Historia Piły naznaczona wielkimi pożarami

Historia Piły jest naznaczona tragicznymi wydarzeniami, w tym wielokrotnymi pożarami i działaniami wojennymi, które uniemożliwiły zachowanie jej zabytkowej substancji do czasów współczesnych. Prawa miejskie zostały nadane Pile w 1513 roku przez króla Polski Zygmunta I Starego. Wskutek pożarów, które wielokrotnie nawiedzały miasto, najstarsze dokumenty opisujące jego dzieje nie zachowały się. Wiadomo, że na samym początku miasto było prawie całkowicie zbudowane z drewna i zlokalizowane wokół Starego Rynku, który mieścił się w rejonie dzisiejszej ulicy Wodnej i Alei Niepodległości. Wąskie i ciasne uliczki, a także drewniana zabudowa stwarzały duże niebezpieczeństwo na wypadek pożaru. W minionych stuleciach ogień znajdował mnóstwo pożywienia na starych budynkach, w większości drewnianych, pokrytych słomą i szalunkami.

Wielki pożar w 1626 roku i nowa urbanistyka

Jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii miasta był wielki pożar w 1626 roku. Ogień, zaprószony w domu niejakiego Żyda - Joachima, mieszkającego przy kościele, w ciągu kilku godzin strawił niemal całe miasto, zamieniając ludną osadę handlowo-rzemieślniczą w pogorzelisko. Pożar ogarnął je doszczętnie. Miasto wiele zawdzięczało swojej opiekunce, królowej Konstancji, która po tym tragicznym wydarzeniu udzieliła wszechstronnej pomocy zrozpaczonym pogorzelcom.

Plan urbanistyczny Piły po pożarze w 1626 roku

Z rozkazu królowej sekretarz królewski Samuel Targowski herbu Rogala opracował nowy plan zabudowy miasta. Odtąd centrum życia miejskiego zostało przeniesione ze Starego Rynku na powstający Nowy Rynek (obecnie zachodnia część Placu Zwycięstwa). Nowy Rynek nadano prawie kwadratowy kształt, mierzący 24 pręta po stronie wschodniej i zachodniej oraz 24 pręta po stronie północnej i południowej. Z Nowego Rynku wychodziło pięć ulic, z których cztery miały mieć 16 stóp szerokości. Pierwsza z nich była drogą łączącą Stary i Nowy Rynek, dzisiejszą Brückenstraße, która przecinała Mühlenfiß i miała wtedy 4 stopy szerokości.

Nowy układ komunikacyjny i ratusz

Druga ulica wychodziła z północno-zachodniego narożnika Nowego Rynku i kierowała się na północny zachód w rejon Baggen. Trzecia ulica znajdowała się poza rynkiem, który później stał się Friedrichstraße, skręcała w Kirchhofstraße, a następnie prowadziła Milchstraße, która łączyła się ze Stadtberg i prowadziła do Schönlanke. Na Friedrichstraße, która wówczas jeszcze nie nosiła swojej obecnej nazwy, wytyczono działki budowlane, których „miasto pilnowało, dopóki nie znaleźli się chętni do budowy”. Minęło jednak wiele lat zanim ostatecznie wybudowano tam niektóre zagrody. Odchodząca od rynku ulica czwarta była Kleine Kirchenstrasse, którą później poszerzono do 24 stóp. Trasa z północy na południe, tj. z Jastrow przez Koschütz i Schneidemühl do Usch, prowadziła przez dzisiejszą Jaastrower Straße do Alter Markt, stamtąd do szerokiej na 30 stóp Wasserstraße, następnie Große Kirchenstraße i w lewo dalej do Usch. Kolejną ulicą w Alt-Schneidemühl była Hasselstraße, która prowadziła z tzw. Hasselort w kierunku południowo-wschodnim do Brückenstraße.

Ratusz miał stanąć pośrodku wytyczonego Nowego Rynku, dla którego przewidziano przestrzeń 20 łokci na kwadrat, otoczoną płotem. Ratusz powinien mieć wieżę z zegarem. Główne pomieszczenie, duża sala, przeznaczone było na instalację wagi miejskiej. Obok planowano stworzyć dużą salę posiedzeń magistratu. Aby zapewnić rynkowi ochronę przed wiatrem i pogodą, wokół ratusza miało powstać zadaszenie.

Środki zapobiegawcze i budownictwo

W ramach środków bezpieczeństwa przeciwpożarowego, przed mostem na rzece Küddow należało pozostawić po obu stronach niezabudowany pas terenu, aby mieszkańcy mogli się tu schronić wraz z uratowanym dobytkiem na wypadek pożaru. Rzemieślnikom, którzy mieli do czynienia z ogniem, przydzielono pomieszczenia mieszkalne nad wodą, tj. ślusarzom, kowalom i gwoździarzom. Miasto zostało szybko odbudowane, a drewno nadal było preferowanym materiałem budowlanym. Budowano parterowe domy z gliny i drewna z masywnym kominem. Przy braku cegieł i „wprawnych” budowniczych, każdy obywatel budował swoją posiadłość na własną rękę, najlepiej jak potrafił. Nowy plan miasta oznaczał jednak znaczący krok naprzód w rozwoju Schneidemühl, a jego kształt został zachowany, zarówno w wymiarach placów, jak i w kierunku ulic, przetrwawszy z pewnymi zmianami do czasów II wojny światowej.

Zmiana w polityce osiedleńczej Żydów

Po wielkim pożarze w 1626 roku nastąpiła również zmiana w polityce osiedleńczej dotyczącej Żydów. Wcześniej chrześcijanie i Żydzi dzielili swoje miejsca zamieszkania w mieście, ale po pożarze zostali rozdzieleni. Chrześcijanom zabroniono sprzedawać lub dzierżawić majątek żydowskim mieszkańcom. Łąki Küddow zostały odebrane Żydom i przekazane miastu w użytkowanie. W XV i XVI wieku wielu Żydów osiedliło się w Schneidemühl wśród chrześcijańskich mieszkańców. Z rozkazu królowej w planie odbudowy uwzględniono specjalne postanowienia dotyczące pomieszczeń mieszkalnych Żydów: „Żydzi, którzy mieszkali między chrześcijanami w różnych miejscach, są teraz zależni od specjalnego miejsca, a mianowicie na końcu przedmieścia w kierunku Usch. Miejsce na terenie miasta należy dla nich wymierzyć w następujący sposób: Strona placu, z której wschodzi słońce wzdłuż drogi prowadzącej do Usch (południowy kraniec ulicy Große Kirchenstraße), powinno mieć 30 prętów, strona skierowana w stronę zachodu słońca również powinna mieć 30 prętów, gdzie bezpośrednio stykają się pola miejskie. Od strony południowej plac ma 11 prętów, na którym znajduje się ogród należący do Johanneskirche (katolicki kościół parafialny). Mają budować w trzech rzędach, pierwszy skierowany w górę, drugi w dół, tak aby były zwrócone ku szczytowi, a pośrodku trzeci, którego połowa jest przeznaczona na synagogę, ale która nie jest wzniesiona wyżej niż inne, domy prywatne powinny być budowane z cegły, tak jak wszystkie budynki żydowskie. Tak więc Żydzi są również zobowiązani otoczyć swoje miasto dobrą fosą. Wszędzie tam, gdzie nie można zrobić rowu z powodu obfitości wody lub dróg publicznych, należy ustawić palisady w taki sposób, aby to ich miasto było całkowicie otoczone. Żydzi w żadnym wypadku nie powinni rozciągać swoich budynków poza to obecnie wyznaczone miejsce, a tym bardziej osiedlać się w innym miejscu. Absolutnie zabrania się im budowania, zwłaszcza po stronie wielkiej drogi Ujskiej, ogólnie powinni powstrzymać się od nabywania chrześcijańskich domów, placów i mieszkań, ogrodów i innych nieruchomości, ani ich sprzedawać, ani pożyczać na nie pieniędzy, ale powinni być zadowoleni z miejsca wyznaczonego i obecnie im przydzielonego na wieczność, jeśli to miejsce oraz ich miasto zostaną utracone."

Katastrofalny pożar w 1834 roku

Kolejnym, tragicznym w skutkach wydarzeniem był pożar, który wybuchł 7 lipca 1834 roku. W samo południe, w niezwykle gorącym dniu, ogień zaprószony w stajni krytej słomą przy ulicy Wielkiej Kościelnej, w ciągu kilkunastu godzin spopielił niemal całe miasto. Ze względu na wielką suszę i silny wiatr, który wkrótce się pojawił, ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Rozprzestrzenianiu ognia sprzyjały również liczne dachy pokryte słomą i drewnem, co spowodowało, że w wielu częściach miasta jednocześnie wybuchły kolejne pożary, których - z powodu duszącego gorąca i braku wody - nie dało się powstrzymać ludzkimi siłami. Setki przestraszonych ludzi schroniło się w nowym kościele, który wśród płonących domów na Rynku został nietknięty, ponieważ otaczające go drzewa stanowiły osłonę przeciwko iskrom.

Ilustracja pożaru Piły w 1834 roku

Spłonęło około 200 drewnianych domów stojących przy Nowym Rynku oraz przy sąsiadujących z nim ulicach. Wielki ogień spalił pół miasta, w tym 44 domy, 37 stajni i 17 stodół, z czego tylko na Górze Miejskiej (Stadtberg) 11 domów, 22 stajnie i 11 stodół, oddalonych o 1000 kroków od Nowego Rynku. Została zniszczona także szkoła i dom modlitwy gminy ewangelickiej. W sumie 1500 ludzi zostało bez dachu nad głową. Ratusz miejski z całym archiwum i złożonymi tam dokumentami dotyczącymi najstarszej historii miasta również spłonął. Dom ziemstwa, poczta, synagoga, apteka oraz szkoła zostały doszczętnie spalone. Kasa ziemstwa została uratowana, ale archiwum uległo zniszczeniu. Kasa poczty i kasa miejskiego skarbnika nie mogły zostać uratowane, a wszystkie dokumenty magistratu, jak również większość archiwum pocztowego, spłonęły. Z całej zabudowy pozostały zaledwie 63 domki na przedmieściach, a tylko kościół ewangelicki, osłonięty przez wysokie drzewa, pozostał nietknięty.

Odbudowa i wsparcie po katastrofie

Katedra - Historia jednego pożaru

To wielkie nieszczęście spowodowane pożarem po raz pierwszy zwróciło oczy całych Niemiec na Piłę, która do tego czasu prowadziła swój byt w ukryciu. Powołana w tym celu Komisja zbierała w całym kraju fundusze na rzecz ciężko doświadczonego nieszczęściem mieszczaństwa, osiągając sumę 72 000 talarów. Do tego doszło 70 000 talarów tytułem odszkodowania za pożar oraz 45 000 talarów jako zapomoga od państwa, co łącznie dało sumę 187 000 talarów, pozwalającą na rozpoczęcie odbudowy. Z pomocą składek od ludności z Wielkopolski i Niemiec miasto zostało szybko odbudowane. W trzy lata po pożarze zbudowano 350 domów dla prawie trzech i pół tysiąca mieszkańców. Już w 1837 roku miasto liczyło ponownie 350 domów z 3385 mieszkańcami. Po odbudowie miasto zyskało nowocześniejszy wygląd, co przyczyniło się do jego dalszego rozwoju.

Inne klęski i rozwój infrastruktury

Piła doświadczała również innych klęsk żywiołowych. 29 marca 1888 roku, w wyniku odwilży, doszło do spiętrzenia kry lodowej na filarach mostu, co doprowadziło do zatrzymania przepływu wody w Gwdzie i wystąpienia jej z brzegów. Zostały zalane całe dzielnice miasta, ewakuowano prawie 2000 mieszkańców, 26 budynków zawaliło się, a 60 zostało uszkodzonych. Na niektórych ulicach woda sięgała wysokości 2 metrów, a przez wiele dni jedynym środkiem lokomocji były łódki. W 1909 roku nastąpiła kolejna powódź, a problemy z powodziami zmniejszyły się po wybudowaniu elektrowni w Borkendorf.

Pomimo klęsk, Piła rozwijała się, szczególnie po uzyskaniu połączenia kolejowego. 27 lipca 1851 roku oddano do eksploatacji trasę kolejową Krzyż - Piła - Bydgoszcz. W ciągu 20 lat Piła stała się jednym z największych węzłów kolejowych we wschodniej części Niemiec, co znacznie przyczyniło się do rozbudowy miasta. Piła rozwinęła się przestrzennie i stopniowo wchłaniała kolejne przedmieścia. W tym okresie wybudowano wiele okazałych budynków, odbudowano i rozbudowano gmach Sądu Krajowego, a ratusz przebudowano w latach 1883-1887, zyskując nową fasadę i piętro. Powstały nowe kościoły, budynek poczty, a w 1902 roku rozpoczęto budowę Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego, które stały się największym pracodawcą.

Zniszczenia wojenne i powojenna odbudowa

Pod koniec II wojny światowej miasto spotkał straszny los. Wskutek długotrwałych i ciężkich walk dawna Piła przestała istnieć. Zdobywająca miasto Armia Radziecka nie dbała o zachowanie jego substancji. W wyniku działań wojennych oraz wysiedlenia ludności niemieckiej, miasto niemal całkowicie zostało wyludnione. Wojna zamieniła w ruiny 65% budynków mieszkalnych Piły, a w samym centrum ponad 80%. Po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku, na zgliszczach Piły, wysiłek skierowany był głównie na remonty i odbudowę mniej zniszczonych budynków, nie wymagających dużych nakładów. Ze względu na ogromny rozmiar zniszczeń oraz z myślą o znacznym rozwoju Piły jako ośrodka centralnego regionu nadnoteckiego, odstąpiono od odbudowy całej historycznej zabudowy. Początkowo budownictwo mieszkaniowe i usługowe rozwijało się bez dokładnego planu przestrzennej zabudowy. Od tego czasu notuje się poważny rozwój miasta. Pod koniec lat sześćdziesiątych w rejonie ulic: Sikorskiego i Kilińskiego, zbudowane zostały pierwsze nowe budynki, głównie o trzech kondygnacjach.

Rozwój służb ratowniczych

Po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku, na zgliszczach Piły, podoficer pochodzący z Bochni zorganizował pierwszą po wojnie Zawodową Straż Pożarną. Ekipa, która początkowo zatrzymała się w Pile w drodze do Szczecina, aby pomóc płonącemu miastu, została przyjęta przez ówczesnych pilskich strażaków. W 1945 roku Zawodowa Straż Pożarna w Pile liczyła 29 członków, a jej działania napotykały na wiele przeszkód wynikających z braku samochodów; wykorzystywane zwierzęta - konie - nie zawsze podołały trudowi sprawnego poruszania się po zagruzowanych ulicach.

Historyczna remiza strażacka w Pile

W 1949 roku nastąpił pomyślny etap w działalności pilskich pożarników, którzy otrzymali samochód pożarniczy BETFORD typu GM, a w krótkim czasie także Stara 20 typ GA. W dniu 4 lutego 1950 roku Sejm uchwalił Ustawę o Ochronie Przeciwpożarowej, na mocy której powstała Komenda Powiatowa Straży Pożarnej w Pile. Rok 1967 był pomyślny dla Zawodowej Straży Pożarnej w Pile, gdyż przyznano fundusze na budowę nowej remizy. W ramach reorganizacji administracji państwowej, po utworzeniu województwa w 1975 roku, podjęto decyzję o rozbudowie istniejącego obiektu w 1977 roku. Rozbudowa prowadzona była siłami pracowników komendy wojewódzkiej, zawodowej straży i ochotników z jednostek OSP. Stopniowo poprawiało się zaplecze sprzętowe, a zawodowa straż pożarna zyskiwała coraz to bogatsze wyposażenie i większe możliwości działania ratowniczego. W okresie działania w Pile Komendy Wojewódzkiej wystąpiły liczne zdarzenia, spośród których największe to dwa pożary lasów: w okolicach Jeziora Płotki (1983) oraz w sierpniu 1992 roku, który strawił 5770 hektarów lasu. Po reformie administracyjnej powstała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej, a obecnie w powiecie pilskim powstają Zintegrowane Centra Powiadamiania Ratunkowego.

tags: #historia #miasta #pila #wielki #pozar