W Łodzi odnotowano serię incydentów z udziałem samochodów marki Jaguar, które stanęły w płomieniach. Zdarzenia te miały miejsce w różnych lokalizacjach miasta, a ich przyczyny często wskazywały na problemy techniczne pojazdów.
Pożar Jaguara przy ulicy Szpitalnej (12 lipca)
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 12 lipca, kilkanaście minut przed godziną 14:00. W pobliżu zbiegu ul. Szpitalnej i al. Piłsudskiego w Łodzi, w płomieniach stanął samochód osobowy marki Jaguar. Po wezwaniu na miejsce natychmiast pojawiły się dwa wozy Państwowej Straży Pożarnej.
Po niespełna półgodzinnej akcji gaśniczej, samochód został ugaszony i zabezpieczony. Ustalono, że bezpośrednią przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej pojazdu.

Płonący Jaguar XJ L i Fiat Panda przy ulicy Rolniczej (1 sierpnia)
W nocy ze środy na czwartek, 1 sierpnia, na ulicach Łodzi doszło do serii pożarów samochodów. Łącznie zapaliły się trzy pojazdy, jednak straż pożarna nie miała informacji o celowym działaniu.
O godzinie 1:27 straż pożarna otrzymała wezwanie do palącego się Jaguara. Samochód, luksusowy model Jaguar XJ L, którego wartość oszacowano na około 80 tys. zł, stał zaparkowany na poboczu przy ul. Rolniczej 59. Płonący samochód, stojący w pobliżu strzeżonego osiedla apartamentowców, był widoczny z daleka i płonął "jak pochodnia".
Na miejsce pojechały dwa zastępy ratowników, liczące siedem osób. Strażacy błyskawicznie rozwinęli węże gaśnicze i rozpoczęli akcję, używając piany gaśniczej, co jest standardową procedurą w przypadku pożarów samochodów. Pożar był tak duży, że Jaguar w dużej części się spalił, a przód czarnej limuzyny uległ całkowitemu spaleniu. Dodatkowo, stojący obok niego Fiat Panda również nadpalił się, a ogień zniszczył tylną karoserię tego pojazdu.
Akcję gaśniczą, która trwała prawie dwie godziny, przedłużyła konieczność ustalenia właściciela pojazdu. Policjanci ustalili, że spalona limuzyna jest własnością osoby, która w tym czasie przebywała na Pomorzu. Właściciel, prawdopodobnie, zostawił samochód przed blokiem i wyjechał na wakacje. Tegoroczne wakacje właściciel luksusowego Jaguara zaparkowanego przy ul. Rolniczej 59 w Łodzi z pewnością zapamięta na długo.
Zdaniem strażaków, pożar Jaguara XJ L wybuchł na skutek zwarcia instalacji, a ogień pojawił się w komorze silnika.
Kierujący Porsche nie kontroluje swoich emocji na drodze. Łódź.
Statystyki pożarów samochodów w Łodzi
Od początku roku na ulicach Łodzi spaliło się 90 samochodów. Od początku lipca do chwili wspomnianych incydentów, liczba ta wyniosła 11 pojazdów.