Ochotnicza Straż Pożarna w Sarnakach to jednostka o bogatej tradycji, której początki sięgają 15 września 1909 roku. Przez ponad 112 lat swojego istnienia strażacy z Sarnak aktywnie wspierają lokalną społeczność, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów.
W 1995 roku jednostka została włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, co wiązało się z przyjęciem nowych, odpowiedzialnych zadań. Priorytetem dla członków OSP jest nieustanne podnoszenie kwalifikacji, dlatego przeszkolenie strażaków w każdej dziedzinie ratownictwa jest kluczowym elementem działalności formacji.

Obszar działań i zagrożenia
Z uwagi na specyficzne położenie geograficzne gminy, jednostka musi być przygotowana na różnorodne wyzwania. Do głównych zagrożeń występujących na tym terenie należą:
- Wypadki i kolizje na drodze krajowej DK-19 oraz drodze wojewódzkiej DW-811 (trasa Sarnaki - Biała Podlaska).
- Zagrożenia związane z transportem kolejowym na trasie Warszawa - Białystok - Hajnówka.
- Obecność infrastruktury strategicznej, w tym tłoczni gazu Gaz System w Nowych Hołowczycach.
- Zagrożenia pożarowe w lasach państwowych i prywatnych oraz ryzyko utonięć na rzece Bug.

Modernizacja sprzętu
W obliczu rosnących wyzwań, obecny samochód ratowniczo-gaśniczy marki Mercedes-Benz 1017, ze względu na wiek, powinien przejść na zasłużoną „emeryturę”. W celu zapewnienia pełnej gotowości operacyjnej, jednostka podjęła wysiłki zmierzające do zakupu nowego lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Całkowity koszt przedsięwzięcia oszacowano na 195 000 zł.
Dotychczas jednostce udało się zgromadzić następujące fundusze:
| Źródło finansowania | Kwota (PLN) |
|---|---|
| Urząd Marszałkowski woj. mazowieckiego | 80 000 zł |
| Urząd Gminy Sarnaki | 25 000 zł |
| Środki własne OSP Sarnaki | 10 000 zł |
Zarząd OSP Sarnaki prowadzi zbiórkę na brakującą kwotę 80 000 zł, licząc na wsparcie ludzi dobrej woli, dla których bezpieczeństwo lokalnego społeczeństwa jest priorytetem.
Jelcz jako element historii polskiej motoryzacji
W kontekście historii pojazdów ciężarowych w Polsce, na uwagę zasługuje fenomen marki Jelcz. Choć obecnie jednostki strażackie dążą do modernizacji floty, pojazdy takie jak ciągnik siodłowy Jelcz C422 z 1996 roku stają się obiektami kolekcjonerskimi.
Jelcze serii 400 stają się na drogach rzadkością, a wiele egzemplarzy wycofanych ze służby trafiło za granicę. Egzemplarze w doskonałym stanie technicznym, z niskim przebiegiem i silnikami na licencji Leylanda, są coraz częściej postrzegane jako cenne świadectwo polskiej branży przewozowej z lat 90-tych, co znajduje odzwierciedlenie w ich rosnących cenach na rynku wtórnym.