W stanie Kentucky, uważanym za stolicę bourbonu w USA, wybuchł pożar w magazynie firmy Beam Suntory, do której należy marka Jim Beam. Zdarzenie miało miejsce we wtorek 2 lipca, około godziny 23:30 czasu lokalnego, i objęło jeden z budynków destylarni, niszcząc doszczętnie 45 tysięcy beczek z młodym, dojrzewającym bourbonem.
Przyczyny i przebieg pożaru
Pożar w magazynie firmy Jim Beam wybuchł we wtorek wieczorem w jednym z budynków, a następnie rozprzestrzenił się na kolejny. Służby otrzymały zgłoszenie około godziny 23:30 czasu lokalnego. Początkowo lokalna straż pożarna wysunęła hipotezę, że przyczyną pożaru mogło być uderzenie pioruna. Wiele wskazuje na to, że w budynek uderzył piorun, jednak dokładne okoliczności zdarzenia nadal nie są znane.
Płomienie, widoczne z wielu kilometrów, szybko strawiły magazyn wypełniony beczkami z bourbonem. Ogień był ogromnym wyzwaniem dla strażaków, ponieważ alkohol działał na płonące drewno niczym benzyna dolewana do ognia. Z tego powodu strażacy celowo nie gasili płonącego bourbona, pozwalając mu wyparować w kontrolowanym pożarze. Ogień ostatecznie udało się ugasić dopiero w weekend, po kilku dniach intensywnych działań. Magazyn strawiony przez ogień zawalił się, ale strażakom udało się w końcu opanować pożar. Z ogniem walczyli strażacy z czterech hrabstw. Dyrektor ds. zarządzania kryzysowego w hrabstwie Woodford podkreślił odwagę strażaków, którzy przyczynili się do opanowania ognia.
Surowe nagranie pokazuje poważny pożar w magazynie Jim Beam
Skala zniszczeń i potencjalne straty
W pożarze magazynów z whiskey Jim Beam spłonęło około 45 tysięcy beczek z trunkiem. Według producenta spaliło się 45 tys. beczek "w miarę młodego bourbonu". Niestety, nie udało się uratować ze zgliszczy magazynu ani jednej beczki Jim Beam bourbon whiskey. W pożarze dwóch magazynów bourbonu marki Jim Beam spłonęło około 9 milionów litrów tego napoju.
Szacuje się, że spalone 45 tysięcy beczek to równowartość od 90 do 300 milionów dolarów. Agencja Bloomberga szacuje straty na około 300 milionów dolarów. Ekspert rynku alkoholi Tom Fischer w rozmowie z "Forbesem" ocenił, że mógł mieć on wartość około 45 milionów dolarów, zaznaczając, że są to ostrożne szacunki. Z jednej beczki można uzyskać od 150 do 210 butelek alkoholu. Produkcja bourbona marki Jim Beam, który dojrzewa przez 4 do 8 lat, utrzymuje ceny na poziomie 15 do 35 dolarów za butelkę.
Zagrożenie dla środowiska naturalnego
Pożar stworzył również poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego. Hektolitry bourbonu Jim Beam, które wyciekły w wyniku pożaru magazynu, płyną 37-kilometrową strugą po rzece Kentucky. Amerykańska whiskey zbliża się już do rzeki Ohio. Urzędnicy koordynowali prace mające na celu zablokowanie możliwości przedostania się alkoholu do lokalnej rzeki, która wpływa do Kentucky. Po ugaszeniu pożaru strażacy skupili się na tym, by jak najmniej alkoholu przedostało się do środowiska.

Jak wyjaśnia portal BBC News, pożar w hrabstwie Woodford doprowadził do zanieczyszczenia alkoholem pobliskich rzek i strumieni, obniżając w nich zawartość tlenu. Urzędnicy obawiają się, że obecność alkoholu w rzekach może doprowadzić do śmierci ryb. Liczbę zdechłych z tego powodu ryb portal liczy w tysiącach. Niestety, zauważono wpływ ściekającego do pobliskich rzek bourbonu Jim Beam, zaczęły umierać tam ryby. Pobierane są kolejne próbki w celu sprawdzenia poziomu tlenu w wodzie. Służby ochrony środowiska monitorują niewesołą sytuację. Alkohol zabija ryby w rzece, ogromna plama whiskey zostawia za sobą smutny widok śniętych zwierząt.
Aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się alkoholu, okoliczni farmerzy i firmy pomagali strażakom, dowożąc piasek do utworzenia bariery dla rozlewającego się wokół alkoholu. Eksperci analizują, jak wielki wpływ na środowisko będzie miał trunek, który dostał się do rzeki. Nadzieją jest rzeka Ohio, do której zmierza wylany Jim Beam. Władze spodziewają się, że gdy alkohol wpłynie do większego zbiornika wodnego, szybko się rozrzedzi do poziomu niezagrażającemu ekosystemowi. Służby mówią, że w większej ilości wody alkohol szybciej się rozcieńczy i nie będzie stwarzał tak dużego zagrożenia.
Reakcja firmy i wpływ na rynek
Właściciel destylarni zapewnił, że pożar w magazynach nie wpłynie na dostępność produktu na rynku. Firma Jim Beam posiada w całym stanie Kentucky 126 podobnych magazynów, w których składowane jest łącznie 3,3 miliona beczek z bourbonem. Zniszczone 45 tysięcy beczek stanowią jedynie około 1,4% wszystkich zapasów firmy. Według przedstawicieli firmy w magazynie znajdowała się "dość świeża whiskey", która nie była jeszcze gotowa do butelkowania, dlatego uspokajają, że pożar nie wpłynie na dostępność produktów Jim Beam w sklepach.
Pomimo ogromnych strat, firma Jim Beam jest wdzięczna, że nikt nie został ranny w wyniku pożaru. Jim Beam to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek alkoholu. Jest potocznie nazywana whisky, jednak zgodnie z zasadami to whiskey typu bourbon.