Incydenty pożarowe i alarmy w Galerii Leszno

Galeria Leszno była miejscem kilku zdarzeń związanych z systemami przeciwpożarowymi i niewielkimi pożarami, które prowadziły do ewakuacji klientów i pracowników. Poniżej przedstawiamy szczegóły tych incydentów, a także ogólne informacje dotyczące interwencji straży pożarnej w podobnych sytuacjach.

Fałszywy alarm przeciwpożarowy w lipcu 2016 roku

zdjęcie Galerii Leszno z widocznym wozem strażackim lub ewakuacją

Dnia 12 lipca 2016 roku, około godziny 11:20, na terenie Galerii Leszno niespodziewanie włączył się alarm przeciwpożarowy. W konsekwencji tego zdarzenia pracownicy oraz klienci zostali natychmiastowo ewakuowani z budynku.

Klienci i pracownicy byli zaskoczeni i zdenerwowani zaistniałą sytuacją. Jak sami mówili, nikt im nic nie powiedział, zostali tylko ewakuowani, co wzbudziło niepokój. Po około 15 minutach od włączenia alarmu okazało się jednak, że wezwanie było fałszywym alarmem.

Najprawdopodobniej alarm uruchomił się przez niezamierzoną ingerencję w instalację hydrantową. Do zdarzenia doszło podczas prac remontowych prowadzonych na powierzchni po przeniesionym sklepie.

Interwencje straży pożarnej w przypadku fałszywych alarmów

Starszy aspirant Szymon Kurpisz, zastępca rzecznika prasowego leszczyńskich strażaków, wskazuje, że w ostatnim okresie ratownicy wyjeżdżali do fałszywych alarmów średnio od sześciu do kilkunastu razy na miesiąc. Na tego typu zdarzenia najczęściej wyjeżdżają trzy zastępy w sile dwunastu strażaków.

infografika przedstawiająca statystyki fałszywych alarmów i angażowane siły straży pożarnej

Obowiązkiem ratowników jest zweryfikowanie stopnia zagrożenia na miejscu oraz sprawdzenie, czy wszystkie pomieszczenia są bezpieczne. Nie zawsze fałszywy alarm jest spowodowany wadliwym systemem przeciwpożarowym. "Często występuje tu czynnik ludzki" - zaznacza Szymon Kurpisz.

Koszty przyjazdu strażaków w przypadku fałszywego alarmu mogą być pokrywane przez właściciela obiektu, jednak zależy to od wielu czynników. Ważną kwestią są również drogi pożarowe (PP). W przypadku realnego zagrożenia straż pożarna ma prawo staranować pojazdy stojące na drodze pożarowej, a żadne ubezpieczenie nie pokryje wówczas ewentualnych szkód. Jest to zasada mająca na celu zapewnienie szybkiego i nieskrępowanego dostępu służb ratunkowych do miejsca zdarzenia.

Niewielki pożar na dachu Galerii Leszno i ewakuacja

Leśnicy i strażacy kontra ogień. Kulisy akcji gaśniczej

Klienci i personel sklepów Galerii Leszno zostali ewakuowani w południe w związku z zadymieniem w jednym ze sklepów. Powodem zadymienia był niewielki pożar na dachu obiektu.

Zaskoczenie pracowników i klientów było spore. Dym jako pierwsi poczuli pracownicy Intermarche. Jedna z pracownic relacjonowała: "Czuć było mocno. Chwilę później kazano nam wyjść".

Na miejsce zdarzenia wezwano trzy jednostki straży pożarnej. Konieczne było użycie wozu z wysięgnikiem, ponieważ źródło ognia znajdowało się na dachu. Wojciech Maćkowiak, dowódca strażaków, wyjaśnił: "Doszło do małego pożaru przy wentylatorach. Ogień opanowano bardzo szybko, ale dym dostał się do wentylacji i był wyczuwalny w centrum. Ewakuacja była konieczna, galerię trzeba wywietrzyć".

Wszystko wskazuje na to, że pożar powstał w trakcie prac prowadzonych przy wentylatorach galerii. Trwa wyjaśnianie dokładnych okoliczności zaprószenia ognia.

tags: #galeria #leszno #pozar