Kazimierz Kaczor, urodzony 9 lutego 1941 roku w Krakowie, to jedna z legend PRL, uznawany dziś za jednego z najsłynniejszych aktorów czasów komunizmu. Ma na swoim koncie wiele kultowych ról, między innymi w serialach "Jan Serce", "Alternatywy 4" oraz w roli kaprala Leona Kurasia w "Polskich drogach" czy senatora Marka Złotopolskiego.
Wczesne lata i nieoczekiwana droga do aktorstwa
Kariera aktorska Kazimierza Kaczora rozpoczęła się z przypadku. Jak sam wspominał, droga na szczyt polskiej legendy nie należała do łatwych, a on sam nie miał zamiaru zostać aktorem. Zdecydował się spróbować swoich sił na przesłuchaniach do szkoły aktorskiej, ponieważ zakochał się w koleżance z klasy.
Zanim został legendą PRL, imał się różnych zawodów. Kazimierz Kaczor rozpoczął studia w Krakowskiej Wyższej Szkole Rolniczej, jednak po półtora roku zrezygnował z nauki. W tym czasie skoncentrował się na pracy, pełniąc rolę pomocnika magazyniera, dyspozytora w Krakowskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Przemysłowego, a nawet kierowcy ciężarówki. Posiada dyplom średniej szkoły muzycznej i pracował jako operator dźwigu, co przydało mu się później na planie filmowym. W pracy przeczytał ogłoszenie, że Krakowski Teatr Lalek "Groteska" poszukuje kandydatów do zawodu aktora-lalkarza. Zgłosił się, zdał egzamin i został przyjęty do zespołu aktorskiego, będąc jedynym kandydatem.
Jest absolwentem Wydziału Lalkarskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. 20 grudnia 1959 roku zadebiutował jako aktor na scenie teatru. Był aktorem Teatru Starego w Krakowie (w latach 1965-1973), a następnie teatrów warszawskich: Współczesnego (w latach 1973-1974) i Powszechnego (w latach 1974-2014). Od 2014 roku został aktorem Teatru 6. Piętro.

Przełomowe role i zdobywanie popularności
Karierę na ekranie rozpoczynał od epizodów, między innymi w "Stawce większej niż życie". Rozpoznawalność dała mu rola Leona Kurasia w serialu "Polskie drogi". Jak później mówił: "W sobotę chodziłem jeszcze jako człowiek prywatny, a w niedzielę po emisji serialu wszyscy zaczęli się za mną oglądać". Scenarzyście Jerzemu Janickiemu i reżyserowi Januszowi Morgensternowi spodobało się to, jak grał. Chociaż losy Kurasia miały się zakończyć wcześniej, pomysły na jego ocalenie pojawiły się, ale reżyser i scenarzysta oparli się naciskom, utrzymując spójność scenariusza.
Po pięciu latach od sukcesu "Polskich dróg" i Kurasia, w 1981 roku, widzowie mogli zobaczyć aktora w zupełnie odmiennym wcieleniu. Został główną gwiazdą serialu "Jan Serce" w reżyserii Radosława Piwowarskiego. Scenariusz tego serialu został napisany specjalnie z myślą o nim. Jednym z zawodowych celów Kaczora było odcięcie się od roli Kurasia, świadomy ryzyka zaszufladkowania. Początkowo widzowie różnie reagowali na postać Jana Serce, ale dość szybko polubili tego "trochę niezaradnego życiowo bohatera". Powstawały nawet kluby imienia Jana Serce. Wiele osób identyfikowało się z jego przeżyciami, a Kaczor otrzymywał liczne listy od pań.
Grono wielbicieli talentu Kazimierza Kaczora wzrosło również po roli senatora Marka Złotopolskiego w telenoweli "Złotopolscy". Aktor zagrał także kierowcę dźwigu Zygmunta Kotka w serialu "Alternatywy 4", do której nauczył się operować prawdziwym dźwigiem.
Działalność opozycyjna w okresie PRL
Kazimierz Julian Kaczor był nie tylko aktorem, ale także działaczem kulturalnym i opozycyjnym w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W latach 1965-1976 był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W 1977 roku stał się sygnatariuszem petycji przeciwko represjom organów bezpieczeństwa wobec protestujących w Radomiu i Ursusie w 1976 roku.
Był członkiem Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki w latach 1965-1980, a od 1966 roku członkiem Związku Artystów Scen Polskich (ZASP). We wrześniu 1980 roku został jednym z organizatorów struktury „Solidarności” w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Był delegatem na I i II Walnym Zebraniu Delegatów Regionu Mazowsze w czerwcu i grudniu 1981 roku, a także delegatem na I Krajowym Zjeździe Delegatów „NSZZ Solidarność” na przełomie września i października 1981 roku.
W latach 1981-1987 uczestniczył w bojkocie mediów. Był współorganizatorem i nieformalnym przewodniczącym „Solidarności” Artystów Teatralnych i Filmowych w latach 1982-1983 oraz 1986-1987. W tym okresie publikował również w pismach podziemnych, takich jak „Tygodnik Mazowsze”, „KOS” (Komitet Oporu Społecznego) i „Robotnik”. Był redaktorem oraz organizatorem pracy redakcji i kolportażu „Biuletynu Teatralnego”. W 1983 roku organizował nagrania dla Radia „Solidarność”.
W 1984 roku brał udział w koncertach w Polskim Instytucie Teatralnym w Nowym Jorku, poświęconych pamięci ks. Jerzego Popiełuszki. W latach 1987-1989 działał w Komitecie Kultury Niezależnej, gdzie był odpowiedzialny za teatr. W okresie PRL występował w kościołach, brał udział w przedsięwzięciach Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, Tygodniach Kultury Chrześcijańskiej oraz Mszach za Ojczyznę. Był działaczem Duszpasterstwa Środowisk Twórczych i Duszpasterstwa Hutników. Za swoją działalność był wielokrotnie przesłuchiwany i zastraszany przez Służbę Bezpieczeństwa, a w 1982 roku spalono mu samochód.

Życie prywatne i pasje
Kazimierz Kaczor był trzykrotnie żonaty. Pierwszą żonę, Annę, poznał na początku swojej kariery aktorskiej; szybko się rozstali, ale pozostali w kontakcie. Drugie małżeństwo, z Joanną Chlebowicz, pracującą w krakowskiej telewizji, również nie przetrwało próby czasu. Rozstali się w 1973 roku, gdy aktor przeniósł się do Warszawy. Joanna Chlebowicz po rozwodzie wyjechała do Kanady, gdzie zmarła.
W 1980 roku na Mazurach Kazimierz Kaczor spotkał Bożenę Michalską, absolwentkę łódzkiego studium zawodowego organizacji produkcji filmowej i telewizyjnej. Ich drogi ponownie zeszły się kilka miesięcy później na planie serialu "Jan Serce", gdzie on grał tytułową rolę, a ona była asystentką reżysera. "Przez ponad rok kręcenia serialu nikt nie wiedział, że jesteśmy parą. Na zakończenie zdjęć odbyło się przyjęcie... Pojawiliśmy się na nim razem, trzymając się za ręce" - wspominał aktor. Ślub wzięli w 1994 roku. W wywiadach Kazimierz Kaczor nazywa swoją trzecią żonę miłością życia i bezpieczną przystanią, dzięki której poznał smak prawdziwego szczęścia.
Ma dwie córki, Katarzynę i Agnieszkę, oraz wnuka Huberta. Hubert ukończył studia w Szkole Filmowej w Katowicach, interesuje go reżyseria, ale przede wszystkim produkcja filmowa, w której już odnosi sukcesy. Kaczor nie ukrywa dumy z wnuka.
W młodości, w latach 60., uprawiał wioślarstwo w klubie KS Nadwiślan, a następnie przerzucił się na żeglarstwo. Jest żeglarzem z patentem kapitana. W 1984 roku odbył wraz z Tonym Halikiem kilkumiesięczną podróż po Karaibach. W rozmowie z Plejadą na swoje 81. urodziny aktor opowiedział o życiu na emeryturze: „Między całym moim życiem zawodowym a obecnym nie ma wielkiej różnicy, poza tym, że to życie obecne jest mniej intensywne. Stałem się może bardziej wybredny, szukając propozycji zawodowych. A w życiu prywatnym jest nawet lepiej. Dłużej jestem w domu albo robimy coś razem z żoną, co do tej pory się nie zdarzało, więc oboje się tym wspólnym czasem napawamy”.
Zapytany o pandemię COVID-19, podkreślił, że wraz z żoną zaszczepili się potrójnie i nie pochorowali się. Stwierdził: „Pandemia odebrała nam częstotliwość grania w teatrze i widownię. Szkoda przedstawień i szkoda widzów, którzy kupili bilety, ale nie mogli dostać się na spektakle”. Temat żeglarstwa również jest wciąż obecny w jego życiu, choć zimą preferuje pływanie na ciepłych wodach.

Działalność po upadku PRL i wyróżnienia
W latach 90. Kazimierz Kaczor prowadził w Telewizji Polskiej kącik gier strategicznych w programie o grach komputerowych "Joystick". W latach 1990-1993 był przewodniczącym Sekcji Dramatu Związku Artystów Scen Polskich, a także członkiem Rady Kultury przy Prezydencie RP w latach 1992-1993. W latach 1996-2002 pełnił funkcję prezesa Związku Artystów Scen Polskich.
Jest bohaterem książki pt. „Kazimierz Kaczor. Maszyna zmian.” W 1982 roku otrzymał Nagrodę zespołową I stopnia Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji, a w 1990 roku Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza za rolę Browarnika w sztuce "Audiencja". Został również uhonorowany Nagrodą Prezydenta m.st. Warszawy oraz Nagrodą "Wielki Splendor" Teatru Polskiego Radia.