Sprawa zajęcia wozów strażackich przez komornika: od kontrowersji do prawomocnego wyroku

Sprawa zajęcia dwóch wozów strażackich należących do Ochotniczych Straży Pożarnych w Lipnie i Wysoczynie przez komornika sądowego Grzegorza B. wywołała szerokie oburzenie społeczne i medialną burzę w czerwcu 2015 roku. Początkowo przedstawiana jako przykład rażących nieprawidłowości w działaniach komornika, po latach postępowania sądowego okazała się przykładem nierzetelności dziennikarskiej i manipulacji faktami. Artykuł przedstawia przebieg tego głośnego zdarzenia, jego kontekst prawny oraz finalne rozstrzygnięcia sądowe.

zdjęcie dwóch wozów strażackich na placu warsztatu

Początek kontrowersji: Zajęcie pojazdów i zarzuty

W dniu 19 czerwca 2015 roku komornik sądowy Grzegorz B. z Łukowa, prowadząc egzekucję przeciwko właścicielowi warsztatu Mariuszowi K., zajął dwa wozy strażackie. Pojazdy te - samochód marki T. należący do OSP w Lipnie oraz samochód marki S. należący do OSP w Wysoczynie - znajdowały się w warsztacie dłużnika w Biardach koło Siedlec, oczekując na naprawę. Zawiadomienia o zajęciu dotarły do OSP w Wysoczynie i Lipnie pismem z dnia 26 maja 2015 roku.

Krytycy działań komornika natychmiast podnieśli, że zajęcie wozów rażąco naruszało prawo. Podkreślano, że komornik nie okazał tytułu wykonawczego uprawniającego do prowadzenia egzekucji w chwili czynności, a protokół zajęcia dotarł do właściciela warsztatu dużo później. Argumentowano, że zajęte wozy były oznakowane, a w środku znajdowały się informacje o ich właścicielach, co wymagało jedynie potwierdzenia telefonicznego, że nie należą do dłużnika. Co więcej, fakt zajęcia jedynego wozu gaśniczego OSP Wysoczyn mógł narazić mieszkańców na zagrożenie życia lub zdrowia, budząc obawy o brak możliwości korzystania z pojazdu w przypadku pożaru lub wypadku.

Zasady zajęcia ruchomości a stan faktyczny

Zgodnie z protokołem zajęcia, ruchomości dłużnika w postaci dwóch pojazdów: samochodu ciężarowego M. i M. zostały zajęte przez komornika już 22 lipca 2014 roku. Na początku 2015 roku dłużnik M. K. przyjął do naprawy wspomniane samochody strażackie. Asesor komorniczy S. K. dokonała zajęcia tych pojazdów 11 marca 2015 roku. Na zajętych pojazdach strażackich ujawniono znaki zajęcia i przekazano je pod dozór żonie dłużnika R. K., co później zostało sprostowane - zgodnie z protokołem zajęcia, pojazdy oddano pod dozór osobie trzeciej, a nie dłużnikowi. Komornik nie dokonał oszacowania wartości pojazdów w protokole zajęcia, wskazując, iż nastąpi to w drodze opinii biegłego.

Centralnym punktem sporu prawnego stał się art. 845 Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.). Krytycy twierdzą, że przepis ten upoważnia do zajęcia ruchomości jedynie wtedy, gdy stanowią one własność dłużnika. Uznano, że komornik miał obowiązek ustalenia stanu faktycznego, czyli czy zajmowane ruchomości są własnością dłużnika, a dowody takie nie mogły być przedstawione, skoro w czasie wizyty pracowników kancelarii komornika dłużnik był nieobecny.

Stanowisko Krajowej Rady Komorniczej i obrona komornika

W odpowiedzi na zarzuty, Krajowa Rada Komornicza (KRK) szybko podjęła decyzję o zapoznaniu się ze sprawą i przedstawiła odmienną interpretację wydarzeń, broniąc działań komornika. KRK wyjaśniła, że dłużnik Mariusz K. prowadził zarejestrowaną działalność gospodarczą pod nazwą „Prywatna Straż Pożarna”, której przedmiotem była m.in. sprzedaż nowych i używanych wozów strażackich, a także ich przeróbki, montaż czy remonty kapitalne.

Zgodnie z art. 845 § 2 k.p.c., komornik może zająć ruchomości dłużnika będące w jego władaniu. KRK podkreśliła, że charakter i nazwa prowadzonej działalności gospodarczej dłużnika uzasadniały przyjęcie, że pojazdy mogły być jego własnością, zwłaszcza że w trakcie czynności nie zostały przedstawione żadne dokumenty potwierdzające faktycznego właściciela samochodów. Dodatkowo, komornik nie odebrał pojazdów właścicielom, lecz pozostawił je pod dozorem osoby trzeciej, co oznaczało, że mogły one nadal służyć do gaszenia pożarów w razie potrzeby.

Przewodniczący Izby Komorniczej w Szczecinie | Od studenta prawa do komornika

Medialna nagonka i manipulacje

Sprawa szybko stała się pożywką dla mediów, które w dużej mierze przedstawiły ją w sensacyjnym i negatywnym świetle. W czerwcu 2015 roku w "Tygodniku Powiatowym" opublikowano artykuł, a następnie programy telewizyjne, w tym reportaż pt. „(...)” wyemitowany 23 czerwca 2015 roku w telewizji (...). Materiały te miały naruszyć cześć, dobre imię oraz godność komornika Grzegorza B., przedstawiając go jako nieuczciwego i bezprawne działającego funkcjonariusza.

W reportażach pojawiły się sformułowania takie jak: „kuriozum, absurd i skandal”, „oczywiste przekroczenie uprawnień”, „prawo zostało złamane”, a komornika pomawiano o brak inteligencji, bezczelność, udział w grupie przestępczej, kradzież i bandytyzm. Sugerowano, że komornik „uciekał” przed dziennikarzami, choć w rzeczywistości odsyłał ich do rzecznika prasowego izby komorniczej. Dziennikarze pomijali kluczowe fakty, takie jak działalność dłużnika w handlu używanymi wozami strażackimi, co nadawało działaniu komornika zupełnie inny kontekst prawny.

Po emisji reportażu w internecie pojawiło się wiele negatywnych komentarzy i gróźb pod adresem komornika i jego rodziny, co negatywnie wpłynęło na jego odbiór w środowisku lokalnym.

Długotrwałe postępowanie sądowe i zwycięstwo komornika

W obliczu medialnej nagonki i naruszenia dóbr osobistych, komornik Grzegorz B. postanowił dochodzić swoich praw przed sądem. Złożył pozew przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (wydawcy programu) oraz innym mediom, które rozprzestrzeniały nierzetelne informacje, m.in. RMF FM i TTV.

Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z dnia 27 czerwca 2019 roku, zobowiązał (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością oraz redakcję do przeproszenia Grzegorza B., komornika sądowego, za publikację nieprawdziwych i nierzetelnych informacji w materiale „(...)”. Przeprosiny miały być wyemitowane w telewizji (...) oraz umieszczone na stronie internetowej w widocznym formacie przez okres jednego tygodnia, z wytłuszczeniem imienia i nazwiska powoda. Ponadto, sąd zasądził od pozwanej na rzecz komornika kwotę 50 000 złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami.

infografika przedstawiająca chronologię wydarzeń i orzeczeń sądowych

W uzasadnieniu wyroku, sędzia Mariusz Solka szczegółowo wyliczył błędy reporterów, podkreślając, że dziennikarze wybiórczo posługiwali się faktami, dopuścili się wielu przekłamań i naruszyli dobra osobiste komornika. Sąd zaznaczył, że materiał został w dużej części zmanipulowany, a wiele istotnych kwestii nie zostało przekazanych widzom, co wywołało mylne wrażenie, jakoby powód postępował niezgodnie z prawem i niemoralnie. Sędzia wskazał, że zgodnie z przepisami komornik miał prawo zająć wozy strażackie, a mechanik prowadził również komis używanych aut, co mogło uzasadniać obecność pojazdów.

Sąd uznał za nie do obrony przedstawienie komornika jako „przygłupiego” i „pazernego na pieniądze funkcjonariusza”, podczas gdy wykonywał on swoje obowiązki zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Orzeczenie Sądu Okręgowego nie było prawomocne, ale prawnicy reprezentujący komornika podkreślali, że jest to ważne zwycięstwo w walce o rzetelność mediów. Ostatecznie, każda ze spraw przeciwko TVN, RMF FM i TTV zakończyła się pełnym zwycięstwem komornika, a jeden z dziennikarzy RMF FM został prawomocnie uznany za winnego publicznego znieważenia.

Przewodniczący Izby Komorniczej w Szczecinie | Od studenta prawa do komornika

Wnioski i kontekst prawny

Sprawa zajęcia wozów strażackich stała się głośnym przykładem, jak medialny obraz może drastycznie różnić się od rzeczywistego stanu prawnego. Pokazuje ona wagę rzetelności dziennikarskiej i konieczność przedstawiania pełnego kontekstu, a nie tylko sensacyjnych fragmentów. Komornicy sądowi, wykonując często trudne i niepopularne czynności, działają w oparciu o konkretne przepisy prawa, które nie zawsze są intuicyjne dla przeciętnego odbiorcy. Przypadek ten podkreśla, że nawet w sytuacjach wywołujących silne emocje, kluczowe jest oparcie się na faktach i przepisach, a nie na uproszczonych, często krzywdzących narracjach.

tags: #komornik #wozy #strazackie