Miejscowość Hermanowa, położona na Podkarpaciu, regularnie staje się miejscem interwencji służb ratunkowych. Strażacy są zawsze gotowi nieść pomoc, co udowodniły ostatnie zdarzenia wymagające ich zaangażowania.
Dramatyczny Ratunek w Hermanowej: Wypadek Pani Ewy Nieckarz

Krótki spacer z psem po wsi Hermanowa na Podkarpaciu dla pani Ewy Nieckarz (52 l.) zakończył się koszmarem, którego nie zapomni do końca życia. Kobieta znalazła się w śmiertelnej pułapce. Było już po godzinie 20.00. To pora, kiedy w Hermanowej rzadko można kogoś spotkać na drodze, mimo że to miejscowość niedaleko Rzeszowa i wielu mieszkańców dojeżdża stąd do pracy albo szkoły w mieście.
Pani Ewa wyszła na swój ostatni spacer tego dnia ze swoim kundelkiem, Agrosem. „Przeszłam na drugą stronę ulicy, gdzie znajduje się kawałek trawnika.” Kobieta dopiero po chwili zdała sobie sprawę, że wpadła w jakąś dziurę. Osuwała się coraz bardziej. „Jakby jakaś tajemna siła postanowiła mnie wessać w głąb czeluści.” Głos nagle się jej łamie, gdy mówi, że zaczęła uświadamiać sobie, że to może być już jej koniec. „Bałam się śmierci. Wtedy pomyślałam o swojej wnuczce. Zostałam babcią dopiero dwa tygodnie temu.”
Nie pozostawało jej nic innego, jak tylko krzyczeć i wzywać pomocy. Ta walka o życie trwała 40 minut. Dopiero wtedy jej wołanie usłyszał kierowca przejeżdżającego auta. Na szczęście strażacka remiza jest kilkadziesiąt metrów dalej. Na miejscu byli druhowie, którzy mieli ćwiczenia. Jak się okazało, kobieta wpadła do studzienki kanalizacyjnej, która miała trzy metry głębokości. Strażacy użyli specjalnych pasów, aby wydobyć kobietę. Została na miejscu opatrzona przez lekarzy pogotowia i wróciła do domu.
Najbardziej raduje się piesek Agros. „Cały czas był ze mną. Szczekał, piszczał, biegał wokół w panice, ale nic więcej nie mógł poradzić.” Pani Ewa zastanawia się: „Nie rozumie jednego: jak ktoś mógł pozostawić niezabezpieczoną studzienkę? Takie nieszczęście mogło spotkać każdego. Mogło wpaść dziecko, zwierzę. Przytrafiło się to mnie. Leczę się na cukrzycę, mam też nadciśnienie.”
Interwencja Straży Pożarnej w Hermanowej z Powodu Zadymienia
Radio #Wrocław Tragiczny #pożar na ul. Szpitalnej, interwencja straży pożarnej
Służby ratunkowe zostały wezwane do jednego z domów w miejscowości Hermanowa, gdzie zgłoszono zadymienie i wyczuwalny zapach palącej się instalacji elektrycznej. Zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 8:25, w sobotę rano.
Na miejsce do domu w Hermanowej zadysponowano strażaków. Strażacy, wyposażeni w aparaty ochrony dróg oddechowych, przeszukali zadymione pomieszczenia. Do działań przyłączyły się także dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z JRG 2 w Rzeszowie, policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Jak wynika z pierwszych informacji, w pomieszczeniu panowało zadymienie, a strażacy wyczuli zapach spalenizny pochodzącej z instalacji elektrycznej.