Z powodu wielu czynników, w tym braków kadrowych i małej ilości obsadzonych Zespołów Ratownictwa Medycznego (ZRM), zarówno strażacy z Państwowej Straży Pożarnej (PSP), jak i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), niemal codziennie zamieniają swoje wozy ratowniczo-gaśnicze w pojazdy służące jako karetki pogotowia ratunkowego. Są oni wzywani w miejsca, gdzie wyszkolona kadra ratowników medycznych dotrzeć nie może.

Obecna Rola OSP i PSP w Ratownictwie Medycznym
Jednostki PSP i OSP odgrywają istotną rolę we wspieraniu systemu ratownictwa medycznego. Przykładem jest interwencja ochotników z Wolina, którzy wspierali załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) oraz ZRM podczas tzw. IZRM (izolowanego zdarzenia ratownictwa medycznego). W tym przypadku pomoc była niezbędna z powodu awarii karetki. Druhowie z OSP Wolin zabezpieczyli ruchliwą drogę krajową nr 3, zepchnęli karetkę na pobocze oraz pomogli w udzielaniu pomocy poszkodowanemu.
Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy (KSRG) jest jednym z filarów działalności jednostek ochrony przeciwpożarowej w Polsce. System ten jest wciąż unowocześniany ze względu na coraz szerszy zakres zdarzeń, do których dysponowani są strażacy. Głównym składnikiem KSRG jest Ochotnicza Straż Pożarna. Według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), podmioty KSRG, którego trzon stanowią jednostki PSP, współdziałają z systemem Państwowego Ratownictwa Medycznego (PRM), zapewniając uzupełnienie dostępności zespołów w przypadku braku zasobów PRM.
Propozycja „Karetka w każdej gminie”
Władze PSP i OSP, we współpracy z odpowiednimi resortami, opracowują taktykę działań, która ma usprawnić stricte medyczne interwencje strażaków. Według najnowszych planów, do 2025 roku w każdej gminie w Polsce, w jednostce OSP, ma stanąć karetka. Podobnie ma być również w Państwowej Straży Pożarnej. Takie rozwiązania mają na celu rozwiązanie wielu problemów, np. pilnego transportu pacjenta do szpitala. W przypadku powodzenia projektu, transport poszkodowanych nie będzie musiał odbywać się za pomocą samochodu ratowniczo-gaśniczego, lecz właśnie za pomocą karetki. Do tej pory strażacy transportowali poszkodowanych tylko w wyjątkowych, rzadkich przypadkach. Najczęściej reakcja była opóźniona ze względu na oczekiwanie śmigłowca LPR.
Propozycja ta jest częścią projektu ustawy o ochronie ludności, która ma nakreślić obowiązki podczas np. klęsk żywiołowych czy innych zagrożeń. Mariusz Kamiński, ówczesny szef MSWiA, uzasadniał pomysł następująco: "Chcemy w oparciu o zasoby straży pożarnych, a w zasadzie ochotniczych straży pożarnych stworzyć cały korpus ratowników medycznych zakorzenionych w terenie. Chcemy kupić - oczywiście w perspektywie kilku lat - około 2,8 tys. karetek, żeby każda polska gmina miała nie tylko karetkę wyposażoną odpowiednio do sytuacji, ale również wyszkolonych ratowników medycznych".

Finansowanie i Harmonogram
Program „karetka w każdej gminie” ma być sfinansowany z Funduszu Ochrony Ludności, który został przewidziany w przepisach ustawy o ochronie ludności. Planowany jest zakup około 2,8 tys. ambulansów, aby każda gmina miała odpowiednio wyposażoną karetkę. Projekt jest zaplanowany na dekadę, rozpoczynając się od 2023 r., z zakończeniem w 2032 r., choć wyrażana jest nadzieja na wcześniejsze wdrożenie. Priorytetem są jednostki Państwowej Straży Pożarnej, a sukcesywnie będą dołączane jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Niektóre z nich już posiadają ambulanse, a takie rozwiązanie dobrze się sprawdza. Środki finansowe na ten cel zostały zagwarantowane w ocenie skutków regulacji do ustawy i zatwierdzone przez Komitet Stały Rady Ministrów.
Kontrowersje i Krytyka
Pomysł wprowadzenia karetek w każdej gminie budzi wiele kontrowersji. Głównymi przeciwnikami są ratownicy medyczni oraz Ministerstwo Zdrowia (MZ), które uważa, że to ono powinno organizować sieć ratunkową w Polsce. Sprzeciwia się także Rzecznik Praw Obywatelskich, punktując brak porozumienia MZ i MSWiA co do zaopatrzenia straży pożarnej w leki oraz fakt, że ratownicy medyczni z PSP i OSP nie mogą podawać produktów leczniczych. MZ wyjaśnia, że jednostki PSP i OSP nie są powołane do udzielania świadczeń zdrowotnych. Ich zadaniem jest udzielanie kwalifikowanej pierwszej pomocy (KPP) w ramach jednostek współpracujących z systemem PRM. Taki model funkcjonuje już od ponad 15 lat i, zdaniem resortu zdrowia, w pełni zaspokaja potrzeby zdrowotne obywateli w ramach podejmowania działań w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego.
Projekt budzi obawy również wśród samych strażaków ochotników. Twierdzą oni, że ani nie mają doświadczenia ratowników medycznych, ani nie są przygotowani do pełnienia tej roli. Do tej pory podawali poszkodowanym jedynie tlen, a teraz mieliby aplikować także inne środki medyczne. Nierozwiązana pozostaje także kwestia przechowywania leków, które wymagają odpowiedniej temperatury i wilgotności. Obawiają się braku odpowiedniego wyszkolenia, wskazując, że aby zostać ratownikiem medycznym, trzeba ukończyć wyższą szkołę (minimum licencjat) z wieloma godzinami praktyk. Podkreśla się, że strażak po kursie KPP ma same podstawy pierwszej pomocy. Wielu strażaków wyraża opinię, że chcieliby, aby w razie potrzeby pomocy przyjeżdżali wykwalifikowani i doświadczeni ratownicy medyczni, a nie strażak-ratownik z OSP, który na co dzień nie ma styczności z poszkodowanymi w takim zakresie.
Obawy dotyczące powrotu do "pierwszej pomocy"
Komisja Ekspertów ds. Państwowego Ratownictwa Medycznego wskazuje, że proponowane rozwiązania mogłyby oznaczać faktyczny powrót medycyny ratunkowej do udzielania pierwszej pomocy. Zdaniem członków Komisji, realne jest naruszenie praw obywatelskich. Obecny system ratownictwa oparty jest na natychmiastowym wdrożeniu medycznych czynności ratunkowych, co do zasady już na miejscu zdarzenia. Nadzór nad systemem PRM na terenie kraju sprawuje minister właściwy do spraw zdrowia, a jednostki PSP i OSP nie są powołane do udzielania świadczeń zdrowotnych.
Jednak, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 marca 2019 r., ratownicy medyczni w ramach PSP mogą wykorzystywać określone leki w trakcie działań ratowniczo-gaśniczych, ćwiczeń oraz szkoleń. Projektowane regulacje nie zakładają tworzenia alternatywnego ani konkurencyjnego systemu wobec PRM, lecz mają na celu jego uzupełnienie i wzmocnienie, pozwalając na realizację zadań w sytuacjach nadzwyczajnych (stan nadzwyczajny, sytuacja kryzysowa, konflikt zbrojny) oraz w warunkach utrudnionych (obszary trudno dostępne).
Stanowisko MSWiA i Komendantów PSP
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyjaśniło, że projekt ustawy o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej nie przewiduje tworzenia alternatywnego czy też konkurencyjnego wobec Państwowego Ratownictwa Medycznego systemu w zakresie ratownictwa medycznego. Projektowane rozwiązania mają na celu uzupełnienie i wzmocnienie systemu PRM, pozwalając na niezakłóconą realizację zadań w sytuacjach nadzwyczajnych i w warunkach, w których może być ona utrudniona lub niemożliwa (np. obszary trudno dostępne).
Gen. brygadier Andrzej Bartkowiak, Komendant Główny PSP, oraz jego zastępca nadbryg. Adam Konieczny, odpowiedzialny za wdrożenie zmian, podkreślają, że PSP i OSP stały się bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa państwa i wsparciem dla systemu opieki zdrowotnej. Wskazują, że liczba izolowanych zdarzeń medycznych rośnie lawinowo. Celem jest wykorzystanie potencjału ratowniczego KSRG, co pozwoliłoby na szybszy transport poszkodowanych do szpitalnego oddziału ratunkowego, gdy czas jest na wagę złota. Ambulanse w straży pożarnej nie są nowatorskim rozwiązaniem; funkcjonują w wielu krajach na świecie, a w Europie są dość powszechne, co ma pozwolić na osiągnięcie pewnych standardów.

Obsada i Szkolenie Ratowników
Komendanci PSP podkreślają, że obsadę karetek powinni stanowić ratownicy medyczni oraz ratownicy, których planuje się szkolić w placówkach służby zdrowia MSWiA. Koncepcja zakłada, aby jak najwięcej było ratowników medycznych (po studiach) oraz tych, którzy zdobędą pośrednie kwalifikacje między ratownikiem KPP a ratownikiem medycznym. Pojawia się termin "kwalifikowana pierwsza pomoc II stopnia", choć jest to termin roboczy, a celem nie są zmiany w obecnych przepisach ani kolejne kwalifikacje, lecz zwiększenie umiejętności obsady ambulansu. Docelowo kwalifikacje te mają zdobyć wszyscy kadeci, aspiranci i podchorążowie.
Dzięki ustawie modernizacyjnej przez najbliższe trzy lata do PSP ma trafić 200 nowych etatów, co pozwoli osiągnąć poziom ośmiu ratowników na zmianie. Wskazuje się również na partnerów w OSP, którzy przyjeżdżają do każdej akcji. W SGSP trwają prace nad przygotowaniem nowego kierunku studiów - ratownictwo medyczne, z praktykami w szpitalu MSWiA w Warszawie.
Wyposażenie Ambulansów
Wyposażenie ambulansów w OSP i PSP nie ma być takie samo jak w normalnej karetce PRM, gdyż nie ma takiej potrzeby. Ma ono zawierać podstawowe rzeczy, potrzebne do ustabilizowania poszkodowanego do momentu jak najszybszego przekazania go do szpitalnego oddziału ratunkowego. Wizyty za granicą mają pomóc w ustaleniu poziomu wyposażenia, z wykorzystaniem doświadczeń polskich ratowników medycznych i zagranicznych kolegów.
Strażak po kursie Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy ma prawo użyć tego, co jest na wyposażeniu zestawu PSP-R1 (m.in. deska, szyny) oraz defibrylatora AED. Taki sprzęt, zdaniem części dyskutantów, w większości przypadków wystarcza do podtrzymania pacjenta do czasu przyjazdu specjalistów. Zestaw dodatkowego sprzętu dla ratowników KSRG może obejmować: worek samorozprężalny, rurkę krtaniową, nosze podbierakowe, opatrunek wentylowy, kamizelkę-szynę kręgosłupową, nosze koszowe, jednorazową maskę krtaniową, podgrzewacze, wskaźnik CO2, nosze typu SKED, szynę wyciągową, szyny i materace podciśnieniowe, aspirator oraz defibrylator automatyczny.
Międzynarodowe Doświadczenia
Wiele krajów posiada już rozwiązania, w których ambulanse funkcjonują w strażach pożarnych. Przykładem są Stany Zjednoczone (Chicago), gdzie ambulanse w przeważającej liczbie funkcjonują w strażach pożarnych, a tylko niewielka część należy do sektora prywatnego. Tamtejsze centra obsługujące numer 112, obsadzone przez lekarzy, ratowników medycznych, strażaków i policjantów, decydują o tym, jaki ambulans jedzie do zgłoszenia. W Rumunii również funkcjonuje rozwinięte ratownictwo medyczne w straży pożarnej, współdziałające z odpowiednikiem PRM. W bukaresztańskich jednostkach ratowniczo-gaśniczych w dyspozycji pozostaje 50 ambulansów, a w strukturach tamtejszej straży pożarnej znajduje się odpowiednik SAR i LPR.
W Niemczech i innych krajach istnieją tzw. First Responderzy - są to samochody osobowe lub motocykle wyposażone podobnie jak karetki, dojeżdżające szybciej na miejsce zdarzenia lub jako pomoc dla zespołów medycznych. Nie mają noszy, więc nie mogą transportować pacjentów, ale mogą stabilizować poszkodowanego do przyjazdu pełnoprawnej karetki.
Perspektywy i Cel
Celem wszystkich tych działań jest przygotowanie na sytuacje kryzysowe, a mniej codzienność. Dlatego też ambulanse mają być przystosowane do jazdy w trudnym terenie. Chodzi o dobro poszkodowanych i wykorzystanie ogromnego potencjału osobowego oraz unikalnego rozmieszczenia jednostek ochrony przeciwpożarowej, które z ograniczeniami sprzętowymi nie mogą skutecznie pomóc w ekstremalnych przypadkach. Globalna sytuacja polityczna, pandemia i inne nowe zagrożenia wymuszają wprowadzenie nowych rozwiązań dotyczących zadań obrony cywilnej i funkcjonowania w czasie stanów nadzwyczajnych. Strażacy podkreślają, że nie jest to dokładanie nowych zadań, lecz rozszerzenie możliwości działania w terenie i na miejscu zdarzeń, w celu zapewnienia jak najlepszej pomocy mieszkańcom, do których są dysponowani, zwłaszcza gdy zasoby PRM są niewystarczające.