Kobiety Strażacy w Polsce: Łamanie Stereotypów i Droga do Służby

Wstęp: Straż Pożarna - Formacja z Misją

Straż Pożarna jest jedną z najlepiej wyspecjalizowanych służb mundurowych w Polsce, a jej działalność ma bardzo duże znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. Tradycyjnie postrzegana jako zawód zdominowany przez mężczyzn, formacja ta charakteryzuje się najniższym procentowym udziałem kobiet w porównaniu z innymi służbami mundurowymi. Jednak coraz więcej kobiet łamie schematy i stereotypy, aktywnie angażując się w służbę i udowadniając, że odwaga, profesjonalizm i determinacja nie mają płci.

Tekst niniejszej artykułu jest częścią redakcyjnej akcji #niemuszę, której celem jest pokazanie, że kobiety nie muszą spełniać niczyich oczekiwań, mogą być kim chcą i żyć tak, jak czują.

Thematic photo of a woman firefighter in full gear looking determined

Ewolucja Roli Kobiet w Polskiej Straży Pożarnej

Od funkcji administracyjnych do operacyjnych

W latach 90. i na początku XXI wieku kobiety w Straży Pożarnej były postrzegane głównie jako siła wspierająca administrację. Ich rola ograniczała się do biur i stanowisk organizacyjnych, a bezpośredni udział w akcjach ratowniczych pozostawał poza ich zasięgiem. W strukturach Państwowej Straży Pożarnej (PSP) oraz Ochotniczych Strażach Pożarnych (OSP), kobiety skupiały się na zarządzaniu dokumentacją, koordynacji działań oraz wsparciu logistycznym. Choć ich wkład w sprawne funkcjonowanie jednostek był nieoceniony, to jednak w akcjach ratowniczych uczestniczyły sporadycznie. Taki podział ról sprawiał, że kobiety były często niedostrzegane i pozostawały w cieniu swoich kolegów, co wzmacniało stereotypy dotyczące roli kobiet w służbach ratowniczych.

Mimo to, z biegiem lat, pojawiły się pierwsze oznaki zmiany. Nieliczne, ale zdeterminowane kobiety, zaczęły przełamywać bariery i walczyć o swoje miejsce w operacyjnych strukturach Straży Pożarnej. Obecnie obraz ten zmienił się diametralnie. Kobiety stały się integralną częścią zarówno Państwowej, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych. Pełnią te same funkcje i zadania, co ich koledzy - gaszą pożary, udzielają pierwszej pomocy, ratują ludzi i zwierzęta z zagrożonych miejsc oraz prowadzą akcje ratunkowe. Również w OSP kobiety pełnią funkcje ratowników, dowódców pojazdów oraz kierowców.

Infographic showing the historical progression of women's roles in Polish fire service, from administrative to operational

Kobiety w Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej: Statystyki i Obowiązki

Obecnie kobiety w Straży Pożarnej nie tylko wykonują swoje obowiązki na równi z mężczyznami, ale także stanowią ważny wzór do naśladowania dla innych kobiet i dziewcząt. Z danych opublikowanych przez GOV wynika, że w Państwowej Straży Pożarnej pracuje ponad 2700 kobiet, co stanowi ponad 8% wszystkich zatrudnionych. Z tej liczby ponad 1300 to funkcjonariuszki, a blisko 1400 to pracownice cywilne. Na dzień 9 lutego 2024 roku ilość funkcjonariuszek wynosiła 1319.

Kobiety w PSP pełnią służbę głównie w systemie codziennym, zajmując stanowiska w pionach: logistycznym, operacyjnym, szkoleniowym oraz kontrolno-rozpoznawczym. W systemie zmianowym, gdzie służba jest bardziej wymagająca fizycznie, pracuje 171 kobiet, natomiast w systemie codziennym aż 1143. Kobiety zajmują również wysokie stanowiska - są komendantami, zastępcami komendantów powiatowych, naczelnikami wydziałów, dowódcami zastępów, sekcji oraz zmiany.

Te dane pokazują, że udział kobiet w sferze bezpieczeństwa publicznego jest nie tylko mile widziany, ale i niezbędny. Ich odpowiedzialność, cierpliwość i dokładność w wykonywaniu obowiązków są cechami nieocenionymi w pracy strażaka. Kobiety wnoszą do zespołów kreatywność, optymizm oraz pozytywną energię, co tworzy atmosferę sprzyjającą współpracy i wzajemnemu wsparciu. Coraz większa liczba kobiet w Straży Pożarnej to znak, że stereotypy związane z tym zawodem powoli zanikają.

Ogólnopolski Projekt "Kobiety Straży"

OSP Maków Dolny już od lat angażuje się w promocję roli kobiet w straży pożarnej. W tym roku rusza 7. edycja Ogólnopolskiego Projektu Kobiety Straży 2024, a to kolejny rok, w którym OSP Maków Dolny prezentuje, jak ważną rolę pełnią kobiety. Pomysł zrodził się w 2018 roku, miał on wówczas zasięg lokalny, jednak kolejne edycje projektu miały już zasięg ogólnopolski. W sesji do kalendarza na 2024 rok wzięło udział dziewięć dziewczyn czynnie uczestniczących w życiu jednostki.

Photo of women firefighters from OSP Maków Dolny participating in the

Świadectwa Kobiet Strażaków: Odwaga, Determinacja i Pasja

Agnieszka Wojciechowska: Mistrzyni i Zastępca Dowódcy Zmiany

Agnieszka Wojciechowska, zawodowa strażaczka z 20-letnim stażem i autorka książki "Pali się", żyje mottem "Bądź legendą". Od najmłodszych lat była aktywna, kochała sport, nie lubiła nudy i powtarzalności. Wiedziała, że zawód, który wybierze, nie będzie mógł być sztampowy. Jej tata był strażakiem, co zainspirowało ją do niesienia pomocy innym. W 2005 roku zaaplikowała do Szkoły Głównej Służby Pożarniczej (obecnie Akademii Pożarniczej), a po czterech latach nauki i przygotowań zdała egzaminy i została strażaczką.

Początki i Łamanie Stereotypów

Początki, jak przyznaje Agnieszka, nie były łatwe. Straż pożarna nie była wówczas zawodem, który wykonywały kobiety. Musiała mierzyć się z nieufnością i potrzebą udowadniania swoich umiejętności. Współpraca ze starszym pokoleniem strażaków, nauczonym innym standardów, była przeprawą, która ją umocniła. Agnieszka podkreśla, że jej pokolenie było wówczas bardziej profesjonalne, a młoda fala zaczęła zmieniać straż. Dziś czuje się szczęśliwa, pracując z fantastycznymi ludźmi, którzy doceniają jej profesjonalizm. "Wspieramy się i działamy razem" - zaznacza.

Agnieszka pełni funkcję zastępcy dowódcy zmiany, co wiąże się z wieloma obowiązkami, m.in. rozdzielaniem zadań, przygotowywaniem podziału bojowego i bieżącym dostosowywaniem obsady samochodów do konkretnych wezwań. Praca odbywa się w systemie zmianowym, często przez 24 godziny, po których ma 48 godzin lub pięć dni wolnego. Taka dynamika wymaga zadaniowości, hiperfokusu na konkretnym działaniu i skłonności do ryzyka.

Sportowe Sukcesy i Determinacja

Agnieszka Wojciechowska to nie tylko doświadczona strażaczka, ale i utytułowana sportsmenka. W 2018 roku zdobyła tytuł Mistrzyni Europy Toughest Firefighter Alive (TFA), czyli najtwardszego strażaka w kategorii kobiecej, mierząc się z takimi samymi przeszkodami, co mężczyźni. Ponad 10 lat temu do Polski ze Stanów Zjednoczonych trafiło FCC - Firefighter Combat Challenge oraz TFA, zmagania strażaków w podobnej formule. Dyscypliny te polegają na odwzorowaniu pracy strażaka, sprawdzając siłę, szybkość i wytrzymałość w pełnym umundurowaniu. Wcześniej była aktywna w piłce ręcznej i pływaniu, a w pływaniu zdobyła również mistrzostwo świata na World Police & Fire Games, imprezie, na którą przyjeżdża około 10 tysięcy zawodników. Była także zwycięzcą prestiżowego biegu strażaków na 40. piętro hotelu w Berlinie w pełnym umundurowaniu ważącym 25 kg. Podkreśla, że to efekt ciężkiej pracy i niezliczonej liczby godzin spędzonych na treningach na siłowni.

Agnieszka Wojciechowska in firefighter uniform with medals from sports competitions

Macierzyństwo i Służba

Agnieszka jest mamą trójki synów. System zmianowy, choć wymagający, bardzo sprzyja macierzyństwu, dając czas na rodzinę i pasje. Wracała do pracy po roku od urodzenia każdego dziecka. Macierzyństwo jest dla niej rolą numer jeden, dopiero potem praca i pasje sportowe. Rodzina stanowi dla niej ostoję i jedyną odpowiedź na kruchość życia, z którą spotyka się na co dzień w pracy. Dzięki temu może wracać na służbę z "czystą głową".

Mimo 40 lat i zmian w ciele kobiety, udaje jej się utrzymać formę. "Miesiąc intensywnych treningów wystarczył, żebym wróciła do formy. Jeśli ciało jest wytrenowane, to pamięta" - mówi. Co roku przechodzi testy sprawności strażaka i spełnia wszystkie wymagania. Zauważa też, że jej sukcesy sportowe oraz zaangażowanie w treningi ze strażakami z jednostki sprawiły, że nikt już nie kwestionuje jej kompetencji siłowych.

Przełamywanie Barier i Radzenie Sobie z Trudnymi Akcjami

Agnieszka opowiada, że dystans strażaków wobec kobiet w podziale bojowym wynika z lęku o życie. Pojawia się obawa, że w razie utraty przytomności, przygniecenia czy złamania kobieta nie będzie dość silna, by wyciągnąć kolegę z opresji. "Musiałam pokazać kolegom, że jestem kimś silnym i zaradnym. Tu nie chodziło o moje ambicje, a raczej o ich spokój, że na służbie będę wsparciem, a nie ciężarem" - wyjaśnia. Znała swoje miejsce w szeregu, a zamiast dyskusji wolała działanie, radząc innym kobietom: "Pokaż, a nie gadaj". Pomaga jej również poczucie humoru i dystans do kobiecości, co często rozładowuje napięcia w męskim środowisku.

W pracy strażaka adrenalina bywa uzależniająca, ale Agnieszka nauczyła się przepracowywać ciężkie akcje po swojemu, wychodząc ze służby ze spokojną głową. W swojej książce pisze o strategii, której nauczono ją w akademii, o higienie pamięci: "Nie rusz, to nie twoje. Nie twoje ciało, nie twoja śmierć, więc tylko uszanuj, rób swoje. Pozbądź się niezdrowej ciekawości". Podkreśla, że strażacy walczą z kolekcjonowaniem obrazów, w przeciwieństwie do społeczeństwa, które często gapi się i filmuje tragedie. Zauważa coraz mniejszy szacunek w społeczeństwie, gdzie ludzie denerwują się na utrudnienia w ruchu drogowym podczas śmiertelnych wypadków, nie myśląc o godności ofiar.

Mimo trudności, Agnieszka nie wyobraża sobie życia bez służby. Choć mogłaby już przejść na emeryturę, praca ją napędza. "Realizuję swoje zadania na sto dziesięć procent i wykorzystuję do tego wszystkie swoje umiejętności. [...] Wiem, że konkretnie pomagamy naszymi działaniami. I to mi wystarcza" - dodaje.

Marta: Od Marketingu do Zawodowej Strażaczki

Marta, była pracowniczka marketingu, znalazła sens życia w straży pożarnej. Po kilku wypaleniach zawodowych i poszukiwaniu sensu wpadła jej w ręce książka "Strażacy. Tam, gdzie zaczyna się bohaterstwo". To był impuls, który skłonił ją do googlowania, jak zostać strażaczką. Mając 34 lata, była za stara na Akademię Pożarniczą, ale dowiedziała się o Ochotniczej Straży Pożarnej. Zgłosiła się na specjalny kurs zakończony egzaminami i została strażaczką w OSP Stara Miłosna, gdzie spędziła cztery lata. Choć nadal pracowała w marketingu, straż totalnie ją pochłonęła. "Ona uzależnia do tego stopnia, że dom często ląduje na drugim miejscu" - wspomina.

Droga do PSP i Codzienność Służby

Szybko zaczęła myśleć o zawodowstwie. Ukończenie studiów oficerskich w Akademii Pożarniczej nie jest jedynym sposobem, aby dostać się do PSP; można ukończyć Szkołę Aspirantów lub wziąć udział w naborze, kiedy poszczególne komendy ogłaszają zapotrzebowanie. To ostatnie było możliwe dla Marty. Po długich staraniach zrezygnowała z pracy w marketingu i dostała się do Państwowej Straży Pożarnej. Od kilku miesięcy jest zawodowym strażakiem, co z dumą podkreśla.

Pracuje zmianowo w systemie 24 na 48, czyli jest na zmianie przez dobę, a kolejne dwie ma wolne. Służbę zaczyna wcześniej, aby się przygotować. W trakcie zmiany oprócz wyjazdów na wezwania wyjeżdża na ćwiczenia z psem, bo jest przewodniczką. Dni mijają bardzo szybko, a na każdej służbie robi około 25 tysięcy kroków. W parze z krokami idą ćwiczenia siłowe i wytrzymałościowe, które są kluczowe w tej pracy. "Jestem kobietą, nie oszukam biologii, nie mam tyle siły co moi koledzy. Ale mam za to ogromną dyscyplinę i chęć do pracy" - podkreśla.

Dzięki pracy zawodowej Marta uzyskała równowagę między życiem prywatnym a służbą. Treningi z psem realizuje na służbie, a dla zachowania formy korzysta z siłowni dostępnej w jednostce. Akcji jest dużo i są bardzo różnorodne - strażacy nie tylko gaszą pożary, ale także dbają ogólnie o bezpieczeństwo, często jeżdżąc do wypadków drogowych i kolizji.

Radzenie Sobie z Trudnościami i Misja

Na pytanie o akcje, które najbardziej zapadły w pamięć, Marta odpowiada, że podchodzi do nich zadaniowo. "Robię wszystko, co mogę, ale nie wszystko ode mnie zależy. Po każdej akcji przechodzę do kolejnej, nie rozmyślając zanadto. W taki sposób chronię siebie" - tłumaczy. Są jednak zdarzenia, których nie da się zapomnieć, jak poszukiwania zaginionej osoby zakończone szczęśliwym finałem, czy tragiczny pożar, z którego nie udało się uratować dwóch osób.

W pracy w straży pożarnej Marta odnalazła sens, którego brakowało jej przez lata. Nawet jeżeli nie na każdej służbie jest jakieś zdarzenie ratujące życie czy mienie, to wie, że to, co robi, pomaga. Od niedawna studiuje pielęgniarstwo, aby jeszcze bardziej podnieść swoje kwalifikacje, a wiedzę zdobytą na studiach zamierza wykorzystywać w pracy strażaka. Marta podkreśla, że chce przekazywać dziewczynkom i młodym kobietom, że mogą naprawdę dużo: "Nie są w niczym gorsze. Nie muszą rezygnować z walki o siebie". Zawsze patrzy optymistycznie na życie, wierząc, że jeśli ktoś może przebiec maraton po sześćdziesiątce, to ona może zostać strażaczką. Na swojej drodze spotkała dobre i życzliwe osoby, ani razu nie usłyszała, że się nie nadaje do tego rodzaju pracy, co jest dowodem na to, że mimo powszechnie istniejących stereotypów, coś się zmienia.

Marta in firefighter uniform with her search and rescue dog

Ewelina i Martyna: Młode Siły w OSP

20-letnia Ewelina i 21-letnia Martyna z województwa kujawsko-pomorskiego od roku należą do Ochotniczej Straży Pożarnej, do służby trafiły za namową swoich ojców. Choć znały się wcześniej z widzenia, to dopiero na kursie przygotowującym do służby zaczęły rozmawiać i od tamtej pory są nierozłączne. "Można powiedzieć, że dzięki straży zyskałyśmy wyjątkową przyjaźń" - uśmiecha się Ewelina.

Charakter Służby w OSP i Wyzwania

W OSP działania są spontaniczne. Dziewczyny dostają wezwanie na telefon, że jest akcja, i jeżeli są dostępne, rzucają wszystko i jadą do remizy. Nie wiedzą nawet, do jakiego zgłoszenia jadą, dowiadują się dopiero w jednostce. W remizie w kilkadziesiąt sekund przebierają się w ważący około 10 kg uniform i wsiadają do wozu strażackiego. Każdy dzień ich służby jest inny; bywa, że jadą zdejmować gniazda owadów błonkoskrzydłych, powalonych drzew czy uszkodzonych linii elektroenergetycznych. Najtrudniejsze i najdłuższe są pożary i wezwania na miejsce wypadku. Podkreślają, że dobry strażak to żywy strażak, dlatego zawsze dbają o swoje bezpieczeństwo.

Wyzwaniem jest także zachowywanie spokoju w stresujących sytuacjach. Przyznają, że do obecności ognia nie da się przyzwyczaić. "Na początku mojej drogi odczuwałam strach. Zastanawiałam się, czy po akcji wrócę do domu. Nadal te uczucia są z tyłu głowy, ale podczas akcji jest tak wysoka adrenalina, że o tym nie myślę, tylko skupiam się na działaniu" - mówi Martyna. Pewne zdarzenia jednak zapadają w pamięć - przede wszystkim te, w trakcie których nie udaje się uratować czyjegoś życia. W takich sytuacjach najważniejsze jest nie zostać samemu. Najlepszym sposobem dla nich są rozmowy między sobą, a w razie potrzeby mogą skorzystać z pomocy psychologicznej.

Motywacja i Plany na Przyszłość

Mimo towarzyszących trudności Ewelina i Martyna nie wyobrażają sobie swojego życia bez straży. "Jasne, że pojawia się zmęczenie, ale częściej satysfakcja i duma" - tłumaczy Martyna. Ewelina dodaje, że choć wynagrodzenie jest symboliczne i to raczej wolontariat, to możliwość zrobienia czegoś dobrego i pomocy innym jest najważniejsza. "Ludzie cieszą się na nasz widok, szczególnie dzieci. Jestem za to naprawdę wdzięczna" - mówi. Obie prowadzą w mediach społecznościowych profil "Panie Strażaczki", który stał się sposobem na odreagowanie po akcjach i pokazanie perspektywy kobiet w straży pożarnej. Ewelina jest w ostatniej klasie liceum, a Martyna w szkole branżowej, a po ukończeniu nauki Martyna myśli o wstąpieniu do Państwowej Straży Pożarnej. Na pytanie, czego im życzyć, bez wahania odpowiadają: "Życz nam tyle samo powrotów, co wyjazdów. To jest najważniejsze."

FORCED ADOPTION & THE SEARCH FOR SELF | Short Documentary

Inne Przykłady Inspirujących Kobiet w OSP

  • Karolina Majcher to druhna w Ochotniczej Straży Pożarnej w Sławoszynie. Od 2019 roku bierze czynny udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych i jest jedyną kobietą w swojej jednostce, która wyjeżdża do zdarzeń.
  • Magdalena Krzywda to druhna w OSP Łomna. Od dzieciństwa z podziwem obserwowała swojego tatę strażaka, co zainspirowało ją do służby.
  • Urszula Frankowska to druhna w OSP Stęszew, działająca jako jedyna kobieta w jednostce. Jej zainteresowanie strażą zaczęło się od opowieści kolegi-strażaka.
  • Aleksandra Łukasik jest druhną w OSP KSRG Joniec. Jej przygoda ze strażą zaczęła się sześć lat temu, kiedy poznała swojego partnera, również strażaka, i zaczęła często przebywać w remizie.

Młodsza kapitan Weronika Kliś również odnosi sukcesy sportowe, przywożąc z zawodów złoto i dwa brązy, co świadczy o jej wielokrotnym triumfie na arenie sportowej.

Podsumowanie: Odwaga, Profesjonalizm i Ciągła Zmiana

Kobiety coraz pewniej wkraczają w szeregi Straży Pożarnej, przełamując tradycyjne schematy i udowadniając, że odwaga i determinacja nie mają płci. Ich obecność w Straży Pożarnej jest coraz bardziej powszechna i niezbędna dla sfery bezpieczeństwa publicznego. Wnoszą do zespołów nie tylko profesjonalizm, ale także kreatywność, optymizm i pozytywną energię. W miarę jak kolejne pokolenia wstępują w szeregi PSP i OSP, można spodziewać się, że liczba kobiet w tych formacjach będzie nadal rosła, a stereotypy związane z tym zawodem będą całkowicie zanikać. Dla kobiet, które nie boją się ognia i wyzwań - wszystkiego, co najlepsze! Życzymy im siły, by przełamywać stereotypy, oraz wytrwałości w tej trudnej misji. Niech Św. Florian ma je w opiece, a codzienność przynosi tyle samo radości, ile one niosą pomocy innym.

Photo of a diverse group of women firefighters smiling and standing together

tags: #kobieta #strazak #polska