W sobotni wieczór, 23 listopada, w miejscowości Grzmiąca koło Grodziska Mazowieckiego (gmina Żabia Wola, województwo mazowieckie), oddalonej o około 30 km od Warszawy, doszło do tragicznego pożaru. Ogień zajął stajnię "Konik Dzieciom" oraz przylegający do niej dom jednorodzinny przy ulicy Polnej Róży.
Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa
Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali około godziny 20:00. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia, ratownicy stwierdzili, że intensywnie płonie cały dach stajni. Ze względu na składowane pod dachem siano i słomę, ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko, zajmując łącznie około 100 m² powierzchni. Strażacy natychmiast przystąpili do działań, mających na celu opanowanie ognia i zabezpieczenie przylegającego budynku mieszkalnego.

Akcja gaśnicza była skomplikowana i trwała przez wiele godzin. Pożar został opanowany w sobotę przed północą, jednak dogaszanie trwało do około 4:30 nad ranem. W działaniach ratowniczo-gaśniczych uczestniczyło łącznie 18 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatów: grodziskiego, pruszkowskiego, żyrardowskiego i piaseczyńskiego, co oznacza zaangażowanie około siedemdziesięciu strażaków.
Ewakuacja osób i zwierząt
W chwili wybuchu pożaru w budynku mieszkalnym przebywała czteroosobowa rodzina - dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Na szczęście, wszyscy zdołali samodzielnie opuścić dom jeszcze przed przybyciem strażaków. Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce, potwierdzili, że nikt z domowników nie odniósł obrażeń.
W płonącej stajni znajdowało się 10 koni. Właściciel, jeszcze przed pojawieniem się służb, rzucił się na ratunek zwierzętom, wyprowadzając je z zagrożonego obiektu. Dziewięć koni udało się uratować. Niestety, dla jednego ze zwierząt było już za późno - padło ono w wyniku zatrucia dymem. Dawid Fabjański z Fundacji Animal Rescue Polska dodał w rozmowie z RDC, że oprócz konia, w pożarze zginął również pies i kot. Uratowane konie nie odniosły żadnych obrażeń.
Straty i plany odbudowy
W wyniku pożaru całkowitemu spaleniu uległ dach stajni, składowana na poddaszu słoma oraz strop między parterem a poddaszem. Ściany i boksy stajni ucierpiały w znacznie mniejszym stopniu. Strażakom udało się obronić przylegający do stajni budynek mieszkalny.

Straty materialne oszacowano na około 300 tysięcy złotych. Jednocześnie, wartość uratowanego mienia, w tym budynku mieszkalnego, wyceniono na 500 tysięcy złotych. Właściciel i jego rodzina są bezpieczni i obecnie przebywają u swoich krewnych.
Po uporządkowaniu terenu, priorytetem jest zapewnienie ocalałym koniom schronienia oraz odbudowa stajni przed nadchodzącą zimą. W związku z tym, na portalu zrzutka.pl pojawiły się zbiórki na ten cel, mające na celu wsparcie poszkodowanej rodziny w trudnym okresie.