Fundusz Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości, został powołany z myślą o pomocy pokrzywdzonym i świadkom przestępstw, przeciwdziałaniu przestępczości oraz wsparciu postpenitencjarnemu. Zreformowany Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej działa od września 2017 r. Do Funduszu trafiają pieniądze zasądzone od sprawców przestępstw w ramach tzw. nawiązek. Co roku w Polsce około 200 tys. osób pada ofiarą przestępstw, z czego znaczna część to kobiety i dzieci. Państwo ma obowiązek niesienia im pomocy, który jest realizowany właśnie poprzez Fundusz Sprawiedliwości.
Zmiany ustawowe pozwoliły na poszerzenie katalogu organizacji, które dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości będą mogły pomagać poszkodowanym. Fundusz Sprawiedliwości wspiera także szpitale oraz pomaga poszkodowanym poprzez sieć punktów i ośrodków bezpłatnej pomocy w całym kraju, co umożliwia ofiarom przestępstw szybszy powrót do normalnego życia.
Kontrowersje wokół dysponowania Funduszem Sprawiedliwości
W 2018 r. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) sformułowała wnioski o dalece niewystarczającym wykorzystywaniu potencjału Funduszu na realizację celów, dla których został powołany, zwłaszcza dla ochrony i wsparcia ofiar przestępstw.
18 sierpnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich z niepokojem przyjął informacje z konferencji prasowej Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Minister ogłosił, że gmina Tuchów (woj. małopolskie) otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości wsparcie finansowe w wysokości 250 tys. zł, ponieważ kilka tygodni wcześniej nie otrzymała dotacji UE w ramach programu „Partnerstwo Miast”. W opinii ministra, gmina Tuchów „stała się przedmiotem szykan unijnej komisarz do spraw równości Heleny Dalli”, która ogłosiła, że przyczyną odmowy przyznania środków było przyjęcie przez samorząd uchwał dyskryminujących osoby nieheteronormatywne i transpłciowe. Wobec tego RPO poprosił NIK o kontrolę w tej sprawie, podkreślając, że Fundusz jest ukierunkowany na pomoc pokrzywdzonym i świadkom oraz przeciwdziałanie przestępczości, a nie na rekompensowanie utraconych dotacji unijnych z powodów ideologicznych.
Rozszerzenie działania Funduszu na Ochotnicze Straże Pożarne
Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zainicjował program, w ramach którego Fundusz Sprawiedliwości przeznaczał środki na wsparcie Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) w całej Polsce. Podkreślił, że jest to największy w historii „zastrzyk pieniędzy dla Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce”, warty ponad 100 milionów złotych.
Pilotażowy projekt wyposażenia jednostek OSP został przeprowadzony w Małopolsce, gdzie za 10 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości zakupiono m.in. sprzęt do ratowania zdrowia i życia ludzi. W Rabce-Zdroju Minister Ziobro oficjalnie przekazał małopolskim jednostkom OSP to wyposażenie. Zaznaczył, że program wsparcia OSP zostanie rozszerzony na całą Polskę, a środki będą pochodzić z Funduszu Sprawiedliwości. Według statystyk, przedstawiciele OSP są często pierwszymi na miejscu wypadku, a ich natychmiastowa pomoc zależy od życia ofiar. Ludzie Zbigniewa Ziobry przekonują, że z Funduszu Sprawiedliwości można finansować jednostki OSP, ponieważ strażacy pomagają ofiarom przestępstw.
W Polsce działa około 16 000 jednostek OSP. Do każdej z tych jednostek ma trafić podstawowa torba ratownicza R1 z najnowocześniejszym wyposażeniem do udzielenia pomocy ofiarom wypadków, której koszt wynosi około 6-8 tys. zł. Pieniądze na sprzęt miały być wydane w całości w bieżącym roku i przekazane samorządowcom, którzy zakupią sprzęt według zapotrzebowania jednostek OSP. Poseł Edward Siarka, prezes Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, podkreślił, że Polska jest fenomenem na skalę europejską posiadając masowy ruch strażacki, złożony z profesjonalnie wyszkolonych ratowników, którym czasami brakuje odpowiedniego sprzętu.

Spór z Ministerstwem Finansów
W maju 2018 r. doszło do sporu między Ministerstwem Sprawiedliwości a resortem finansów o pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Ministerstwo Finansów nie chciało się zgodzić na wydanie dodatkowych 85 mln zł na Ochotnicze Straże Pożarne. Zbigniew Ziobro pisał wówczas o strażakach jako o grupie niemal 700 tys. obywateli, a brak zgody na dofinansowanie OSP miałby negatywne skutki polityczne, wywołując niezadowolenie dużej grupy społecznej, zwłaszcza w obliczu zbliżających się wyborów samorządowych. Spór zakończył się „zwycięstwem” Ziobry, choć resort finansów ustąpił dopiero po kilku miesiącach.
Raporty NIK i krytyka
W głośnym raporcie o wydatkach Funduszu Sprawiedliwości, NIK stwierdziła, że Ministerstwo Sprawiedliwości niecelowo i niegospodarnie wydało 280 mln złotych. Połowa zakwestionowanej przez NIK kwoty, czyli ponad 140 mln złotych w latach 2017-2020, trafiła do jednostek OSP.
Kontrolerzy NIK nie znaleźli żadnych ustawowych podstaw do takiego wsparcia, ponieważ Fundusz Sprawiedliwości jest funduszem celowym z bardzo konkretnymi zadaniami, wśród których nie ma wsparcia strażaków. Minister Ziobro, jego zastępcy oraz politycy Solidarnej Polski (w 2023 r. zmieniła nazwę na Suwerenna Polska) uparcie przekonywali, że jednostki OSP bardzo często pojawiają się pierwsze na miejscu wypadków drogowych, które są kwalifikowane jako przestępstwa, co miałoby uzasadniać pośrednią pomoc ofiarom przestępstw.
Raport NIK przedstawił wiele argumentów przeczących tej argumentacji:
- Wśród zadań ustawowych OSP brak jest obowiązków związanych z pomocą osobom pokrzywdzonym przestępstwem.
- Ministerstwo nie posiadało danych potwierdzających faktyczną skalę wyjazdów jednostek OSP do wypadków komunikacyjnych i ile z nich nastąpiło w wyniku przestępstwa.
- Działania związane z wypadkami drogowymi stanowiły mniej niż 10 proc. ogółu interwencji OSP, zgodnie z danymi Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
- Z 90 wozów strażackich sfinansowanych z Funduszu, 13 nie zostało ani razu wysłanych do wypadku, a kolejnych 25 nie więcej niż pięciokrotnie (lata 2017-2020).
- Rozdysponowanie sprzętu dla poszczególnych jednostek OSP nie było skorelowane z danymi dotyczącymi liczby wypadków - np. 29 wozów trafiło do jednostek OSP w woj. podkarpackim, gdzie policja odnotowała 4,7 proc. wypadków w skali kraju, podczas gdy w woj. mazowieckim, gdzie było to 12 proc., do tamtejszych OSP nie trafił ani jeden wóz.
NIK konkluduje, że efektem doposażenia OSP było wsparcie finansowe wybranych arbitralnie jednostek samorządu terytorialnego, do których zadań należy finansowanie OSP, a w ograniczonym i niedającym się zwymiarować stopniu służyło ono pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem.
NIK o wykorzystaniu środków publicznych przez beneficjentów Funduszu Sprawiedliwości
Aspekty polityczne i zarzuty "klucza politycznego"
Minister Zbigniew Ziobro i jego współpracownicy utrzymywali, że dotacje dla OSP nie były przyznawane według klucza politycznego. Wiceminister Romanowski przekonywał, że 72 proc. beneficjentów to byli wójtowie i burmistrzowie bezpartyjni, a z Solidarnej Polski włodarzy było mniej niż pół procenta. NIK jednak oceniła to jako manipulację, zwracając uwagę, że Solidarna Polska ma śladową obecność na szczeblu samorządowym.
Zauważono liczne przykłady, jak parlamentarzyści Solidarnej Polski, zwłaszcza w czasie kampanii wyborczych, w blasku kamer lokalnych mediów, wręczali duże kartonowe czeki z kwotą dotacji lub przecinali wstęgi na nowych wozach strażackich w swoich okręgach wyborczych.
Kiedy ministerstwo ogłaszało nabory na wnioski o dotacje na OSP, do niektórych z nich minister Ziobro dołączał swój list. Powoływał też „ekspertów” przy zespołach do weryfikacji wniosków, np. Mariusza Goska, sekretarza generalnego Solidarnej Polski (obecnie posła), w województwie świętokrzyskim, oraz Mieczysława Golbę, senatora związanego z Solidarną Polską, w województwie podkarpackim. Przykładów „wystarania się” lub „pozyskania” sprzętu czy wozu przez polityków Solidarnej Polski dla druhów jest wiele.
Na przykład, OSP z Raciborza, miasta wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia, w 2018 r. otrzymało z Funduszu 750 tys. złotych. Kilka miesięcy później, gdy okazało się, że w Funduszu pozostały środki na dotacje dla OSP, Michał Woś „dał sygnał” prezydentowi Raciborza, by ten w imieniu strażaków zawnioskował o dodatkową transzę na doposażenie OSP, którą Ministerstwo oczywiście przyznało.
W Tarnowie, Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podpisał 10 października 16 umów z przedstawicielami samorządu woj. małopolskiego na przekazanie środków z Funduszu Sprawiedliwości, co było częścią rozszerzenia formuły działania Funduszu na służby ratujące życie i zdrowie pokrzywdzonych. W Brzesku, minister Ziobro pojawił się również po to, by wesprzeć mecenasa Piotra Saka, kandydata do Sejmu RP.
Podczas wspólnego posiedzenia komisji sprawiedliwości i finansów 27 października 2021 r. w Sejmie, prezes NIK Marian Banaś i kontrolerzy Izby mieli przedstawić raport z kontroli w Funduszu Sprawiedliwości. Zbigniewa Ziobry nie było na sali, ale jego zastępcy bronili funduszu. Wiceminister Michał Wójcik, wiceszef Solidarnej Polski, prezentował filmik rozpoczynający się zdjęciem prezesa NIK i podpisem „Wybuczeć kłamstwa Banasia”, z wozami strażackimi i druhami, kończący się napisem „#BanaśNieKłam”, co wywołało szok opozycji. Wójcik stwierdził, że były to filmiki z „oddolnej akcji” strażaków, którzy wyszli przed swoje jednostki, włączając sygnalizację świetlną i dźwiękową, a także groził opozycji, mówiąc: „Mogę wam też coś doradzić - nie pokazujcie się tam, bo będziecie pogonieni. Oni pokazali, gdzie jest wasze miejsce”.
tags: #fundusz #sprawiedliwosci #ziobro #osp #tarnow #greboszow