W hotelu Baron w podwarszawskim Nadarzynie, przy ulicy Mszczonowskiej, w sobotę po godzinie 17:00 wybuchł rozległy pożar. Ogień, który najprawdopodobniej pojawił się w jednym z pokoi na ostatnim piętrze, szybko rozprzestrzenił się. Reporter RMF FM usłyszał od świadka, że „w pewnym momencie zaczęło trzaskać i to wszystko. Zaraz pojawiły się płomienie”.
Początkowo ogień objął pierwsze, a następnie zajął drugie piętro budynku. Słup dymu unoszący się nad Nadarzynem był widoczny z wielu kilometrów. W chwili przyjazdu pierwszych zastępów straży pożarnej na miejsce zdarzenia, z okna drugiej kondygnacji w lewym skrzydle (patrząc od strony Alei Katowickiej) wydobywały się płomienie na zewnątrz obiektu, a dym spod kalenicy skrzydła hotelu.

Akcja ratunkowa i ewakuacja
Z budynku hotelu ewakuowano około 20 do 30 osób, w tym zarówno gości, jak i personel. Jedna osoba, która podtruła się dymem, trafiła do szpitala. Kapitan Karol Kroć z pruszkowskiej straży pożarnej poinformował, że poszkodowanym był prawdopodobnie hotelowy konserwator, który jako pierwszy zauważył ogień.
W akcji gaśniczej brało udział łącznie 40 zastępów straży pożarnej, w tym 142 ratowników. Wcześniej na miejscu pracowało 26 jednostek straży pożarnej. Walka z ogniem w dwukondygnacyjnym budynku przy ulicy Mszczonowskiej trwała przez kilka godzin. Przez całą noc trwało dogaszanie obiektu. Działania gaśnicze kontynuowano do godziny 8:00 dnia następnego. Kapitan Karol Kroć zaznaczył w sobotę wieczorem, że „trwa dogaszanie i akcja rozbiórkowa. Potrwa to na pewno jeszcze kilka godzin”.
FILM** - LATAJĄCA FORTECA - 2012r. wojenny. PL
Skala zniszczeń
W wyniku pożaru doszczętnie spłonęło kilkanaście pokoi na drugim piętrze budynku. Zniszczona została cała kondygnacja, a dach trzypiętrowego budynku, stylizowanego na barokowy pałac, zapadł się do wewnątrz. „Spaliła się duża część budynku. Straty są duże. Większość konstrukcji jest nadpalona. Poddasze jest zniszczone praktycznie w całości. Jest to jeden z większych pożarów w ostatnich latach” - relacjonował kapitan Kroć.

Lokalizacja hotelu i jego znaczenie
Hotel Baron (znany również jako Hotel Pałac Baron) usytuowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie międzynarodowej trasy E8 Warszawa - Katowice, około 20 km od centrum Warszawy. Obiekt oferuje 51 pokoi oraz cztery sale konferencyjne.
Wpływ pożaru na wydarzenia i dalsze kroki
O wielkim pechu może mówić nie tylko właściciel hotelu, ale także, jak ustalił Mariusz Piekarski, dwie pary nowożeńców. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że w hotelu miały odbyć się dwa duże przyjęcia weselne, które w związku z pożarem musiały zostać odwołane lub przeniesione.
Przyczyny pożaru na razie nie są znane. W niedzielę do budynku wkroczy inspekcja, która ma ustalić przyczyny pojawienia się ognia. Postępowanie w tej sprawie przeprowadzi policja.