Pożar w zakładzie Iglotex w Skórczu i błyskawiczna odbudowa

W nocy z 26 na 27 maja 2019 roku wybuchł potężny pożar w zakładzie produkcyjnym firmy Iglotex S.A. w Skórczu (województwo pomorskie). Ogień strawił znaczną część przetwórni, produkującej mrożonki, w tym pierogi, uszka, pizzę i zapiekanki, stanowiąc ogromną tragedię dla lokalnej społeczności i firmy.

Wizualizacja płonącej fabryki Iglotex w Skórczu nocą

Tragiczny początek: Pożar i jego przyczyny

Ogień pojawił się około godziny 1:30 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Pracownicy, którzy pracowali feralnej nocy, w momencie pojawienia się ognia zawiadomili straż pożarną i ewakuowali się, dzięki czemu nikomu z nich nic się nie stało. Przyczyną pożaru okazało się zwarcie w punkcie ładowania wózków akumulatorowych.

Pożar szybko się rozprzestrzenił i opanował cały obiekt. Jak relacjonował gen. brygadier Leszek Suski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, konstrukcja budynku, ocieplona styropianem i wełną mineralną, sprzyjała szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Niemal doszczętnie spłonęło około 20 tysięcy metrów kwadratowych hal, co stanowiło dwie trzecie zakładu. Udało się obronić jedynie część budynku administracyjnego.

Szeroko zakrojona akcja gaśnicza

Pierwsze jednostki straży pożarnej były na miejscu już po pięciu minutach od zgłoszenia. W akcji gaśniczej, która trwała prawie 4 doby, uczestniczyło około 120 zastępów straży pożarnej, czyli 309 strażaków z trzech województw: pomorskiego, kujawsko-pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Na miejscu działały również jednostki ratownictwa chemiczno-ekologicznego. Akcja była wyczerpująca, a w jej trakcie ucierpiało czterech strażaków, choć ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Strażacy z dużym wysiłkiem działali przez całą noc i kolejne dni. Oprócz ugaszenia wszystkich źródeł ognia, przeprowadzono kontrolowane spalanie amoniaku znajdującego się w zbiornikach i instalacjach. Neutralizacja amoniaku trwała około doby. Na czas tych działań władze miasta zaleciły profilaktyczną ewakuację mieszkańców okolicznego Osiedla Leśnego, złożonego z domków jednorodzinnych. Rzeczniczka starogardzkiej straży pożarnej mł. bryg. Karina Stankowska podkreślała, że funkcjonariusze dobrze znali zakład w Skórczu, ponieważ wielokrotnie prowadzili tam swoje ćwiczenia. Gmina Skórcz, miasto Skórcz i gmina Osiek wspomagały strażaków w trakcie akcji, zapewniając jedzenie i wodę.

Pożar hali produkcyjnej w firmie Iglotex w Skórczu 27.05.2019r

Ogrom zniszczeń i wstrząs dla lokalnej społeczności

Skala zniszczeń była przerażająca. Zniszczeniu uległo około 98% parku maszynowego, około 90% infrastruktury technicznej oraz 80% powierzchni biurowej i produkcyjno-magazynowej. Straty oszacowano na dziesiątki milionów złotych. Burmistrz Skórcza Janusz Kosecki określił sytuację jako tragiczną dla mieszkańców i miasta, podkreślając, że Iglotex to symbol miasta, istotny pracodawca i sponsor wielu lokalnych imprez.

Zakład w Skórczu zatrudniał około 700 osób. Dla Skórcza, będącego małym miastem, gdzie w zakładzie pracowały całe rodziny (ojciec z matką, a potem ich dzieci, często również osoby niepełnosprawne), utrata miejsca pracy była ogromnym ciosem. Mieszkańcy Skórcza, wśród których niemal każdy znał kogoś pracującego w Iglotexie, wyrażali obawy o przyszłość, ale też nadzieję na odbudowę. „Co dalej będzie? Z czego ludzie będą się utrzymywać? To niewyobrażalna tragedia, która dotknęła wiele rodzin” - mówił z trudem jeden z mieszkańców.

Natychmiastowa reakcja firmy i wsparcie dla pracowników

Kierownictwo Iglotexu, wraz z prezesem Maciejem Włodarczykiem, natychmiast podjęło działania naprawcze. Stwierdzono, że bezwzględnym celem jest przemyślana reorganizacja pracy osób zatrudnionych w zakładzie. Zniszczony w pożarze zakład w Skórczu produkował kilka kategorii produktów, w tym pierogi, uszka, pizzę i zapiekanki. Przedsiębiorstwo zamierzało przenieść czasowo część produkcji tych produktów do pozostałych trzech zakładów firmy Iglotex - w Grudziądzu i w dwóch zakładach w Tarnowie.

Firma skoncentrowała wszelkie siły na zminimalizowaniu skutków tragedii dla wszystkich grup, których ona bezpośrednio dotykała: około 700 pracowników i współpracowników zakładu w Skórczu, około 300 dostawców oraz ponad 4600 klientów i partnerów biznesowych. Wszyscy pracownicy z części dystrybucyjnej, wraz z flotą, zostali w całości alokowani do sąsiednich oddziałów firmy Iglotex w Gdyni, Olsztynie, Toruniu, Koszalinie i Pile.

Z grupy około 370 pracowników produkcji, 120 osób miało zapewnioną pracę, z czego 60 osób zostało relokowanych do pracy w Chłodni Grudziądz, z zapewnionym transportem. Część pracowników została tymczasowo delegowana do ochrony mienia w miejscu pożaru, a kolejna część zaangażowana w prace nad uruchomieniem produkcji w lokalizacjach tymczasowych. Blisko 190 pracowników części administracyjno-biurowej pracowało nieprzerwanie, wspólnie z Zarządem, w ramach realizowanych działań naprawczych. Na tym etapie blisko 2/3 pracowników zatrudnionych w Skórczu miało zapewnioną kontynuację zatrudnienia. Maciej Włodarczyk poinformował również o uruchomieniu pracowniczego programu emerytalnego i wypłacaniu wynagrodzenia przestojowego. Wsparcie dla pracowników Iglotexu organizował m.in. Caritas Diecezji Pelplińskiej. Biura przeniesiono do przychodni w centrum miasta, a nawet wygospodarowano jedną klasę lekcyjną w szkole do pracy.

Długotrwałe śledztwo i prokuratorskie działania

Okoliczności pożaru wyjaśniała Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Jej rzeczniczka prokurator Grażyna Wawryniuk poinformowała, że pierwsze czynności w śledztwie przeprowadzono już cztery doby po pożarze. Śledczy przeprowadzili oględziny tych pomieszczeń, w których według nadzoru budowlanego nie było zagrożenia. Zabezpieczano dokumentację, przesłuchiwano świadków i czekano na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Działania prokuratury mogły potrwać nawet kilkanaście tygodni.

Zdjęcie placu budowy nowej fabryki Iglotex w Skórczu

Błyskawiczna odbudowa i nowoczesny zakład

Mimo ogromu zniszczeń, firma Iglotex podjęła decyzję o budowie nowego zakładu produkcyjnego oraz nowej infrastruktury magazynowej i biurowej do końca 2020 roku. W październiku 2019 roku inwestor poprosił o zaproponowanie planu na zaprojektowanie i odbudowę zakładu do jesieni 2020 roku, co zostało zrealizowane przez wybrany zespół jako inwestora zastępczego. Tempo robót było rekordowe.

W ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy od uzyskania pozwolenia na budowę, pomimo wybuchu pandemii COVID-19 na samym początku robót, uruchomiono w pełnym zakresie produkcję w nowej fabryce o powierzchni ponad 25 000 m² w Skórczu. Zakład ten stał się jednym z najnowocześniejszych obiektów produkujących żywność w tej części Europy. Całkowita wartość inwestycji wyniosła 190 milionów złotych. Firma obiecała, że nikt nie straci pracy i dotrzymała słowa.

Zdjęcie nowoczesnej, odbudowanej fabryki Iglotex w Skórczu

Krótka historia Grupy Iglotex

Firma Iglotex została założona przez Państwa Tadeusza i Małgorzatę Włodarczyków. Siedzibą firmy od początku był Skórcz w województwie pomorskim. Początkowo zakład zajmował się handlem lodami i mrożonkami, a następnie przeprofilowano go na produkcję mrożonych wyrobów kulinarnych, takich jak pizza i pierogi, w odpowiedzi na rosnący popyt w Polsce. W 1995 roku przeniesiono siedzibę firmy na ul. Leśną 2 w Skórczu i rozpoczęto budowę nowego zakładu produkcyjnego, którą zakończono w 1998 roku.

Okres dynamicznego rozwoju i konsolidacji regionalnego rynku dystrybucji żywności mrożonej nastąpił na początku XXI wieku. W 2007 roku, dzięki przejęciu Chłodni Grudziądz Sp. z o.o., Grupa weszła na rynek produkcji mrożonych warzyw i owoców. Rok 2011 był przełomowy dla firmy, kiedy to w wyniku konsolidacji z Iglokrak i Łukasz, powstała silna Grupa Kapitałowa Iglotex z obrotami na poziomie około 1 mld zł i ogólnopolską siecią dystrybucji. Grupa intensywnie restrukturyzowała się, tworząc centrum usług wspólnych i rozwijając własną markę konsumencką PROSTE HISTORIE.

tags: #iglotex #choroszcz #pozar