Julian Tuwim, jeden z najwybitniejszych polskich poetów XX wieku, zdobywał rozgłos i poetycką sławę jeszcze przed rozpoczęciem II wojny światowej.
Początki Kariery i Grupa Skamander

Jego wkład w polską literaturę rozpoczął się jako członka ważnej grupy literackiej Skamander. Współdziałał także z czasopismem „Pro Arte et Studio”, które zapoczątkowało jeden z ważniejszych nurtów polskiej poezji przedwojennej.
Lata Emigracji i Poezja Wojenna
Po wybuchu II wojny światowej artysta udał się na emigrację. Najpierw krótko mieszkał we Francji. Po przegranej kampanii francuskiej postanowił opuścić kraj i udał się w dalszą drogę, docierając do Stanów Zjednoczonych. Tam współdziałał z innymi polskimi poetami, tworząc także rozliczne wiersze poświęcone tragedii II wojny światowej.

"Lekcja" - Głos z Emigracji
Wśród jego utworów z okresu wojennego wyróżnia się wiersz „Lekcja”. Tuwim daje w nim popis swojego kunsztu literackiego; jest ostry w wymowie, ironiczny, nie stroni od cierpkich uwag. Utwór ukazał się w emigracyjnej gazetce niepodległościowej „Wiadomości Polskie” 14 kwietnia 1940 roku. Istnieją pewne rozbieżności co do autentycznych słów utworu.
Oblicza Twórczości: Wiersz o Jesieni i Akcie Tworzenia
Twórczość Tuwima to nie tylko refleksja nad wojenną traumą, ale także głębokie zanurzenie w naturze i procesie pisania. Poniżej przedstawiono przykład jego poezji, w której autor w sugestywny sposób opisuje uroki jesieni i osobisty wymiar tworzenia.

- Zobacz, ile jesieni! Pełno jak w cebrze wina, A to dopiero początek, Dopiero się zaczyna.
- Nazłociło się liści, Że koszami wynosić, A trawa jaka bujna, Aż się prosi, by kosić.
- Lato, w butelki rozlane, Na półkach słodem się burzy. Zaraz korki wysadzi, Już nie wytrzyma dłużej.
- A tu uwiądem narasta Winna, jabłeczna pora. Czerwienna, trawiasta, liściasta, W szkle pękatego gąsiora.
- Na gorącym kamieniu Jaszczurka jeszcze siedzi. Ziele, ziele wężowe Wije się z gibkiej miedzi.
- Siano suche i miodne Wiatrem nad łąką stoi. Westchnie, wonią powieje I znowu się uspokoi.
- Obłoki leżą w stawie, Jak płatki w szklance wody. Laską pluskam ostrożnie, Aby nie zmącić pogody.
- Słońce głęboko weszło W wodę, we mnie i w ziemię, Wiatr nam oczy przymyka. Ciepłem przejęty drzemię.
- Z kuchni aromat leśny: Kipi we wrzątku igliwie. Ten wywar sam wymyśliłem: Bór wre w złocistej oliwie.
- I wiersze sam wymyśliłem. Nie wiem, czy co pomogą, Powoli je piszę, powoli, Z miłością, żalem, trwogą.
Powrót do Kraju i Kontrowersje
Po wojnie Julian Tuwim powrócił do kraju, gdzie cieszył się niezwykłą estymą. Był jednak powszechnie oskarżany o sympatie komunistyczne, co stanowiło trudny rozdział w jego powojennej biografii.
