo-gaśniczych dla jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) pojawiają się liczne dyskusje i pytania dotyczące wyboru odpowiedniego pojazdu, jego konfiguracji oraz źródeł finansowania. Często wspominane są różne marki i zabudowy, a także dylematy związane z budżetem i przeznaczeniem pojazdu. Wśród rozważanych opcji pojawia się pytanie o Forda z Frank Cars.

Budżet i możliwości zakupu

Dla wielu jednostek OSP kluczowym aspektem jest budżet. Zgodnie z opiniami, kwota 750 000,00 zł powinna bez problemu wystarczyć na rozmowy z dowolnym producentem, natomiast przy 700 000,00 zł wybór będzie nieco ograniczony. Wiele jednostek co roku otrzymuje dotacje z ZG ZOSP RP (50 tys. na lekki) na lekkie i średnie samochody. Dotacje można również otrzymać od NFOŚiGW (25 tys. na lekki).

Infografika przedstawiająca źródła finansowania OSP

Przykładowo, jednostka z budżetem 150 tys. zł, po otrzymaniu dotacji z ZG ZOSP RP i oczekując na odpowiedź z NFOŚiGW, poszukuje samochodu 4x2 do 3,5t DMC w zabudowie kontenerowej. W tym przypadku zakup droższego samochodu Iveco Daily 4x4 byłby niemożliwy ze względu na wysokie koszty. Należy jednak zaznaczyć, że w ostatnich latach zasady finansowania z Narodowego lub Wojewódzkiego FOŚiGW mogły ulec zmianie, a fundusze mogą koncentrować się na dotowaniu średnich i ciężkich samochodów, co ma zapobiegać finansowaniu "imprezobusów" w małych OSP.

Wybór producenta i konfiguracji

Użytkownicy aktywnie dzielą się swoimi doświadczeniami i rekomendacjami. Wśród omawianych producentów i modeli pojawiają się:

  • Kamaz: Uznawany za najtańszą opcję, prawdziwe auto terenowe z autopompą Rosenbauera. Jego toporność (w wyglądzie i prowadzeniu) jest cechą charakterystyczną. Przy odpowiednim budżecie pozwala na dodatki takie jak wyciągarka, maszt oświetleniowy czy agregat hydrauliczny.
  • Iveco Eurocargo od Szczęśniaka: Rozważana opcja, która jednak często odpada ze względu na małą ilość miejsca w kabinie (komfortowo 3, a nie 4 strażaków) oraz ograniczone miejsce w skrytkach (bak, Adblue).
  • MAN TGM 4x4 od Stolarczyka: Finalne rozwiązanie dla jednostek, które stawiają na samochody zachodnie. Często na bliźniakach, ze zbiornikiem 3,5 m³. Brak środków może wymusić rezygnację z masztu oświetleniowego czy wersji na pojedynczych kołach.
  • Zabudowy Stolarczyka i Szczęśniaka (na Scanii): Polecane do zachodnich samochodów. Stolarczyk produkuje głównie zabudowy na MANach, ale zaprezentował też Renault.
  • Bocar, Wawrzaszek, MotoTruck: Określane jako "przerost formy nad treścią", bardziej przypominające zabawki niż wozy bojowe. Przykładem są koguty wkomponowane w nadbudówki dachu, łatwe do uszkodzenia, czy samo-zamykające się schodki, które szybko ulegają awariom.
  • Peugeot BOXER od firmy ASO Dudek: Lekki samochód ratowniczo-gaśniczy, którego koszt to nieco ponad 140 000 zł. Wyposażenie w tej cenie obejmuje agregat wysokociśnieniowy 40 bar, wąż 40 mb, zbiornik wody 220 l, pneumatyczny maszt oświetleniowy z najaśnicą 2x1000W oraz wyciągarkę elektryczną do 5,5 t. Jakość wykonania zabudowy oceniana jest dobrze, choć pojawiają się drobne niedociągnięcia, np. słabej jakości naklejki czy kiepskie leje na węże.
  • Ford Transit z FRANK-CARS lub od Stolarczyka: Pojawiają się jako propozycja lekkiego samochodu. Jednostki często modyfikują fabryczne konfiguracje, np. wymieniając firmowy agregat wysokociśnieniowy i zbiornik o poj. 150 l na pompę Hondy i zbiornik o pojemności 1000 l, co doskonale sprawdza się do szybkiego natarcia linią W-52.
  • Peugeot z firmy Dudek?, Renault Master z firmy BIBMOT?: Inne rozważane opcje.
Zdjecie lekkiego wozu strażackiego np. Ford Transit z zabudową

Aspekty techniczne i funkcjonalność

Ważną kwestią jest typ napędu (4x2 czy 4x4) oraz pojemność zbiornika wody. W przypadku lekkich samochodów do 3,5t DMC, napędzana oś tylna jest często uważana za jedyny słuszny wariant 4x2. Pojemność zbiornika wody to kolejny dylemat - 200 l czy 400 l? Opinie wskazują, że zbiornik 1000 l do lekkiego samochodu o DMC do 3,5t jest zdecydowanie za duży ze względu na wagę i objętość, co przeciąży dopuszczalną masę i zajmie cenne miejsce na sprzęt. Maksymalnie rekomenduje się zbiorniki 400-450 l.

Argumentuje się, że nawet 300-500 l wody, przy agregacie wysokociśnieniowym o mocy 60 l/min, pozwala na prawie 7 minut ciągłego gaszenia, co jest wystarczające do opanowania pożaru kontenera, samochodu czy mniejszych zdarzeń. Taki lekki samochód, jako trzeci wyjazdowy, może służyć do wypadków, plam oleju, usuwania skutków powodzi czy wichur, usuwania gniazd szerszeni. Próby przystosowania pojazdu o DMC 3,5t do wszystkich zadań są skazane na niepowodzenie; należy zdecydować, do czego ma służyć i do tego go dostosować.

Kwestią jest też sens montowania agregatów wysokociśnieniowych w lekkich wozach, które "nadają się do gaszenia co najwyżej koszy na śmieci", a jednocześnie brak miejsca na porządną motopompę. Wiele jednostek przez pierwsze miesiące przerabia te samochody, aby były bardziej funkcjonalne.

Dylematy i przyszłość lekkich wozów

Często pojawia się pytanie, dlaczego samochody nie wyjeżdżają z fabryki w optymalnej konfiguracji. Wiąże się to ze znacznym wzrostem wagi pojazdu, co może prowadzić do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, utraty gwarancji, obciążenia zawieszenia czy niewystarczającego indeksu wytrzymałości opon.

Ważnym aspektem jest również kwestia kierowców. Lekkie samochody z kat. B pozwalają na wyjazd jednostki nawet w przypadku braku kierowcy z kat. C. Jednakże, zmieniające się przepisy dotyczące kierowców pojazdów uprzywilejowanych mogą skomplikować tę kwestię w przyszłości. Niektórzy strażacy zastanawiają się, czy takie rozwiązanie nie jest jedynie "zastępczym", tam gdzie jednostka nie ma innej alternatywy, a pełnoprawny wóz bojowy to nigdy nie będzie, wskazując na to, że PSP rzadko posiada takie wozy.

Alternatywnie, sugeruje się przeznaczenie środków na remont wozu średniego lub ciężkiego, czy nawet karosację. Jednak dotacje z ZOSP często są przeznaczone tylko na zakup nowych samochodów, co uniemożliwia remonty starych pojazdów.

tags: #frank #cars #wozy #strazackie #opinie