Służba strażacka od zawsze wiąże się z ogromnym poświęceniem i ryzykiem. Często wymaga ona ofiary najwyższej - życia. Pamięć o tych, którzy polegli na służbie, jest nieodłącznym elementem etosu strażackiego. W ostatnich latach Polska pożegnała młodych strażaków, którzy zginęli podczas akcji ratunkowych. Historia polskiego pożarnictwa kryje w sobie również epizody heroicznej konspiracji, takie jak działalność Strażackiego Ruchu Oporu „Skała” w czasie II wojny światowej.
Pożegnanie śp. Bartosza Błyskala: Tragiczne wydarzenia w Gdyni

1 listopada w trakcie poszukiwań Grzegorza Borysa doszło do tragedii, która wstrząsnęła Polską. 27-letni strażak-nurek Bartosz Błyskal stracił przytomność podczas nurkowania. Był nieprzytomny, gdy wyciągnięto go ze zbiornika wodnego przy ulicach Lipowej i Źródło Marii w Gdyni, a następnie przewieziono do gdyńskiego szpitala. Mężczyzny nie udało się uratować. Śmierć podczas akcji poszukiwawczej w Gdyni nastąpiła, gdy Bartosz Błyskal, pracując jako nurek, przeszukiwał leśny zbiornik wodny Lepusz. Podczas nurkowania stracił przytomność, a po wydobyciu na brzeg nie wykazywał już czynności życiowych.
Uroczystości pogrzebowe i pośmiertne odznaczenia
W środę odbył się pogrzeb Bartosza Błyskala, który miał charakter uroczystości państwowej z asystą Państwowej Straży Pożarnej. W ostatnim pożegnaniu przyjechali towarzyszyć mu komendant główny PSP, strażacy z całej Polski, koledzy z jednostki w Gdańsku, policjanci, strażnicy graniczni, ale przede wszystkim rodzina i przyjaciele. Na cmentarz w Lublewie Gdańskim trumnę z ciałem tragicznie zmarłego strażaka nurka przetransportowano wozem strażackim. Podczas składania jej do grobu rozległy się syreny strażackie.
Uroczystości żałobne rozpoczęły się od mszy, którą odprawiono w kościele pw. św. Floriana (patrona strażaków) w Kolbudach. Po mszy ciało zmarłego przewieziono na cmentarz w Lublewie. Kapelan strażaków, ks. Lisica, próbował pocieszać bliskich strażaka, cytowany przez serwis fakt.pl: „Wierzymy, że spotkamy się z Bartkiem po drugiej stronie. To dla nas i rodziny jedyna nadzieja”. Dodał również: „Żadnym słowem nie da się wyrazić żalu i smutku. Wolno nam płakać i się smucić. To naturalny odruch ludzkiej natury. Jakie słowa mogą dać pocieszenie? Żadne ludzkie słowa.”
Pośmiertnie Bartosz Błyskal został awansowany do stopnia starszego sekcyjnego i odznaczony.
Życie i służba Bartosza Błyskala
Bartosz Błyskal miał 27 lat. Od czterech lat służył w jednostce Straży Pożarnej w Gdańsku, był członkiem Specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej KM PSP Gdańsk. Pochodził ze strażackiej rodziny i zaczynał w OSP w Pręgowie. Niedawno został inżynierem, studiował logistykę. Był honorowym dawcą krwi. Miał też wszechstronne zainteresowania: kochał góry i morze. Prowadził kursy żeglarskie, miał patent sternika morskiego, był też instruktorem narciarstwa.
Pożegnanie śp. Patryka Michalskiego: Ofiara pożaru w Poznaniu

Do tragicznego pożaru na poznańskich Jeżycach doszło w nocy z soboty na niedzielę. W akcji zginęło dwóch strażaków, a 11 zostało poszkodowanych. Do szpitala trafiły także trzy osoby cywilne, które też zostały ranne. Jedną z ofiar śmiertelnych był st. ogn. Patryk Michalski, który spoczął na cmentarzu Miłostowo.
Uroczystości pogrzebowe i upamiętnienie
Uroczystości pogrzebowe st. ogniomistrza Patryka Michalskiego odbyły się w Poznaniu. Żegnali go strażacy z całego kraju, rodzina, przyjaciele oraz setki mieszkańców stolicy Wielkopolski. Obecni byli także przedstawiciele władzy państwowej i samorządowej. Mszy pogrzebowej w poznańskiej katedrze przewodniczył metropolita poznański arcybiskup Stanisław Gądecki.
Uroczystości pogrzebowe śp. abpa Józefa Michalika - Eksporta (8 maja 2026 r.) #nażywo
Przed rozpoczęciem mszy św. w intencji zmarłego, najbliższej rodzinie st. ogn. Patryka Michalskiego wręczono nadany mu pośmiertnie przez prezydenta RP Krzyż Zasługi za Dzielność. Rodzinie wręczono również nadaną zmarłemu pośmiertnie złotą odznakę "Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej". Po mszy świętej z katedry na cmentarz Miłostowo ruszył kondukt żałobny. Trumna z ciałem zmarłego została przewieziona wozem strażackim w asyście m.in. dużej grupy motocyklistów.
W kazaniu arcybiskup Stanisław Gądecki podkreślił: „Większość z was wykonuje tę służbę z potrzeby serca, z wewnętrznej konieczności. Aby być tam, gdzie zagrożeni ludzie potrzebują pomocy. Odczuwacie odpowiedzialność za ludzkie życie, szczególnie za życie zagrożone. A narażać swoje życie i zdrowie dla ratowania innych nie można inaczej, jak tylko w oparciu o silne motywacje, o głębokie przekonanie, że tak właśnie trzeba: 'Bogu na chwałę, ludziom na ratunek'”. Przyjaciele i koledzy zmarłego wspominali jego zaangażowanie i bezinteresowność: „To ty interesowałeś się nami, nie oczekując tego w zamian. Zawsze pisałeś lub dzwoniłeś do nas, gdy spędzaliśmy wakacje z rodzinami lub gdy ktoś z nas był chory. Bez wyjątku, w każdej sytuacji mogliśmy na Ciebie liczyć w trakcie służby i poza nią. Wielu z nas zachęciłeś do uprawiania sportu, motywując nas przy tym i dopingując. Poznaliśmy Cię jako świetnego nurka i strażaka pewnego w swoim działaniu, który w trudnych sytuacjach zawsze był opanowany i pewny.”
W poniedziałek prokuratura poinformowała, że w sprawie pożaru zostało wszczęte śledztwo.
Kariera i osiągnięcia Patryka Michalskiego
St. ogn. Patryk Michalski urodził się 2 lutego 1990 roku w Lipnie (woj. kujawsko-pomorskie). Służbę w ochronie przeciwpożarowej rozpoczął 1 lutego 2012 r. w Komendzie Miejskiej PSP we Włocławku na stanowisku stażysty. Od 1 stycznia 2017 r. kontynuował służbę w innej jednostce. W toku służby Michalski systematycznie podnosił swoje kwalifikacje zawodowe. W 2012 r. ukończył szkolenie podstawowe strażaka jednostki ochrony przeciwpożarowej w Ośrodku szkolenia przy KW PSP w Toruniu. Był absolwentem Wyższej Szkoły Informatyki i Umiejętności we Włocławku. Posiadał też kwalifikacje i doświadczenie zawodowe w zakresie ratownictwa wodno-nurkowego na poziomie specjalistycznym.
Michalski uczestniczył także w licznych akcjach ratowniczych. Podczas interwencji po katastrofie lotniczej w Kłecku w marcu 2022 roku wydobył pilota zakleszczonego we wraku samolotu znajdującego się pod powierzchnią wody. Zmarły był także dobrze zapowiadającym się lekkoatletą. W klubie UKS Cyprianka trenował rzut oszczepem i w 2009 roku został mistrzem Polski juniorów oraz reprezentował kraj na mistrzostwach Europy w Serbii.
Strażacki Ruch Oporu „Skała”: Konspiracja w czasie II wojny światowej

Na kartach historii polskiego pożarnictwa zapisała się również heroiczna działalność konspiracyjna. Symbol Strażackiego Ruchu Oporu „Skała” został zaprojektowany w 2021 r., upamiętniając organizację powołaną 23 grudnia 1939 roku w siedzibie Oddziału II Warszawskiej Straży Ogniowej w Warszawie. Objęła ona swoim zasięgiem większość jednostek straży pożarnej (zawodowych i ochotniczych) zarówno pod okupacją niemiecką, jak też sowiecką.
Powstanie i struktura
Jednym z jej współorganizatorów i pierwszym komendantem głównym został płk pożarnictwa Jerzy Lgocki ps. „Jastrząb”, który oficjalnie sprawował funkcję kierownika technicznego pożarnictwa w Generalnym Gubernatorstwie, co ułatwiało kontakt z jednostkami strażackimi w terenie. Po aresztowaniu płk. poż. Jerzego Lgockiego przez Niemców w styczniu 1944 r. faktycznym komendantem głównym „Skały” został ppłk poż. Józef Mikuła. Jego zastępcą był płk Stanisław Gieysztor - ówczesny komendant Warszawskiej Straży Ogniowej, a szefem sztabu - płk Leon Korzewnikjanc ps. „Doliwa”.
Powołano 8 Okręgów:
- stołeczny
- warszawsko-lubelsko-białostocki
- wileński
- krakowski
- radomsko-częstochowski
- łódzko-poznańsko-katowicki
- gdyńsko-toruńsko-bydgoski
- lwowski
Początkowo zamierzano stworzyć organizację masową (przyjęto założenie, że z każdej jednostki straży pożarnej powinno być zaprzysiężonych co najmniej 6 strażaków), ale nie zgodziły się na to terenowe struktury, gdyż takie rozwiązanie groziłoby szybką dekonspiracją.
Działalność konspiracyjna i sabotażowa
Prowadzono różnorodne działania konspiracyjne: działalność wywiadowczą, rozpoznawczą, zdobywano broń, ostrzegano i udzielano pomocy osobom zagrożonym, organizowano szkolenie wojskowe, przewożono broń oraz kolportowano podziemne pisma i ulotki. Do najskuteczniejszych, a zarazem najbardziej zakonspirowanych należały strażackie akcje dywersyjno-sabotażowe, prowadzone pod kryptonimem „Gaśnica”. Polegały one na takim prowadzeniu działań gaśniczych, żeby zamiast gasić pożar, skutecznie go rozprzestrzeniać. Często sami strażacy podpalali wybrane obiekty o znaczeniu militarnym, np. składy wojskowe na Okęciu, pociąg z cysternami z benzyną lotniczą na Dworcu Gdańskim w Warszawie, warsztaty i garaże SS w Warszawie.
Kontakty z oficerami i innymi działaczami pożarnictwa z jednostek terenowych prowadzono poprzez Centralną Szkołę Pożarniczą w Warszawie oraz biuro kierownika Administracyjnego Pożarnictwa w magistracie stolicy. Z biegiem czasu jednak niemieckie władze policyjne zwiększyły nadzór nad działalnością straży pożarnej, ograniczyły wyjazdy służbowe, a przy wyjazdach samochodami służbowymi przydzielały policjantów niemieckich, co uniemożliwiało nawiązywanie kontaktów konspiracyjnych. Wpłynęło to na znaczne ograniczenie centralnego kierowania działalnością konspiracyjną, chociaż terenowe jednostki służby pożarniczej nadal realizowały swoje zadania.
Podczas powstania warszawskiego strażacy wywodzący się ze Strażackiego Ruchu Oporu „Skała” walczyli w oddziałach liniowych, zwłaszcza w szeregach Batalionu „Nałęcz” por. Stefana Kaniewskiego.