Jednostki Pływające w Służbie Bezpieczeństwa Morskiego i Wodnego

Jednostki pływające odgrywają kluczową rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa na polskich obszarach morskich i wodach śródlądowych. Służą one do zadań patrolowych, interwencyjnych, ratowniczych oraz kontrolnych, realizowanych przez różne służby, takie jak Straż Graniczna czy Państwowa Straż Pożarna. Ich praca wymaga wysokich kwalifikacji, odporności psychicznej oraz gotowości do działania w każdych warunkach.

Działania Poszukiwawczo-Ratownicze na Bałtyku

Jednostki pływające Straży Granicznej regularnie uczestniczą w akcjach poszukiwawczo-ratowniczych. W miniony weekend jednostki SG-216 z Pomorskiego Dywizjonu Straży Granicznej oraz SG-111 z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej na Bałtyku miały wiele interwencji. W rejonie Sarbinowa, 19 czerwca, zaalarmowano ratowników o dryfującym materacu. Według plażowiczów, wcześniej ktoś na nim pływał. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa zarządziła poszukiwania tej osoby, do których zadysponowana została jednostka SG-216. Patrol Policji po przybyciu na plażę w Sarbinowie nie potwierdził jednak wcześniejszych zeznań świadków.

Dzień później SG-216 aż trzykrotnie wypływała do działań poszukiwawczo-ratowniczych. W rejonie Sianożąt, wspólnie z jednostką SAR, poszukiwano osoby, która mogła pływać na materacu. Akcję zakończono bez odnalezienia nikogo. Z wynikiem negatywnym zakończyły się również poszukiwania osoby lub osób, które nieopodal Dźwirzyna pływały na pontonie; ratownicy znaleźli ponton w dryfie bez załogi. Na wysokości miejscowości Gąski szukano dwóch osób przebywających na materacach, które zdryfowały od brzegu. Tymczasem jednostka SG-111 szukała zaginionego nurka w rejonie Helu, który odbywał nurkowanie z pokładu jachtu. Służba dyżurna Kaszubskiego Dywizjonu SG oraz dowódca SG-111 odebrali wcześniej sygnał radiowy „PAN PAN”. Koordynatorem akcji poszukiwawczej była jednostka SAR SZTORM.

Zdjęcie jednostki Straży Granicznej na Bałtyku podczas akcji ratunkowej

Służba Morska Straży Granicznej: Realia Pracy i Wyzwania

Służba na morzu wymaga nie tylko wysokich kwalifikacji, lecz także odporności psychicznej, dyscypliny i gotowości do działania w każdych warunkach. Funkcjonariusze Pomorskiego Dywizjonu Straży Granicznej codziennie mierzą się z zadaniami, które łączą elementy nawigacji, interwencji, ratownictwa i inspekcji statków.

Chor. szt. SG Sebastian Grzesiak: Dowódca Jednostki Pływającej

Chor. szt. SG Sebastian Grzesiak jest Dowódcą Jednostki Pływającej w Pomorskim Dywizjonie Straży Granicznej w Świnoujściu Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Urodzony w 1982 roku, jest absolwentem IV Liceum Ogólnokształcącego w Ostrowie Wielkopolskim oraz Akademii Morskiej w Szczecinie, gdzie uzyskał tytuł inż. nawigacji, specjalność Transport Morski. Ukończył również studia magisterskie na Uniwersytecie Szczecińskim na kierunku Bezpieczeństwo Narodowe. Od 2003 roku jest funkcjonariuszem Morskiego Oddziału Straży Granicznej, a od 1 stycznia 2016 roku pełni służbę jako Dowódca Jednostki Pływającej kat. II.

Portret chor. szt. SG Sebastiana Grzesiaka

Typowy Dzień Służby Załogi Jednostki Pływającej

Funkcjonariusze wchodzący w skład załóg jednostek pływających objęci są systemem załogowym, który definiuje ściśle określony rozkład dnia każdej jednostki. Typowy dzień rozpoczyna się od porannej toalety i śniadania, po których o godzinie 08.00 odbywa się podniesienie bandery zgodnie z ceremoniałem. Następnie funkcjonariusze wykonują szereg czynności z zakresu obsługi jednostki pływającej, mających na celu utrzymanie jej oraz urządzeń w stałej gotowości do podjęcia działań na Polskich Obszarach Morskich. Ważnym elementem jest szkolenie członków załóg, odbywające się w każdej wolnej chwili. Obejmuje ono szkolenia ogólnookrętowe, z zakresu SAR (Search and Rescue) oraz specjalistyczne, ukierunkowane na poszczególne działy czy specjalizacje w grupie kontrolnej. Dużą część dnia poświęca się również na doskonalenie umiejętności manewrowania jednostką oraz szeroko pojętą nawigację taktyczną. Dzień służby zazwyczaj kończy się w późnych godzinach popołudniowych, pozostawiając czas na samokształcenie czy rozwój zainteresowań funkcjonariuszy.

Najbardziej Wymagające Obszary Służby

Funkcjonariusze pełniący służbę na Polskich Obszarach Morskich skupiają się głównie na rozpoznawaniu, zapobieganiu i wykrywaniu przestępstw granicznych oraz skarbowych, a także wykroczeń granicznych i skarbowych. Z uwagi na szerokie uprawnienia Straży Granicznej, wynikające z różnych aktów prawnych, są oni zobligowani do posiadania obszernej wiedzy z zakresu bezpieczeństwa żeglugi, ochrony środowiska, rybołówstwa, ochrony infrastruktury krytycznej, ochrony zabytków czy eksploracji i badań dna morskiego. Tak szeroki zakres wiedzy i kompetencji, wymagany podczas kontroli i inspekcji statków, to jeden z kluczowych i najtrudniejszych elementów codziennej pracy załóg jednostek pływających.

Wymagania i Szkolenie Funkcjonariuszy

Przygotowanie Psychiczne do Działań Kryzysowych na Morzu

Okres adaptacji, któremu poddawani są wszyscy nowo przyjęci funkcjonariusze, pozwala na wdrożenie szeregu szkoleń i ćwiczeń mających na celu podniesienie kwalifikacji oraz przygotowanie do działania w trudnych czy kryzysowych sytuacjach. Morze to żywioł, który każdego dnia stawia przed funkcjonariuszami nowe wyzwania. Patrolowanie Polskich Obszarów Morskich, kontrola jednostek pływających czy ochrona infrastruktury krytycznej nigdy nie są takie same. Długotrwały okres szkoleń oraz cykliczne ćwiczenia pozwalają na przygotowanie załóg do działania w trudnych warunkach. Wykorzystanie pełnego wachlarza uprawnień, jaki posiadają funkcjonariusze załóg jednostek pływających podczas rejsu patrolowego, często wymusza na nich potrzebę szybkiego i zdecydowanego działania w stosunku do innych jednostek, które naruszają przepisy. Świadomość posiadanych uprawnień w połączeniu z długotrwałym procesem szkolenia, podpartym praktycznymi ćwiczeniami z zatrzymania i kontroli statków, pozwala funkcjonariuszom na odpowiedzialne i profesjonalne wykonywanie zadań nawet w sytuacjach kryzysowych.

Kulisy pracy CIA: agenci ryzykowali życie w tych tajnych akcjach | National Geographic [lektor PL]

Proces Szkolenia Funkcjonariuszy Jednostek Pływających

Proces szkolenia funkcjonariuszy przeznaczonych do służby na jednostkach pływających rozpoczyna się już w pierwszych dniach służby każdego nowo przyjętego funkcjonariusza. Jest on realizowany poprzez ośrodki szkolenia czy Wyższą Szkołę Straży Granicznej. Po ukończeniu szkolenia w ośrodkach Straży Granicznej funkcjonariusze trafiają do jednego z dwóch Dywizjonów Straży Granicznej - Pomorskiego Dywizjonu Straży Granicznej w Świnoujściu lub Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej w Gdańsku. Tam rozpoczynają ukierunkowane specjalistyczne szkolenie z zakresu odpowiedzialności na zajmowanym stanowisku.

Pierwszym etapem jest szkolenie z zakresu obowiązków stanowiskowych na danej jednostce pływającej, na której funkcjonariusz będzie pełnił służbę. Składa się na to szkolenie z zakresu obsługi jednostki, praktyczne wykorzystanie sprzętu oraz szkolenie specjalistyczne mające na celu przygotowanie funkcjonariusza do kontroli statków. W chwili, kiedy funkcjonariusz uzyska uprawnienia do wykonywania zadań jako członek załogi jednostki pływającej SG, rozpoczyna się drugi etap szkoleń, w jakich nasi funkcjonariusze biorą udział. Są to specjalistyczne szkolenia grup kontrolnych, obejmujące między innymi:

  • taktyki i techniki interwencji;
  • szkolenie z manewrowania jednostką SG;
  • abordaż;
  • szkolenie prawne;
  • praktyczne wykonywanie dokumentacji pokontrolnej statku.

Ponadto wszyscy członkowie załóg jednostek pływających przechodzą cykliczne szkolenia zgodne z konwencją STCW. Są również kierowani na szkolenia specjalistyczne, między innymi Kwalifikowana Pierwsza Pomoc, Kursy Sterników Motorowodnych czy wszelkiego rodzaju kursy mające na celu podnoszenie kwalifikacji zawodowych oraz budowanie kompetencji.

Największe Wyzwania w Służbie na Morzu

Największym wyzwaniem na morzu jest zdolność człowieka do sprawnego działania w trudnych warunkach atmosferycznych. Morze to żywioł, który nigdy nie daje o sobie zapomnieć.

Wyposażenie i Bezpieczeństwo na Morzu: Koło Ratunkowe

Koło ratunkowe, choć na pozór niewielkie, może odegrać wielką rolę - ocalić ludzkie życie. Jest to szalenie istotny element wyposażenia statków i innych jednostek pływających. Jego obecność jest obowiązkowa w wielu miejscach i na jednostkach pływających, a brak wymaganego sprzętu ratunkowego może spowodować poważne konsekwencje.

Przepisy Regulujące Stosowanie Kół Ratunkowych

W Polsce przepisy dotyczące bezpieczeństwa na wodach określa między innymi Rozporządzenie Ministra Infrastruktury oraz ustawy o żegludze śródlądowej i morskiej. Statki podlegają również normom Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), w tym Konwencji SOLAS (Safety of Life at Sea), która jest jednym z najważniejszych dokumentów dotyczących bezpieczeństwa statków i ochrony pasażerów.

Obowiązek wyposażenia jachtu i łodzi w koło ratunkowe wynika z rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2010 roku. Na łodziach poruszających się po wodach musi znajdować się minimum jedno koło ratunkowe. Przepisy te określają również, że koła ratunkowe muszą być wyposażone w 30-metrową nietonącą linkę, której średnica znajduje się w zakresie od 8 do 11 milimetrów.

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury określa podział wód na rejony w kontekście wymagań dla wyposażenia:

  • Rejon 1: Wody, na których może występować fala o wysokości do 2 m.
  • Rejon 2: Wody, na których może występować fala o wysokości do 1,2 m.
  • Rejon 3: Wody, na których może występować fala o wysokości do 0,6 m.
Infografika z przepisami SOLAS dotyczącymi kół ratunkowych

Wymagania Konwencji SOLAS dla Kół Ratunkowych

Konwencja SOLAS precyzuje, jakie wymagania powinny spełniać koła ratunkowe:

  • Na każdej burcie statku powinno być co najmniej jedno koło ratunkowe, a jedno w pobliżu rufy, gdzie ryzyko wypadnięcia za burtę jest największe.
  • Koła muszą znajdować się w łatwo dostępnym miejscu.
  • Średnica zewnętrzna koła to maksymalnie 800 mm, wewnętrzna minimum 400 mm.
  • Koło powinno utrzymać na powierzchni wody co najmniej 14 kg żelaza przez 24 godziny.
  • Materiał wypornościowy musi być odporny na działanie warunków atmosferycznych, oleju i wody morskiej. Koło nie może być wykonane z korka, trzciny, wiórów korkowych ani innego luźnego materiału, który mógłby nasiąknąć wodą lub ulec zniszczeniu.
  • Co najmniej jedno koło ratunkowe na każdej burcie statku powinno być wyposażone w linę ratunkową o długości co najmniej dwukrotnej wysokości, na której jest ono zamocowane nad linią wodną, lub 30 m, w zależności od tego, która wartość jest większa. Lina powinna mieć średnicę co najmniej 9,5 mm i wytrzymałość na zerwanie co najmniej 6000 N.
  • Co najmniej połowa kół ratunkowych powinna być wyposażona w samoczynne światła ratunkowe, które ułatwiają zlokalizowanie osoby w wodzie w nocy lub w warunkach ograniczonej widoczności. Światła te powinny być białe i świecić ciągłym światłem o natężeniu co najmniej 2 cd we wszystkich kierunkach górnej półkuli lub migać z częstotliwością 50-70 błysków na minutę, aby były dobrze widoczne z daleka.
  • Każde koło ratunkowe powinno być oznakowane w sposób czytelny, z nazwą statku i portem macierzystym.
  • Minimalna liczba kół jest zależna od długości statku.
  • Koła ratunkowe powinny być wyposażone w taśmę odblaskową o szerokości co najmniej 5 cm, umieszczoną w czterech miejscach równomiernie rozmieszczonych na obwodzie koła.
  • Standardowe koła (minimalna waga 2,5 kg) oraz koła z sygnałem dymnym i mechanizmem zwalniania.

Nowoczesne Jednostki Pływające w Państwowej Straży Pożarnej

Nowa Łódź Ratownicza dla Poznania

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu pozyskała nową jednostkę pływającą wraz z wyposażeniem do ratownictwa wodnego oraz przyczepą transportową. Łódź została zakupiona na potrzeby Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1, na której funkcjonuje Specjalistyczna Grupa Wodno-Nurkowa. Zakup został sfinansowany w kwocie 75 000 zł ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu w ramach dotacji „Przedsięwzięć z zakresu doposażenia jednostek powołanych do zapobiegania i likwidacji skutków katastrof naturalnych lub ekstremalnych zjawisk atmosferycznych i poważnych awarii” oraz w kwocie 84 000 zł ze środków budżetu Miasta Poznania.

Łódź Pływająca w Sandomierzu - Wyjątkowy Sprzęt

Sandomierscy strażacy otrzymali wartą pół miliona złotych łódź, która jest jedyną taką jednostką pływającą w województwie świętokrzyskim i jedną z niewielu w Polsce. Jak bardzo potrzebny w powiecie sandomierskim jest sprzęt pływający, jego mieszkańcy i przede wszystkim strażacy-ratownicy przekonali się podczas powodzi w 2010 roku, która nawiedziła Sandomierz i gminę Dwikozy. Łódź idealnie nadaje się do prowadzenia ewakuacji i dostarczania żywności do zalanych domów. Posiada płasko zakończony dziób, co ułatwia dobijanie do brzegu lub domów w zalanych obszarach. Na pokład zabierze do dziesięciu osób. Strażacy podkreślają, że sprawdzi się ona idealnie jako baza dla nurków. Łódź napędzana jest stuosiemnastokonnym silnikiem. Posiada syrenę i światła alarmowe, urządzenia do łączności, oświetlenie umożliwiające żeglugę nocą oraz nowoczesny sonar. Pieniądze na zakup łodzi pochodziły z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

Zdjęcie nowej łodzi ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej w akcji

Historyczny Rozwój Morskiej Ochrony Granic

Historia morskiej służby w ochronie polskiej bałtyckiej granicy jest dość dobrze opisana mniej więcej od 1965 roku. Okres wcześniejszy, a zwłaszcza pierwsze 10 lat po zakończeniu II wojny światowej, nie doczekały się jeszcze całościowego opracowania. Jednostki pływające ochrony granicy morskiej, z wprowadzoną nieformalnie jeszcze w 1948 roku, a oficjalnie dopiero pięć lat później, banderą z zielonym otokiem, są dość dobrze rozpoznawalne od drugiego pokolenia, czyli od pierwszego kutra produkcji węgierskiej.

Niedługo później pojawiły się pierwsze okręty patrolowe, dla których inspiracją był poniemiecki kadłub R-Boota, a całość sił uzupełniły kutry patrolowe i motorówki budowane na podstawie radzieckich dokumentacji licencyjnych. Prapoczątki morskiej ochrony powojennej polskiej granicy sięgają 28 sierpnia 1945 roku, kiedy to sformowana od podstaw Morska Milicja Obywatelska (MMO) zaczęła przejmować ochronę wybranych obiektów portowych, wód wewnętrznych i red od działającej w portach radzieckiej floty, a konkretnie - od wybranych dywizjonów ochrony wodnego rejonu, działających w czasie wojny jako wsparcie wojennych komendantur radzieckich sił zbrojnych. Przekazywanie kompetencji w zakresie ochrony granicy następowało stopniowo, a prawnymi podstawami do przejmowania władzy w kolejnych portach na środkowym i zachodnim wybrzeżu były ustalenia Wielkiej Trójki na konferencji w Poczdamie.

Archiwalne zdjęcie wczesnej jednostki pływającej Wojsk Ochrony Pogranicza

Początki Morskiej Milicji Obywatelskiej i Wojsk Ochrony Pogranicza

O siłach, jakimi dysponowała MMO, wiadomo bardzo mało. Ochrona poszczególnych portów podlegała formalnie posterunkom podporządkowanym wojewódzkim komendom milicji obywatelskiej. Nie wiadomo praktycznie nic o jednostkach pływających MMO, zresztą to określenie jest nieadekwatne do faktycznego stanu posiadania. Generalnie było to mienie pozostawione przez Niemców, często szybko okazywało się, że jest to prywatne mienie - łodzie rybackie, które szybko znajdowały prawowitych właścicieli.

Na początku 1946 roku patrolowanie wód poza portami zostało przekazane Wojskom Ochrony Pogranicza (WOP). Przejmowanie zadań odbywało się stopniowo, albowiem formacja ta również nie posiadała sił i środków niezbędnych do realizacji wszystkich postawionych przed nią zadań. Co ciekawe, w tym przypadku najszybciej taborem pływającym dysponowały placówki WOP na Zalewie Szczecińskim, a wszystko zaczęło się od zluzowania jednostek 1. Wojska Ochrony Pogranicza rozpoczęły formalnie działalność z dniem 13 września 1945 roku. Początkowo formacja podlegała pod Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego, przekształcone w 1946 roku w Ministerstwo Obrony Narodowej. Nadzór przydzielono II wiceministrowi tego resortu.

W kwietniu 1946 roku Departament Personalny Wojska Polskiego skierował do dyspozycji szefa Departamentu WOP kmdr. por. Romana Somnickiego, oficera jeszcze przedwojennego, znającego się na sprawach związanych z problematyką ochrony granic morskich. Dość szybko zaczęto dostrzegać potrzebę rozbudowy struktur, które wzięłyby na siebie ciężar ochrony granicy od strony morza. Obowiązek ten miał spoczywać na dwóch ówcześnie istniejących terenowych Oddziałach WOP: dla wschodniej części Pomorza sformowano w 1946 roku Oddział WOP nr 12 w Gdańsku, dla środkowej i zachodniej zaś - Oddział WOP nr 4 w Koszalinie. Każda nadmorska strażnica obu oddziałów miała być finalnie wyposażona w dwie motorówki (uzbrojone w jeden ckm), a w obu oddziałach utworzono flotylle ścigaczy. Flotyllę oddziału gdańskiego według planów z 1946 roku. Zgodnie z etatami w pododdziałach tych powinno być łącznie 7 ścigaczy oraz 120 motorówek, co oczywiście w tamtym czasie było nierealne.

Rozmowy podjęte z Dowództwem Marynarki Wojennej dały niewiele, gdyż morski rodzaj sił zbrojnych sam cierpiał na braki kadrowe oraz sprzętowe. Jedynym efektem stało się przekazanie WOP kutra Hel, czyli przedwojennego kutra pościgowego Straży Granicznej Batory. Jednostka stacjonująca w Świnoujściu 5 sierpnia 1947 roku przeszła w nowe podporządkowanie - do Flotylli Ścigaczy Oddziału WOP nr 12. W latach 1946-1947 terenowe komendy odcinków WOP lub pojedyncze strażnice wzdłuż całego wybrzeża miały do dyspozycji pokaźną liczbę mniejszych, czasem motorowych, częściej niestety wiosłowo-żaglowych lub tylko wiosłowych łodzi, używanych przez miejscowych rybaków do połowów przybrzeżnych. Najpierw korzystano z nich doraźnie.

Pozyskiwanie Sprzętu Pływającego po Wojnie

W lutym 1946 roku planowano zakup 16 łodzi do patrolowania Odry i Nysy, 11 motorówek portowych, 39 łodzi nadających się do wypływania na wody przybrzeżne oraz 7 pełnomorskich, uzbrojonych kutrów pościgowych. W związku z przyznanymi funduszami jeszcze w pierwszej połowie 1946 roku podjęto starania w sprawie zakupu motorówek z demobilu. Delegacja oficerów z WOP udała się do Francji, gdzie zakontraktowano dostawę wybranych łodzi. Dostarczono je do Gdyni 23 maja 1947 roku na pokładzie statku m/s Tobruk. Było to, jak się wydawało specjalistom z WOP, pięć eksamerykańskich łodzi desantowych typu LCPL. Początkowo żadna z nich nie nadawała się do eksploatacji, jednak wraz z kolejnymi transportami sprzętu z demobilu udało się skompletować ich silniki, co początkowo było głównym problemem niepozwalającym na szybkie uruchomienie.

Prawne Podstawy Funkcjonowania Jednostek Pływających Straży Granicznej

Działalność i wymagania techniczne dla jednostek pływających Straży Granicznej reguluje

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 13 stycznia 2017 r. w sprawie wymagań dotyczących technicznego i pozatechnicznego bezpieczeństwa żeglugi jednostek pływających Straży Granicznej.

Akt ten został wydany na podstawie art. 19a ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1643, 1948 i 1955 oraz z 2017 r. poz. 60) i określa szczegółowe normy, które zapewniają bezpieczeństwo i efektywność operacyjną tych jednostek.

tags: #jednostka #plywajaca #strazak #2