Koalicyjka OSP: Dozwolona czy nie?

Kwestia dopuszczalności tzw. "koalicyjek OSP" (Ochotniczej Straży Pożarnej) budzi wiele pytań, zwłaszcza w kontekście przepisów i regulacji dotyczących umundurowania oraz wyposażenia strażaków. Analiza historycznych dokumentów, choć często skupiona na szerszych kontekstach społecznych i militarnych, pozwala dostrzec, jak ewoluowało podejście do organizacji i wyposażenia formacji pomocniczych oraz cywilnych, co może rzucać światło na obecne dyskusje.

Historyczne konteksty organizacji formacji pomocniczych

W sierpniu obchodziliśmy wyjątkową 100. rocznicę pewnych wydarzeń, a pamiętając o tamtych dniach i ludziach, przez sto kolejnych dni zamieszczaliśmy materiały sprzed stu lat - relacje z ówczesnego Płocka i z frontu wojny polsko-bolszewickiej. Od 11 maja codziennie prezentowaliśmy doniesienia „Kurjera Płockiego” sprzed stu lat, fragmenty wspomnień, publikacji oraz zdjęcia, ogłoszenia i plakaty. Chcieliśmy, by czytelnicy poczuli atmosferę tamtych dni i emocje, które towarzyszyły ówczesnym płocczanom.

W 1921 roku codziennie prezentowane były sylwetki obrońców Płocka odznaczonych przez Marszałka Józefa Piłsudskiego 10 kwietnia 1921 roku na Placu Floriańskim. „O godzinie 11 -tej rano, dnia 19-tego sierpnia miasto było w rękach naszych” - pisał Tadeusz Świecki, co było najważniejszym i najcenniejszym zdaniem wśród kolejnych relacji. Bitwa trwała przez całą noc, osiągając największe napięcie około godziny 23, kiedy nadciągnęły posiłki i wojska. Późny wieczór także nie przyniósł wytchnienia obrońcom.

Archiwalne zdjęcie członków OSP w umundurowaniu z początku XX wieku

Prezes Obywatelskiego Komitetu Obrony Państwa, T. Świecki, wraz z płockim posłem PPS Mierzejewskim i paniami Rościszewską i Rutską zadeklarował w Sztabie Korpusu chęć współdziałania mieszkańców z wojskiem. Nie otrzymał kwiatów, ale propozycję utworzenia oddziału partyzanckiego. Nie do końca chodziło o pomoc fizyczną dla wojska, bardziej o wsparcie moralne i pomoc materialną. Znowu sypały się datki - adresatem był Czerwony Krzyż i Służba Narodowa Kobiet, które najlepiej potrafiły rozeznać potrzeby każdego wojaka. Podobny apel wystosowano do wszystkich właścicieli sklepów - aby rzeczy na sprzedaż zgłaszali do Czerwonego Krzyża i Służby Narodowej Kobiet. „Płacić będziemy gotówką natychmiast”. Najpotrzebniejsze były towary łokciowe i bielizna. „Dajcie polskiemu żołnierzowi, co możecie - i to dziś, zaraz, w tej chwili. Przychodzi to do obudzenia w żołnierzu przekonania, że w walce o każdą piędź ziemi ojczystej nie jest odosobniony”.

Regulacje dotyczące umundurowania i wyposażenia

W kontekście umundurowania i wyposażenia, istotnym elementem jest kwestia tzw. koalicyjek. Odnotowano, że rekwizycji podlegały pasy oficerskie, tak zwane koalicyjne. Choć nie jest to bezpośrednio związane z OSP, wskazuje na to, że w przeszłości istniały różne typy wyposażenia, które mogły być w obiegu i podlegały specyficznym regulacjom, w tym rekwizycjom. To sugeruje, że kwestie standaryzacji i dopuszczalności konkretnych elementów wyposażenia nie są nowe i mają swoje historyczne korzenie w potrzebie kontroli i organizacji zasobów w służbie państwowej.

Ilustracja przedstawiająca regulaminowe umundurowanie strażackie

Wspomniane „złote runo” - złoto, klejnoty i miedziane naczynia ofiarowane przez mieszkańców miasta na potrzeby skarbu państwa i wojska - było przewożone do Warszawy. Eskortę mienia stanowiło sześciu członków Straży Obywatelskiej pod bronią i policjant. Podróż opisała Julia Kisielewska. Problem stanowił wyjazd do Kutna, ponieważ wszystkie automobile zarekwirowano na potrzeby wojska. W końcu udało się znaleźć półciężarówkę na złoto, a za nią jechało pięć furmanek z miedzią. W Gostyninie, podczas popasu, „oryginalny kwestarski tabor wielkie zrobił wrażenie”, a zacnego towaru jeszcze przybyło. W Kutnie załadunek się udał, ale kilka godzin trwało oczekiwanie i wątpliwości, czy pociąg w ogóle wyruszy.

Znaczenie współpracy cywilno-wojskowej

W Płocku odbyło się ważne zebranie Obywatelskiego Komitetu Obrony Państwa z posłami Stronnictwa Ludowego i wybraną grupą płocczan. Posłowie namawiali do zorganizowania obrony miasta przez ludność cywilną, do pomocy wojsku, na co nie zgodził się prezes Komitetu T. Świecki. Po spaleniu mostu we Włocławku nie można było narażać żadnego prawobrzeżnego miasta; jedynie inteligencja mogła być w okopach z żołnierzami i służyć ludności cywilnej jako przykład. Maria Macieszyna dobitnie pokazała, jak praca przy szpadlu pozytywnie działa na psychikę: „W czasie tak silnego zdenerwowania praca fizyczna jest prawdziwym błogosławieństwem, więc z przyjemnością oddaję się tej robocie”. Potrafiła zorganizować ludzi, od wczesnego ranka przy okopach byli: panie, panienki, rzemieślnicy, służące, kobiety i dzieci. Przodowały największe płockie nazwiska. Pozostała żeńska część miasta realizowała się w całonocnym skrobaniu ziemniaków dla wojska, które ostatecznie nie przyszło.

Historia gaszenia pożarów

Do dyspozycji żołnierzy była pralnia, herbaciarnia, kąpiel, opatrunki, mydło i papierosy. Dla miasta była to autoterapia. Halina Rutska, prezes Warszawskiego Towarzystwa Naukowego, zwierzyła się w liście do Jana Kochanowskiego, rektora Uniwersytetu Warszawskiego: „Piszę w chwili osobliwej, ewakuacji Płocka przeżywanej już parokrotnie”. Ulicami płynęło morze ludzi, ale ona, wraz ze swoim Towarzystwem Naukowym, została. Generał Sikorski wydał rozkaz dotyczący obrony mostu na Wiśle „pod Płockiem i w okolicy Płocka”.

Pobór i wyłączenia

Od komendy rejonu nadeszło wyjaśnienie, że pobór mężczyzn w Ciechomicach z Płocka i powiatu płockiego w wieku od 17 do 40 lat nie dotyczy pracowników instytucji społecznych i użyteczności publicznej, takich jak wodociągi, elektrownie, redakcje itp. To świadczy o potrzebie utrzymania kluczowej infrastruktury i usług nawet w czasach kryzysu, a także o selektywnym podejściu do mobilizacji.

Warto zwrócić uwagę na to, że nawet w trudnych czasach, gdy państwo i społeczeństwo mobilizowały się do obrony, istniały wyraźne rozróżnienia i wyłączenia z powszechnych obowiązków, co wskazuje na próbę utrzymania pewnej równowagi między potrzebami wojskowymi a funkcjonowaniem cywilnym. Te historyczne precedensy mogą być cennym punktem odniesienia w dyskusjach o współczesnych regulacjach dotyczących statusu i wyposażenia formacji, takich jak OSP.

tags: #koalicyjka #osp #dozwolona #czy #nie