Pożary gorzelni: Incydenty w Starym Grabiążu i Czerninie

W ostatnich latach odnotowano szereg pożarów budynków gorzelni na terenie Polski. Dwa z nich, budzące szczególne zainteresowanie ze względu na skalę zniszczeń i podejrzenia dotyczące przyczyn, miały miejsce w Starym Grabiążu oraz w Czerninie, skutkując znacznymi stratami materialnymi.

Pożar gorzelni w Starym Grabiążu (13 kwietnia 2014)

W nocy 13 kwietnia 2014 roku we wsi Stary Grabiąż (gmina Barwice) wybuchł pożar. Ogień zapalił się wewnątrz budynku gorzelni. Na szczęście, jak przekazał kpt. Jerzy Szeligowski, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinku, w gorzelni nie było ludzi. Właściciel obiektu mieszka poza Starym Grabiążem. O pożarze powiadomił służby kierowca, który tamtędy przejeżdżał.

Zdjęcie przedstawiające akcję gaśniczą w nocy, z płonącą gorzelnią w tle

Straż i policja na razie nie chciały mówić o przyczynach pożaru. Jednakże, z uzyskanych informacji wynika, że mogło to być podpalenie. Wprawdzie ludzie nie ucierpieli w pożarze, ale straty materialne są ogromne. Wstępne oceny wskazywały na kwotę od 300 do 500 tysięcy złotych.

Rano, w trakcie dogaszania obiektu, na miejscu pojawił się właściciel gorzelni. Kapitan Jerzy Szeligowski dodał, że poszkodowanemu udzielono pierwszej pomocy i wezwano karetkę pogotowia.

Pożar byłej gorzelni w Czerninie

Strażacy przez osiem godzin gasili pożar budynku po byłej gorzelni w Czerninie. Zgłoszenie o zdarzeniu otrzymano w sobotę o godzinie 19:34. Na miejsce wysłano siedem zastępów straży pożarnej.

Zdjęcie ruin spalonej gorzelni w Czerninie, z widocznymi gołymi murami

Kiedy strażacy dojechali na miejsce, ¾ trzykondygnacyjnego budynku było już w ogniu. Jak powiedział Tomasz Błaszczyk z KP PSP w Górze, podawano prądy wody na palący się dach, a potem do środka budynku. Budynek nie był już użytkowany. W wyniku pożaru spaliła się cała konstrukcja dachowa oraz stropy, pozostawiając jedynie gołe mury.

Straty wstępnie oszacowano na 400 tysięcy złotych. Podobnie jak w przypadku incydentu w Starym Grabiążu, strażacy przypuszczają, że pożar był wynikiem podpalenia. Było to kolejne zdarzenie tego typu w tym miesiącu w regionie.

Istnieje przypuszczenie, że za podpalenie byłej gorzelni odpowiada ta sama osoba, która wcześniej podpaliła stogi w Starej Górze oraz stodołę w Czerninie. W ciągu tygodnia płonęły jeszcze stogi w Czerninie Dolnej i w Sułkowie. Dochodzenie w sprawie serii podpaleń prowadzi górowska policja, a konkretnie górowscy kryminalni.

tags: #ignacewo #gorzelnia #pozar