Dolny Śląsk i jego stolica, Wrocław, regularnie stają się areną dramatycznych wydarzeń związanych z pożarami. Od zagrożeń w lasach, poprzez tragiczne incydenty w budynkach mieszkalnych, aż po rozległe pożary przemysłowe - Gazeta Wrocławska nieustannie informuje o działaniach straży pożarnej i ich konsekwencjach dla mieszkańców regionu.
Pożary w Międzylesiu i okolicach
Tragiczny pożar domku letniskowego w Gniewoszowie
Jedno z najbardziej dramatycznych zdarzeń miało miejsce w Gniewoszowie, w gminie Międzylesie, gdzie podczas gaszenia pożaru domku letniskowego doszło do wybuchu butli z gazem. Na szczęście, w czasie trwania tej trudnej akcji, żaden strażak ani domownik nie ucierpiał.
Ratownikom udało się bez szwanku wynieść z płonącego budynku pozostałe butle z propan-butanem, jednak niestety domu nie udało się uratować. Dogaszanie pożaru trwało do późnych godzin nocnych z 9 na 10 lutego. Jak informuje st. kpt. Bartosz Zdęga z Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku, kiedy na miejsce pożaru dotarły pierwsze jednostki strażaków, budynek już płonął w całości. W trakcie działań ratowniczych doszło do wybuchu butli z gazem propan-butan znajdującej się wewnątrz obiektu. Kolejne dwie butle nienarażone na rosnącą temperaturę zostały wyniesione przez strażaków na zewnątrz budynku.
Domek niedawno przeszedł remont, a jego właścicielka planowała urządzić w nim agroturystykę. W gaszeniu pożaru brali udział strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Bystrzycy Kłodzkiej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z Międzylesia i Domaszkowa. Według wstępnych ustaleń, pożar najprawdopodobniej wywołało zwarcie instalacji elektrycznej. Podinsp. Daria Sługocka - Kapecka z Komendy Miejskiej Policji w Kłodzku dodała, że 11 lutego obiekt obejrzy biegły z zakresu pożarnictwa, co pozwoli na ustalenie dokładnej przyczyny zdarzenia.

Pożar lasu na terenie Nadleśnictwa Międzylesie
Do pożaru na terenie Nadleśnictwa Międzylesie na Dolnym Śląsku doszło w nocy z soboty na niedzielę (30/31 października). Leśnictwo Śnieżnik stało się świadkiem podpalenia, które leśnicy skwitowali mocnymi słowami: „Głupota nie ma granic.”
Ktoś zostawił rozpalone ognisko w miejscu niedozwolonym, a bardzo silny wiatr przeniósł ogień. Zapaliła się trawa, pniaki, konary i gałęzie. Od tragedii większych rozmiarów uratował potok, który nie pozwolił, aby ogień przedostał się na uprawę leśną. Na miejsce pożaru przyjechała Straż Leśna i strażacy z OSP Wilkanów, dzięki którym ogień został ugaszony. Leśnicy apelują o rozsądek i przypominają, że „głupota nie zna granic.”

Groźne incydenty pożarowe w regionie wrocławskim
Pożar dawnego dworca PKP w Długołęce
Ogromny pożar wybuchł w Długołęce, w budynku mieszkalnym, który pełnił kiedyś funkcję dworca PKP. Zdarzenie to pociągnęło za sobą poważne konsekwencje - kilka rodzin straciło cały swój dobytek. Z ogniem walczyło aż 13 zastępów straży pożarnej. Z budynku ewakuowano 9 osób. Ogień wybuchł około godziny 23:00 w nocy z piątku na sobotę.
Pożary w aglomeracji wrocławskiej
Kamienice i obiekty mieszkalne
Wrocław regularnie zmaga się z pożarami w gęstej zabudowie miejskiej. Nocny pożar w kamienicy na Księżu Wielkim we Wrocławiu doszczętnie spalił mieszkanie, z okien wydobywały się płomienie. Tragiczny pożar na Nadodrzu (23 lutego) pochłonął życie dwóch osób w mieszkaniu na trzecim piętrze kamienicy. W starej kamienicy w centrum miasta (8 lutego) pożar uszkodził strop, a strażacy ewakuowali 20 mieszkańców. Kolejny pożar w kamienicy w centrum (6 stycznia) również spowodował ewakuację i poszkodowanych. W hotelu w centrum Wrocławia, znanym Hotelu Plaza, doszło do tragicznego pożaru (19 grudnia), w którym zginęła jedna osoba.
Nocny pożar i ewakuacja mieszkańców miała miejsce także w kamienicy na Przedmieściu Świdnickim, gdzie w płonącym mieszkaniu znaleziono akumulatory własnej roboty. Dramatyczna ewakuacja domu na północy Wrocławia skończyła się tragicznie - jedna osoba nie żyje, a policja zapowiedziała śledztwo. Duży pożar domu jednorodzinnego na Pawłowicach we Wrocławiu spalił dach budynku, na którym zainstalowane były panele fotowoltaiczne. W Bielanach Wrocławskich przy ulicy Wrocławskiej 5 zapaliła się sadza w kominie jednego z domków jednorodzinnych, co doprowadziło do zadymienia pomieszczeń. Cztery zastępy straży pożarnej interweniowały również w Małuszowie w gminie Kobierzyce przy ulicy Wrocławskiej 8.

Tereny otwarte i samochody
Straż pożarna interweniowała również w związku z pożarami samochodów i terenów otwartych. W Radwanicach na ulicy Wrocławskiej zapaliła się komora silnika samochodu osobowego. Niewielkie pożary trawy były gaszone na ulicy Melioranckiej i ulicy Wrocławskiej we Wrocławiu, zgłoszone przez przechodzących tamtędy pieszych. Na ogródkach działkowych przy ulicy Wrocławskiej w Kiełczowie płonęła drewniana altanka, z ogniem walczyły dwa zastępy straży pożarnej. Gęsty dym unosił się także w pobliżu centrum handlowego Magnolia Park z powodu pożaru na ogródkach działkowych. Z kolei na Ranczu Kozanów podpalacz wrócił, by "dokończyć dzieła".
Obiekty handlowe i przemysłowe
Nie zabrakło także poważnych incydentów w obiektach handlowych i przemysłowych. W wietnamskiej restauracji przy ulicy Kamiennej 111 we Wrocławiu (8 kwietnia) wybuchł pożar, co skutkowało ewakuacją okolicznych mieszkań. Ponad sto osób ewakuowano z Hali Targowej "Tęcza" z powodu pożaru w jednym z punktów usługowych. Nocna akcja gaśnicza (27 listopada) miała miejsce na terenie dawnego dworca kolei górnośląskiej we Wrocławiu, niedaleko Dworca Głównego. Nocny pożar na znanym wrocławskim targowisku (25 listopada) zakończył się hospitalizacją jednej osoby z poparzeniami. Na wrocławskim Szczepinie (22 listopada) ogień wybuchł w piwnicy, co wymagało ewakuacji 70 osób i spowodowało poszkodowanych. Słup czarnego dymu unosił się nad osiedlem Gaj z powodu pożaru na budowie. Blisko 100 osób ewakuowano z hali produkcyjnej przy ulicy Kwiatkowskiego, gdzie w nocy wybuchł pożar, a akcja gaśnicza trwała kilka godzin.

Pożary na terenie Dolnego Śląska
Tragiczne zdarzenia i wypadki śmiertelne
Dolny Śląsk odnotował wiele tragicznych pożarów ze skutkiem śmiertelnym. W powiecie złotoryjskim doszło do śmiertelnego pożaru domu jednorodzinnego, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Prokuratura bada okoliczności pożaru dawnego pensjonatu David w Świeradowie-Zdroju (4/5 marca 2026 r.), gdzie znaleziono ciało mężczyzny, nie wykluczając udziału osób trzecich. Kolejny tragiczny pożar na Dolnym Śląsku (9-10 grudnia) również spowodował śmierć dwóch osób, które znajdowały się w budynku. W Bielawie (powiat dzierżoniowski) (24 stycznia) doszło do koszmarnego pożaru kamienicy, gdzie całkowicie spłonął dach, a mieszkańcy zostali ewakuowani i byli poszkodowani. W innym groźnym pożarze mieszkania na Dolnym Śląsku (17 grudnia 2024) w środku znajdowała się dwójka dzieci.
Pożary składowisk, hal produkcyjnych i obiektów gospodarczych
W regionie dochodziło także do masowych pożarów obiektów gospodarczych i przemysłowych. Potężny pożar skupu złomu w Oławie (5 kwietnia) jest badany przez policję pod kątem podpalenia. Inny pożar składowiska złomu na Dolnym Śląsku spowodował kłęby czarnego dymu widoczne z wielu kilometrów, a do walki z żywiołem wysłano 8 zastępów straży pożarnej. Groźny pożar budynków gospodarczych na Dolnym Śląsku poparzył dwie osoby, a samochody płonęły jak pochodnie; z ogniem walczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej, w tym ochotnicy.
Strażacy przez wiele godzin walczyli z bardzo dużym pożarem hali hurtowni warzyw i owoców na Dolnym Śląsku. W wielkanocną niedzielę (20.04) ogień wybuchł w zakładach chemicznych PCC Rokita w Brzegu Dolnym przed godziną 8:00, tworząc potężny słup dymu nad regionem. Kłęby dymu unosiły się także nad halą utylizacji odpadów pod Strzegomiem (27 marca). Duży pożar hali produkcyjnej w Osłej, niedaleko Bolesławca, wymagał interwencji kilkunastu zastępów strażaków. Pod Bolesławcem, w Przejęsławiu (6 marca), doszczętnie spalił się tartak. W sobotę pod Sycowem wybuchł potężny pożar hali produkcyjnej, a straż pożarna apelowała o zamykanie okien ze względu na duże zadymienie.

Inne znaczące pożary
Pożary dotykały również tereny leśne i obiekty specjalnego przeznaczenia. Na Dolnym Śląsku, z powodu nikłych opadów deszczu i słonecznej pogody, pojawiły się pierwsze pożary lasów, do gaszenia których poderwano śmigłowiec gaśniczy. Kultowy Mustang płonął jak pochodnia na dolnośląskim odcinku drogi ekspresowej S3. Pod Wrocławiem, w Starym Zamku (20 stycznia), doszczętnie spłonął dom jednorodzinny, a z żywiołem walczyło 10 zastępów strażaków, jedna osoba trafiła do szpitala. Duży pożar na Dolnym Śląsku, z którym walczyło kilkudziesięciu strażaków, miał miejsce we wtorkowy wieczór (2 grudnia 2025). W Stroniu Śląskim palił się pensjonat. W Parku Narodowym Gór Stołowych (w niedzielne popołudnie) doszło do pożaru, do gaszenia którego użyto helikoptera. Na dolnośląskim wysypisku w Płóczkach Dolnych płonęły plastikowe butelki, metalowe puszki, ubrania i mnóstwo innych śmieci.

tags: #gazeta #wroclawska #pozar #miedzylesie