Pożar ocynkowni Termetal w Dębskiej Woli pod Kielcami

W Dębskiej Woli koło Kielc, na terenie zakładu „Termetal”, doszło do groźnego pożaru ocynkowni. Zdarzenie to spowodowało znaczne straty materialne i wymagało zaangażowania wielu służb ratowniczych.

Przebieg zdarzenia i przyczyny pożaru

Dnia 6 maja na terenie zakładu doszło do awarii wanny cynkowniczej, w wyniku której nastąpił wyciek roztopionego cynku. W wannie znajdowało się około 480 ton ciekłego cynku, którego temperatura wynosiła około 470 stopni Celsjusza. Ciekły metal wyciekał ze zbiorników prawdopodobnie przez rozszczelnienia na spawach. Intensywny strumień płynnego metalu był przyczyną samozapłonu elementów trawialni i późniejszego pożaru. Zapaliła się instalacja zasilająca wanny galwanizacyjne oraz elementy wyposażenia hali. Działania zastępów Straży Pożarnej polegały na podawaniu środków gaśniczych w celu ugaszenia pożaru oraz obronę zagrożonych zbiorników ze stężonym kwasem solnym stojących na zewnątrz hali oraz zagrożonych pomieszczeń biurowych. W trakcie pożaru uszkodzeniu w wyniku oddziaływania pożaru uległo 8 wanien z kwasem solnym. Do wycieku płynnego cynku, kwasu solnego i wielkiego pożaru doszło na terenie zakładu metalowego w Dębskiej Woli pod Kielcami. Dym widoczny był z odległości kilkunastu kilometrów.

Zdjęcie przedstawiające kłęby dymu unoszące się nad płonącym zakładem

Akcja ratowniczo-gaśnicza

Na miejscu zdarzenia działało łącznie 20 zastępów straży pożarnej, w tym 70 strażaków. Po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania stwierdzono rozszczelnienie wanny z ciekłym cynkiem wykorzystywanym do wykonywania powłok antykorozyjnych na elementach stalowych. Zadaniem strażaków w dalszej fazie działań było niedopuszczenie do wycieku niebezpiecznej substancji poza teren zakładu. W związku ze stale powiększającym się rozlewiskiem dowódca akcji podjął decyzję o wykonaniu opaski, która miała na celu zgromadzenie wyciekającej substancji na placu zakładu. Strażacy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego SGRChem-Eko Kielce na bieżąco monitorowali stężenie par kwasów wokół rozlewiska. Kolejnym etapem działań było przepompowanie niebezpiecznej substancji z rozlewiska z wykorzystaniem specjalistycznych pomp do zbiorników dostarczonych przez właściciela. W godzinach nocnych kontynuowano zbieranie wyciekającego kwasu solnego, zapewniając sukcesywne podmiany ratowników. W następnym dniu poziom kwasu solnego w tacy obniżył się na tyle, że udało się ją uszczelnić. W czasie prowadzenia działań gaśniczych doszło do zawalenia się części konstrukcji budynku, a dach hali się zawalił. St. bryg. Robert Sabat, zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Kielcach, informował, że sytuacja jest opanowana, ale była to bardzo trudna akcja. Akcja ratownicza trwała jeszcze kilka godzin, gdyż wprowadzenie ratowników do środka było niebezpieczne dla życia i zdrowia, ponieważ konstrukcja hali była mocno naruszona. Pracownicy nadzoru budowlanego wydali zakaz użytkowania obiektu. Działania były prowadzone z zewnątrz.

Pożar ocynkowni w Dębska Wola

Kierownictwo akcją

Działaniami ratowniczo-gaśniczymi w pierwszej fazie kierował komendant miejski PSP w Kielcach bryg. Sławomir Karwat, a następnie st.bryg. Robert Sabat, zastępca świętokrzyskiego komendanta wojewódzkiego.

Uratowane mienie i bezpieczeństwo

Dzięki błyskawicznej akcji Straży Pożarnej budynki biurowe oraz socjalne zostały uratowane. Udało się również uratować zbiorniki ze stężonym kwasem solnym ustawione obok hali przemysłowej oraz przyległy do hali moduł administracyjny i socjalny. Nie dopuszczono również do przedostania się kwasu solnego poza teren zakładu do środowiska naturalnego. Nie ma osób poszkodowanych - poinformował Mariusz Góra, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. Dodał, że nie powinno także dojść do wydobycia się substancji chemicznych poza zakład. Mariusz Góra uspokajał, że hala uległa spaleniu, ale nie ma poszkodowanych. Michał Warszawski, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim, informował, że ze względu na fakt, że zakład znajduje się z dala od mieszkań, nie było konieczności ewakuacji mieszkańców. Sąsiadujące zakłady mogły kontynuować produkcję. Policja również pracowała na miejscu, sterując ruchem. Trasa Morawica-Pińczów była tymczasowo zablokowana.

Mapa okolicy z zaznaczoną blokadą drogi

Skutki pożaru i reakcja firmy

Ogień strawił halę produkcyjną obejmującą trawialnię i cynkownię. Hala produkcyjna wraz z urządzeniami technologicznymi uległa zniszczeniu. Znane są wstępne dane dotyczące wysokości strat po poniedziałkowym pożarze zakładu „Termetal” w Dębskiej Woli w gminie Morawica. Oszacowano je aż na 28 milionów złotych.

Komunikat firmy Termetal

Grupa Termetal opublikowała w internecie podziękowania dla strażaków, dziękując za słowa wsparcia i zapewniając, że zrobi wszystko, by niebawem znów ruszyć z produkcją. Oto treść komunikatu:

„Właściciele i pracownicy firmy Termetal Piotr Glaner Sp. kom. składają podziękowania Straży Pożarnej oraz wszystkim zaangażowanym służbom i Władzom, za ofiarną i efektywną akcję gaśniczą Cynkowni Termetal w Dębskiej Woli. W dniu 6 maja doszło do awarii wanny cynkowniczej, w wyniku której powstał wyciek roztopionego cynku. Intensywny strumień płynnego metalu był przyczyną samozapłonu elementów trawialni i późniejszego pożaru. Ogień strawił halę produkcyjną obejmującą trawialnię i cynkownię. Dzięki błyskawicznej akcji Straży Pożarnej budynki biurowe oraz socjalne zostały uratowane. Niestety hala produkcyjna wraz z urządzeniami technologicznymi uległa zniszczeniu. Korzystając z okazji, chcielibyśmy podziękować za płynące zewsząd słowa wsparcia, które były dla Nas ważne w tych trudnych chwilach. Właściciele i zarząd firmy podjął zdecydowane działania mające na celu szybką odbudowę zakładu w dotychczasowym kształcie. Zrobimy wszystko co możliwe, aby jak najszybciej uruchomić produkcję w zakładzie w Dębskiej Woli.”

Mieszkańcy w rozmowie z Radiem Kielce podkreślali, że przed południem zobaczyli wielkie kłęby czarnego dymu, który unosił się w powietrzu, zaznaczając, że to "wielkie nieszczęście i wielkie straty".

Zdjęcie przedstawiające zniszczoną halę produkcyjną po pożarze

tags: #kielce #pozar #ocnkowni