Pożar hali produkcyjno-magazynowej w Mińsku Mazowieckim

W niedzielę wieczorem, 13 lipca, wybuchł ogromny pożar hali w Mińsku Mazowieckim (woj. mazowieckie), gdzie produkowano i przechowywano różnego rodzaju folie i opakowania z tworzyw sztucznych. Ogień objął znaczną część obiektu przy ulicy Dźwigowej, należącego do firmy FOLPAK Baranowski.

Zdjęcie płonącej hali produkcyjnej w Mińsku Mazowieckim

Początek i skala zdarzenia

Zgłoszenie o pożarze pojawiło się o godz. 19.35. Płonęła hala produkcyjna firmy FOLPAK Baranowski, specjalizującej się w przetwórstwie tworzyw sztucznych i działającej od 1987 roku. W zakładzie w Mińsku Mazowieckim wytwarzane są m.in. folie stretch, folie spożywcze, opakowania przemysłowe oraz wyroby z nadrukiem fleksograficznym. Firma zatrudnia około 250 osób i eksportuje swoje produkty do kilkudziesięciu krajów. Ogień objął halę o powierzchni ponad 4 tys. metrów kwadratowych. Słup czarnego dymu był widoczny z kilkudziesięciu kilometrów. Jak informuje reporter RMF FM, na miejscu jest strażacka grupa chemiczna. W hali produkcyjno-magazynowej firmy FOLPAK Baranowski produkowane i składowane były opakowania foliowe, które błyskawicznie zajęły się ogniem. Oprócz nich, płonęły również znajdujące się w budynku meble.

Akcja gaśnicza i działania ratownicze

Na miejscu w szczytowym momencie pracowało 60 zastępów Straży Pożarnej, co oznaczało zaangażowanie około 280 strażaków z całego regionu, Warszawy i powiatów ościennych. Zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Józef Galica przekazał, że pożar był dosyć skomplikowany. Największe zagrożenie stwarzały półprodukty do produkcji opakowań foliowych. Pierwsze działania polegały przede wszystkim na obronie sąsiednich budynków; w bardzo bliskiej odległości znajdowała się druga hala, w której składowano bardzo łatwopalne materiały higieniczne, którą udało się uratować. W godzinach nocnych udało się opanować pożar, który już się nie rozprzestrzeniał. Ogień udało się opanować po godz. 1 w nocy. Strażacy przystąpili do jego dogaszania, które trwało jeszcze przez pewien czas. Konstrukcja na dachu zawaliła się do wnętrza hali, a strażacy musieli dotrzeć do wszystkich zarzewi ognia znajdujących się w środku. Na obecną chwilę w działaniach brało udział 25 zastępów straży pożarnej.

🔥 Ogromny pożar hali w Mińsku Mazowieckim! Akcja straży pożarnej trwa [ZDJĘCIA] | NEWS

Sytuacja mieszkańców i środki bezpieczeństwa

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla mieszkańców powiatu mińskiego w związku z pożarem hali magazynowej przy ul. Dźwigowej. W komunikacie alertu podkreślono: „Uwaga! Pożar hali magazynowej w Mińsku Mazowieckim (ul. Dźwigowa). Nie zbliżaj się do miejsca pożaru. Nie otwieraj okien. Śledź komunikaty służb”. Służby apelowały do mieszkańców Mińska Mazowieckiego i okolic o pozostanie w domach i nieotwieranie okien. Zastępca Komendanta Głównego PSP zapewnił mieszkańców, że grupa chemiczna, robiąca w nocy badania strefy na terenie miasta, nie stwierdziła żadnego zagrożenia. Dodał także: „Nie stwierdzono substancji, które by w pewien sposób mogły zagrażać zdrowiu i życiu”. Na obecną chwilę są już znikome ilości dymu, więc teren wokół pożaru jest bezpieczny dla osób postronnych. Ponadto w pobliżu rzeki Srebrna prewencyjnie zostały założone zapory absorpcyjne, by nie dopuścić do zanieczyszczenia jej wodami popożarowymi.

Działania policji

Na miejscu obecni byli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim, a w rejon pożaru skierowano także funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Policjanci zabezpieczali teren objęty pożarem, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim będącym tam osobom. Kierowali ruchem i ze względów bezpieczeństwa zabezpieczyli teren przyległy do budynku przed dostępem osób postronnych. Policjanci przesłuchiwali także świadków i zabezpieczali nagrania z kamer monitoringów, co stanowi jeden z elementów czynności procesowych, mających na celu ustalenie przyczyn pożaru.

Skutki pożaru i wstępne wnioski

Na szczęście wszyscy pracownicy opuścili halę przed przybyciem służb i nikt nie został ranny. Jak dotąd nie ma informacji o poszkodowanych w pożarze ani w akcji gaśniczej. Z dotychczasowych komunikatów wynika, że zniszczona została konstrukcja hali w środku, a dach budynku zapadł się do środka. Ogień nie rozprzestrzenił się na pobliskie zabudowania. Udało się uratować sąsiednią halę, w której składowano bardzo łatwopalne materiały higieniczne.

Widok na zniszczoną halę po pożarze w Mińsku Mazowieckim

Przyczyny pożaru - śledztwo w toku

Dotychczas nie wiadomo, co doprowadziło do wybuchu ognia. Rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Jacek Dobrzyński, zaapelował o powstrzymanie się od jakichkolwiek spekulacji na temat przyczyny pojawienia się ognia. Podsumował, że po zakończeniu akcji gaśniczej okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane i wyjaśnione przez biegłych z zakresu pożarnictwa.

tags: #kino #minsk #mazowiecki #pozar