Pożary jachtów i statków: Przegląd incydentów na wodach

Bezpieczeństwo na wodach jest kluczowe, jednak co jakiś czas dochodzi do groźnych incydentów, takich jak pożary na jachtach i statkach. Poniżej przedstawiamy przegląd kilku takich zdarzeń, które miały miejsce w różnych regionach Europy, podkreślając zarówno dramatyzm sytuacji, jak i skuteczność działań ratunkowych.

Pożar jachtu "Larissa" u wybrzeży Włoch

Załoga jachtu Larissa przeżyła chwilę grozy. W ostatnią sobotę, dwie mile od włoskiej miejscowości Tortoreto, na ich statku wybuchł pożar. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jacht zapalił się w czasie rejsu z Ankony do Pescary. Na pokładzie znajdowało się 16 pasażerów, w tym dwójka dzieci. Na szczęście służbom ratunkowym udało się ich wszystkich ewakuować, zanim cały statek stanął w ogniu. Strażakom nie udało się ugasić ognia i 2 godziny później jacht zatonął. Na razie nie udało się wydobyć wraku jednostki. Ostatnia próba, podjęta trzy dni temu, okazała się nieudana, a wrak złamał się na pół.

Zatonięcie jachtu Larissa po pożarze

Pożar jachtu "Sedna 30" na Jeziorze Nezyderskim w Austrii

Do pożaru polskiego jachtu Sedna 30 doszło w miejscowości Neusiedl am See na Jeziorze Nezyderskim w Austrii, około 50 km od Wiednia. Straży pożarnej z Weiden am See wraz z miejską strażą pożarową w Purbach udało się ugasić pożar. Jacht Sedna 30 został odholowany do portu w Weiden am See. Dzięki szybkiej reakcji służb ratunkowych udało się uratować kadłub. Jezioro Nezyderskie, na którego wodach doszło do pożaru, jest jednym z największych jezior stepowych w Europie i największym w Austrii. Rozciąga się na długości około 36 km i szerokości od 4 do 9 km. Część jeziora, około 230 km², leży na terenie Austrii (zaledwie 50 km od Wiednia!), a 90 km² należy do Węgier.

Akcja gaśnicza na Jeziorze Nezyderskim

Pożar jachtu na Jeziorze Śniardwy w Polsce

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w weekend na polskim Jeziorze Śniardwy. Na płynącym po nim jachcie wybuchł pożar. Na szczęście nie ma ofiar tego zdarzenia. Na pokładzie znajdowała się starsza para. Jacht zapalił się na Jeziorze Śniardwy, na północ od wysp Czarci Ostrów i Pajęczej. - Dwoje żeglarzy zdołało się uratować, skoczyli do wody - poinformował w niedzielę dyspozytor Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Dariusz Luma, cytowany przez stację radiową RMF FM. Po tym, jak para wskoczyła do wody, pomogli im inni żeglarze. St. asp. Rafał Jackowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie przekazał, że żeglarze byli z Warszawy, a ich łódź zapaliła się najprawdopodobniej od kuchenki gazowej. Na szczęście nic im się nie stało i nie potrzebowali pomocy medycznej.

Wypadek jachtu. Akcja ratunkowa Giżycko

Pożar statku wycieczkowego na greckiej wyspie Rodos

Pod koniec czerwca doszło do niebezpiecznej sytuacji u wybrzeży greckiej wyspy Rodos. Zapalił się tam statek wycieczkowy. Na pokładzie wycieczkowca było ponad 80 osób, wśród nich Polacy. Wycieczkowiec był dość blisko brzegu, nieopodal miejscowości Stegna. Pasażerowie, aby uratować się przed ogniem, zaczęli skakać z pokładu do wody. Na miejscu pojawiły się służby - straż pożarna oraz ratownicy medyczni. Do gaszenia pożaru wezwano też helikopter. Na statku byli również Polacy. Rozmawiała z nimi stacja TVN 24. - Zdążyliśmy przepłynąć przez dwie zatoki i kapitan próbował ustawić statek pod innym kątem względem plaży. Wtedy zaczęliśmy wyczuwać zapach spalonego oleju. Obsługa statku zaczęła gasić pożar gaśnicami, wszyscy zaczęli gromadzić się na przodzie statku.

Akcja ratunkowa przy pożarze statku na Rodos

Pożar luksusowego jachtu "Sea Lady II" w Saint-Tropez

Do potężnego pożaru doszło w czwartek wieczorem w porcie Saint-Tropez na Lazurowym Wybrzeżu. W ogniu stanął 41-metrowy jacht "Sea Lady II". Jak poinformował rzecznik służb ratunkowych Var, pierwsze zgłoszenie o dymie pojawiło się tuż po godzinie 20:00. Ogień szybko objął przednią część kadłuba, rozprzestrzeniając się na dolne pokłady jednostki. W chwili pożaru na pokładzie znajdowali się członkowie załogi w wieku 24 i 35 lat, którzy zostali uratowani w ostatniej chwili przez straż pożarną. Obaj mężczyźni podtruli się dymem, jednak ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nie odnotowano innych poszkodowanych. Strażacy walczyli z żywiołem do późnych godzin nocnych. Największe trudności mieli podczas wejścia na pokład. Jak poinformował "The Sun", konieczne było postawienie barier chroniących inne jachty przed zanieczyszczeniami. Dzieje się tak dlatego, że istnieje prawdopodobieństwo, iż łódź zatonie w morzu. Pożar, który wybuchł w jednym z najbardziej prestiżowych miejsc do cumowania, przyciągnął uwagę setek turystów. Wielu z nich nagrywało zdarzenie i robiło zdjęcia, które szybko obiegły media społecznościowe. Tymczasem służby ratunkowe rozpoczęły dochodzenie w celu ustalenia przyczyn tragedii. Jak dotąd nie udało się zidentyfikować właściciela jednostki, który nie był obecny na miejscu zdarzenia.

Wypadek jachtu. Akcja ratunkowa Giżycko

tags: #juliet #pozar #zeglarstwo