Pożar odpadów w Żorach: Informacje o zdarzeniu i konsekwencjach

W Żorach, na terenie firmy przy ulicy Kleszczowskiej, doszło do jednego z największych pożarów składowisk odpadów w ostatnich latach w regionie. Zdarzenie to, które wybuchło w nocy z wtorku na środę, objęło swoim zasięgiem znaczną powierzchnię i miało poważne konsekwencje ekologiczne i prawne.

Charakterystyka pożaru i akcja gaśnicza

Ogień na składowisku odpadów w Żorach wybuchł w listopadzie 2018 roku. Objął on powierzchnię około 15 000 metrów kwadratowych, trawiąc halę do recyklingu wyrobów z gumy oraz tysiące ton zgromadzonych wokół niej odpadów, głównie opon i tworzyw sztucznych. Płonęły wysokie na kilka metrów sterty opon, co było bardzo trudne do ugaszenia.

Zdjęcie przedstawiające pożar składowiska odpadów w Żorach

W kluczowym momencie akcji gaśniczej uczestniczyło w niej ponad stu strażaków z kilku miast regionu, w tym 39 zastępów straży pożarnej i 123 ratowników z Żor i okolic. Działania strażaków trwały aż do 7 grudnia 2018 roku. Kpt. Andrzej Pilny z żorskiej straży pożarnej relacjonował, że trwało przetrząsanie półtorahektarowego pogorzeliska i dogaszanie tlącego się jeszcze żaru. Akcja była bardzo żmudna i ciężka, a do przodu posuwano się powoli, angażując coraz więcej ciężkiego sprzętu.

Jednostka ratownictwa chemicznego na bieżąco monitorowała poziom szkodliwych substancji w powietrzu. Stwierdzono nieznacznie przekroczone stężenie chloru. Dodatkowo, odpady wydzielały nieprzyjemny zapach, charakterystyczny dla gnijących odpadów komunalnych, co było bardzo uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.

Rodzaj składowanych odpadów i nieprawidłowości

Na terenie objętym pożarem, należącym do prywatnej firmy, śmieci były przywożone z Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii. Trafiały do dwóch firm prowadzących działalność w Żorach: Kapadory i Gum Recycling. Według dokumentacji miały zostać przerobione na paliwo alternatywne. W rzeczywistości jednak były to zmieszane lub poddane wstępnemu sortowaniu zmieszane odpady komunalne.

Firmy te nie posiadały wymaganych zezwoleń na przywóz i składowanie tego typu odpadów. Znaczna część tych śmieci spaliła się w wyniku pożaru w 2018 roku.

Zakopują toksyczne odpady. Biznes warty miliony!

Dochodzenie prokuratury i ustalenia

Śledczy ustalili, że przyczyną pożaru najprawdopodobniej było podpalenie. Postępowanie w tym zakresie zostało umorzone, ponieważ nie udało się ustalić sprawcy. Mimo to, na ławie oskarżonych usiadły 4 osoby, w tym Rafał Ch. i Sławomir B.

Prok. Karina Spruś z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach potwierdziła przejęcie śledztwa w sprawie pożaru, prowadzonego wcześniej przez Prokuraturę Rejonową w Żorach. Jeszcze przed pożarem, prokuratura w Żorach prowadziła dwa postępowania przygotowawcze w sprawie przywozu odpadów z zagranicy i ich składowania w tym miejscu. Zostały one umorzone, ale co do jednego z nich zapadła decyzja o podjęciu do dalszego prowadzenia, a co do drugiego trwała jeszcze analiza.

Kontrole i braki w zabezpieczeniach przeciwpożarowych

Jeszcze przed pożarem, w latach 2017 i 2018, strażacy rozpoznali nieprawidłowości w zakresie przepisów przeciwpożarowych na składowiskach. Komendant miejski PSP w Żorach, mł. bryg. mgr inż. Marek Zdziebło, wskazał na brak zaopatrzenia w wodę do zewnętrznego gaszenia pożarów oraz niewystarczające odległości pomiędzy składowiskami. Składowanie odpadów było nieuporządkowane, brakowało odpowiedniej odległości od innych działek oraz drogi pożarowej z utwardzoną nawierzchnią. Zgodnie z zaleceniami, ilość odpadów powinna być znacznie ograniczona.

Infografika przedstawiająca wymogi bezpieczeństwa pożarowego dla składowisk

Sytuacja po pożarze i kolejne kontrole

Straty w wyniku pożaru oszacowano na ponad 2 miliony złotych. Cztery miesiące po zdarzeniu, w lutym 2019 roku, przeprowadzono ponowną kontrolę składowisk. Okazało się, że firma Kapadora zdążyła wprowadzić w życie większość zaleceń strażaków i podnosi poziom dbałości o przepisy. Tymczasem w firmie Gum Recycling sytuacja była gorsza - nic z zaleceń nie zostało wykonane, a firma nawiozła dużo materiału, nie wprowadzając znaczących zmian.

Firma, na której terenie znajduje się żorskie składowisko przy ul. Kleszczowskiej, specjalizuje się w recyklingu zużytych opon i innych wyrobów z gumy.

tags: #kapadora #zory #pozar