Jelcz – ikona polskiego pożarnictwa i jego dziedzictwo

W polskim przemyśle motoryzacyjnym marka Jelcz zajmuje szczególne miejsce, zwłaszcza w kontekście pojazdów strażackich. Choć wiele z tych maszyn ma już swoje lata, wciąż budzą podziw i sentyment. Przykładem może być Jelcz 004, który, mimo że służył w jednostkach OSP od lat 80., wciąż jest poszukiwanym obiektem dla kolekcjonerów i pasjonatów historii pożarnictwa.

Ilustracja przedstawiająca historyczny samochód pożarniczy Jelcz 004

Jelcz 004 - „Generał” z długim stażem

Jeden z takich pojazdów, Jelcz 004, który najpierw służył w OSP w Krajence, a następnie w OSP Augustowo Głubczyn, pomimo swojego wieku, może pochwalić się niskim przebiegiem - zaledwie 37 tys. km. Jest to dowód na to, jak bardzo strażacy dbali o ten pojazd, co sprawia, że rozstanie z nim jest dla nich trudne. Nadano mu nawet pieszczotliwe miano "Generał" ze względu na jego masywną bryłę i charakterystyczny dźwięk silnika z rodziny SW. Niestety, obecne realia i wymogi dotyczące przechowywania pojazdów strażackich, wymagających garażowania w ciepłym i suchym miejscu, uniemożliwiają dalsze jego użytkowanie w jednostce. Choć jest to trudna decyzja, rzeczywistość narzuca konieczność sprzedaży.

Ten konkretny egzemplarz jest w pełni zachowany i wyposażony, co czyni go potencjalnie cenną zdobyczą dla kolekcjonerów. Ogłoszono przetarg na jego sprzedaż, z ceną wywoławczą 12 tys. zł netto. Oferty można było składać do 15 listopada 2023 roku, a wymagane było wpłacenie wadium w wysokości 1000 zł.

Zdjęcie wnętrza Jelcza 004, ukazujące stan zachowania i wyposażenie

Specyfikacja techniczna i możliwości Jelcza 004

Jelcz 004 to ciężki samochód pożarniczy, produkowany przez Jelczańskie Zakłady Samochodowe. Został zabudowany na podwoziu Jelcz P315MS, które wyposażono w silnik z turbosprężarką i sześciobiegową skrzynię biegów. Kabina pojazdu była przystosowana dla 4 członków załogi. Wóz posiadał imponujący zbiornik na wodę o pojemności 6000 litrów oraz zbiornik na środek pianotwórczy o pojemności 600 litrów. Kluczowym elementem była autopompa A32 o wydajności 3200 l/min. Pojazd został zaprojektowany z myślą o prowadzeniu akcji gaśniczej podczas ruchu, a także umożliwiał jednoczesne użycie dwóch działek lub czterech linii tłoczących wodę lub pianę.

W nomenklaturze pożarniczej Jelcz 004 oznaczany był symbolem GCBA 6/32. Samochody te przez wiele lat stanowiły podstawowe wyposażenie wielu strażnic w Polsce. Produkcja tych nowoczesnych jak na tamte czasy konstrukcji rozpoczęła się w Jelczańskich Zakładach Samochodowych od 1974 roku. Pojazdy te, często nazywane "jelonkami", można było spotkać niemal w każdej remizie OSP.

Następcą Jelcza 004 był model Jelcz 010 (GCBA 5/32), który charakteryzował się większą, sześcioosobową kabiną. Oba te modele są obecnie coraz rzadziej spotykane w czynnej służbie.

Schematyczny rysunek Jelcza 004 z zaznaczeniem kluczowych elementów konstrukcyjnych

Jelcz 004 w przestrzeni publicznej

Historia i znaczenie Jelcza 004 zostały docenione również w przestrzeni publicznej. 29 stycznia 2023 roku, podczas 31. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na placu Jana Pawła II w Jelczu-Laskowicach odsłonięto rzeźbę przedstawiającą ten kultowy samochód pożarniczy. Wydarzenie to zgromadziło strażaków, druhów OSP, przedstawicieli władz samorządowych oraz mieszkańców. Rzeźba ta jest drugim tego typu upamiętnieniem w Jelczu-Laskowicach, po wcześniejszej rzeźbie autobusu Jelcz 043.

Jelcz 005 - ewolucja na podwoziu Star

Innym ważnym modelem w historii strażackich Jelczy jest Jelcz 005. Był to samochód pożarniczy produkowany przez Jelczańskie Zakłady Samochodowe, ale zabudowany na podwoziu samochodu ciężarowego Star 244L, produkowanego przez Fabrykę Samochodów Ciężarowych w Starachowicach. Jelczańskie zakłady produkowały samochody pożarnicze na podwoziu Star już od 1958 roku, kiedy to powstał Jelcz 001 na bazie Stara 21.

Rozwój przemysłu w latach 70. XX wieku, w tym przemysłu petrochemicznego i chemicznego, spowodował pojawienie się nowych zagrożeń pożarowych. W odpowiedzi na te wyzwania, a także z powodu przestarzałości ówczesnych pojazdów pożarniczych, ruszyła produkcja ciężkich samochodów gaśniczych, takich jak Jelcz 004, charakteryzujących się znacznie lepszymi parametrami. Pierwsze prototypy Jelcza 004 zaprezentowano już w 1972 roku, a produkcja seryjna rozpoczęła się w 1975 roku.

Jelcz 005, będący następcą lub uzupełnieniem konstrukcji opartych na podwoziach Star, wyróżniał się innowacyjnymi rozwiązaniami, takimi jak podnoszone do góry żaluzje z profili aluminiowych, które nadawały mu charakterystyczny wygląd. Skojarzenia z samochodami do dystrybucji napojów gazowanych doprowadziły do powstania takich przezwisk jak "Cola", "Pepsi" czy "Koka". Model ten, określany jako GBA 2,5/16, był pierwszym seryjnym samochodem pożarniczym w PRL, w którym zastosowano takie rozwiązania.

Jelcz 325 - wszechstronna modyfikacja

Historia polskich pojazdów strażackich to także opowieści o ich modyfikacjach i adaptacjach. Przykładem jest Jelcz 325, który początkowo był produkowany jako dźwig, a następnie został przerobiony na ciężki pojazd pożarniczy. Taki egzemplarz, po pracy w Milicji w Rzeszowie, trafił do OSP w Łukawcu, gdzie po demontażu niepotrzebnej zabudowy, został przystosowany do działań gaśniczych.

Model ten, bazujący na podwoziu Jelcz P442 DS, był wyposażony w sześciocylindrowy silnik SW 680/207/5 z doładowaniem, osiągający moc 243 KM. Kabina pojazdu była hydraulicznie odchylana, co ułatwiało dostęp do silnika. Zabudowa została podzielona na trzy moduły, w których znalazły się miejsca na sprzęt, aparaty ODO, zbiornik wody o pojemności 5000 litrów oraz zbiornik środka pianotwórczego o pojemności 500 litrów. Dostępne były dwa rodzaje autopomp: A32/10 N produkcji Świdnickiej Wytwórni Urządzeń Przemysłowych oraz dwustopniowa NH 30 produkcji Rosenbauera.

Jelcz 325, mimo że był przeróbką, doskonale sprawdzał się w akcjach ratowniczych, przenosząc dużą ilość wody. Pojazd ten brał udział w około 50 poważnych akcjach, nie zawodząc strażaków. Z czasem jednak, ze względu na wiek i konieczność spełnienia nowych norm, został wycofany ze służby i trafił do Muzeum Motoryzacji i Techniki Wojskowej "Bunkier" w Rudnej Małej koło Rzeszowa, co jest znacznie lepszym losem niż kasacja.

Zdjęcie Jelcza 325 w muzeum, ukazujące jego stan i detale konstrukcyjne

W odróżnieniu od dwuosobowego Jelcza 004, Jelcz 325 mógł zabrać na akcję aż sześciu strażaków - kierowcę i dowódcę w kabinie oraz czterech ratowników w tylnej części pojazdu. Pomimo modyfikacji, pojazd został bardzo dobrze przygotowany do pracy strażackiej, co potwierdzają sami użytkownicy. Wyposażenie obejmowało różnorodne schowki na sprzęt, w tym na sprzęt burzący, węże, agregat prądotwórczy do zasilania oświetlenia oraz wentylator oddymiający.

Konstrukcja pojazdu była prosta i niezawodna, pozbawiona skomplikowanej elektroniki. Zasilanie autopompy odbywało się poprzez przystawkę na wale, uruchamianą w kabinie, z możliwością regulacji obrotów pokrętłem. Pojazd posiadał również nasady do tankowania zbiornika wody z hydrantu oraz do budowania linii gaśniczej. Jednym z minusów w porównaniu do Jelcza 004 było brak wbudowanego zbiornika na środek pianotwórczy, jednak strażacy z Łukawca potrafili sobie z tym poradzić za pomocą zasysacza liniowego.

Działko wodne pojazdu było bardzo wydajne, potrafiąc wylać 5000 litrów wody ze zbiornika w niecałe dwie minuty. Używane było w ostateczności ze względu na szybkie zużycie zapasów wody. W pojeździe przewidziano również miejsce na rozdzielacze i prądownice, które są końcówkami węży trzymanych przez strażaków.

Choć Jelcz 325 był imponującym pojazdem, czasy się zmieniają, a nowe technologie i wymagania sprawiają, że nawet tak solidne maszyny ustępują miejsca nowszym rozwiązaniom. Fakt, że pojazd ten trafił do muzeum, jest dowodem na jego historyczną wartość i zasłużone miejsce w historii polskiego pożarnictwa.

ROSJA - 1000 LAT HISTORII - Film dokumentalny - Lektor PL

Fabryka w Jelczu-Laskowicach, która rozpoczęła swoją działalność w 1952 roku, funkcjonuje do dziś. Choć nie produkuje już autobusów, zakład ten specjalizuje się w produkcji pojazdów wojskowych i należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, kontynuując tradycję polskiego przemysłu motoryzacyjnego.

tags: #jelcz #strazacki #allegro