Ospa prawdziwa (łac. variola vera), znana również jako ospa naturalna lub czarna ospa (łac. variola nigra), była jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych w historii cywilizacji. Wywoływana przez wirusa ospy prawdziwej (Variola virus, VARV) z rodziny pokswirusów, dziesiątkowała całe populacje, powodując miliony zgonów na przestrzeni wieków. Jej wysoka śmiertelność i zaraźliwość czyniły ją plagą ludzkości, zanim masowe szczepienia doprowadziły do jej całkowitego wyeliminowania.
Czym była ospa prawdziwa?
Ospa prawdziwa to wirusowa choroba zakaźna o ostrym przebiegu. Wirus przenosi się drogą kropelkową przez kontakt z osobą zakażoną lub przez styczność ze skażonymi przedmiotami bądź strupami chorego. Rezerwuarem zarazków jest wyłącznie człowiek. Pacjent jest zakaźny od momentu wystąpienia gorączki.
Objawy i przebieg choroby
Okres inkubacji wirusa trwa od 7 do 17 dni, średnio 13 dni. Po zakażeniu wirusy wędrują do pobliskich węzłów limfatycznych, skąd po 3-4 dniach zakażenie rozszerza się na pozostałe węzły chłonne, śledzionę i szpik kostny. Po około 9 dniach od momentu zakażenia pojawiają się początkowe objawy nieswoiste, takie jak gorączka, osłabienie i uczucie rozbicia. Do objawów zalicza się także złe samopoczucie, dreszcze, wymioty oraz ból głowy i pleców. Wirusy zakażają komórki drobnych naczyń krwionośnych skóry i błon śluzowych. Po 2 lub 3 dniach pojawia się w jednym „rzucie” charakterystyczna plamkowo-grudkowa wysypka, z czasem przechodząca w pęcherzykową, przede wszystkim na twarzy i kończynach. Poprzedzają ją zmiany o podobnym charakterze umiejscowione w błonie śluzowej początkowego fragmentu układu pokarmowego.
Po upływie około 6 dni grudki zamieniają się w swędzące krosty. Zaschnięte strupy, powstałe w wyniku drapania, miały kolor czarny - stąd też zamiennie stosowana nazwa „czarna ospa”. Po upływie tygodnia strupy odpadały, tworząc głębokie blizny. Powikłania choroby prowadziły do ślepoty lub bezpłodności.
Postaci ospy prawdziwej i ich śmiertelność
Różnicowano dwie główne odmiany wirusa: variola minor (łagodniejsza) i variola maior (cięższa). Wyróżniano także specyficzne postaci choroby:
- Odmiana zlewająca się (variola confluens): Występuje w od 2 do 5% wszystkich przypadków. Śmiertelność wynosi tu około 66% u chorych szczepionych i 95% u chorych nieszczepionych.
- Odmiana krwotoczna lub czarna (variola haemorrhagica s. nigra): Występuje w około 3% wszystkich przypadków, ma przebieg jeszcze cięższy niż odmiana zlewająca się i kończy się z reguły zgonem, podobnie jak jeszcze rzadsza odmiana nazywana ospową plamicą krwotoczną.
Śmiertelność ospy prawdziwej sięgała od 1% (przy łagodnym przebiegu) do niemal 100% (w rzadkich przypadkach ospy krwotocznej), dodatkowo mogły ją podwyższać niezbyt częste powikłania.

Ospa prawdziwa w historii - Miliony ofiar na przestrzeni wieków
Ospa prawdziwa była jedną z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych, która przez stulecia zbierała obfite żniwo śmierci. Jej wpływ na demografię i losy cywilizacji był ogromny.
Ameryka Północna i Południowa
W XVI wieku pandemia ospy prawdziwej, zawleczona przez europejskich kolonizatorów, spowodowała śmierć aż 75% populacji Meksyku. Hiszpański ksiądz opisał to: „Jako że Indianie nie znali lekarstwa na chorobę, umierali gromadnie, umierali jak pluskwy. Nierzadko zdarzyło się, że każdy z domu umarł i że niemożliwe było zakopać martwe ciała; zawalano ich domy, żeby stały się ich grobowcami.” Ospa zabiła więcej Azteków niż armaty. W imperium Inków efekt był jeszcze bardziej wyniszczający: choroba zabiła imperatora, jego następcę i większość pozostałych przywódców. W Ameryce Północnej, w 1633 roku w Plymouth, Indianie zostali zaatakowani przez wirusa, który kompletnie zniszczył kolejną populację. W 1636 roku zaraza dotarła do jeziora Ontario i ziemi Irokezów, zbierając milionowe żniwo śmierci.
Europa
W XVIII wieku ospa prawdziwa była odpowiedzialna za śmierć około 60 milionów mieszkańców Europy. Przed wynalezieniem szczepionki szacowano, że rocznie z powodu czarnej ospy umierało około 29 000 osób.
Epidemia w Bostonie (1721-1722)
Od 1636 do 1698 roku Boston dotknęło sześć epidemii. W 1721 roku nastąpiło najmocniejsze uderzenie epidemii, gdzie zmarło 7% mieszkańców. W tym czasie stosowano już wariolizację (szczepienie materiałem od chorego na łagodną ospę). W grupie 300 osób, które zdecydowały się zaszczepić tą metodą, liczba zmarłych wyniosła 2%, co nadal wskazywało na pewne ryzyko śmiertelności związane z tą procedurą.

Śmiertelność i powikłania ospy prawdziwej
Ospa prawdziwa była chorobą o bardzo wysokiej śmiertelności, zwłaszcza u osób niezaszczepionych. U tych osób śmiertelność z powodu tej choroby wynosiła 30%. Cięższe postaci ospy powodowały nawet śmierć u 80% chorych, w tym u 80% dzieci. Oprócz bezpośredniego zagrożenia życia, powikłania choroby często prowadziły do trwałego kalectwa, takiego jak ślepota, oraz do bezpłodności.
Eradykacja ospy prawdziwej i koniec globalnego zagrożenia
Przełom w walce z ospą prawdziwą nastąpił dzięki wynalezieniu pierwszej szczepionki w 1796 roku przez brytyjskiego lekarza Edwarda Jennera. W latach 60. XX wieku, z inicjatywy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wdrożono Intensywny Program Eradykacji Ospy Prawdziwej. Program ten miał globalny zasięg i opierał się na masowych szczepieniach, często stosując metodę szczepienia pierścieniowego, która polegała na szybkim szczepieniu całej okolicznej ludności w momencie pojawienia się choroby.
W 1958 roku ZSRR rzuciło wezwanie do całkowitego wyeliminowania ospy na świecie. W owym czasie choroba co roku zbierała śmiertelne żniwo w liczbie 2 milionów osób. Intensywne działania przyniosły sukces - już 20 lat później, w 1980 roku, ogłoszono całkowite wyeliminowanie tej choroby na świecie. W związku z tym wycofano szczepienie przeciw ospie prawdziwej z kalendarza szczepień ochronnych. Szacuje się, że po wynalezieniu szczepionki liczba śmiertelnych przypadków spadła o 100%, co doprowadziło do całkowitego wyeliminowania choroby na świecie.
Historia szczepień: szczepionka przeciw ospie prawdziwej
Ostatnia epidemia w Polsce - Wrocław 1963
Ostatnie przypadki zachorowań na ospę prawdziwą w Polsce odnotowano w 1963 roku we Wrocławiu. Była to również jedna z największych epidemii w powojennej Europie. Choroba została zawleczona z Indii przez pułkownika Bonifacego Jedynaka, oficera Służby Bezpieczeństwa, który wrócił z podróży służbowej. Początkowo błędnie zdiagnozowano u niego malarię. Rozpoznanie ospy prawdziwej nastąpiło dopiero 9 lipca 1963 roku, około 47 dni po pierwszym zachorowaniu.
Bilans ofiar i przebieg epidemii
W wyniku epidemii we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku zachorowało łącznie 99 osób, z czego 7 osób zmarło. Cztery z ofiar śmiertelnych stanowiły personel medyczny: były to lekarz, dwie pielęgniarki i salowa. Do tragicznych ofiar należeli m.in. pielęgniarka Lonia Kowalczyk (zmarła 8 lipca, córka salowej, która sprzątała izolatkę pacjenta zero), syn i mąż salowej Janiny P., oraz doktor Stefan Zawada (ostatnia śmiertelna ofiara, zmarł 5 sierpnia). Jedyny przypadek zgonu poza Wrocławiem podczas tej epidemii odnotowano w Wieruszowie, gdzie zmarła kobieta zarażona w szpitalu im. Rydygiera.
Epidemia sparaliżowała miasto na kilka tygodni. Wrocław został otoczony kordonem sanitarnym, wprowadzono obowiązkowe masowe szczepienia, którymi objęto 98% mieszkańców. Powołano szereg zespołów koordynacyjnych oraz zorganizowano 69 izolatoriów w całej Polsce, w tym 13 we Wrocławiu, gdzie izolowano osoby podejrzane o kontakt z wirusem. W sumie przez szpitale i izolatoria we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku przewinęło się około 3,5 tysiąca osób. Stan epidemii odwołano 19 września 1963 roku, po 65 dniach ostrego dyżuru. Światowa Organizacja Zdrowia przewidywała, że epidemia potrwa dwa lata i w jej wyniku zachoruje do 2 tysięcy osób, a umrze 200, jednak dzięki sprawnym działaniom bilans okazał się znacznie łagodniejszy.

Czy ospa prawdziwa stanowi zagrożenie dzisiaj?
Aktualnie ospa prawdziwa nie występuje na świecie. Do jej eradykacji przyczyniły się szczepienia ochronne wprowadzone w latach 60-tych. Mimo to, próbki wirusa ospy prawdziwej są nadal przechowywane w laboratoriach o najwyższym poziomie zabezpieczeń - w Instytucie Preparatów Wirusowych w Moskwie oraz w Centrum Kontroli Chorób w Atlancie. Są one pilnie strzeżone ze względu na ciągłe zagrożenie, że wirus może zostać wykorzystany jako broń biologiczna, biorąc pod uwagę jego wysoką śmiertelność i zaraźliwość. Współczesne służby sanitarne utrzymują stan gotowości przeciwepidemiologicznej, jednakże brak jest specyficznej terapii w przypadku ewentualnego ponownego pojawienia się wirusa.