Jak udekorować starą remizę strażacką: inspiracje i pomysły

Remizy strażackie to miejsca o szczególnym znaczeniu dla lokalnych społeczności, łączące w sobie rolę centrum operacyjnego, punktu spotkań i świadka historii. Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, który wkrada się do naszych serc, wnosząc ciepło, radość i wspólnotę. Chcielibyśmy pokazać, jak strażacy w całym kraju przyozdabiają swoje remizy, nadając im niepowtarzalny, świąteczny klimat.

Tworzenie świątecznej atmosfery w remizie

Artykuł ma na celu pokazanie, jak strażacy angażują się w przygotowania do świąt. Od dekoracji sali, przez ozdoby na zewnątrz remizy, po wspólne działania integrujące zespół - chcemy pokazać, jak strażacy nie tylko pełnią służbę, ale także dbają o atmosferę, która łączy lokalne społeczności i tworzy wyjątkową więź.

Serdecznie zapraszamy do podzielenia się z nami zdjęciami, krótkimi opisami lub historiami związanymi z dekoracjami Waszych remiz. Może to być historia o tym, jak wspólne przygotowania do dekoracji zbliżają Was jako zespół, może pomysły na nietypowe ozdoby, a może wspomnienia związane z ubiegłorocznymi świętami w remizie. To doskonała okazja, by podzielić się swoją kreatywnością i tradycjami, a także zobaczyć, jak w całej Polsce strażacy łączą swoje siły, by stworzyć niezapomnianą atmosferę świąt.

Świątecznie udekorowana remiza strażacka z lampkami i wieńcami

Kompleksowa rewitalizacja starej remizy: Przykład OSP Lubomierz

Trzy boksy garażowe, pomieszczenia socjalne, szatnia, umywalki, prysznice, pralnia, sala spotkań, miejsce na grilla, spore podwórko i Izba Tradycji Pożarniczych. Tak w dużym skrócie wygląda odremontowana remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubomierzu.

Od historycznego magazynu do nowoczesnego centrum

Zabytkowy budynek przed wojną był m.in. stajnią, a po 1945 roku początkowo magazynem, który później przekształcono na remizę OSP. Lata mijały, jednak w obiekcie niewiele się nie zmieniało. Dopiero teraz doczekał się on kapitalnego remontu, dzięki któremu jest to jedna z piękniejszych i bardziej funkcjonalnych remiz strażackich w kraju.

Burmistrz Lubomierza, Pan Marek Chrabąszcz przypomniał, iż remont remizy odbył się w ramach większego projektu rewitalizacji Lubomierza, obok lubomierskiego rynku i Muzeum Kargula i Pawlaka. Wspomniał również, że strażacy na tę remizę czekali wiele, wiele lat i dziś można powiedzieć, że to jest niebo a ziemia. Druh Leszek Telega w swoim przemówieniu podkreślił, że otwarcie kompleksowo wyremontowanej remizy OSP w Lubomierzu to historyczna chwila, nie tylko dla strażników OSP, ale dla całej niewielkiej społeczności. Wiele osób zdaje sobie sprawę, jak pilnego remontu wymagał ten obiekt i jak wiele zostało zrobione, żeby dzisiaj był w stanie technicznym, jaki widzimy.

Funkcjonalność i wyposażenie po remoncie

W jej garażach stoją trzy samochody, w tym jeden dwuletni wóz marki Iveco. Warunki sanitarne i socjalne pozostawiały wiele do życzenia przed remontem, a praca w remizie była niezwykle wymagająca. Stan techniczny wielu elementów konstrukcyjnych stanowił zagrożenie, a budynek nie był odpowiednio ogrzewany oraz był zawilgocony, co powodowało trudności w przechowywaniu umundurowania i sprzętu. Remiza przed remontem stanowiła garaż w opłakanym stanie technicznym dla wozów bojowych.

Druh Leszek Telega, jako strażak przyznawał, iż remont był wymagający, ale niezbędny. Przyniósł on nie tylko poprawę warunków socjalnych strażakom, ale także znacząco zwiększył ich szeregi. Jako strażacy są przekonani o słuszności wpisania tego obiektu do projektu rewitalizacji. Stworzono godne warunki do pracy dla strażaków, jednocześnie ochroniono historyczny obiekt. Korzyści z tego remontu jednostka odczuwa już dzisiaj. Trudne warunki panujące tu przed rewitalizacją powodowały kryzys wśród zasobów ludzkich. Dzisiaj skład JOT-u się powiększa, nowi ochotnicy wstępują w szeregi OSP i chcą przebywać w tym obiekcie. Strażacy mają zaplecze socjalne, mogą spędzać tu czas nie tylko na przygotowaniach do akcji ratowniczych. Mogą bezpiecznie pracować i zadbać o siebie oraz sprzęt po zakończonych działaniach, mając zaplecze sanitarne i socjalne.

Lubomierscy strażacy patrzą w przyszłość i już dziś starają się zadbać o to, by miał ich, kto zastąpić. W 2018 roku wraz z innymi druhami powstała taka inicjatywa, na walnym zgromadzeniu podjęto uchwałę o powołaniu do życia Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Obecnie jest 18 osób w przedziale wiekowym od 12 do 15 lat, pół na pół chłopców i dziewcząt. Strażakom zależy, żeby młodzież w Lubomierzu miała alternatywę do spędzania wolnego czasu, dlatego organizują dla nich nie tylko zajęcia w remizie, ale także wycieczki, czy wypady w góry.

Finansowanie i znaczenie inwestycji

Pani Bożena Pawłowicz, która jako sekretarz Gminy nadzorowała cały projekt, nie kryła dumy i przyznawała, że udało się to dzięki szeregowi splotów okoliczności ujętych w cały system planowania i zarządzania miastem. Uważa, że ochotnicza straż pożarna to jest ostatnia rzecz z takich oddolnych inicjatyw, które trzeba bardzo szanować i doceniać, a ludziom trzeba tworzyć warunki do tego, żeby właściwie za darmo ratowali ludzkie życie. Ta inwestycja to w dużej mierze zasługa samych strażaków, w szczególności byłego zarządu OSP, którzy zasłużyli na to, wydeptali, wychodzili, wyprosili i trafili na dobry grunt, gdzie ich prośby zostały uwzględnione.

Pan Wiesław Ziółkowski przyznawał, że dobrze się stało, iż to miejsce doczekało się takiego wystroju, w takim standardzie, że jest zaplecze. Strażacy zasłużyli na to. Wspominał także, iż były zamiary budowy nowej remizy, bo nikt nie spodziewał się, że w takim zabytkowym budynku będzie można zrobić remizę z prawdziwego zdarzenia, jednak pozostawała kwestia, co dalej z tym obiektem, dlatego podjęto decyzję o remoncie, i się udało.

Koszt remontu remizy wyniósł początkowo dwa miliony sto tysięcy złotych, ale w międzyczasie wynikły dodatkowe prace, także Gmina musiała do tej inwestycji dorzucić około czterystu tysięcy, także łącznie koszt remontu remizy zamknął się w kwocie 2,5 miliona złotych. Burmistrz Marek Chrabąszcz dodawał, iż strażacy oprócz odremontowanej remizy otrzymali także nowe umeblowanie i przypomniał, że zaledwie dwa lata temu, do Lubomierza dotarł nowy wóz strażacki, co znacząco podnosi sprawność bojową strażaków. Pan Daniel Koko, Starosta Lwówecki, potwierdził dumę z prężnie działających ochotniczych straży pożarnych, podkreślając, że ich pomoc komendzie powiatowej Państwowej Straży Pożarnej jest nie do ocenienia, i że Starostwo wspierało i będzie wspierać ochotnicze straże pożarne.

Zdjęcie przedstawiające odnowioną remizę OSP w Lubomierzu z widocznymi boksami garażowymi

Uroczystość z okazji otwarcia rozbudowanej remizy OSP w Krzelkowie - 22 czerwca 2024

Uroczyste otwarcie remizy i przyjęcie wozu

Uroczyste otwarcie remizy OSP w Lubomierzu, przyjęcie samochodu pożarniczego i otwarcie Izby Tradycji Pożarniczej miało miejsce w sobotę, 22 sierpnia 2020 roku. Uroczystość rozpoczęła się mszą świętą w intencji strażaków, odprawioną w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Maternusa, której przewodniczył proboszcz, ksiądz Erwin Jaworski. Po mszy zgromadzeni przeszli przed remizę, gdzie ślubowanie złożyli członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przy OSP w Lubomierzu. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali Tadeusz Bogacz - założyciel Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubomierzu, Marek Chrabąszcz Burmistrz Gminy i Miasta Lubomierz, Wiesław Ziółkowski, były burmistrz Gminy Lubomierza oraz Piotr Kujawa naczelnik OSP w Lubomierzu. Poświęcenia remizy i wozu strażackiego dokonał ksiądz Piotr Olszówka, który jest kapelanem lubomierskich strażaków.

Dzisiejsza uroczystość była również okazją do tego, żeby oficjalnie przyjąć wóz ratowniczo-gaśniczy, który od 2018 roku służy w jednostce OSP Lubomierz. Komendant OSP w Lubomierzu druh Michał Pater złożył także podziękowania wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego, iż strażacy mają do dyspozycji nowoczesny wóz bojowy. Wśród podziękowanych znaleźli się Wiesław Ziółkowski i Bożena Pawłowicz, ówczesne władze Lubomierza, Marszałek Cezary Przybylski, radni kadencji 2014-2018, Prezes Henryk Leśków, Mariusz Mróz, Andrzej Więdłocha, Mirosław Ożogowski, Leszek Telega i Przemek Janków, a także wszyscy strażacy, w szczególności druhowie: Marcin Zając i Łukasz Jurgiel.

Uroczystość z okazji otwarcia rozbudowanej remizy OSP w Krzelkowie - 22 czerwca 2024

Izba Tradycji Pożarniczych: Żywe muzeum w sercu remizy

Niczym wisienka na torcie lubomierską remizę zdobi Izba Tradycji Pożarniczych, do której z każdym tygodniem przybywa nowych eksponatów. W jej tworzenie mocno zaangażował się druh Łukasz Moszczyński, który przyznaje, iż nie udałoby się jej stworzyć bez pomocy kolegów z jednostki oraz wielu ludzi dobrej woli, którzy wspierają lubomierskich strażaków.

Proces tworzenia i zaangażowanie

Druh Łukasz Moszczyński wspominał, że od dziecka, najpierw z dziadkiem, następnie z tatą, przychodził do tej remizy, działał, pomagał, a po osiągnięciu pełnoletności mógł brać udział w zdarzeniach i nieść pomoc innym. Izba Tradycji Pożarniczej to miejsce, w którym można znaleźć eksponaty dotyczące straży pożarnej z całej Polski i całego świata, ale to przede wszystkim pamięć jednostki i zasłużonych strażaków, którzy przed laty stworzyli tę jednostkę. Pomysłodawca i współtwórca izby uważa, że oni stworzyli historię, a on ją uporządkował i zamknął w gablotach. Złożył podziękowania wszystkim osobom, które pomagały mu współtworzyć to dzieło, w tym władzom Gminy, dyrektorom lubomierskich szkół, dyrektorowi LCK, księdzu proboszczowi, kolegom strażakom z Lubomierza - zarówno tym, którzy służą dzisiaj, jak i tym, którzy przed laty tworzyli jednostkę, strażakom z jednostek OSP gminy Lubomierz, a także druhom z OSP Jelenia Góra. Podziękowania za wsparcie otrzymała także redakcja Lwówecki.info, jednak najważniejszymi w tym szerokim gronie osób byli rodzice Pana Łukasza, bez których wsparcia i pomocy nie byłby dziś w tym miejscu, w którym jest.

Bogactwo eksponatów i ich znaczenie

W swoistym muzeum zgromadzonych zostało już bardzo dużo eksponatów. W izbie możemy zobaczyć dwie zabytkowe bryczki, które niegdyś strażacy zaprzęgali do koni i w ten sposób wyjeżdżali do pożarów, możemy obejrzeć stare mundury, armaturę wodno-pianową, a także odznaczenia, naszywki, czy stare zdjęcia i gazety.

Druh Łukasz Moszczyński przyznaje, że ciężko jest wskazać najciekawsze eksponaty, ponieważ dla fascynata pożarnictwa wszystko będzie ciekawe. Zachęca wszystkich posiadających strażackie pamiątki do przekazywania ich do lubomierskiej izby, gdzie z pewnością znajdą swoje zasłużone miejsce.

Wnętrze Izby Tradycji Pożarniczych z zabytkowymi hełmami i mundurami

Uroczystość z okazji otwarcia rozbudowanej remizy OSP w Krzelkowie - 22 czerwca 2024

Dziedzictwo i historia: Początki straży pożarnej w Lubomierzu

Radości ze zmian, jakie zachodzą w Lubomierzu, nie krył Pan Daniel Koko, Starosta Lwówecki. Wspomniał, że prężnie działa jednostka samorządu terytorialnego pod wodzą pana burmistrza, a także aktywność mieszkańców jest godna pochwały. Pogratulował strażakom z MDP decyzji o wstąpieniu w szeregi braci strażackiej. Władze Powiatu są dumne, że tak prężnie działają ochotnicze straże pożarne, a ich pomoc komendzie powiatowej Państwowej Straży Pożarnej jest nie do ocenienia. Podziękował za wsparcie i gotowość do niesienia pomocy w obliczu zagrożenia dla mieszkańców, przypominając, że Starostwo wspierało i będzie wspierać ochotnicze straże pożarne.

Pionierskie lata i pierwsi strażacy

Po wojnie, jesienią 1945 roku, wraz z przyjazdem do Lubomierza osadników wojskowych i ludności zza Buga, zaczęto organizować życie mieszkańców. Wraz z powstaniem urzędu miasta, szkoły podstawowej, instytucji użyteczności publicznej pomyślano też o straży pożarnej, bo była ona wówczas elementem koniecznym.

Jak podają kroniki, Ochotnicza Straż Pożarna w Lubomierzu powstała wiosną w 1946 roku. W materiałach źródłowych czytamy, że pierwszym komendantem OSP był J. Podolski, który pełnił tę funkcję przez 3 lata. Pierwsi członkowie straży, jej pionierzy, to panowie: Tadeusz Bogacz, Władysław Chlebuś, Bazyli Citow, Józef Czajkowski, Bolesław Jermolonek, Aleksander Kopryk, Kazimierz Kostrakiewicz, Karol Pieszko, Edward Stachura, Ludwik Więcek, Arkadiusz Żojdzik.

Dawne wyposażenie i systemy alarmowania

Początkowo OSP posługiwała się sprzętem poniemieckim, którego podstawą była sikawka ręczna. Obsługiwało ją dwóch strażaków stojących naprzeciw siebie i miechem, do góry i w dół, tłoczono wodę do parcianego węża. Cały sprzęt znajdował się w remizie na konnym wozie strażackim, zawsze gotowym do wyjazdu. Dość prymitywnie wyglądało wówczas zwoływanie strażaków do pożaru: uderzano młotem w kawał szyny. Konie do wozu dawali dwaj gospodarze, W. Chlebuś i E. Stachura, którzy za swoją przysługę byli zwolnieni z podatku. Na wozie był ręczny dzwonek, którym sygnalizowano wyjazd.

Ilustracja przedstawiająca starą sikawkę ręczną obsługiwaną przez strażaków

tags: #jak #udekorowac #stara #remiza