Województwo małopolskie było w ostatnim czasie areną wielu tragicznych pożarów, które dotknęły zabudowania gospodarcze. Zdarzenia te często wiązały się z ogromnymi stratami materialnymi, a niekiedy również z obrażeniami u ludzi lub śmiercią zwierząt. Poniżej przedstawiono szczegóły kilku z tych zdarzeń, ukazujące skalę i konsekwencje pożarów w małopolskich gospodarstwach.
Incydenty w Zdyni i Rabce-Zdroju: Walka z żywiołem i dramatyczne ewakuacje
Pożar w Zdyni: Uratowane bydło, poszkodowany syn gospodarzy
W miejscowości Zdynia, w gminie Uście Gorlickie, przez 5 godzin z pożarem drewnianego budynku gospodarczego walczyło 11 zastępów strażaków. Pożar jako pierwsi dostrzegli właściciele gospodarstwa, lecz kłęby gryzącego dymu uniemożliwiły im ratowanie dobytku. Drewniany budynek pełnił rolę obory, magazynu i garażu. Ratownikom udało się wyprowadzić z budynku 18 sztuk bydła, maszyny i sprzęt rolniczy. Niestety, w czasie akcji ucierpiał syn gospodarzy. Młody mężczyzna, próbując ratować sprzęt, poparzył sobie ręce i trafił do szpitala. Drewniany obiekt spłonął doszczętnie.

Ogromny pożar w Rabce-Zdroju: Zniszczenia i apel o wsparcie
Kilkudziesięciu strażaków walczyło również z ogromnym pożarem w Rabce-Zdroju (woj. małopolskie). Ogień pojawił się w zabudowaniach gospodarczych i szybko przemieścił się na sąsiadujące domy. Służby zostały wezwane do akcji gaśniczej około godziny 2:30 w nocy z poniedziałku na wtorek (17/18 marca), do zabudowań na ulicy Wójtowiczowej w Rabce-Zdroju. Jak informują służby, spłonęły zwierzęta gospodarskie, sprzęt rolniczy i stajnia. Pożar pojawił się w budynku gospodarczym połączonym z dwoma budynkami mieszkalnymi. Na szczęście wszystkie osoby zamieszkujące gospodarstwo zdołały się bezpiecznie ewakuować przed przybyciem strażaków. Niestety, jak informuje glos24.pl, zginął pies i kilka krów.
Dziennikarz lokalnego portalu tak opisał zdarzenie: "Osobiście byłem świadkiem tragedii, która rozegrała się we wtorek 18 marca około 2:30 w nocy. Ogień objął dwa domy moich dalszych sąsiadów, którzy bez butów, kurtek czy zimowych ubrań uciekali z dobytku swojego życia, tracąc go z sekundy na sekundę. Nie mieli czasu, żeby zabrać nawet rzeczy pierwszej potrzeby. Teraz my, mieszkańcy Rabki-Zdroju, ale i okolicznych miejscowości, a także wszyscy czytelnicy portalu M jak Małopolska prosimy o wsparcie finansowe dla rodzin".

Inne poważne zdarzenia: Hala magazynowa i zbiórki na odbudowę
Pożar hali magazynowej w Trzebini: Akcja chemiczna i brak poszkodowanych
W miejscowości Trzebinia (woj. małopolskie) stanęła w ogniu hala magazynowa. W akcję zaangażowano aż 19 zastępów straży pożarnej. Rzecznik Małopolskiego KW PSP kpt. mgr Hubert Ciepły przekazał w rozmowie z polsatnews.pl, że pożar został opanowany i nigdzie się nie rozprzestrzeniał, natomiast hala była cała w ogniu. Zgłoszenie o pożarze trafiło do strażaków około godziny 17:20. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że w momencie wybuchu pożaru hala była nieczynna i na szczęście nie było osób poszkodowanych. Na miejsce zdarzenia dotarła grupa chemiczna, która przeprowadziła badania jakości powietrza. Przedstawiciele gminy Trzebinia wystosowali do mieszkańców specjalny apel w związku z pożarem.
🟤 POŻAR HALI MAGAZYNOWEJ W KAWĘCZYNIE 🟤
Zniszczenia w Dębinie: Straty materialne i zbiórka na odbudowę
Pożar budynku gospodarczego w Dębinie (Małopolska) zniszczył cały obiekt i zabił około 50 indyków. Rodzina gospodarzy uruchomiła zbiórkę, aby odbudować budynek i zakupić stracony sprzęt. Straty obejmują dach, instalacje, tynki, stolarkę, maszyny i zwierzęta.

Pożary spowodowane przez dzieci: Apel o ostrożność i konsekwencje prawne
W Nowej Hucie, na obrzeżach Krakowa, doszło do pożaru dwóch budynków gospodarczych, który był wynikiem "zabawy" 9-latków. Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak spłonęły między innymi maszyny rolnicze, a właściciele wstępnie wycenili straty na około 170 tysięcy złotych. Strażacy ugasili pożar, a przybyli na miejsce policjanci szybko ustalili, że za podpaleniem stoją dzieci. Czynności prowadzone przez funkcjonariuszy z Komisariatu Policji VIII w Krakowie potwierdziły, że to trzech 9-latków podpaliło jeden z budynków, natomiast silny wiatr spowodował, że ogień przeniósł się na sąsiednie zabudowania. Na szczęście wewnątrz nie było ludzi i zwierząt, i nikt nie doznał obrażeń w związku z tym zdarzeniem. W związku z tym, że sprawcami podpalenia są osoby małoletnie, sprawa zostanie przekazana do rozpatrzenia do sądu rodzinnego. Policja apeluje do rodziców o uważność w sprawowaniu opieki nad swoimi dziećmi.

tags: #pozar #gospodarstwa #malopolskie