Droga do Spełnienia Marzeń: Z Olsztyna do Rzepisk
Justyna i Piotr po ślubie zamieszkali w Olsztynie. Niedługo urodził im się Franek. Czuli jednak, że tak duże miasto nie może być ich miejscem na ziemi. Piotr widział przyszłość w prowadzeniu gospodarstwa, a Justyna, z początku niechętna, zaczęła coraz śmielej wyobrażać sobie swoje życie na wsi.
Oglądali różne nieruchomości, ale dopiero po przyjeździe do Rzepisk, położonych kilka kilometrów od Augustowa, poczuli szybsze bicie serca. W 2016 roku postawili wszystko na jedną kartę. Zainwestowali wszystkie swoje oszczędności, pożyczyli pieniądze gdzie mogli i kupili stare gospodarstwo.

Początki i Rozwój Ekologicznego Przedsięwzięcia
Piotr kilkanaście miesięcy remontował dom. Wciąż jednak brakowało środków (Justyna była w drugiej ciąży), brakowało na elewację i wykończenie. Skorupowie nie chcieli już dłużej czekać i wprowadzili się do wpół-wyremontowanego domu. W tym czasie urodził się drugi z synów - Antek.
Narodziły się również nowe marzenia Piotra - o ekologicznym gospodarstwie, którego produkty służyć będą innym. Skorupowie kupili kury i kozy. Piotr, przy ogromnym wsparciu Justyny, zrobił kolejny ważny krok: ukończył profesjonalny kurs serowarski i zaczął robić przepyszne kozie sery. Miał już w Augustowie swoich stałych klientów.
Urodził się trzeci syn, Janek. Piotr sporo pracował nad serami, dużo testował, poszerzył gamę swoich wyrobów o nowe typy serów. Codziennie sam doglądał zwierząt, widział realne szanse na powiększenie gospodarstwa. Ich znajomi mówili: „Wielkie plany dla wielkiej rodziny”.

Tragedia Pożaru: Noc z 9 na 10 Października 2019 Roku
W nocy z 9 na 10 października 2019 roku wybuchł pożar w ekologicznym gospodarstwie Justyny i Piotra Skorupów w Rzepiskach. Paliła się obora, dająca schronienie setce kur, dwunastu kozom, królikom, gęsiom i cielęciu. Strażacy walczyli z ogniem ponad trzy godziny.

Cudem Uratowany Dom i Straty w Zwierzętach
Cudem udało się uratować dom i pobliskie zabudowania, jednak budynek obory wraz ze znajdującymi się w środku zwierzętami spłonął doszczętnie. Niestety, wszystkie zwierzęta zginęły: kozy (żadna nie przeżyła), gęsi, kury, króliki i cielak - w sumie ponad 200 zwierząt. Wraz z budynkiem stracono też roczny zapas siana i słomy. Straty spowodowane przez pożar wyniosły 200 tys. zł. Gospodarstwo nie było ubezpieczone.
Interwencja Sąsiadów i Ucieczka Rodziny
W nocy do Skorupów przybiegli sąsiedzi. Obudzili ich krzykami i waleniem w drzwi. Justyna ze łzami w oczach wspomina: „Zawdzięczamy im życie. Spaliśmy, nic nie słyszeliśmy”. Dodała, że po wyjrzeniu przez okno widać było tylko ścianę ognia, a dachówki na domu zaczęły już strzelać z gorąca. Rodzina była w szoku. „Ubraliśmy dzieci, spakowaliśmy kilka rzeczy i wybiegliśmy z domu” - opowiada Justyna.
Uroczystości pogrzebowe śp. abpa Józefa Michalika - Eksporta (8 maja 2026 r.) #nażywo
Konsekwencje Tragedii i Walka o Przyszłość
Emocjonalny Wpływ na Rodzinę
Piotr przeżywa tragedię w środku, więcej milczy i zabiera się do pracy. Musiał odszukać pod resztkami konstrukcji martwe zwierzęta i sprzątnąć słomę oraz obejście.
Ich synowie również bardzo przeżyli pożar. Niespełna 6-letni Franek odliczał sekundy do przyjazdu straży pożarnej i błagał, żeby dzwonić ponownie, bo za długo nie przyjeżdżają (mimo, że straż była po 15 minutach). 2,5-letni Antek dużo płakał, a kolejnego dnia po pożarze chodził i powtarzał smutno: „Nie ma domu zwierzątek, nie ma zwierzątek…”. Roczny Janek potrzebuje znacznie więcej tulenia i częściej wybucha płaczem.
Justyna i Piotr tulą ile mogą - dzieci i siebie, tłumacząc chłopakom, że odbudują „domek dla zwierzątek” i przyprowadzą ich jeszcze więcej. Jednak tak naprawdę nie wiedzą jeszcze co zrobią, bo na ich koncie bankowym są niemal pustki.

Wyzwania i Potrzeba Wsparcia
Rodzina mierzy się z ogromnymi wyzwaniami. „Trudno myśleć nam o dalekosiężnych planach. Nie wiemy z czego będziemy żyć. Mamy jedną pensję, dzieciaki do wykarmienia, zimę za pasem i kredyt do spłacenia. Teraz skupiamy się na chwili obecnej i perspektywie najbliższych tygodni” - mówią Skorupowie.
Na początek potrzebują zapłacić za utylizację martwych zwierząt. Potem jakoś uprzątnąć pogorzelisko i przeżyć zimę. Rodzina z 6-letnim, 2,5-letnim oraz rocznym dzieckiem potrzebuje pomocy w odbudowaniu gospodarstwa.
Justyna i Piotr mówią, że nie chcą rezygnować z marzeń, ale na razie nie zostało im nic poza nimi. Apelują o pomoc: „Pomóżmy Piotrkowi i Justynie zbudować nowy "dom dla zwierzątek" i odzyskać utracone szczęście i spokój.”
Na portalu Zrzutka utworzono zbiórkę kwoty 180 tys. zł na rzecz Skorupów. Zebrano już kwotę 59 tys. zł.